6 minut czytania • 13.01.2026 16:40
W tym roku też nic z tego nie będzie. Na co zabrakło pieniędzy w budżecie miasta
Udostępnij
Zamiast dofinansowania do budowy nowego stadionu żużlowego, będzie kredyt na remont obecnego. Biurowiec dla Urzędu Miasta? Nadal w sferze planów. Nowa szkoła na Ponikwodzie? Najwcześniej pod koniec dekady. Sprawdzamy, na co w tym roku nie ma pieniędzy w miejskiej kasie.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
Generalnie mieszkańcy nie interesują się finansami miasta. Z badania Unii Metropolii Polskich, przeprowadzonego w 12 największych polskich miastach, wynika, że zaledwie 11 proc. społeczeństwa śledzi lub samodzielnie wyszukuje takie informacje. Co piąta osoba przyznała, że w ogóle jej to nie interesuje. – Ja bym nie szukała akurat takich informacji, bo myślę, że to, co się słyszy w ogólnie dostępnych programach. I to mi to wystarcza – powiedziała jedna z badanych mieszkanek Lublina.
„W przyszłym roku miasto planuje kontynuować rozpoczęte inwestycje, przygotowywać się do nowych, w tym do budowy infrastruktury sportowej oraz utrzymać wysoki poziom finansowania edukacji” – możemy przeczytać w grudniowym numerze gazety wydawanej przez lubelski Ratusz (druk i dystrybucja tego wydawnictwa kosztuje 370 tys. zł rocznie). A cytowany tam prezydent Krzysztof Żuk zapewnia: – Budżet na 2026 rok przygotowaliśmy w sposób odpowiedzialny. (…) Równolegle utrzymujemy wysoką jakość usług publicznych w trosce o dobrze funkcjonujące miasto.
A czego nie przeczytamy na łamach Lublin.eu? M.in. o deficycie budżetowym w 2026 na poziomie 162,7 mln zł i długu miasta, który urośnie do 2,7 mld. zł. Nie przeczytamy też o tym, na co pieniędzy w tym roku zabraknie. A ta lista wcale nie jest krótka.
W zasadzie moglibyśmy przepisać zeszłoroczny tekst, w którym omawialiśmy inwestycje, na które zabrakło pieniędzy w 2025 roku >>Na to znowu zabrakło pieniędzy. Lepiej wynajmować niż budować?<< W 2026 nic w tych tematach się nie zmieni.
Biurowiec dla urzędu: Nie zapominamy, ale go nie budujemy
W marcu 2020 r. rada miasta na wniosek prezydenta podjęła uchwałę w sprawie emisji obligacji przychodowych, z których 80 mln zł miało zostać przeznaczone na budowę biurowca przy ul. Leszczyńskiego. Ówczesny plan zakładał, że stary gmach miał zostać wyburzony, a nowy ukończony do końca 2023 roku. Nic się jednak nie wydarzyło. Dwa lata później, 8 września 2022 r., Rada Miasta zdecydowała o wykreśleniu inwestycji z Wieloletniej Prognozy Finansowej, a pieniądze z obligacji przekierowała na inne inwestycje: przebudowę układu drogowego w północno-zachodnich dzielnicach Lublina, Dworzec Metropolitalny czy rozbudowę ul. Raszyńskiej.
– Jeśli chodzi o budynek dla urzędu miasta to nie zrezygnowaliśmy. Mamy dwie lokalizacje, dla których stosowne analizy przeprowadziliśmy bądź przygotowujemy wstępną dokumentację. Choć jeszcze raz podkreślam, że na to środków europejskich nie ma – mówił w listopadzie ub. roku Prezydent Krzysztof Żuk.
W budżecie Lublina na rok 2026 planów budowy biurowca nie ma. Chociaż co miesiąc Urząd Miasta Lublin wydaje ok. 900 tys. zł na wynajem biur. Wydział Spraw Administracyjnych, Urząd Stanu Cywilnego, Wydział Zdrowia i Profilaktyki oraz Biuro Obsługi Inwestorów, które na początku 2020 roku wyprowadziły się z ul. Leszczyńskiego, przestrzeń biurową wynajmują – w budynku przy ul. Spokojnej 2 – od spółki Orion Edwarda Leńczuka.
Stadion żużlowy: Zamiast budowy nowego, będzie kredyt na remont starego
Jeszcze w listopadzie 2024 wiceprezydent Tomasz Fulara (Wspólny Lublin) w wywiadzie dla Kuriera Lubelskiego kreślił ambitne wizje, a nawet podawał konkretne daty – nowy stadion miał być gotowy w latach 2028-2029. – W momencie gdy otrzymamy dokumentację hali wielofunkcyjnej, to wówczas będziemy szukać rozwiązań. Potencjalnych możliwości jest wiele. Lublin jako Europejska Stolica Kultury 2029 czy pretendowanie Polski do roli gospodarza letnich igrzysk olimpijskich, daje dużo możliwości – mówił wtedy.
Jednak w zeszłym roku lubelski ratusz definitywnie wycofał się z planów budowy „wielofunkcyjnej hali sportowej z funkcją żużlową”, którą planował postawić za 307 mln zł na terenie po byłym Lubelskim Klubie Jeździeckim. Zamiast budowy nowego stadionu, zdecydowano o przebudowie istniejącego. Kwotę tej inwestycji oszacowano na 83 mln zł.
Ale w listopadzie zaszły kolejne zmiany. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej miasta wykreślono środki na remont stadionu przy Al. Zygmuntowskich. Zadanie przekazano do realizacji miejskiej spółce MOSiR, argumentując to możliwością odzyskania podatku VAT. Zmieniło się też źródło finansowania. Już nie budżet miasta, a kredyt.
– Finansowanie jest po stronie spółki, więc spółka zaciągnie kredyt i z tego kredytu będzie realizowana przebudowa – przyznał nam w listopadzie prezes Maciej Wątróbka. Jak zastrzegł, ostateczny koszt modernizacji będzie znany po rozstrzygnięciu przetargu. – Będzie to uzależnione od powstania programu funkcjonalno-użytkowego. Ten dokument określi wszystkie parametry i dane potrzebne do ogłoszenia przetargu.
Przedłużenie ulicy Zelwerowicza: Będzie, ale jeszcze nie teraz
W planach przyszłorocznych wydatków początkowo w ogóle nie znalazła się budowa drogi Zelwerowicza – Bukszpanowa. – Ulica Sławinkowska i Willowa obsługuje cały rejon gminy Konopnicy. Także Niemce, bo wszyscy, którzy mieszkają wokół, przyjeżdżają do Lublina tylko i wyłącznie tą ulicą, nie korzystając z obwodnicy (…) Nawet dzisiaj, jadąc do Ratusza, zdziwiona byłam, że w kierunku Botanika, pojazdy stały od wiaduktu do skrzyżowania z ulicą Poligonową (…) – narzekała podczas listopadowej sesji Rady Miasta radna Jadwiga Mach. W gminie Niemce mieszka radna Monika Kwiatkowska, ale według naszej wiedzy, ona akurat dojeżdża do miasta korzystając z obwodnicy.
W grudniu prezydent uzupełnił projekt budżetu o tę inwestycję, ale na rok 2026 przeznaczył jedynie 4 mln zł. Dopiero w latach 2027 i 2028 ma się znaleźć po 25 mln zł na budowę tej ulicy.
Ul. Dekutowskiego
Podczas listopadowej sesji rady miasta prezydent Krzysztof Żuk wyjaśniał, że inwestycja ta „czeka na decyzję”, ponieważ miasto wciąż prowadzi negocjacje z Ministerstwem Obrony Narodowej w sprawie partycypacji w kosztach, a źródło finansowania pozostaje nieokreślone. Wygląda na to, że jeszcze poczeka.
Sieci na ul. Dzierżawnej
Mieszkańcy ul. Dzierżawnej będą musieli jeszcze poczekać na podpięcie do miejskiej sieci wodociągowej i kanalizacji. Inwestycja mająca zapobiegać zalewaniu posesji, obejmująca m.in. tę ulicę, nie uzyskała poparcia radnych.
Choć z Dzierżawnej na Stare Miasto jest tylko 3 km to do tej ulicy nigdy nie została doprowadzona sieć miejskich wodociągów i kanalizacji. W efekcie część mieszkańców nadal nie ma w domach toalety ani bieżącej wody, a po obfitych opadach deszczu droga zamienia się w potok.
Chaos reklamowy
W tym roku będziemy obchodzić okrągłą, dziesiątą rocznicę prezentacji projektu uchwały krajobrazowej. To dokument, który z jednej strony pozwala uregulować zasady umieszczania reklam, z drugiej – pobierać opłaty za ich ekspozycję, nawet na prywatnych działkach. – Zależy nam na uporządkowaniu przestrzeni miejskiej, w szczególności Śródmieścia i Starego Miasta, które są wizytówką Lublina – zapewniał dekadę temu prezydent Żuk.
Tymczasem za ład przestrzenny w mieście zabrała się Fundacja Wolności (wydawca Jawnego Lublina.), która zgłosiła do urzędu już ponad 50 billboardów i banerów, powieszonych bez wymaganej zgody.
Inwestycje „zapomniane”
Są też inwestycje dawno zapomniane, takie jak przebudowa ul. Pogodnej (w 2024 nawet została wpisana do budżetu, ale w trakcie roku z niego wykreślona), kompleksowy remont ul. Głębokiej, czy budowa basenu na Tatarach (Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie budowy basenu jeszcze w 2014 roku).
Na asfaltową jezdnię czekają mieszkańcy ul. Kleopatry. O budowę drogi starają się od kilku lat. Prezydent odrzucił wniosek budżetowy w tej sprawie, uzasadniając to brakiem źródeł finansowania.
Za to wreszcie ruszy budowa szkoły, przedszkola i żłobka przy ul. Majerankowej, do której Ratusz przymierza się od 2016 roku. W tym roku urząd zamierza wydać na ten cel 850 tys. zł, w przyszłym 1,2 mln zł. Konkretne pieniądze mają się pojawić dopiero w latach 2028-2030. Do tego czasu dzieci z Ponikwody mogą korzystać z przedszkola, które od września 2020 r. urząd wynajmuje od spółki deweloperskiej DomLublin Mariusza Wlaszczyka. Za obiekt dla 125 dzieci zlokalizowany przy ul. Dożynkowej w 2024 roku zapłaciliśmy 2,9 mln zł. Umowa najmu obowiązuje do 2030 roku.
Na zdjęciu: Ulica Dekutowskiego czeka na zapowiadane przedłużenie. Wizualizacja stadionu żużlowego po remoncie oraz wizualizacja nowego biurowca dla urzędu miasta. Fot. Jawny Lublin/mat. prasowe UM Lublin




Chyba nie nabraliście się na serial o budowie nowego biurwowca miejskiego dla gnid ratuszowych.
————
Scenariusz napisany przez bandę w reżyserii Ubogacacza z Jakubowic od początku zakładał sprzedaż parceli przy Leszczyńskiego dewelo-pijawce, a następnie prawdopodobnie kolejną umowę najmu na 10 lat po podwójnych stawkach rynkowych jeszcze zanim wytyP0wana pijawka wbije łopatę pod prywatny obiekt (remake filmu ze Spokojnej 2), albo w planie B pójdzie pod apartamĘtowiec – zależy, co bardziej podpasuje Loży.
I z tego co mi wiadomo, ta parcela jest przygotowywana do sprzedaży.
————
Ludzie zorientowani w temacie jak działają dewelo-rabusie już w momencie, kiedy Ubogacacz przeniósł biurwy z wymagającego jedynie podstawowego remontu (takiego, który przeszedł obiekt przy Wieniawskiej za „wsamraśnego” Pruszona) budynku przy Leszczyńskiego do obiektu firmy Geszeft Jak Ta Lala, przewidzieli dokładnie, że będzie to kolejny akt ogołocenia gminy z majątku (zniszczenia całkowicie użytecznego budynku) celem napchania kabzy zaprzyjaźnionym kapitalistom.
Bandzie nie chciało się nawet opracować porządnych wizek tego wyimagi_nowego biurwowca. Bo i po co, skoro elektorat łyka opowieści o r0zwoju jak wygłodniałe pelikany?
Na pocieszenie można wyobrazić sobie miny fanatyków kręcących się motorków po tym, jak Szalikowiec z Jakubowic oraz Fu!Liar ich „zdradzili”, najpierw przez porzucenie planu nowego K0lesioseum z funkcją dewelo-ubogacania, a następnie poprzez odwlekanie remontu obecnego przy Zygmuntowskich.
————-
Czy po tym dotrze do nich, że dla cfaniaków prowadzony przez nich Czarny Cyrk był tylko bazą do robienia dewelo-geszeftów i że kiedy doszli do słusznego wniosku, że projekt budowy 10 „akademików” w miejscu obecnego K0lesioseum stał się niewypałem z uwagi na przesycenie rynku, cała akcja została odwołana?
————-
I w świetle tego nie mają już interesu, żeby podkręcać dalej hajpa na żużel, który będzie teraz wygaszany, bo cfaniaki będą szukać innych, dostosowanych do nowych realiów sposobów na łupienie Folwarku.
Brawo Kraków.
Koniec z darciem ryja na cały regulator na głośnomówiącym w pojazdach komunikacji miejskiej. Koniec z graniem na instrumentach w autobusach i słuchania muzyki bez słuchawek. Kara 200 zł, jak ktoś nie będzie przestrzegał.
W Lublinie też taki zakaz powinien wejść, bo ludzie nie potrafią uszanować że nie każdy ma ochotę słuchania głupot
http://www.onet.pl/informacje/krakowdlawas/rewolucja-w-komunikacji-koniec-z-glosnymi-rozmowami-przez-telefon/m5c7x20,0666d3f1
Dlaczego postulat wielu mieszkańców nie przeszedł. Otóż zwiększenie częstotliwości busów do Biłgoraju na DW835. Wielu z nich ma tak ojcowiznę i nią na auta. To co – może mają dymać pieszkom ?
A może chodzi by ukryć wyrezanie drzew w połowie drogi czyli na wysokości Wysokiego ? Nie można tego wykluczyć
A kiedy nastąpi zapowiadany już 15 lat temu remont ul. Kunickiego Panie Prezydencie?
Już teraz przez Zelwerowicza jeździ tylko linia 47. Jak wydłużą, to za wiele się nie zmieni. Podobnie będzie z ewentualnym wydłużeniem Dekutowskiego.
W ubiegłym roku skończyli przebudowę ulicy Zorza i nadal po niej jeździ tylko jedna linia – 73.
Abramowicką rozszerzyli, wycięli w styczniu 2018 roku bardzo dużo drzew lublin.tvp.pl/35719891/przebudowa-ulicy-abramowickiej-trwa-wycinka-drzew – linia 17 jest jedyną linią, która przecina cały odcinek ulicy. Większość linii kończy trasę na „starszej” pętli w pobliżu Makowej. Kiedyś Abramowicką jeździło jeszcze 27.