5 minut czytania • 10.08.2026 14:10
Wiceprezydentka chce wrócić do pracy. Od ponad pół roku nie dostaje pensji
Udostępnij
Beata Stepaniuk-Kuśmierzak, zawieszona w obowiązkach służbowych zastępczyni prezydenta Lublina do spraw kultury, sportu i partycypacji, ponawia próbę zniesienia nałożonego na nią przez prokuratora zawieszenia w pełnieniu obowiązków służbowych. Do sądu trafił jej wniosek w tej sprawie. Śledczy uważają jednak, że jest jeszcze za wcześnie na powrót prezydentki do Ratusza.
Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin
Stepaniuk-Kuśmierzak została zatrzymana przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego 14 stycznia w swoim domu w Lublinie. Miało ono związek ze śledztwem dotyczącym przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wywarcia bezprawnego wpływu na postępowanie o udzielenie zamówienia na organizację „Strefy Kibica Euro 2024” w klubie Playa Marina nad Zalewem Zemborzyckim. Z informacji prokuratury wynika, że wiceprezydentka miała przyjąć korzyść majątkową w postaci kilkunastu biletów typu VIP. Usłyszała zarzut nadużycia funkcji, sprzedajności urzędniczej oraz zakłócenia przetargu.
Wraz z nią zatrzymano dwoje innych urzędników Ratusza – ówczesnego dyrektora Wydziału Sportu Jakuba K. i kierowniczkę z tego wydziału, a także trzech przedsiębiorców z branży eventowej, w tym Jarosława D., który w latach 2024-2025 roku był wspólnikiem spółki Nice View Event. To właśnie ten podmiot złożył najkorzystniejszą ofertę na prowadzenie strefy kibica – za usługę dostał od miasta 49 999,50 złotych.
Bez pensji od siedmiu miesięcy
Stepaniuk-Kuśmierzak boleśnie odczuła skutki zatrzymania – decyzją prokuratora została zawieszona w pełnieniu obowiązków służbowych w Ratuszu. Od stycznia nie przychodzi do pracy, nie pobiera też wynagrodzenia. A to, według zarządzenia prezydenta z 12 stycznia tego roku, wynosi niecałe 21 500 zł. Składa się na nie wynagrodzenie zasadnicze 10 440 zł, dodatek funkcyjny 4 500 zł; dodatek specjalny na okres od 1 stycznia 2026 r. do 31 grudnia 2026 r. – 5 250 zł oraz dodatek za wieloletnią pracę (12 proc. wynagrodzenia zasadniczego) – 1 252 zł. Wiceprezydentka nie pracuje już od prawie siedmiu miesięcy, co oznacza, że przez ten czas nie dostała około 150 tys. zł. W zeszłym roku w Ratuszu zarobiła prawie 269 tys. zł.
Zastępczyni prezydenta Żuka zaraz po zatrzymaniu złożyła zażalenie na zastosowane wobec niej środki zapobiegawcze: oprócz zawieszenia w pracy to także poręczenie majątkowe w wysokości 15 tys. zł oraz zakaz kontaktowania się z określonymi osobami. Jednak w kwietniu Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie oddalił jej skargę i utrzymał w mocy postanowienie prokuratora. – Zawieszenie (w czynnościach służbowych – red.) jest na czas postępowania przygotowawczego, żeby ono mogło przebiegać w sposób prawidłowy. Zawieszenie, czyli brak kontaktu z współpracownikami, niewykonywanie czynności. Zarzut dotyczy działania w sferze publicznej, samorządowej i jest to przestępstwo umyślne. Z punktu widzenia prokuratury uznajemy, że na chwilę obecną to zawieszenie będzie naprawdę zasadne – argumentował wówczas prokurator Bartosz Kołszut z Prokuratury Krajowej.
Wówczas śledztwo prowadziła lubelska delegatura PK, ale w maju postępowanie przeniesiono do krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej. Jak ustaliliśmy, obrońca Stepaniuk-Kuśmierzak mecenas Marek Chołdzyński ponowił zażalenie na środki zapobiegawcze. Tym razem wniosek dotyczy wyłącznie zawieszenia w wykonywaniu czynności służbowych. Trafił już do Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście. – Posiedzenie w przedmiocie rozpatrzenia wniosku sąd wyznaczył na 29 września – informuje nas Magdalena Spisak-Zbroja z biura prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.
Mec. Chołdzyński nie chciał wypowiadać się na ten temat, zasłaniając się tajemnicą postępowania przygotowawczego. Z kolei Beata Stepaniuk-Kuśmierzak nie odbierała od nas telefonu, nie odpowiedziała też na SMS. We wpisie na FB tuż po zatrzymaniu oświadczyła, że „wszystkie działania, które podejmowałam w ramach wykonywanych obowiązków, były zgodne z obowiązującymi przepisami i realizowane w poczuciu odpowiedzialności oraz misji służby na rzecz mieszkanek i mieszkańców Lublina”.
O tym, czy wiceprezydentka będzie mogła wrócić do Ratusza, zdecyduje więc sąd. Wiemy już, jak do jej wniosku podchodzi prokuratura: – Nasze stanowisko jest takie, że zażalenie nie powinno być uwzględnione, a zastosowane środki zapobiegawcze nadal stosowane – mówi Jawnemu Lublinowi prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.
Dyrektor i kurator oświaty idą do sądu
Zatrzymany wraz ze Stepaniuk-Kuśmierzak dyrektor Wydziału Sportu Jakub K. nie jest już pracownikiem Ratusza. Wkrótce po zatrzymaniu prezydent Krzysztof Żuk (KO) podjął decyzję o reorganizacji tej komórki. Stanowisko J. zostało zlikwidowane, a wydział oprócz sportu zajmuje się teraz również sprawami turystki. Jego nowym szefem został Jarosław Daniewski.
Jakub K. co prawda mógł wrócić do pracy, bo prokurator uchylił postanowienie o zawieszeniu go w czynnościach służbowych, ale tam nie było już dla niego miejsca. – Na początku czerwca otrzymałem wypowiedzenie. Obecnie przebywam na urlopie, a mój stosunek pracy z Urzędem Miasta Lublin wygaśnie pod koniec lipca. Jednocześnie z uwagi na to, że nie zgadzam się z argumentacją podaną w wypowiedzeniu, złożyłem w sądzie pozew o przywrócenie do pracy – mówił nam w czerwcu Jakub K. Jak ustaliliśmy, pozew do Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych Sądu Rejonowego Lublin-Zachód w Lublinie wpłynął 22 czerwca.
Do sądu trafił też wniosek lubelskiego kuratora oświaty Tomasza Szabłowskiego, którego CBA w ramach tego samego śledztwa zatrzymało w połowie czerwca. – Z ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymany kurator przekroczył swoje uprawnienia w zakresie reprezentowania Kuratorium Oświaty w Lublinie poprzez zawarcie porozumienia z ustalonym wykonawcą z branży eventowej. Porozumienie to miało na celu wywarcie bezprawnego wpływu na wynik postępowania o udzielenie zamówienia publicznego dotyczącego organizacji uroczystości z okazji 100-lecia Kuratorium Oświaty w Lublinie – informowało wówczas CBA. Okrągły jubileusz lubelskie kuratorium świętowało jesienią 2025 roku.
Podobnie jak wiceprezydentka kurator Szabłowski chce uchylenia zawieszenia w pełnieniu czynności służbowych. Jego zażalenie zostanie rozpatrzone 17 września.

Z radnej na wiceprezydentkę
37-letnia Stepaniuk-Kuśmierzak dwukrotnie była radną Rady Miasta Lublin. W 2019 roku Żuk powołał ją na swoją zastępczynię. W 2024 roku była szefową jego sztabu wyborczego, sama również kandydowała do RM. Po zdobyciu mandatu (uzyskała jeden z lepszych wyników w mieście – 4 270 głosów), zrezygnowała z niego – nie mogła łączyć stanowiska wiceprezydenta z funkcją radnego. Mandat po niej objął Piotr Choduń ze Wspólnego Lublina, obecnie szef klubu radnych prezydenta, który w bezpośrednich wyborach zdobył zbyt mało głosów, by dostać się do rady.
Po zatrzymaniu przez CBA jej obowiązki w Ratuszu przejął prezydent Żuk. Stepaniuk-Kuśmierzak odpowiadała m.in. za sprawy kultury, w tym te dotyczące Europejskiej Stolicy Kultury 2029, kontakty z klubami i związkami sportowymi oraz organizacjami pozarządowymi czy za Budżet Obywatelski.




Nie wierzę w żaden zarzut w stosunku do niej. To uczciwa i kompetentna osoba. A te wszystkie zarzuty to absurd .Może CBA zacznie szukać prawdziwych przestępców.
Psiarze, kiedy zaczniecie sprzątać capiące w upały stawiane klocki na chodnikach przez wasze sierściuchy?
No kiedy?
Walka w ratuszu trwa.
Niech CBA sprawdzi instytucje podległe marszałkowi. Tam większość zapytań tak wygląda.
Nie zdziwiłbym się, gdyby Stjepaniukową podp13przył ktoś od Mefistofallusa. (Nie żeby mi było szkoda tej dewelo-P0dręcznej).
W każdym razie jej rola w r0zw0ju wygląda na zakończoną. „Dziwne”, że przy takich „talentach” wycenianych uprzednio na 21k/m-c nie zdołała sobie znaleźć innej roboty na ryngu pracy, którego, jako lyberałka, była chyba fanką.
@Zyczliwy
CBA znalazło jednego gagatka, ale przewód sądowy ciągnie się już od 6 lat i nie widać końca sprawy.
A skoro dewelo-lala jest taka uczciwa i kompetentna, to chyba nie powinna mieć problemów ze znalezieniem innej posady np. w jakiejś korporacji, które ponoć tak prężnie się rozwijają na terenie R0zwojogrodu?
@Heniek
Chyba Mefistofallus już wygrał tą walkę, m.in. namaszczając nowego Duce w osobie FuLiary.
Tak ogólnie powiem – wiele śmieje się z UA czy kac-apów (tak a propos, to u k-acapów więcej jest korupcji, ale jednooki facet tego nie powie) – u nas taka sama korupcja (tylko przeprowadzana legalnymi sposobami jak miejscami w spółkach, zatrudnianiem rodziny itp).
Tak wygląda polityka polska.
Ale uczciwi nie mają się czego przecież bać.
Nadużycia funkcji i niekompetencja to jest standard po reformie samorządowej – to też ogólnie.
W październiku 2013 roku w Warszawie odbyło się referendum – zarzucano tematy m.in. źle funkcjonująca komunikacja miejska, rosnące ceny biletów, problemy z systemem odbioru odpadów oraz opóźnienia w realizacji strategicznych projektów, takich jak budowa metra czy Mostu Północnego.
Czyli bardzo identycznie co u nas i 13 lat później.
Warszawa od końca lipca zbiera podpisy do referendum. Żukogród jedyne referendum jakiego się doczekał to górkowego, tylko kiedy to było… jeszcze nawet zanim komunikacja miejska w marcu 2020 wymarła…
Proponuję zacząć porządki od sprzątania klocków, które na forum JL stawia piesek dewelorozwoju.
Pozwolę sobie wysunąć sugestię n/t składu zarządu Folwarku Dziadogród na 2029 rok:
główny gubernator: FuLiar
z-ca d/s inwestycji i r0zwoju: Baba w Kasku albo taRyfka.
z-ca d/s kultury i sportu: Człowiek bez Szyi
z-ca d/s oświaty i wychowania: Myszowaty z Jabłonnej (tak jak obecnie)
z-ca d/s społecznych: może być bez zmian
przewodniczący rm: synalek Baby-Jagny
za fulary będzie jeszcze gorzej. Tylko Filipowicz albo Skiba na prezydenta Lublina.
Bardziej żenuj- ącego komentarza usprawiedliwiającego komunikację miejską w niepojętym stanie, nie ma. Niej- aka Barbara Kępińska napisała coś w rodzaju że ludzie idą do Częstochowy i to też jest dobre. Coraz częściej na Facebo- oku iloraz intelig-encji wynosi mniej niż zero- widać to zresztą jak tematyka U A się pojawia. Ksen- ofobia aż huczy.
Żal ludzi otęp – iałych machiną ratuszową
Ten skład to katastrofa. Mam nadzieję że to będzie PIS.
Tak tak wszyscy niewinni, bardzo dobrze zrobili już dawno powinni ją odsunąc tylko wstyd przynosi Lublinowi
Sprawa będzie się ciągnąć do wyborów. Później zostanie umożona jeśli wygra W, tyle w temacie.
Dziwna sprawa. Przy przekrętach w naszym kraju jakieś bileciki VIP do strefy kibica to jest przecież nic nie znacząca drobnostka. Przecież większy przekręt potrafi wykręcić np. doktorek jednego dnia fakturując praco-dyżury w kilku miejscach. Ta Stepaniuk musiała komuś podpaść. Jak na razie ładnie ją zneutralizowali. Formalnie jest niewinna – nie ma przecież wyroku, a nawet jak taki będzie to jakiś symboliczny. No ale jest wyautowana i do ratusza już pewnie nie wróci. Jak jest taką super specjalistką od zarządzania, to powinna znaleźć sobie pracę w sektorze komercyjnym i to za lepsze pieniądze.
Straż Miejska, a może nawet Policja powinna surowo karać właścicieli sierściuchów za:
1. Chodzenie ze szczekającymi stworami bez kagańców.
2. Stawianie przez nich klocków i nie sprzątnie tego, zwłaszcza na chodnikach.
3. Wchodzenie ze sierściuchami do kawiarni i restauracji
Teza neolibu o tym, że 'dobrze wynagradzany urzędnik nie będzie kombinować’ po raz kolejny przegrywa z rzeczywistością.
Maksyma 'w kapitalizmie apetyt rośnie w miarę jedzenia’ pozostaje ponadczasowa i dotyczy to zarówno biurw, jak i samych kapitalistów.
PS. Za komuny maksyma 'apetyt rośnie w miarę jedzenia’ nie miała zastosowania (do czasu przynajmniej), ponieważ dobra dystrybuowane były w systemie nakazowo-rozdzielczym, a tych, którym marzyło się chomikowanie aktywów, trzymały w szachu domiary.
Biurwokracji z czasem przestały się podobać te ograniczenia. Przestał już im wystarczać polonez i szeregówka i marzyły się im lody w Toskanii. Dlatego obalili komunę.
Ale oczywiście Don Kiszot z Czechowa wyznaje całkiem inną wersję historii.
Doktorek za komuny zarabiał może 2-3x więcej niż zwykły robolek i mieszkał najczęściej w szeregówce (po ok. 10 lat pracy, przedtem w zwykłym kurnikowcu) oraz poruszał się polonezem.
Nierzadko dorabiał sobie, wynajmując np.jeden czy kilka pokoi w takiej szeregówce.
Generalnie cieszył się wysoką estymą społeczną.
W kapitalizmie czołowe doktorki mogą sobie kupować taką szeregówkę co pół roku (w praktyce natłuczoną siarę pakują w pustostany ynwestycyjne od deweloperucha) i są częstymi bywalcami salonów porsche, mercedes, bmw, maserati i absolutnie nie do pomyślenia jest dla nich, żeby mogli pracować za mniej.
Ta pazerność sprawia, że zaczynają być postrzegani przez „plebs” jako wyzbyci sumienia materialiści i dlatego preferują mieszkać w willach położonych z dala od miejsc, w których można napotkać „plebs”.
@kdr – słyszałeś, że przy Rondzie Krwiodawców robi się to samo co w 2015 roku przy skrzyżowaniu DMM/Krańcowa?
Co piszą na ten temat Szajsbookowicze?
1) Jaki ku zagajnik, krzaki i chaszcze w których zbierały się menty.
2) Syf i śmiecie tam były i krzaki zero dzew prawdziwych
3) Udostępnij swoje mieszkanie a sam zamieszkaj w lesie. (jedno z moich ulubionych, starodawnych)
4) bardzo dobrze że w końcu te chaszcze zagospodarowano.
5) Był tam nieestetyczny chwastownik, nawet ścieżek tam nie było sensowych. Teraz deweloper kupił teren to buduje.
6) Jaki zagajnik , trochę chwastów krzaków.
7) A ludzie to mają w ziemiankach mieszkać
_
NIESTETY Żukow ma taki właśnie elektorat. NIE ONI są od decydowania co ma być drzewem a co nie!!!
Stalin kiedyś zapytał: „ile dywizji ma Papież?”
Parafrazując: „ile bilbordów jest w stanie postawić Don Kiszot z Czechowa?”.
@donkiszotnaprezydenta
_
Na bilbordy trzeba mieć kasę, wiesz o tym.
Człowiek więcej robi dla następnych pokoleń niż banda nie- uków z ratusza, którzy sami sobie tworzą miejską wyspę ciepła.
Kto weźmie ciężar na zreperowanie Lublina?
Ustawa o samorządzie gminnym (art. 7). Tam czarno na białym stoi, że ochrona środowiska to ich cho- lerny OBOWIĄZEK!!
Nie chodzi o zieleń na płytach stropowych garaży i u sąsiadów w bloku z liczebnością doniczek na parapecie.
Nie pamiętam już, czy Don Orione nabył te „chaszcze” po stawkach ryngowych jako teren desygnowany pod intensyfną zabudowę, czy dopiero po nabyciu Ubogacacz podpisał mu wymagane zmiany.
————————
Dewelo-czirliderki z crapscrapera już podniecone, bo w koncepcji jest jakaś „wieża”. Z tym że ta wieża to miał być chyba biurwowiec, a przecież Ubogacacz już nie będzie w stanie wypełnić takiego molocha swoimi dworzanami, a więc żaden biurwowiec nie powstanie (co najwyżej załatwią kolejną zmianę przeznaczenia na „akademik”).
Oczywiście cfaniak zaczął od stawiania kurnikowców.
Ale spróbujcie też dostrzec dobrą stronę – to będą kolejne bloczydła niszczące popyt na osiedle Górki Disaster Park.
A już całkiem bezczelność jak w upał sierściuch często bez obroży pakuje się z właścicielem do trolejbusu gdy jeszcze jest dużo ludzi.
Smród wtenczas capi niemiłosiernie!
Dosyć takowych praktyk !!!
Tam przy Rondzie Krwiodawców ma być budynek mieszkalny wielorodzinnych A1A2 z usługami w poziomie przyległego terenu, z garażem
podziemnym, z instalacjami wewnętrznymi: wodno-kanalizacyjną, centralnego ogrzewania,
wentylacji, elektryczną i teletechniczną, z instalacjami zewnętrznymi: kanalizacji sanitarnej,
kanalizacji deszczowej ze zbiornikiem retencyjnym, oświetlenia terenu, z zagospodarowaniem
terenu: dojściami, dojazdem, placem zabaw – jako etap I inwestycji wieloetapowej w zespole
budynków mieszkalnych wielorodzinnych A1A2, B1, B2, C1, C2 oraz budynku biurowo-usługowego. Tak mówią papiery. W praktyce może być „akademik”
_
Masz konto na portalu dewelorozwoju shitscarper?
Tia…ustawy mówią też, że w obowiązkach gminy jest:
– Tworzenie zasobu mieszkaniowego:
– Utrzymywanie i pozyskiwanie mieszkań komunalnych przeznaczonych dla osób, których dochody uniemożliwiają samodzielne wynajęcie lub zakup lokali na rynku rynkowym.
– Przydział lokali socjalnych i zamiennych: Zapewnianie mieszkań z zasobu gminnego osobom, które orzeczeniem sądu uzyskały takie prawo (np. w wyniku eksmisji z eks-prawa do lokalu).
– Wspieranie budownictwa społecznego: Współpraca z towarzystwami budownictwa społecznego (TBS/SIM) oraz możliwość tworzenia Społecznych Agencji Najmu (SAN) w celu poszerzenia oferty tanich mieszkań na wynajem.
– Programowanie polityki mieszkaniowej:
– Uchwalanie wieloletnich programów gospodarowania mieszkaniowym zasobem gminy oraz jasne ustalanie kryteriów pierwszeństwa przy przydziale lokali.
——————
Ile komunałek powstało w ciągu 16/25 lat Dewelo-okupacji, szczególnie w udziale % w stosunku do dewelo-kurników? 1%? (Dodajmy, że te ostatnie 300 unitów na Krochmalnej to nie była inicjatywa Duce, ale centralna).
Takie zapisy „prawa” to czysta socjotechnika. Nikt tego nie będzie egzekwować, inaczej niż za komuny, gdzie przychodził konkretny nakaz – np. 3000 nowych kurników spółdzielczych w przyszłym roku, a jak nie wykonasz zadania , to spadasz ze stołka.
Kiedyś chciałem założyć tam konto, żeby móc drażnić uczucia r0zw0jofilów, ale system mnie odrzucił już przy rejestracji. Nie będę się kopać z koniem.
Na tym polega Duch Kapitalizmu.
Nie ma żadnej górnej kwoty zgromadzonych aktywów, która byłaby satysfakcjonująca dla kapitalisty z krwi i kości.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Wszystko domykane bilbordozą.
Różnica jest taka, że Sanacja była biedna (nie mieli kasy). A Lublin 2026 ma kasę (euro-fundusze, podatki, długi). I mimo to wybiera slumsy.
Północno-zachodnie terytoria i dzielnica Za Cukrownią są najbardziej dotknięte r0zw0jem po 2014 r.
Komentuj na TikToku.
Dziękuję za ten tekst. Zastanawiałam się, jak wygląda kwestia jej zarobków po zawieszeniu. Jestem ciekawa, czy sąd ostatecznie przychyli się do wniosku.
Tak, w momencie zakupu terenu plan zagospodarowania przestrzennego dopuszczał już intensywną zabudowę mieszkaniową, choć kluczowe zmiany w tym kierunku zaszły tuż przed sfinalizowaniem transakcji.
## Ewolucja planu zagospodarowania
* Pierwotny plan (2013 rok): Teren ten (tzw. Rogatka Warszawska) był przeznaczony pod wielkopowierzchniowe usługi handlowe, usługi lub oświatę. Ówczesny właściciel (spółka Atrium) planował tam budowę galerii handlowej.
* Przełomowa zmiana (wrzesień 2023 rok): Na wniosek poprzednich inwestorów Rada Miasta Lublin zmieniła plan. Wprowadzono zapisy pozwalające na realizację funkcji mieszkaniowej wielorodzinnej do 49% powierzchni użytkowej całego kompleksu. Dodatkowo zaklasyfikowano ten rejon jako obszar zabudowy śródmiejskiej, co otworzyło drogę do gęstszej i wyższej zabudowy (z mniejszymi wymogami m.in. dla terenów zielonych czy nasłonecznienia). [1, 4, 5]
* Moment zakupu (sierpień 2024 rok): Edward Leńczuk (właściciel Orionu) kupił działkę od Circle K w sierpniu 2024 roku – czyli niemal rok po wejściu w życie tych korzystnych dla deweloperów zmian. [2]
W rezultacie, dzięki uchwale z 2023 roku, deweloper mógł od razu przystąpić do projektowania potężnego kompleksu mieszkalno-usługowego. Powstające tam Osiedle Warszawska 2 obejmie budynki wysokie nawet na 8, 11 czy docelowo kilkanaście kondygnacji, mieszczące setki mieszkań oraz rozbudowaną strefę biurową.
—————–
Krótko mówiąc: tym razem zastosowano prawdopodobnie inną, bardziej wyrafinowaną metodę dewelo-ubogacania. W tym przypadku zmiana z usług pod kurnikarstwo została dokonana przed zakupem, a nie po, jak np. w kejsie GCz. Można jednak podejrzewać, że ta zmiana została uchwalona dopiero, kiedy Don Orione wyraził zainteresowanie i POD WARUNKIEM, że to On nabędzie teren. Inaczej mówiąc, jeśli ktoś inny próbowałby się wtrącić pomiędzy wódkę a zakąskę, zmiany planu by nie było, a sprzedawca został o tym w jakiś sposób poinformowany i było to częścią dealu zawartego w zaciszu gabinetów.
[To są oczywiście tylko moje złośliwe domysły nie poparte żadnymi dowodami. Nie jest znana kwota, którą Don Orione płacił z metra parceli, a więc nie jest dostępna baza, na podstawie której można by obiektywnie ocenić Współczynnik Ubogacenia – inaczej niż w przypadku GCz, gdzie wiadomo, że WU wyniósł ok. 1000%.]
Wracam z Warszawskiej to widziałem że już buldożery stoją i wykopy są. Oczywiście jest bilbord Impero na kamienicy, tam gdzie w tamtym roku internetował Jawny Lublin. Tej przy RKrwiodawców.
PS. Więcej motocykli jedzie Racławickimi zamiast autobusów. Lublin miasto motocykli
Tradycja ubogacania Dona Orione przez rathaus zaczęła się co najmniej w 2008 r., a więc jeszcze zanim na tronie zasiadł Dewelo-Duce (być może znacznie wcześniej – w czasie słynnych podwójnych planów zagospodarowania na Ponikwodzie, ale tego już mi się nie chciało badać).
Chodzi oczywiście o budowę przedłużenia JP2 – autostrady śródmiejskiej, która nie spełniała żadnej innej funkcji jak tylko skomunikowanie okolicznych banków ziemi. (Nawet obecnie praktycznie nie stwierdza się tam ruchu tranzytowego np. tirów).
Don Orione miał wystarczająco dużo hektarów w tej okolicy, żeby postawić prawie 1000 kurników. W owych czasach średni zarobek z kurnika wynosił 100 000 (w szczycie bańki 2023-24 ok. 200 000), czyli cfaniak zarobił ok. 100 mln – ok. 2 x więcej, niż kosztowała ww. autostrada.
Te komentarze to jak czytać relacje z psychiatryka, co tutaj się dzieje w ogóle…
Klasykiem :(
„Między budynkami powstaną place zabaw i przestrzenie rekreacyjne, osłonięte rosnącymi w donicach drzewami. ” – cytat za stroną inwestora.
Musiałoby być jednak nie 36-38 stopni (koniec czerwca, początek sierpnia), a ponad 48 stopni, żeby skończyć z tym dzia dostwem raz na zawsze. Cytując Kroniki Dewelorozwoju z 11 kwietnia 2025 r. „Drzewa pakowane w doniczkach są najlepsze dla r0zw0ju, ponieważ ten sposób „zazieleniania” Dziadogrodu daje gwarancję, że zaprzyjaźniony kapitalista będzie mieć regularne źródło zarobku przy corocznej wymianie „wkładu”.”
A co to się stanęło mówi kierwinski i hutuman tigerek patrząc rosyjską rakietę w Polsce.
Właściciele sierściuchów!
Jak wychodzicie z samego rana ze swoimi ciapciakami to zawiązujcie im paszcze by szczekały!
Normalni chcą spać w spokoju !