7 minut czytania • 06.07.2025 10:57
W MPK Lublin stabilnie – 44 mln zł straty. Podatnicy dorzucili do spółki już ponad 200 mln zł
Udostępnij
Miasto pompuje co roku w MPK Lublin potężne miliony, ale to nadal za mało. Rok 2024 miejska spółka zamknęła startą wynoszącą ponad 44 mln złotych.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
„Komunikacja miejska w Lublinie ogólnie jest oceniana jako dobra, choć pojawiają się pewne uwagi. Miasto otrzymało wyróżnienia za zrównoważoną mobilność i rozwój płatności bezgotówkowych. Z drugiej strony, niektórzy pasażerowie wskazują na problemy z punktualnością i częstotliwością kursowania, szczególnie po zmianach wprowadzonych w komunikacji” – to nie są zdania z ratuszowego komunikatu, ale informacja wygenerowana przez sztuczną inteligencję Google, gdy pytamy ją o ocenę stanu komunikacji miejskiej w Lublinie.
Żarty na bok – choć o krytycznych głosach pasażerów na łamach Jawnego Lublina pisaliśmy wielokrotnie. Przejdźmy do realnych dokumentów i konkretnych danych, czyli rocznego raportu z działalności MPK Lublin. Można powiedzieć, że jest lepiej, bo 2023 rok MPK Lublin zamknęło rekordową stratą wynoszącą prawie 58 mln złotych, a rok 2024 to „tylko” minus 44,4 mln zł. Tak wynika z opublikowanego właśnie sprawozdania miejskiej spółki, głównego przewoźnika w komunikacji publicznej w Lublinie. 44 mln zł pod kreską to wciąż dużo, zwłaszcza jak zestawi się z danymi z poprzednich lat. W 2022 roku strata wyniosła 35,8 mln zł, ale wcześniej MPK potrafiło zakończyć rok na plusie: w 2020 było to 0,5 mln zł zysku, a w 2021 roku nawet 3,1 mln zł.
Prezes został zastępcą prezydenta
Mówiąc o ubiegłym roku, nie sposób nie wspomnieć o zmianach personalnych. W czerwcu Tomasz Fulara (317,6 tys. zł zarobione w MPK w 2024 roku i 140 tys. zł w Urzędzie Miasta) ze Wspólnego Lublina został odwołany ze stanowiska prezesa MPK i został zastępcą prezydenta Lublina. Jego fotel w firmie zajął dotychczasowy wiceprezes – Bogdan Kołciuk (303,7 tys. zł rocznych zarobków). Z kolei dotychczasowe stanowisko Kołciuka objął Dariusz Tomasik, dyrektor biura zarządu i promocji w firmie. Fulara z MPK jednak się definitywnie nie rozstał, bo tuż po odejściu został przewodniczącym Rady Nadzorczej spółki (wcześniej był jej członkiem).
Kołciuk, obejmując stanowisko, musiał zmierzyć się z kilkoma poważnymi wyzwaniami. We wrześniu wszedł w życie ostatni etap komunikacyjnej rewolucji, jakiej Lublin nie widział od dekad. I wielu mieszkańców miasta wcale nie było z tego zadowolonych. Słali skargi za skargą, choć to nie MPK jest organizatorem miejskiej komunikacji, tylko Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, to pasażerowie często za kryzys obwiniali właśnie przewozową spółkę. A ta nie była bez winy. Właśnie jesienią mocno uwidocznił się poważny kłopot MPK – brak kierowców. Autobusy i trolejbusy nie przyjeżdżały na przystanki, bo nie miał ich kto prowadzić.
Obecnie w MPK pracuje 1311 osób, w tym 699 kierowców – 486 autobusowych i 213 trolejbusowych. – Na ten moment sytuacja jest stabilna, ale cały czas rekrutujemy osoby posiadające wymagane kwalifikacje (prawo jazdy kat. D oraz kurs kwalifikacji wstępnej). Po wakacjach ruszą też bezpłatne szkolenia w zawodzie kierowcy autobusu/trolejbusu – informuje Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa miejskiej spółki. Raport za ubiegły rok pokazuje, że MPK faktycznie kłopoty kadrowe. Najgorzej było w styczniu, gdy obsadzone były 622 etaty kierowców. Do końca 2024 r. przybyło ponad 41 etatów.
„Zwiększenie zatrudnienia w grupie kierowców w znaczący sposób przyczyniło się do zmniejszenia ilości godzi nadliczbowych. W okresie trzech pierwszych kwartałów średnia miesięczna ilość godzin nadliczbowych wynosiła 11,5 tys., a w IV kwartale spadła do 8,9 tys. godz./miesiąc” – czytamy w sprawozdaniu.
Mniej nadgodzin oznacza niższe wypłaty dla kierowców. Ale w ostatecznym rozrachunku rok do roku pensje w MPK wzrosły o ponad 20 proc., do średnio 7 657 zł. Jednym z powodów jest właśnie to, że kierowcy musieli pracować więcej. Do tego trzeba jeszcze dorzucić podnoszenie płacy minimalnej i podwyżki spowodowane presją inflacyjną. A pensje to aż 44,29 proc. wszystkich kosztów MPK Lublin.
Skoro jesteśmy przy pieniądzach, to od miasta – za to, że przewozi pasażerów – MPK dostało 211,5 mln zł. Popłynęło także kolejne niemal 12 mln zł jako dokapitalizowanie spółki. Jednak to wciąż dużo za mało, bo jak zestawić koszty z wynagrodzeniem to w 2024 roku zabrakło niemal 34,2 mln złotych. Właśnie tyle Ratusz musiałby dołożyć, żeby MPK na organizowaniu transportu zbiorowego wyszło na zero.
W tym roku z portfeli podatników popłyną do spółki jeszcze większe pieniądze: 195 mln zł plus 75 mln zł dokapitalizowania – łącznie o 32 mln zł więcej niż w 2024 roku.




Rower miejski też na minusie
Ale codzienne dowożenie ludzi do pracy i szkół to nie jedyna działalność miejskiej spółki. Prowadzi stację kontroli pojazdów, szkoli kierowców, zarządza Strefą Płatnego Parkowania (SPP), na zlecenie miasta dowozi osoby niepełnosprawne i jest operatorem Lubelskiego Roweru Miejskiego (LRM). Całą SPP spółka przejęła w maju ubiegłego roku, a rowerami zarządza od jesieni 2022 roku. Chodziło o to, żeby miasto za usługi płaciło swojej spółce, a nie zewnętrznej firmie. Ale system miejskiego roweru wcale nie daje MPK zarobić. Choć cała działalność dodatkowa przyniosła 16,2 mln zł przychodów oraz 166 tys. zł zysku, to z przewożenia niepełnosprawnych i obsługi LRM była strata w wysokości 932,2 tys. złotych.
– Obecnie do obsługi systemu LRM zatrudniamy 16 osób, ośmiu serwisantów i osiem osób obsługuje infolinię – wylicza Weronika Opasiak..
W tym roku z miejskiej kasy MPK ma dostać na:
- Przewóz osób z niepełnosprawnościami – 3,8 mln zł,
- Strefa Płatnego Parkowania – 3 mln zł,
- Lubelski Rower Miejski – 1,5 mln zł.
Wróćmy do działalności głównej – czyli wożenia ludzi miejską komunikacją. Miasto może dokładać do wozokilometrów, ale to i tak nie wystarczy. Na początku 2024 r. stawka wynosiła 9,53 zł za przejechany wzkm dla autobusów i 12,22 zł dla trolejbusów. W połowie roku kwoty dopłat wzrosły – do 12,81 zł w przypadku autobusów i 18,79 zł dla trolejbusów. „Dzięki zmianie stawek wysokości wynagrodzenia otrzymanego w ciągu roku w znacznym stopniu udało się zbliżyć do kosztów poniesionych w trakcie roku. Ostatecznie wyniosły one: dla trakcji trolejbusowej 20,06 zł/wzkm, dla trakcji autobusowej 14,06 zł/wzkm” – podaje MPK w swoim sprawozdaniu.
Nowa zajezdnia przy Głuskiej
Przy ulicy Nałęczowskiej, gdzie dziś góruje szklany wieżowiec (Centrum Zana) jeszcze 10 lat temu była zajezdnia MPK. Teren został jednak sprzedany deweloperowi, a przewozowa spółka urządziła swoją nową bazę operacyjną przy ul. Grygowej. Były plany (i nadal są), żeby powstała jeszcze jedna zajezdnia – przy ul. Głuskiej. Dekadę temu MPK kupiło od Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Lubartów działkę i postanowiło tam urządzić zajezdnię. Ulokowanie tu drugiej bazy pozwoliłoby rocznie zaoszczędzić ok. pół miliona złotych (jak wyliczono kilka lat temu).
Ale przez lata niewiele się w tej sprawie wydarzyło. W 2022 r. zostały wyburzone stare i niepotrzebne budynki, ale zajezdni wciąż nie ma. Teraz ma się to zmienić. – Prace przy budowie nowej zajezdni przy ul. Głuskiej powinny zakończyć się do grudnia 2026 r. Przewidujemy, że zostanie uruchomiona na początku 2027 roku – informuje rzeczniczka MPK. I dodaje: – Obecnie przygotowywane jest postępowanie przetargowe.
Częściowo zostanie to sfinansowane z funduszy unijnych. Na odnowienie taboru i właśnie na zajezdnię spółka dostała łącznie 55,8 mln zł (cały projekt opiewa na niemal 81 mln zł), a dofinansowanie na urządzenie na nowo działki przy ul. Głuskiej wynosi 8,1 mln zł. – Docelowo powstanie tam minizajezdnia trolejbusowa, gdzie będzie stacjonować ok. 30 pojazdów – dodaje Opasiak.
Coś kupić, coś sprzedać
Na początku lipca MPK ogłosiło, że ma na sprzedaż cztery trolejbusy Solaris Trollino 12S z 2011 i 2012 roku. Cena wywoławcza takiego pojazdu to 66-68 tys. zł. Jednocześnie MPK kupuje nowe . Pod koniec czerwca spółka podpisała umowę na dostawę 20 hybrydowych przegubowców. Ma je dostarczyć Solaris Bus & Coach, za co otrzyma 72,5 mln zł brutto.
Także w czerwcu spółka ogłosiła przetarg na zakup dziewięciu przegubowych autobusów hybrydowych. A w maju zaczęło się postępowanie na dostawę 20 trolejbusów. Już wiadomo, że o zamówienie starają się dwie firmy. To polski Solaris i turecka Bozankaya. Pierwsza oferta opiewa na 68,8 mln zł, a druga – 81,5 mln złotych. W budżecie MPK na te zakupy przeznaczono 68,8 mln złotych.
Z kolei w maju została podpisana umowa z firmą Arthur Bus na dostawę 20 autobusów wodorowych. Koszt to 64 mln zł, a cała kwota pochodzi z dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Na zdjęciu: Pasażerowie często skarżą się na punktualność i częstotliwość kursowania pojazdów MPK Lublin Fot. Sławomir Skomra)





300k rocznie to typowe wynagrodzenie dla synekurzystów skutecznie zaorywajacych zbiorkom w Dziadogrodzie i dla innych czołowych funkcjonariuszy r0zw0ju.
——————
Bonusem skutecznego zaorywania empeka może być wejście na wyższy poziom w ramach hierarchii dewelo-bandy, czego przykładem jest kariera pana F00Liar, który wkrótce (za 4 lata), P0 latach wytężonej pracy nad gnojeniem kierowców i pasażerów, przejmie funkcję Głównego Ekonoma na Folwarku Dziadogród.
——————
Czy wtedy jego zarobki roczne równe zyskowi ze sprzedaży 1,5 dewelo-kurnika oraz zaproszenia na zgrupowania Klubu dewelo-narciarskiego w Dolomitach okażą się wystarczające, żeby zaspokoić ambicje tego przebojowego kamerdynera kapitalistów?
—————–
Można spojrzeć na przykład Dewelo-Duce: ponad 20 lat „pracy” z zarobkami typu ~5+ średnich krajowych, a deklarowany stan majątkowy to 1szt. auto-czołg i 1 szt. kurnik na kredyt :D
Jeszcze dodam coś w/s klibajtowego tytułu (’Podatnicy dorzucili do spółki ponad 200 mln zł’)
———————
Z tego co się orientuję, nie istnieje cywilizowany zbiorkom, który zarabia na siebie.
Jest to usługa publiczna dotowana po to, aby „plebs” mógł dojechać do roboty/szkoły w miarę tanio i aby uniknąć klimatów jak z Dhaki.
——————–
200 mln przez ileś tam lat na rzecz robienia setek mln pasażero-km to kwota porównywalna z tym, co gmina Dziadogród wydaje na sponsorowanie aeroP0rtu, który absolutnie nie służy esencjonalnym potrzebom miasta. Albo 340 mln też „od podatników” na dworzec dziadoP0litalny, który de facto wręcz pogorszył warunki komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Dlatego nie uważam za stosowne epatowanie stratami jak w tytule.
——————-
Co więcej – dotacje należałoby wręcz zwiększyć, z tym że miałoby to sens tylko wówczas, kiedy filozofia spółek od zbiorkomu zostałaby zorientowana na organizację efektywnego, szybkiego i konkurencyjnego względem poruszania się autem prywatnym transportu, a nie na oddawanie pola gry cfaniakom od para-taxi i na działania pr-owe typu zakupy plebsowozów na wodór.
𝘒𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘳𝘻 𝘤𝘻𝘦𝘬𝘢 𝘯𝘢 𝘻𝘢𝘵𝘸𝘪𝘦𝘳𝘥𝘻𝘦𝘯𝘪𝘦. 𝘛𝘰 𝘫𝘦𝘴𝘵 𝘱𝘰𝘥𝘨𝘭𝘢̨𝘥 𝘬𝘰𝘮𝘦𝘯𝘵𝘢𝘳𝘻𝘢, 𝘬𝘵𝘰́𝘳𝘺 𝘣𝘦̨𝘥𝘻𝘪𝘦 𝘸𝘪𝘥𝘰𝘤𝘻𝘯𝘺 𝘱𝘰 𝘫𝘦𝘨𝘰 𝘻𝘢𝘵𝘸𝘪𝘦𝘳𝘥𝘻𝘦𝘯𝘪𝘶 𝘻𝘢 𝘬𝘪𝘭𝘬𝘢𝘯𝘢𝘴́𝘤𝘪𝘦 𝘨𝘰𝘥𝘻𝘪𝘯.
_
„„Komunikacja miejska w Lublinie ogólnie jest oceniana jako dobra, choć pojawiają się pewne uwagi. Miasto otrzymało wyróżnienia za zrównoważoną mobilność i rozwój płatności bezgotówkowych. Z drugiej strony, niektórzy pasażerowie wskazują na problemy z punktualnością i częstotliwością kursowania, szczególnie po zmianach wprowadzonych w komunikacji” – to nie są zdania z ratuszowego komunikatu, ale informacja wygenerowana przez sztuczną inteligencję Google”
______
A moja sztuczna inteligencja nie jest sztuczna, a wręcz ludzka – generuje to, co myśli większość Żukowian, tylko trzeba umieć z niej korzystać:
.
„To, co się odpie🔴dala w tej pseudo-komunikacji miejskiej, to jest jakiś j🔴any kabaret. Sto lat planują „rewolucję taborową”, a efektem końcowym jest to, że dalej jeździsz jak śledź w puszce – tylko za większe pieniądze i z większym stresem. Nawet jak kupią nowe autobusy, to i tak rozkład tak poszatkują, że i tak zostaniesz na przystanku jak ten idiota, bo kurs będzie za godzinę. Ale co tam, na fejsie propagandowe pie🔴lenie o „lepszej jakości usług” – w sam raz dla gawiedzi, co to uwierzy we wszystko, jak ładnie oprawisz w tabelki.”
.
Do rzeczy:
Od kiedy komunikacja miejska zarabia na siebie? Nigdy i nigdzie nie zarabia. Komunikacja ma służyć ludziom, nie zyskom.
🔴 Zablokowane dodawanie zdjęć w komentarzach na profilu ZDiTM – no ja pjerdolę – pewnie dlatego, bo zaczęli im wklejać screeny dawnych rozkładów – 151 co 6-8 minut z 2019 roku.
Cała ta polityka to jeden wielki żart. Bolt powinien założyć w Lublinie komunikację miejską, aby wyprzeć tą miastową. Co z tego że ci miasto wykupi nowe autobusy, jak masz większe dziadostwo w jeżdżeniu. Nikczemna propaganda pod zasięgi, a plebs to łyknie. Tak, kierowca człowiek jak każdy inny i też chce odpocząć i ma prawo do urlopu, ale to nie znaczy że reszta ma się teleportować.
👎 Komunikacja miejska w Lublinie nie tylko jest nieskuteczna, opóźniona i absurdalna, ale do tego jeszcze brudna (zwłaszcza w zimie). A jak ktoś się skarży, to ratusz ma na to odpowiedź: „To przypadki jednostkowe”, „Nie przesadzajcie”, „Nie mamy pieniędzy”.
👎 W normalnych miastach są linie szybkie, które właśnie jadą takimi „trzypasmówkami pośród niczego”, a dla seniorów i innych potrzeb wpuszcza się linie zawijasy do osiedli. Tutaj może dotrzemy do tego za 15 lat. Odnoszę się tutaj do jutrzejszego otwarcia nowego odcinka RLL.
.
Tekst z 2010 roku: „𝘡 𝘱𝘰𝘸𝘰𝘥𝘶 𝘳𝘦𝘮𝘰𝘯𝘵𝘶 𝘶𝘭𝘪𝘤𝘺 𝘉𝘦𝘳𝘯𝘢𝘳𝘥𝘺𝘯́𝘴𝘬𝘪𝘦𝘫 𝘪 𝘭𝘪𝘬𝘸𝘪𝘥𝘢𝘤𝘫𝘪 𝘱𝘦̨𝘵𝘭𝘪 𝘱𝘳𝘻𝘺 𝘱𝘰𝘮𝘯𝘪𝘬𝘶 𝘒𝘰𝘤𝘩𝘢𝘯𝘰𝘸𝘴𝘬𝘪𝘦𝘨𝘰 𝘶𝘭𝘦𝘨ł 𝘻𝘮𝘪𝘢𝘯𝘪𝘦 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘴𝘵𝘢𝘯𝘦𝘬 𝘱𝘰𝘤𝘻𝘢̨𝘵𝘬𝘰𝘸𝘺 𝘭𝘪𝘯𝘪𝘪 𝘋𝘢̨𝘣 𝘪 𝘔𝘢𝘳 (𝘰𝘻𝘯𝘢𝘤𝘻𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘵𝘺𝘤𝘩 𝘭𝘪𝘯𝘪𝘪 𝘻𝘮𝘪𝘦𝘯𝘪𝘢ł𝘰 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘫𝘢𝘬 𝘸 𝘬𝘢𝘭𝘦𝘫𝘥𝘰𝘴𝘬𝘰𝘱𝘪𝘦) (…) 𝘞𝘴𝘱𝘰𝘮𝘯𝘪𝘢𝘯𝘦 𝘭𝘪𝘯𝘪𝘦 𝘯𝘪𝘦 𝘤𝘪𝘦𝘴𝘻𝘺ł𝘺 𝘴𝘪𝘦̨ 𝘸𝘪𝘦𝘭𝘬𝘪𝘮 𝘻𝘢𝘪𝘯𝘵𝘦𝘳𝘦𝘴𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘦𝘮 𝘱𝘢𝘴𝘢𝘻̇𝘦𝘳𝘰́𝘸 𝘪 𝘥𝘭𝘢𝘵𝘦𝘨𝘰 𝘸 𝘳𝘰𝘬𝘶 𝟤𝟢𝟢𝟫 𝘯𝘪𝘦 𝘸𝘳𝘰́𝘤𝘪ł𝘺. 𝘔𝘢𝘫 𝘣𝘪𝘦𝘻̇𝘢̨𝘤𝘦𝘨𝘰 𝘳𝘰𝘬𝘶 𝘱𝘳𝘻𝘺𝘯𝘪𝘰́𝘴ł 𝘬𝘰𝘭𝘦𝘫𝘯𝘦 𝘻𝘮𝘪𝘢𝘯𝘺 – 𝘵𝘺𝘮 𝘳𝘢𝘻𝘦𝘮 𝘯𝘪𝘦 𝘻𝘢 𝘴𝘱𝘳𝘢𝘸𝘢̨ 𝘔𝘗𝘒, 𝘢 𝘡𝘛𝘔-𝘶.”
.
Od 15 lat mentalność została identyczna – wszystko pod tabelki Excela. Linia 16 – niedzielny ghost line, nie istnieje, bo przecież w niedzielę ludzie mają siedzieć w domu i nie jeździć. W Krakowie masz multum linii pospiesznych, u nas ŻADNEJ. Jeszcze rok temu było DL, ale znikło :(
Wszyscy chyba wyjechali, bo coś pusto na forum jak cholera jasna 😅 gdzie kronikidewelorozwoju, gdzie MB ;)
W każdym razie ludzie w końcu mają prawo chcieć komunikacji częściej niż godzina, więc wyjeżdżają;)
Fantastycznie przygotowane podsumowanie! Aż miło się czytało, rzetelnie i poukładane po kolei. W dobie dzisiejszych artykułów pisanych na kolanie (albo na czacie) – rzadkość 😉
Mój komentarzyk z 18:30 o „wyjeżdżaniu ludzi, bo pusto na forum” chyba przeszkadzał, trudno, przeboleję ;)
_
Do meritum:
Dzisiaj 159 miało być o 19:52 z pewnego przystanku, a przyjechało sobie 19:49. Bo rozkład to w tym mieście bardziej taki dowcip niż coś, na czym da się polegać. Zamiast przyjechać o 19:52, to ten o 19:49, a jakbyś miał jeszcze kawałek dojścia, to byś tylko popatrzył na czerwone lampki znikające za zakrętem.
.
Rondo Lubelskiego Lipca (jutro otwarcie nowego odcinka drogi) – nowa droga się świeci… a zieleni jak na Marsie. No, przepraszam, drzew jest może z 20 DRZEW. Toż to drzewna kpina.Przystanki niby stoją – naliczyłem dwa – jak relikty.
A będzie tam coś jeździć? Nie! Bo ZDiTM znowu powie: „Nie ma popytu”.
.
Idziesz nowym chodnikiem – nowoczesna infrastruktura, blachosmrody będą tam jechać 80 na godzinę, a pieszy będzie szukał cienia. W takie dni jak dziś.
.
Ścieżka przy Arenie Lublin już mocno zarosła – wydaje się, że to samo będzie na nowym odcinku.
@Grześ
Niech się Jawny Lublin zainteresuje, czy na nowym odcinku RLL łaskawie będzie kursować chociaż jedna linia, czy wszystko zostaje jak dotychczas – Krochmalna. Bo zaraz przyjdzie wrzesień i znowu ZDiTM „zapomni” o skomunikowaniu tego odcinka.
A co to w ogóle za przyjemność korzystać z takiej ulicy, przy której nie ma żadnego cienia, a słońce świecie przez większość czasu, gdy jest nad horyzontem. To samo będzie na Unii Lubelskiej, gówno całe pewnie nasadzą. Za 2 lata zobaczycie, że miałem rację.
Przypominamy niekumatym, iż zbiorkom 🚎🚋🚌🚏na całym świecie jest DOTOWANY, bo to podstawowa usługa socjalna.
No chyba, że zawodowi krytykanci chcą 🎫 biletu jednorazowego w cenie banknotu o najmniejszym nominale, czyli 10 PLN.
Zresztą o zbiorkom w Kozim Grodzie jest oceniany nieźle.
Bez odbioru…
wklejam tutaj z Facebooka Jawnego Lublina;
.
„Hubert G…
Komunikacja miejska nie powinna być nastawiona na zysk w tradycyjnym rozumieniu – jej głównym celem jest realizacja zadań publicznych, a nie generowanie dochodu. Pełni funkcję usługi publicznej, zapewniającej mieszkańcom dostęp do przemieszczania się po mieście – niezależnie od ich statusu materialnego, wieku, stanu zdrowia czy dostępności samochodu. Zdecydowana większość systemów transportu zbiorowego w Polsce i Europie jest dotowana z budżetu miasta lub regionu. Przychody ze sprzedaży biletów pokrywają najczęściej od 20% do 50% kosztów operacyjnych.”
.
Czas, żeby żukowe boty to zrozumiały – pora najwyższa
Czy autobusy wodorowe są bezpieczne? Pytam ponieważ jakiś czas temu prezydent Donald Tramp głośno mówił że są niebezpieczne bo wybuchają. Jak więc jest i komu wierzyć?
Co do zasady to wszędzie na świecie dopalacza się grube miliony do komunikacji miejskiej
MPK nie ponosi straty tylko jest noedofinansowana przez właściciela czyli gminę Lublin. Zapamiętajcie to sobie posmaki raz ma zawsze i nie podjudzajcie ludzi.
Według podanych DANYCH za rok 2024 CIEKAWOSTKA
– „ILOŚĆ PRZEWIEZIONYCH PASAŻERÓW OK. 102 mln’- ale to nie jest ciekawostką, ale skąd ZARZĄD i MPK ma te dane -…. z GUS !!!
Od kiedy GUS prowadzi takie badania ???? Nigdy i nigdzie ! Od tego jest ZARZĄD czyli organizator komunikacji miejskiej. Czy może KTOŚ to wyjaśnić skąd GUS ma takie dane ??? To wcale nie jest szczegół, ale poważna ściema ZARZĄDU i MPK. (ściem to znaczy matactwo)
Według podanych DANYCH za rok 2024 CIEKAWOSTKA
– „ILOŚĆ PRZEWIEZIONYCH PASAŻERÓW OK. 102 mln’- ale to nie jest ciekawostką, ale skąd ZARZĄD i MPK ma te dane -…. z GUS !!!
Od kiedy GUS prowadzi takie badania ???? Nigdy i nigdzie ! Od tego jest ZARZĄD czyli organizator komunikacji miejskiej. Czy może KTOŚ to wyjaśnić skąd GUS ma takie dane ??? To wcale nie jest szczegół, ale poważna ściema ZARZĄDU i MPK. (ściema to znaczy = matactwo)
„MPK nie ponosi straty tylko jest noedofinansowana przez właściciela czyli gminę Lublin. ”
Też bym się skłaniał ku temu podejściu.
Ludzie, nie zysk. Miasto, nie korporacja. Transport, nie iluzja.
A jak ktoś tego nie rozumie, to niech ucieka z ratusza na PKS do Strzyżewic i tam układa sobie rozkłady w kurniku.
🎒 Kraków, Poznań, nawet Rzeszów już zrozumiał, że transport to SYSTEM, a nie opcja dodatkowa. Tam jak masz tramwaj co 10 minut i autobus co 7, to człowiek WSIADA. Nawet jak ma prawko, nawet jak ma auto, bo WIE, że się opłaca psychicznie, czasowo, ekologicznie.
A w Lublinie? „Oj, bo uczniowie jeżdżą za darmo i nie ma dochodu.”
No to pytam: To po chúj ta cała LUBIKA? Po co te grafiki z QR kodami? Jak człowiek i tak musi zaplanować podróż jak kúrwa lot na Marsa.
.
Lublin nie potrzebuje ludzi, którzy pamiętają czasy kartkowe, tylko dlatego że nadal są przyklejeni do fotela. Potrzebuje ludzi, którzy widzą świat poza salką konferencyjną, poza układem przetargów, poza nagrodami dla swoich. Ludzi, którzy jeżdżą komunikacją, mieszkają w czynszówkach, płacą za żłobek, a nie wożą się służbową octavią na parking pod magistratem.
.
W stylu kronikdewelorozwoju: B0lty to teraz przyszłość Żukogrodu. Miejskie plebso-wozy to już passé, teraz wszystko zamienia się w prywatne, drobne korpo para-taxi. Tylko patrzeć, jak Rozwijacz z Jakubowic wyda kolejną kasę na to, żeby jeszcze bardziej zakurnikować miasto, zrobić je wygodne dla ludzi z grubo wypchanymi portfelami. 154 do Choin? Dalej tylko do szpitala. Obietnice, obietnice…
.
.
Było trzech przewoźników na trasie Lublin–Biłgoraj, zostało jedno smutne PKS. Cena: 32 złote. Pociągu nie ma, busy zniknęły. Dlatego rośnie liczba osobówek i motocykli. Ludzie mają dość. Jak masz jednoślad — to jedziesz, nie pytasz, nie prosisz. Nie błagasz wyrobów typu Urząd Marszałkowski, ZDiTM o „skorygowanie kursu”, bo mają cię za statystykę.
To nie „przypadki”.
To strategia: wygaszanie.
Jak zwykle odpowiedź wymijająca:
.
Jarosław T….
A co z komunikacją miejską w tym miejscu? Odcinek będzie używany tak samo jak ten na Wyścigowej?
.
Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie
Jarosław Turzyński w przypadku zmian w trasach będziemy informować Państwa z odpowiednim wyprzedzeniem 🙂
.
Mówi się, qurwa, „tak będzie komunikacja”, „nie, nie będzie komunikacji”, „zobaczymy, może damy jedną linię na próbę, np. 13-stkę”
„Obecnie w MPK pracuje 1311 osób, w tym 699 kierowców.”
Czyli jeden kierowca musi zarobić na drugiego darmozjada.
Ale prywatną komunikację trzeba było zniszczyć,bo posadek dla swoich by nie było.I po co ta czapa w postaci zarządu transportu- na nich też robią kierowcy