4 minuty czytania • 03.06.2025 17:03
Szczątki kolejnych piętnastu osób znalazł IPN na górkach czechowskich
Udostępnij
Podczas zakończonego właśnie siódmego etapu prac poszukiwawczych, pracownicy Zespołu Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN natrafili na miejsce pochówku ofiar niemieckich egzekucji z II wojny światowej.
Prace zrealizowano od 19 do 30 maja w centralnej części wąwozu głównego, gdzie w latach 2022-24 ujawniono cztery zbiorowe mogiły, kryjące szczątki około 50 osób. To jeden z elementów śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie.
Jak informuje w dzisiejszym komunikacie lubelski IPN miejsce tegorocznych poszukiwań łączyło się bezpośrednio z przebadanym do tej pory obszarem: w wąwozie głównym, w rejonie tzw. mogiły legionisty. W trakcie badań we wrześniu 2024 r. natrafiono tu na kolejny grób, w którym znajdowały się ludzkie szczątki. Ich podjęcie przesunięto na kolejny etap prac.
Podczas majowych poszukiwań przebadano teren o powierzchni około 76 mkw., na którym ujawniono jedną jamę grobową. Dokonano w niej dwóch oddzielnych pochówków. Pierwszy z nich (młodszy) zawierał ciała sześciu ofiar (czterech mężczyzn i dwóch kobiet). Drugi (starszy), położony pod pierwszym i oddzielony od niego warstwą osadów, chował ciała dziewięciu mężczyzn. Oba pochówki różniły się też od siebie. Szkielety z młodszego grobu zalegały chaotycznie, ale rozłożone były stosunkowo luźno. Niższy układ również był chaotyczny, ale bardziej zwarty. Według IPN wszystkie pochowane tu ofiary, sądząc po ułożeniu rąk, miały dłonie skrępowane z tyłu.











– Na podstawie wstępnych oględzin można stwierdzić, że odnalezione szczątki należały do osób dojrzałych, przy czym wiek najstarszych z nich oscylował w przedziale 50-70 lat. Pewna ilość ujawnionych kości czaszek składała się z licznych fragmentów o ostrych brzegach lub wykazywała potencjalne szczeliny złamań, w zakresie których mogło dojść do urazu lub przestrzału. Ponadto, na kilku fragmentach zlokalizowano otwory wlotowe o charakterystycznych cechach postrzałowych z broni małokalibrowej – informują Artur Piekarz i Krzysztof Radka z IPN, zastrzegając jednocześnie, że potrzebne będą dalsze badania i weryfikacja, w tym rekonstrukcja kości.
Wszystkie ofiary były ubrane, przy czym te w mogile starszej najprawdopodobniej w ciepłą odzież zimową i poza trzema szkieletami z pierwszego grobu, także w obuwie. Co najmniej w dwóch przypadkach były to wysokie buty skórzane z podkuciem.
Przy szczątkach ujawniono przedmioty osobiste: medalik z wizerunkiem Matki Boskiej, krzyżyk, różaniec, szczoteczki do zębów, klucz czy okulary. Przy kilku szkieletach odnaleziono guziki od mundurów z orzełkiem oraz guziki strażackie.
Odnalezione przy ofiarach pojedyncze przedmioty (zwłaszcza szczoteczki do zębów) wskazują, że zamordowani przebywali wcześniej w miejscu odosobnienia, jak więzienie czy areszt. – Potwierdzają również, że badany od kilku lat fragment wąwozu był wykorzystywany jako miejsce tajnych pochówków ofiar niemieckich egzekucji z więzienia na Zamku w Lublinie – zaznaczają badacze IPN.
Na zdjęciach: Odnalezione w maju szczątki przekazano do dalszych badań. Odnalezione przedmioty zostały zabezpieczone przez technika policyjnego i włączone jako materiał dowodowy do śledztwa prowadzonego przez prokuratora IPN. Fot. Łukasz Pasztaleniec, Krzysztof Radka



