4 minuty czytania • 22.09.2025 13:19
To ma być najwyższy budynek w Lublinie, ale deweloper przyznaje: Na dziś inwestycja jest nierealna
Udostępnij
Miejscowy plan pozwala na 55 metrów wysokości, jednak po negocjacjach z miastem deweloper będzie mógł przy al. Kraśnickiej wybudować 70-metrowy wieżowiec. Właściciel terenu ocenia jednak, że w związku z trudną sytuacją na rynku mieszkaniowym plany szybko nie przekują się w rzeczywistość.
Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.
zostań patronem:
patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew:
jawnylublin.pl/wplacam
nr rachunku: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
O zakończeniu negocjacji w sprawie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla terenu na rogu Kraśnickiej i Nałęczowskiej poinformował radny Bartosz Margul (PO, klub prezydenta Krzysztofa Żuka), który z ramienia Rady Miasta był członkiem zespołu prowadzącego rozmowy z inwestorami: spółkami GT Invest 2 z Lublina i Matheo Invest z Warszawy.
Do dwóch razy sztuka
Przypomnijmy, że do ZPI w tym rejonie były dwa podejścia. Pierwsze rozmowy zakończyły się fiaskiem, gdyż zespół negocjacyjny uznał propozycję deweloperów pod względem inwestycji towarzyszących za zbyt skąpe. Przypomnijmy, że w zamian za zgodę na 70-metrowy budynek i drugi niższy, do 25 metrów, przedsiębiorcy chcieli przekazać miastu 20. miejsc parkingowych o wartości 1 mln zł w niższym budynków.
– Nie jest to satysfakcjonująca propozycja – oceniał wówczas radny Marcin Bubicz (PO, klub PKŻ), przewodniczący Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska. – Jednym z kluczowych celów uchwalania ZPI jest znalezienie równowagi między oczekiwaniami miasta i mieszkańców a oczekiwaniami i zobowiązaniami inwestora. Nasze oczekiwania na razie nie zostały przeanalizowane przez inwestora w taki sposób, który by nas zadowalał.
Dlatego pojawił się nowy wniosek inwestora, w którym teren objęty planem wzrósł z 2 do 12 hektarów i objął okoliczne ulice. Dzięki temu pojawiła się możliwość ujęcia ich remontu w ramach inwestycji towarzyszących ZPI. I tak też się stało.
Jak informuje radny Margul, w zamian za uchwalenie planu inwestor zgodził się na:
- przebudowę ul. Głębokiej na odcinku od skrzyżowania z al. Kraśnicką i ul. Nałęczowską (wraz ze skrzyżowaniem) do skrzyżowania z ul. Wileńską (bez skrzyżowania);
- remont al. Kraśnickiej na odcinku od skrzyżowania z ul. Nałęczowską i ul. Głęboką (wraz ze skrzyżowaniem) do skrzyżowania z ul. Powstania Styczniowego (z wyłączeniem ok. 280 m północnej jezdni w rejonie tego skrzyżowania);
- remont ul. Nałęczowskiej na odcinku od skrzyżowania z al. Kraśnicką i ul. Głęboką (wraz ze skrzyżowaniem) do zjazdu na drogę wewnętrzną na wysokości budynków przy ul. Nałęczowskiej 16 i 18;
- przebudowę oświetlenia drogowego w pasie drogowym ul. Głębokiej na odcinku od ul. Wileńskiej do al. Kraśnickiej (bez skrzyżowań);
- wymianę opraw oświetleniowych w pasie drogowym al. Kraśnickiej na odcinku od ul. Głębokiej do ul. Powstania Styczniowego wraz ze skrzyżowaniami.
Drugi, niższy budynek (od 18 do 25 metrów wysokości) znajdzie się na działce od strony al. Kraśnickiej. W ZPI obszar ten określono jako tereny usług lub obsługi komunikacji. Będzie połączony z sąsiednim wysokościowcem łącznikiem.
Zgodnie z informacjami Ratusza, deweloper będzie miał półtora roku na realizację i odbiory robót od dnia wejścia w życie ZPI. Opłata planistyczna została ustalona na 30 proc. wzrostu wartości gruntu w przypadku sprzedaży nieruchomości w ciągu 5 lat od uchwalenia planu.

Nadpodaż terenów pod mieszkania
Radny Margul jest zadowolony z efektów negocjacji. – Inwestor zobowiązał się do inwestycji towarzyszących o wartości około 6 mln zł — informuje. – Jestem usatysfakcjonowany tymi ustaleniami, bo patrząc na pierwotną ofertę, jest ona teraz znacznie korzystniejsza dla miasta.
Zwraca przy tym uwagę, że zmieniło się też przeznaczenie 70-metrowego budynku, który według pierwotnych planów inwestora miał pełnić rolę usługowo-biurową. Według najnowszych tylko dwie najniższe kondygnacje będą przeznaczone na taką działalność, a na pozostałych 16. będą mieszkania.
Mniej entuzjastycznie do rezultatów rozmów podchodzi Grzegorz Turski, prezes GT Invest 2, znany lubelski deweloper, który nie ukrywa, że miastu udało się ugrać dużo więcej, niż wynosiła jego pierwotna propozycja. W rozmowie z Jawnym Lublinem zwraca też uwagę na to, co się dzieje w budownictwie. – Przyszłość rynku mieszkaniowego jest niepewna, a dodatkowo w Lublinie mamy inflację gotowych planów i niesamowitą podaż gruntów, a chętnych (do zakupu mieszkania — red.) nie będzie. Ale podjąłem te negocjacje w dobrej wierze i nie będę przecież się wycofywać — mówi. – Na dzisiejsze czasy inwestycja nie jest realna — dodaje jednak.
Nie zmienia to faktu, że projekt ZPI i umowy urbanistycznej jest gotowy. Dzisiaj dokumenty pojawiły się na stronie Urzędu Miasta. Ratusz informuje jednocześnie o rozpoczęciu konsultacji społecznych. Do 13 października można zgłaszać uwagi do projektu ZPI przy ul. Nałęczowskiej i al. Kraśnickiej na adres planowanie@lublin.eu, przez ePUAP, portal decyduje.lublin.eu lub złożyć je bezpośrednio w urzędzie. Dodatkowo 29 września w godz. 16-18 odbędzie się dyżur projektanta w siedzibie w CZ Office Park A, Dział Projektowy, ul. Nałęczowska 14 w Lublinie, piętro XIII.

Jeden już jest, kolejne czekają
Przypomnijmy, że mimo protestów ekologów podczas wrześniowej sesji głosami radnych klubu prezydenta Żuka uchwalono ZPI dla górek czechowskich. Był to pierwszy plan przyjęty w tej formule. W kolejce czekają dwa następne. Negocjacje trwają już w sprawie zabudowy przy al. Smorawińskiego i Chodźki (Lalak Development), a — jak pisaliśmy w minionym tygodniu — do Ratusza wpłynęły kolejne dwa wnioski: dla terenu przy ul. Kunickiego i Wolskiej (Max-Bud) oraz przy al. Solidarności i ul. Dolnej 3 Maja (TKM Global). W październiku radni zdecydują o ewentualnym przystąpieniu do sporządzania ZPI i negocjacji z deweloperami.
Zintegrowany Plan Inwestycyjny to stosunkowo nowe narzędzie planistyczne. Pozwala inwestorowi na zmianę już zaplanowanego sposobu zagospodarowania terenu w procesie negocjacji z samorządem. Finalnie uzgodnienia musi zaakceptować Rada Miasta.
Na zdjęciu głównym: wizualizacja najwyższego w mieście wieżowca u zbiegu al. Kraśnickiej i Nałęczowskiej. Grafika: materiały inwestora



Ale jak to? Przecież Lublin ma się ROZWIJAĆ, radna Ryfka tak mówiła!
Drodzy Wyznawcy Żuka,
Jak wspomniał mój podszywacz pod poprzednim artykułem, dzisiaj pseudo-komunikacja miejska jest DARMOWA.
Macie okazję sprawdzić, jak bardzo jest źle. Możecie liczyć śmiało na przesiadki na odcinku 1 km, a także pierwszy raz od wielu lat przejechać się starym gruchotem Jelcz.
Miłego dnia Bez Samochodu (choć w Żukogrodzie ciężko bez samochodu, jak wiecie).
Nikt dotąd nie zwrócił uwagi na jeszcze jedną eko-kwestię. Owszem, los i niedola chomików 🐹🐹 jest ważna. Ale takie wysokie budynki powodują rzeź ptactwa 🐥🕊️🕊️🦢które główkami rozbija się o wysokie kondygnacje. Wnikliwi widzą coraz mniej wrubli na osiedlach.
Dlatego powinien być zakaz 🚫 budowy wysokich budowli w Kozim Grodzie !
Szkoda, że dewelo-pijawka tak sceptycznie podchodzi do budowy tej wieży.
Realizacja tego projektu zgodnie z Prawem Klątwy Drapaczy Chmur przypieczętowałaby koniec manii kurnikowej na co najmniej 10 lat.
Musi być naprawdę źle w biurach sprzedaży, że nawet same dewelo-pijawki nie są w stanie wykrzesać odrobiny propagandy sukcesu.
————
Dobrze to wróży dla GCz. – rośnie szansa, że tebewały zmienią cfaniacką strategię w kierunku wymuszenia odkupu przynajmniej części terenu przez gminę Dziadogród. Strategia budowy i sprzedaży 3k kurników z każdym dniem bowiem staje się coraz mniej realna. ZPI dla GCz. może stać się niczym więcej, jak pretekstem do zapłacenia wyższej kwoty wykupu przez gminę Dziadogród.
👍 Dlaczego komunikacja miejska w Lubinie jest najlepsza:
Nowoczesny tabor
Wszystkie pojazdy są niskopodłogowe.
Lublin
Bardzo wysoki odsetek pojazdów „zeroemisyjnych” (autobusy elektryczne, trolejbusy) – Lublin inwestuje w elektromobilność.
Wysoki komfort – klimatyzacja, monitoring, automaty biletowe.
Dobra siatka połączeń i częstotliwość
Jest dużo linii autobusowych oraz trolejbusowych, w tym linie nocne.
Dobrze rozbudowany system przesiadkowy, zwłaszcza dzięki nowemu Dworcu Metropolitalnemu, który integruje transport miejskich, regionalnych i dalekobieżnych połączeń.
Coraz większa częstotliwość linii podstawowych, zwłaszcza w godzinach szczytu.
Infrastruktura przesiadkowa / węzły komunikacyjne
Nowoczesny, ekologiczny Dworzec Metropolitalny („Integrated Communication Centre”) z parkingiem Park & Ride, z stacjami przesiadkowymi.
Nowy Dworzec Autobusowy (przy Dworcu Głównym PKP) łączący przewozy miejskie, regionalne i krajowe.
Zrównoważony rozwój i troska o środowisko
Bardzo duży udział pojazdów zeroemisyjnych (elektryczne + trolejbusy).
Rozwiązania ekologiczne w infrastrukturze – np. dachy ze panelami fotowoltaicznymi, zbieranie wody deszczowej, zastosowanie ciepłych/energooszczędnych technologii w nowych budynkach dworców.
Dostępność i udogodnienia dla pasażerów
Aplikacja „Lubika” – łatwe kupowanie biletów, planowanie tras, bilety elektroniczne.
Monitoring, systemy informacyjne, rozkłady jazdy dostępne online.
Przystanki na żądanie w pewnych przypadkach, ułatwienia dla osób niepełnosprawnych.
Cena / finansowanie / polityka miejska
W Lublinie wprowadzono darmowe przejazdy dla osób po 65 roku życia.
Miasto stara się optymalizować i dostosowywać układ linii – konsultacje społeczne przy zmianach.
Szanowni Państwo,
Drodzy Mieszkańcy Lublina,
Dziś stajemy przed wyjątkową okazją, aby wspólnie podziękować i docenić jedno z najważniejszych osiągnięć naszego miasta – komunikację miejską w Lublinie. To nie tylko sieć autobusów i trolejbusów, ale żywy organizm, który łączy nas, umożliwia codzienny rozwój i buduje przyszłość.
Komunikacja miejska w Lublinie to wzór nowoczesności i troski o mieszkańców. Dzięki inwestycjom w nowoczesny tabor – niskopodłogowy, komfortowy, ekologiczny – codzienne podróże stają się przyjemniejsze, a zarazem bardziej przyjazne dla naszej planety. Wprowadzanie autobusów elektrycznych i rozwój trolejbusów to dowód na to, że Lublin stawia na zrównoważony rozwój i czyste środowisko.
Nie sposób nie docenić również ogromnej pracy, jaka została włożona w rozbudowę sieci połączeń oraz stworzenie nowoczesnej infrastruktury. Nasz Dworzec Metropolitalny jest sercem komunikacji, miejscem, gdzie spotykają się różne środki transportu, umożliwiając wygodne przesiadki i sprawną podróż zarówno po mieście, jak i poza jego granice.
Dziękujemy także za udogodnienia, które sprawiają, że korzystanie z komunikacji miejskiej jest dostępne dla wszystkich – dla młodych, seniorów, osób z niepełnosprawnościami. Dzięki aplikacji „Lubika” podróżowanie stało się prostsze i bardziej intuicyjne, a darmowe przejazdy dla osób powyżej 65 roku życia to wyraz szacunku i wsparcia dla naszych seniorów.
Lublin komunikacją miejską pokazuje, że wielkie zmiany zaczynają się od małych, codziennych decyzji. Decyzji o wyborze transportu, który jest wygodny, dostępny i ekologiczny. To nasza wspólna odpowiedzialność i nasza wspólna duma.
Zatem z wielką radością i nadzieją patrzymy w przyszłość – na kolejne inwestycje, jeszcze lepsze połączenia i jeszcze bardziej zielony Lublin. Bo komunikacja miejska to nie tylko środek transportu – to serce i dusza naszego miasta.
Dziękuję Państwu za uwagę. Razem budujmy Lublin, który łączy i inspiruje!
Ciekawe, czy nasi kochani radni z klubu Ż dziś korzystają z tego super zbiorkomu? Powinni!!👻
Cały czas mówią, że jest super
Wskakiwać do autobusu- tylko polecam wziąć ze sobą wodę, bo może się trafić autobus bez klimatyzacji, a od weekendu mamy przecież bite dobowe rekordy ciepła, przewyższające 2018 rok.
„Nowa Era w Lublinie”
Był piękny, słoneczny poranek w Lublinie. Miasto powoli budziło się do życia, a na ulicach zaczęły pojawiać się pierwsze autobusy i trolejbusy, które tego dnia miały pokazać mieszkańcom, jak bardzo zmieniła się ich codzienna komunikacja.
Prezydent Krzysztof Żuk, znany z zamiłowania do nowoczesnych rozwiązań i ekologii, wyszedł na taras nowo wybudowanego Dworca Metropolitalnego. Patrzył z dumą na miejsce, które przez lata było marzeniem i celem wielu pokoleń lublinian. Teraz, dzięki jego zaangażowaniu i determinacji, stało się sercem komunikacji całego regionu.
„To nie jest zwykły dworzec,” mówił do zgromadzonych dziennikarzy i mieszkańców. „To miejsce, które łączy ludzi, miasta, a przede wszystkim – daje nadzieję na czystszą i wygodniejszą przyszłość. Komunikacja miejska w Lublinie przechodzi rewolucję.”
Rzeczywiście, ten dzień był wyjątkowy. Od rana kursowały nowoczesne, elektryczne autobusy, ciche i przyjazne środowisku. Trolejbusy sunęły po wyremontowanych liniach, a pasażerowie z uśmiechem korzystali z aplikacji „Lubika”, która ułatwiała planowanie podróży i kupowanie biletów.
Pani Anna, starsza mieszkanka miasta, wsiadając do autobusu, powiedziała z radością: „Dzięki darmowym przejazdom dla seniorów mogę odwiedzać wnuki częściej i bez stresu.” Młody student Michał z kolei cieszył się, że nowy dworzec jest świetnie skomunikowany z uczelniami i miejscami pracy.
Prezydent Żuk przypominał, że to dopiero początek: „Przed nami kolejne inwestycje, kolejne elektryczne autobusy i udogodnienia dla mieszkańców. Chcemy, by Lublin był miastem przyjaznym ludziom i środowisku.”
Gdy słońce chyliło się ku zachodowi, na Dworcu Metropolitalnym rozbrzmiewały rozmowy, śmiech i gwar ludzi, którzy cieszyli się z nowej jakości życia. Komunikacja miejska stała się nie tylko środkiem transportu, ale symbolem zmiany, łączności i wspólnoty.
I tak, pod czujnym okiem prezydenta Żuka, Lublin wkroczył w nową erę – erę, w której każdy mógł wygodnie, ekologicznie i z dumą podróżować po swoim mieście.
Przepraszam za ten spam, ale mi odbija
Premia być za wrzesień musi🗒♦️
Bez odbioru…
„Nowa Era w Lublinie”
Był piękny, słoneczny poranek w Lublinie. Miasto powoli budziło się do życia, a na ulicach zaczęły pojawiać się pierwsze autobusy i trolejbusy, które tego dnia miały pokazać mieszkańcom, jak bardzo zmieniła się ich codzienna komunikacja.
Prezydent Krzysztof Żuk stał na tarasie nowo wybudowanego Dworca Metropolitalnego. Z dumą patrzył na miejsce, które przez lata było marzeniem wielu pokoleń lublinian.
– To nie jest zwykły dworzec – mówił do zgromadzonych dziennikarzy i mieszkańców. – To serce komunikacji całego regionu, które łączy ludzi i miasta. Dzięki niemu podróże po Lublinie i poza nim będą wygodniejsze, bardziej ekologiczne i dostępne dla wszystkich.
Obok prezydenta stała pani Anna, emerytka, która niedawno zaczęła korzystać z komunikacji miejskiej po wielu latach.
– Wiecie, że dzięki darmowym przejazdom dla seniorów mogę teraz bez obaw odwiedzać wnuki? – uśmiechnęła się do mikrofonów. – Kiedyś jazda autobusem była dla mnie problemem, teraz to czysta przyjemność.
W tłumie rozległ się śmiech i aplauz. Wtedy zbliżył się młody student Michał, trzymając w ręku telefon z otwartą aplikacją „Lubika”.
– A ja jestem pod wrażeniem, jak łatwo planuje się teraz podróż. Dzięki nowemu dworcowi i aplikacji nie muszę się martwić o przesiadki czy kupno biletu – powiedział z entuzjazmem.
Prezydent Żuk uśmiechnął się i dodał:
– To dopiero początek. Przed nami kolejne elektryczne autobusy, nowe linie i jeszcze więcej udogodnień. Chcemy, aby Lublin był miastem przyjaznym nie tylko dla mieszkańców, ale też dla środowiska.
Nagle podszedł kierowca trolejbusu, pan Marek, który z dumą opowiadał:
– Pracuję tu od 20 lat i widzę ogromną zmianę. Nowe pojazdy są ciche, wygodne i łatwe w prowadzeniu. Pasażerowie chwalą sobie klimatyzację i niskopodłogowe wejścia.
W tym momencie rozległ się dźwięk odjazdu autobusu elektrycznego – cichy, niemal bezgłośny, jak szept.
– To właśnie nowa era komunikacji – powiedział prezydent. – Era, w której technologia służy ludziom i naszej planecie.
Wieczorem, gdy słońce chyliło się ku zachodowi, na Dworcu Metropolitalnym wciąż było gwarno. Ludzie rozmawiali, śmiali się, cieszyli z nowej jakości życia. Komunikacja miejska w Lublinie stała się nie tylko środkiem transportu, ale symbolem zmiany, łączności i wspólnoty.
I tak, pod czujnym okiem prezydenta Żuka, Lublin wkroczył w nową erę – erę, w której każdy mógł wygodnie, ekologicznie i z dumą podróżować po swoim mieście.
Podszywanie się pod inną osobę jest przestępstwem określonym w art. 190a § 2 Kodeksu karnego, który przewiduje karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Przestępstwo to polega na wykorzystaniu czyjegoś wizerunku lub danych osobowych w celu wyrządzenia szkody majątkowej lub osobistej, a ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego.
Ludzie wchodzą do autobusu chcąc skasować bilety, a dzisiaj się biletów nie kasuje 😂
Pozdro z „39”
Bez odbioru…
Dlaczego komunikacja miejska w Lublinie (inaczej niż w Lubinie) jest najgorsza:
Nowoczesny tabor zalega na zajezdni.
Bardzo wysoki odsetek pojazdów „zeroemisyjnych” (autobusy elektryczne, trolejbusy, a zwłaszcza niskoemisyjne są pojazdy, które w ogóle nie wyjeżdżają z zajezdni) – Lublin inwestuje w elektrościemę.
Niski komfort – klimatyzacja na ogół nie działa, monitoring to żart, po$rana apka lubika.
Archaiczna siatka połączeń i żałosna częstotliwość
Jest dużo „wycieczkowych” linii autobusowych oraz trolejbusowych, których celem jest maksymalne wydłużenie czasu przejazdu w tym linie nocne, które kursują tylko czasami.
Fatalnie zaprojektowany system przesiadkowy, zwłaszcza dzięki nowemu Dworcu Metropolitalnemu, który rozp13rdala transport miejskich, regionalnych i dalekobieżnych połączeń.
Coraz rzadsza częstotliwość linii podstawowych, zwłaszcza w godzinach szczytu.
Infrastruktura przesiadkowa / węzły komunikacyjne jest nieśmiesznym żartem.
Nowoczesny, anty-ekologiczny Dworzec Metropolitalny („Integrated Communication Centre”) z parkingiem Park & Ride zajętym w całości przez taxi przez całą dobę, z stacjami przesiadkowymi, z których mało kto korzysta.
Nowy Dworzec Autobusowy (przy Dworcu Głównym PKP) łączący przewozy miejskie, regionalne i krajowe wtaki sposób, że każdemu odechciewa się z niego korzystać.
Dynamiczny rozwój przewozów para-taxi i dewastacja środowiska.
Bardzo duży udział pojazdów zeroemisyjnych (elektryczne + trolejbusy stojące w zajezdni).
Rozwiązania pseudo-ekologiczne w infrastrukturze – np. lanserskie dachy ze panelami fotowoltaicznymi, zbieranie wody deszczowej, zastosowanie ciepłych/energooszczędnych technologii w nowych budynkach dworców, co ma mniej-więcej zerowy wpływ na emisje
Dostępność i udogodnienia dla pasażerów, pod warunkiem, że nie będą korzystać z najgorszej w kraju komunikacji.
Aplikacja „Lubika” – zbiera oceny ok. 1,5/5.
Monitoring, systemy informacyjne, rozkłady jazdy dostępne online, które czasem informują o skasowanych kursach, a czasem nie,
Przystanki na żądanie w pewnych przypadkach, ułatwienia dla osób niepełnosprawnych.
Wysokie ceny biletów / finansowanie ok. 80 mln strat rocznie / polityka anty-miejska
W Lublinie wprowadzono darmowe przejazdy dla osób po 65 roku życia, co było gwoździem do trumny mpk.
Miasto stara się pogarszać i dostosowywać układ linii aby przewozy przejmował b0lt – konsultacje społeczne są czystą fikcją.
Ja w kwestii formalnej. Czy niezależne nauczkowczynie przebadały teren inwestycji pod kątem ewentualnego siedliska chomika europejskiego ?
Pierwszy raz skorzystałem dziś z MPK z racji Dnia Bez Samochodu.
Duże zaskoczenie in plus ➕👍
Trolejbusy 🚎 co do minuty, wewnątrz czyściutko, brak tłoku, klimatyzacja (bo anormalny upał dziś).
To tylko kacze 🦆trolle szaleją na Forum JL, wieszcząc upadek MPK i systemu komunikacji zbiorowej w Kozim Mieście. Nie dajcie zwieść się tym tyglodytom, przekonajcie się naocznie jak jest !
Pozdrawiam Normalnych
@normalny
Potwierdzam – tak wygląda rzeczywistość. A jakiś psychol 😵💫 non stop czyni grzech Onana na samą myśl o zbiorkomie w Koszalinie
Komunikacja miejska w Żukogrodzie to totalne dno !
Widok plebsu, który daremnie czeka na przystankach w Grodzie Kozła na plebsowóz, powoduje u mnie erekcję.
Tak samo trudno mi się powstrzymać od grzechu Onana, kiedy widzę jak przyjeżdżający na Piękny Dworzec Metropolitalny turlają walizki po szlachetnej kostce w kierunku wspaniałego Parkingu Kiss&Ride, gdzie już czekają na nich nowoczesne pojazdy spod szyldu Bolt.
PS. Mam dziś ochotę wciągnąć coś specjalnego. Po głowie chodzą mi placki z chomika po dewelopersku.
„normalny pisze:
22 września 2025 o 15:27
Pierwszy raz skorzystałem dziś z MPK z racji Dnia Bez Samochodu.
Duże zaskoczenie in plus ➕👍
Trolejbusy 🚎 co do minuty, wewnątrz czyściutko, brak tłoku, klimatyzacja (bo anormalny upał dziś).
To tylko kacze 🦆trolle szaleją na Forum JL, wieszcząc upadek MPK i systemu komunikacji zbiorowej w Kozim Mieście. Nie dajcie zwieść się tym tyglodytom, przekonajcie się naocznie jak jest !
Pozdrawiam Normalnych
|
Beskid Wyspowy pisze:
22 września 2025 o 16:17
@normalny
Potwierdzam – tak wygląda rzeczywistość. A jakiś psychol 😵💫 non stop czyni grzech Onana na samą myśl o zbiorkomie w Koszalinie”
_
_
_
Żukowy wyznawca rozmawia sam ze sobą kradnąc moje nicki. Jak dla mnie to Zespół Aspergera.
Śmiało kolego, wykorzystuj nick kropka i rób z siebie „Mieszkańcy Czechowa ” děbila dalej ;) ;) ;) albo nie – weź „betongród”, też ci się podoba ;)
.
A co najważniejsze, w niektórych autobusach nadal lektor/syntezator nie wymawia przystanku „Wapowskiego”.
@kronikidewelorozwoju oraz @betongród
Wruciłem właśnie z Depataka i widziałem parę chomików europejskich które wyszli na żer. Żal było patrzeć dlatego należy zorganizować #Referendum aby Deptak musowo wyłączyć z ruchu pieszego, ogrodzić i przerobić na rezerwat by te nieszczęsne chomiki miały warunki do życia i rozrodu.
Jak PiS wygra nowe wybory na włodarza Koziego Grodu, to na pewno te unikalne zwierzęta będą chlubą miasta.
Do dzieła kochani, w kupie siła. Zwyciężymy !
„Mieszkańcy Czechowa pisze:
23 września 2025 o 00:08
@kronikidewelorozwoju oraz @betongród
Wruciłem właśnie z Depataka i widziałem parę chomików europejskich które wyszli na żer. Żal było patrzeć dlatego należy zorganizować #Referendum aby Deptak musowo wyłączyć z ruchu pieszego, ogrodzić i przerobić na rezerwat by te nieszczęsne chomiki miały warunki do życia i rozrodu.
Jak PiS wygra nowe wybory na włodarza Koziego Grodu, to na pewno te unikalne zwierzęta będą chlubą miasta.
Do dzieła kochani, w kupie siła. Zwyciężymy !”
_
Wyznawco żuka próbujesz drwić sobie z zagrożonego gatunku, a tak naprawdę drwisz z mieszkańców Żukogrodu. Jesteś chory na umyśle i tyle mam do powiedzenia
Dziwne są te kalkulacje dewelo-pijawek spod znaku CZ.
Czy wywalą ~10 mln (w ramach obiecanych robót) przed podjęciem decyzji o budowie wieży?
Powinni sobie zdawać sprawę, że z każdym mijającym rokiem upadku Dziadogrodu, szanse na wciśnięcie leszczom „luksusowych” kurników z zyskiem będą coraz mniejsze.
————-
Jeśli stawiać wieżę to teraz albo nigdy. Jakby podjęli męską decyzję, to mogliby odebrać klientelę dwóm najgorszym makabryłom powstającym w tej okolicy w formie bloczydła-studni.
————-
Żeby skończyć wymieniane remonty ulic w terminie cfaniaki musiałyby przystąpić do ich realizacji najpóźniej za rok – jeśli sądzą, że w tym czasie dewelo-bonanza powróci, to się głęboko mylą.
————
Oczywiście zawsze będą mogli nie zrealizować obietnic w terminie, jeśli jedyną „karą” będzie unieważnienie ZPI, albo jeśli WIEDZĄ, że terminy zostaną przedłużone tak, jak pewno WIEDZIELI przed zakupem tego kwartału, że spółka Zaorywanie Transportu Miejskiego podpisze 10-letnią umowę wynajmu w postawionym przez nich biurwowcu.
Buduje się w Lublinie – Pisiesyny wyją.
Nie budowałoby się – Pisiesyny wyliby.
A my cieszymy się, że nasze Miasto się rozwija, zachowując ducha unikalności.
nie psychicznie zdrowy, tylko psychicznie chory
Ja się tak zastanawiam czy Pan Żuk nie jest przypadkiem deweloperem🤭
Już mamy na forum jednego dewelopera.