Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  03.08.2026 15:23

Syreny zawyły tylko w siedmiu powiatach. W dziesięciu milczały – także w tym, na który spadła rakieta

Syreny zawyły tylko w siedmiu powiatach. W dziesięciu milczały – także w tym, na który spadła rakieta
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (drugi z prawej) nie chciał wystawić sobie i podległym mu służbom oceny za działania w miniony czwartek. Fot. Krzysztof Wiejak

Udostępnij

Sygnał do uruchomienia alarmów w związku z zagrożeniem powietrznym Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego wysłało do siedemnastu powiatów. Ale większość nie wykonała polecenia. Konsekwencji jednak nie będzie – Nie chcę być tym, który będzie groził władzom samorządowym – mówi wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (KO). I przyznaje, że nie wszystko zadziałało tak, jak powinno.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Dziś wojewoda podsumował działania, jakie podjęto w związku z zagrożeniem atakiem powietrznym, do którego doszło w miniony czwartek nad ranem. Była godz. 3:09, kiedy do Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego dotarła informacja o konieczności prowadzenia nasłuchu. Taka informacja została też przekazana do powiatowych centrów bezpieczeństwa. Pół godziny później było wiadomo, że zagrożenie z powietrza jest realne i o godz. 3.44 nadeszło polecenie uruchomienia syren alarmowych. Taką decyzję dostało siedemnaście na 24 powiaty w województwie lubelskim.

W siedmiu z nich te syreny zostały włączone. Dziesięć, które ten proces albo opóźniły albo nie włączyły, poprosiłem o wyjaśnienia – mówi wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (KO).

Białe plamy na mapie alarmowej

Syreny nie zawyły w Chełmie, Zamościu oraz powiatach włodawskim, puławskim, tomaszowskim, chełmskim, opolskim, kraśnickim, łęczyńskim oraz biłgorajskim. Na terenie tego ostatniego położona jest wieś Tarnawa-Kolonia, w której eksplodowała rosyjska rakieta manewrująca Ch-101, żłobiąc lej o średnicy dziesięciu metrów i głęboki na pięć metrów. Samorządowcy z powiatów, w których ostrzeganie nie zadziałało, mogą jednak spać spokojnie.

– Nie mam zamiaru grozić nikomu, czy wyciągać tutaj do tablicy i odpytywać publicznie. Nie o to chodzi. Jutro (we wtorek – red.) na spotkaniu ze starostami będziemy musieli rozmawiać o tym, aby pracownicy szybciej reagowali – dodał wojewoda.

Komorski przyznał, że pomiędzy wydaniem komendy do uruchomienia alarmu a jego fizycznym włączeniem upłynęło zbyt dużo czasu. – Jest to kilka czy kilkanaście minut, natomiast jest to zbyt długo. Trzeba z tego procesu wyjąć kilka ogniw – stwierdził. W szybszym uruchamianiu alarmów ma pomóc zdalne włączenie części syren z poziomu Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, co umożliwi pominięcie powiatowych odpowiedników.

W Lubelskim są 164 syreny alarmowe spełniające najnowsze normy oraz około dwustu starczego typu – analogowych. Na mapie wciąż są jednak białe plany, m.in. w Lublinie, gdzie – jak informowali mieszkańcy w czwartek – w niektórych częściach miasta w ogóle nie było słychać syren.

Mówimy tutaj przede wszystkim o południu Lublina. Dostawałem informacje, że tam nie było słychać, na dalekiej północy Lublina, na Felinie. To są takie miejsca, gdzie jeszcze infrastrukturę musimy poprawić – stwierdził wojewoda. Jak dodał, ma w tym pomóc zakup kolejnych dwustu syren – jeszcze w tym roku.

„Ja nie mam zamiaru się tutaj autocenzurować”

Komorski odniósł się też do braku informacji na temat przyczyn ogłoszenia alarmu i tego, jak mieszkańcy powinni zareagować. Pisaliśmy o tym w naszym komentarzu oraz w piątek. Lokalne media publiczne, których według zaleceń MSWiA należy słuchać i oglądać w czasie alarmu, nie dostały żadnych oficjalnych komunikatów do wyemitowania – ani od od służb wojewody, ani z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Mieszkańcy zagrożonych terenów nie dostali również alarmów RCB, które zwyczajowo są rozsyłane w przypadku prognozowanych zagrożeń.

Wojewoda miał na ten brak komunikacji przygotowaną odpowiedź: – Jeżeli słyszymy alarm, i tak też jest w podręczniku bezpieczeństwa, należy zachować spokój, zostać w bezpiecznym miejscu i czekać na komunikaty. Jeżeli tych komunikatów nie ma, to czekać na ewentualne odwołanie alarmu.

I dodał: – Jeżeli dostaje pan telefon o 3:48 czy o 3:50, że obiekt naruszył naszą przestrzeń powietrzną, to nie ma pan wiedzy na tyle, aby wziąć na siebie odpowiedzialność i poinformować wszystkich, że stało się coś konkretnego. Ja nie wychodzę przed rządowe Centrum Bezpieczeństwa, ponieważ nie mam prawa mieć tej wiedzy, która jest w Ministerstwie Obrony Narodowej, w MSWiA czy RCB – bronił się wojewoda przed zarzutami o brak komunikacji. Przyznał jednak, że zabrakło informacji po odwołaniu alarmu, żeby uspokoić ludzi.

Pytany o ocenę tego, w jaki sposób w czwartek zadziałał on i służby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo, stwierdził: – Myślę, że mieszkańcy wystawią tę ocenę. Ja nie mam zamiaru się tutaj autorecenzować.

6 komentarzy

  • Witek 1 pisze:

    To prawda że Wójt gminy Turobin tam gdzie spadła Rosyjska rakieta a poza tym Szef Ochrony Cywilnej nie pojawił się na miejscu zdarzenia bo jest z innej opcji niż. Premier Tusk?

  • grzanie czerstwej buły pisze:

    B0landia jest prawie dokładnie tak samo „przygotowana” do ew. konfliktu, jak za sanacji w 1939 r.
    Elyty za to są raczej na pewno przygotowane z planami szybkiej ewakuacji i z częścią aktywów już za granicą.
    Człowiek zwany wojewodą powinien dać na luz, bo jak tak się będzie spinać, to źle mu wyjdzie na zdrowie.
    Albo poprosić o honorowe przeniesienie – najlepiej z powrotem do mosiru, gdzie będzie mógł codziennie leżakować na solarium.

  • hetman pisze:

    Panie Komorski kończ pan wstydu oszczędż. Nie nadaje się pan do niczego.

  • Lubelak pisze:

    Uważam, że wojewoda powinien podać się do dymisji. Gdyby miał odrobinę honoru…

  • Anonim pisze:

    Wojewoda jest jak ciepły klusek. A już te jego rolki to mnie złoszczą. Ale teraz wszystkie urzędniki pracują na rolkach. Zobaczcie, że wszyscy żyją tylko rolkami

  • Dziękuję za ten tekst. Zastanawiałam się, dlaczego system zawiódł w tak krytycznym momencie. Mam nadzieję, że wyciągnięte zostaną konkretne wnioski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *