3 minuty czytania • 05.06.2025 05:54
Tłumaczenia nie będzie. Ministerstwo Klimatu na temat Nawrockiej milczy
Udostępnij
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zamierza tłumaczyć powodów nagłego odwołania dyrektora Poleskiego Parku Narodowego. Zapowiada konkurs na to stanowisko i informuje, że Jarosław Szymański otrzymał propozycję pracy w PNN.
„Obowiązki dyrektora Poleskiego Parku Narodowego zostały powierzone zastępcy dyrektora tego parku – od dnia 15.05.2025 r. p.o. dyrektorem PPN jest pan Grzegorz Łukaszuk. W ciągu 30 dni od daty odwołania dyrektora zostanie ogłoszony nabór na stanowisko dyrektora Poleskiego Parku Narodowego – informuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Po raz kolejny resort kierowany przez Paulinę Hennig-Kloska z Polski 2050, nie odpowiada na nasze pytania dotyczące powodów nagłego odwołania ze stanowiska wieloletniego szefa placówki – Jarosława Szymańskiego.
Jeszcze nie pierwsza dama przyjeżdża
Marta Nawrocka, która na początku sierpnia zostanie pierwszą damą, mocno angażowała się w kampanię wyborczą swojego męża. Jeździła po wsiach, miastach i miasteczkach. Spotykała się z Kołami Gospodyń Wiejskich, lokalnymi działaczkami społecznymi, odwiedzała domy dziecka. Tuż przed pierwsza turą odwiedziła województwo lubelskie. Tu śpiewała ludowe piosenki, tańczyła i wałkowała ciasto w Muzeum Wsi Lubelskiej i odwiedzała zagrody ze zwierzętami. Z każdego takiego spotkania w sieci pojawiały się zdjęcia, filmiki i relacje.
10 maja przyjechała do Poleskiego Parku Narodowego.

Dwa dni później 12 maja w Ministerstwie Klimatu i Środowiska było już gotowe pismo dymisjonujące dyrektora PPN. Jarosław Szymański odebrał je 14 maja. I tak z dnia na dzień stracił stanowisko, które zajmował od 15 lat. Powodów swojego odwołania nie poznał.
Pracownicy PPN szybko połączyli oba fakty. Ich zdaniem Szymański stracił stanowisko przez wizytę Marty Nawrockiej. Choć żona przyszłego prezydenta odwiedziła Poleskie Sioło – tradycyjną zagrodę, do której wstęp jest darmowy, nie trzeba tego nigdzie zgłaszać, a dyrektor parku o wizycie nic nie wiedział.
„Apelujemy o ponowne przeanalizowanie tej decyzji, uwzględnienie głosu zespołu oraz zapewnienie możliwości realizacji działań, które służą zarówno parkowi, jak i lokalnej społeczności. Wierzymy, że możliwy jest dialog oparty na wzajemnym szacunku i trosce o przyszłość tej niezwykle ważnej instytucji” – pod listem do minister, premiera i lubelskich parlamentarzystów podpisali się niemal wszyscy pracownicy PNN.

„Nie wymaga uzasadnienia”
Kiedy po raz pierwszy zapytaliśmy resort o powody odwołania dyrektora, otrzymaliśmy tylko potwierdzenie tego faktu i obietnicę, że w późniejszym terminie dostaniemy odpowiedzi na pozostałe nasze pytania. A pytaliśmy o powody dymisji dyrektora i czy jest to związane z wizytą Nawrockiej.
Oficjalnych przyczyn dymisji Szymańskiego jednak nie poznamy. „Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, decyzja o powołaniu i odwołaniu ze stanowiska dyrektora parku narodowego, która podejmowana jest przez Ministra Klimatu i Środowiska, nie wymaga uzasadnienia” – kwituje dziś Wydział Relacji z Mediami MKiŚ. I dodaje: „Jednocześnie informujemy, że dotychczasowy dyrektor otrzymał propozycję, by w dalszym ciągu pracować w Poleskim Parku Narodowym„.
Na zdjęciu: Od lewej: dr Grzegorz Grzywaczewski, przewodniczący Rady Naukowej PPN, Jarosław Szymański, były już dyrektor PPN, Kasjan Wyligała, były prezes LW Bogdanka, Kamila Grzywaczewska, radna PiS Sejmiku Województwa Lubelskiego i Dariusz Dumkiewicz, były wiceprezes LWB. Zdjęcie z 2023 roku (Fot. LW Bogdanka)



