8 minuty czytania • 20.11.2025 20:36
Szkoła policealna do zamknięcia. Marszałek szuka miejsca dla sportowej akademii byłego piłkarza
Udostępnij
Zatrudnia 54 osoby, ma 469 słuchaczy, a coroczny nabór jest bardzo udany. Ale marszałek Jarosław Stawiarski (PiS) zdecydował właśnie o likwidacji Kolegium Pracowników Służb Społecznych. Z naszych informacji wynika, że budynek ma dostać Akademia Sportu Arkadiusza Onyszki, byłego zawodowego piłkarza związanego z PiS.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
Do ubiegłego tygodnia to były tylko plotki. Ale wszystko stało się jasne gdy do marszałkowskiego Departamentu Kultury, Edukacji i Dziedzictwa Narodowego została wezwana Anna Dudak, dyrektorka Kolegium Pracowników Służb Społecznych wraz ze szkołą policealną w Lublinie.
– Nie dostałam niczego na piśmie. Informacja została mi przekazana ustnie przez przedstawicieli departamentu. Zostałam poinformowana, że zarząd województwa przyjął uchwałę, zgodnie z którą kolegium zostanie wygaszone do 30 września 2028 roku, a szkoła policealna do 31 sierpnia 2026 roku – mówi nam dyr. Dudak.
54 pracowników, 469 słuchaczy
Podlegająca Urzędowi Marszałkowskiemu placówka mieści się przy ul. Sulisławickiej, bocznej Drogi Męczenników Majdanka. Z przodu dwupiętrowy budynek, za nim niższy, jednopiętrowy, a za nim spory ogrodzony teren z wyasfaltowanym placem.
– Zatrudniamy 42 nauczycieli i 12 pracowników administracji i obsługi. Łącznie, w kolegium i szkole, mamy obecnie 469 słuchaczy – wylicza dyr. Anna Dudak, która na pilnej radzie pedagogicznej poinformowała pracowników o planach marszałka.
– Usłyszeliśmy, że właśnie wchodzimy w stan likwidacji. A ostateczne decyzje mają zapaść już 1 grudnia na sesji Sejmiku Województwa Lubelskiego, bo to radni muszą o tym przesądzić – mówi nam jeden z nauczycieli. I dodaje: – Plotki o takich zamiarach wobec naszej szkoły krążyły od przynajmniej kilku miesięcy. Mieliśmy nadzieję, że to tylko plotki, które się nie sprawdzą, bo przecież idzie nam dobrze. Jesteśmy nowoczesną szkołą, która dobrze przygotowuje do zawodu. Po tej ostatniej radzie zaczęliśmy wszyscy szukać jakichś oficjalnych informacji o planach Urzędu Marszałkowskiego, ale w Biuletynie Informacji Publicznej nie ma żadnej nowej uchwały nas dotyczącej. Może zarząd województwa tylko rozważa możliwość likwidacji? – zastanawia się nasz rozmówca.
Kolegia to szkoły pomaturalne. Takich prowadzonych przez marszałków, jak to w Lublinie, w całej Polsce jest zaledwie cztery. Szkół policealnych jest więcej, bo w samym Lublinie jest jeszcze Szkoła Policealna – Medyczne Studium Zawodowe im. Stanisława Liebharta przy ul. Jaczewskiego. Obie placówki przygotowują do zawodów, które mają powodzenie na rynku pracy: podolog, kosmetyczka, technik sterylizacji medycznej, asystent stomatologiczny.

Szkoła policealna przy ul. Sulisławickiej działa od 1993 r. – Jako publiczna szkoła ponadpodstawowa typu policealnego o 1-2,5 letnim cyklu nauczania, kształci w zawodach szkolnictwa branżowego w systemie dziennym, stacjonarnym i zaocznym – czytamy na stronie szkoły. W 2005 powstało Kolegium Pracowników Służb Społecznych, które w systemie trzyletnim (w założeniu dziennym i zaocznym) kształci pracowników socjalnych. Obie szkoły połączono w 2006 r.
– Szkoły przy ul. Jaczewskiego nie traktujemy jako konkurencji. Mamy bardzo wielu słuchaczy z całego województwa i co roku w naborze cieszymy się dużym powodzeniem. Jesteśmy cenieni – dodaje dyrektorka
W wyniku likwidacji słuchacze mają się przenieść z Sulisławickiej na Jaczewskiego. – Z rozmów z nimi wiem, że nie chcą tego. Wolą dokończyć naukę u nas. To nie są moje opinie, przekazuję tylko stanowisko kadry i słuchaczy – zastrzega Anna Dudak.
Rzecznik marszałka: Dwie szkoły to za dużo
Remigiusz Małecki, rzecznik prasowy marszałka przyznaje, że uchwała dotycząca zamiaru likwidacji placówki ma zostać przedstawiona sejmikowi na najbliższej sesji, czyli 1 grudnia.
I przedstawia długą listę argumentów. – Warunkiem kształcenia w systemie zaocznym jest kształcenie w systemie dziennym na które brak chętnych. W zawodzie pracownika socjalnego mogą kształcić także uczelnie wyższe, w ramach studiów I i II stopnia, a od 30 października 2021 roku również w ramach studiów podyplomowych z zakresu metodyki i metodologii pracy socjalnej w uczelni realizującej studia na kierunku praca socjalna lub w zakresie pracy socjalnej – informuje rzecznik i dodaje, że tylko w Lublinie takie studia prowadzi UMCS, KUL, WSPiA, Akademia Nauk Społecznych i Medycznych-Akademia Nauk Stosowanych.
Zaznaczmy jednak, że aby dostać się na takie studia trzeba mieć maturę, a w przypadku studium policealnego nie jest ona wymagana (choć w przypadku kolegium już tak). Z kolei przepis o kształceniu dziennym, na który powołuje się rzecznik, faktycznie istnieje od lat. Ale jest martwy.
– Podsumowując, należy stwierdzić, że likwidacja Kolegium nie wpłynie negatywnie na przygotowanie kadr służb społecznych – ocenia Małecki. Wspomina także o pieniądzach. Prowadzenie przez samorząd dwóch podobnych szkół to zbyt duży wydatek. A środki z budżetu państwa na oświatę nie pokrywają kosztów.
Budynek szkoły dla byłego piłkarza?
Arkadiusz Onyszko to były zawodowy piłkarz, bramkarz m.in. Motoru Lublin, duńskiego Viborgu i dwukrotny reprezentant Polski. Obecnie jest na sportowej emeryturze i zaliczył nawet polityczny epizod. W 2018 roku został radnym PiS powiatu łęczyńskiego i wszedł do zarządu powiatu. Niedługo potem wybuchła afera. Na jaw wyszło, że szef lokalnych struktur PiS Krzysztof Niewiadomski przed wyborami zameldował Onyszkę w swoim domu w Jaszczowie. Po co? Były piłkarz, aby móc wystartować w powiatowych wyborach, musiał mieszkać na terenie tego powiatu. Jednak gdy przyszło do płacenia za śmieci kolejnego lokatora, Niewiadomski odmówił i przyznał, że tak naprawdę Onyszko mieszka w Warszawie. Zatem, w myśl przepisów, do Rady Powiatu Łęczyńskiego nie mógł zostać wybrany. Finalnie w 2021 roku wojewoda Lech Sprawka z PiS wygasił mandat radnego Onyszki.




W 2024 roku Onyszko startował z listy PiS do Rady Miasta Lublin. Ale nie udało mu się zdobyć mandatu. Nie tylko to świadczy o dobrych kontaktach Onyszki z politykami PiS. Były piłkarz ma to szczęście, że jednym z czołowych polityków partii Kaczyńskiego w lubelskim jest zapalony fan sportu, marszałek województwa Jarosław Stawiarski. Marszałek ma nie tylko sportową pasję, ale też budżet, który hojnie dzieli na różne sportowe inicjatywy. W tym na projekty Onyszki.
W tym roku Stowarzyszenie Akademia Sportu Arkadiusz Onyszko otrzymała z Urzędu Marszałkowskiego 1,6 mln zł na zorganizowanie imprezy dla dzieci „Liga Mistrzów o Puchar Marszałka Województwa Lubelskiego”. Dotacja została przyznana w otwartym konkursie ofert – mógł się zgłosić każdy z atrakcyjnym pomysłem. Oprócz stowarzyszenia Onyszki były po fundusze na swoje pomysły zgłosiła się Fundacja Wspierania Myśli Polskiej oraz Orły Polska Fundacja Promocji i Wspierania Sportu. Pieniądze dostała tylko Akademia byłego piłkarza.
Impreza, trzeba przyznać, była zorganizowana z dużym rozmachem. Finał odbył się na Arenie Lublin. Onyszko ściągnął sportowych influencerów i Tymoteusza Puchacza, reprezentanta Polski w piłce nożnej.
Ale Onyszko i Stawiarski mają starsze niż ten turniej powiązania. Były piłkarz swoim nazwiskiem firmował rozgrywane w Lublinie Mistrzostwa Polskich Urzędów Marszałkowskich w Halowej Piłce Nożnej w 2024 roku. A także w inny turniej marszałka – w e-sporcie w 2020 roku.




Dlaczego przywołujemy postać Arkadiusza Onyszki?
Z kilku niezależnych źródeł, także w Urzędzie Marszałkowskim, słyszymy, że w miejscu zlikwidowanego kolegium ma powstać „szkoła sportowa”. – Nie ma ten temat oficjalnych informacji, ale taką „szkołę” ma prowadzić akademia Onyszki. Nie wiadomo jak to ma wyglądać. Czy stowarzyszenie otrzyma budynek w dzierżawę, czy to będzie jakaś inna forma współpracy? – mówi nam jeden z urzędników marszałka.
Inny dodaje, że w grę mogłaby wchodzić sprzedaż budynku, ale w jego ocenie to mało realne. – To byłaby za duża kwota do wydania przez np. stowarzyszenie za jednym razem. Wynajem byłby bardziej – powiedzmy to – przyjazny wspieraniu sportu – uśmiecha się.
Faktem jest, że już kilka miesięcy temu pojawiły się takie pogłoski. W maju szkołę oglądali przedstawiciele urzędu i Akademii. Wtedy też dyrekcja szkoły wysłała do Urzędu Marszałkowskiego oficjalne pismo z pytaniami o tę sprawę. Odpowiedzi nie otrzymała do dziś.
Na pytania o stowarzyszenie Onyszki i związane z nią plany co do budynku przy ul. Sulisławickiej rzecznik marszałka nam też nie odpowiada. Zapewnia tylko: – Siedziba zlikwidowanego Kolegium Pracowników Służb Społecznych i Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie pozostanie nadal w zasobach nieruchomości Województwa Lubelskiego.
Z Arkadiuszem Onyszką nie udało nam się skontaktować. Sprawozdania finansowego za 2024 r. jego Akademii Sportu w bazie KRS nie ma. To za rok 2023 wskazuje, że stowarzyszenie miało tylko 10 tys. zł przychodów przy wydatkach ponad 108 tys. zł.
Nowa spółka marszałka
Na ostatniej sesji sejmiku województwa, która odbyła się 23 października, radni zdecydowali o powołaniu
spółki Lubelskie Centrum Nieruchomości. Obecnie wartymi 4 mld zł nieruchomościami zajmują się marszałkowskie wydziały i Lubelskie Centrum Innowacji i Technologii (instytucja marszałkowska). Nie przynosi to zadowalających efektów – mienie nie jest rentowne. Marszałek i radni doszli więc do wniosku, że lepiej tym majątkiem będzie zarządzała spółka, a jej zarząd (gdy już zostanie powołany) będzie można skuteczniej rozliczać z wyników.
Na zdjęciu: Arkadiusz Onyszko i Jarosław Stawiarski. Decyzję o likwidacji kolegium i szkoły ma podjąć Sejmik Województwa Lubelskiego na początku grudnia (Fot. sko/lubelskie.pl)



Sport zawodowy w kapitalizmie stał się kolejną przepustką do cfaniakowania, podobną do tej, którą daje legitymacja politruka.
Nie bez kozery nawet część kapitalistów – klasy przecież wiodącej, aby wejść do pierwszej ligi w konkurencji żerowania na środkach publicznych i do uzyskania mocy kształtowania prawa pod swoje potrzeby, musi najpierw się wykazać przez zasponsorowanie sportu zawodowego, o czym dobrze wiedzą dziadogrodzkie dewelopery.
Takie są rytuały współczesnego kapitalizmu.
A z kolei topowi sportowcy zawodowi po skończeniu kariery, albo nawet i przed, odnajdują się najczęściej w branży nieruchów.
I tak się kręci ta symbioza kapitału, celebrytów i politruków.
A „plebs” klaszcze jak tresowane foczki.
Wstyd. Stawiarski, niczym lokalny watażka niszczy kolejną instytucję!
Miejsce jest, człowiek jest, do tego jeszcze kibicom jakąś metę się zrobi plus może synek coś tam podziała;-) bo umi i ma doświadczenie 😉 i będzie bajlando 😉 tylko z głową Panowie 😉
Stawiarski powinien wyjechać do Izraela póki na to czas
Stawiarski usilnie niszczy Muzeum w Kazimierzu Dolnym. Niedługo po muzeum zostanie tylko ogryzek. Co lepsze kąski chce przejąć muzeum chce przejąć Brzezicka z Janowca.
Obecnie p.o. dyrektora jest koleś, który nie potrafi sie zachować, wysłowić, ani nawet obsługiwać komputera! sic!