5 minuty czytania • 16.10.2024 17:08
Świdnik kupuje autobusy wodorowe, maluje je i przekazuje MPK Lublin
Udostępnij
Lada dzień Świdnik stanie się właścicielem trzech autobusów wodorowych. Za kierownicą siądą kierowcy MPK Lublin. Dzięki temu miasto będzie mniej płaciło za kursy. – O 30 proc. Czyli za przejechanie kilometra po mieście zapłacimy np. 13 zł, a nie 20 zł – tłumaczy burmistrz Świdnika.
Pierwszy egzemplarz jest teraz prezentowany na targach w Kielcach, przechodzi odbiory. Jak zapewnia burmistrz Świdnika Marcin Dmowski – dwie pozostałe sztuki też będą odebrane do końca listopada. Dzięki tym autobusom podlubelskie miasto w końcu będzie miało własną komunikację publiczną.
>>>Szczery list emerytowanego kierowcy. Odpowiada radnej Mach<<<
Trzy wodorowce
Zakup trzech wodorowych pojazdów marki Arthur Bus to wydatek ok. 12 mln zł. – 8 mln zł to dotacja z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, 2 mln zł to bezzwrotna pożyczka z funduszu, a 2 mln zł to wkład własny miasta – wylicza Dmowski.

Wodorowce mają kursować wyłącznie na trasach Lublin – Świdnik – Lublin, czyli obsługiwać linie nr 5, 35 i 55. – Planujemy także uruchomić kolejną linię – typowo miejską, po Świdniku, o co od dawna zależy zwłaszcza starszym mieszkańcom. Generalnie jednak zależy nam na tym, aby połączenia z Lublinem odbywały się co 20 minut – wyjaśnia burmistrz.
>>>Wstać w nocy i do pracy. MPK kusi kierowców<<<
Obecnie jest tak, że Świdnik zawiera umowę z lubelskim Zarządem Dróg i Transportu Miejskiego. Dokłada się do kursów (w części wykonywanych na terenie miasta) i ma możliwość, ale ograniczoną, wpływania na częstotliwość kursów.
I tak jest od 2010 roku, bo wtedy właśnie lubelska komunikacja publiczna zaczęło dojeżdżać do Świdnika. Wcześniej nie była obecna na tych trasach, a ten mały rynek należał w całości do prywatnych busów.
Jak to wygląda obecnie? Lublin i Świdnik są połączone trzema wspomnianymi liniami. Autobusy z numerem 5 kursują ze Świdnika 13 razy dziennie na tygodniu i tylko trzy razy w weekendy. Linia nr 35 też nie prezentuje się najlepiej – 6 kursów do Lublina w dni powszednie i 4 w weekendy. Najpopularniejsze są autobusy z 55 na wyświetlaczach. To 34 kursy na tygodniu, 23 w soboty i 16 w niedziele.
Własne, ale lubelskie
Nowe wodorowce będą prowadzić kierowcy MPK Lublin i w ogóle to ta miejska spółka będzie zarządzała nowym nabytkiem miasta Świdnik. Z warunkiem, że autobusy będą obsługiwać linie świdnickie.
– Do takiego posunięcia zostaliśmy trochę zmuszeni – mówi Dmowski. I tłumaczy, że wymogiem dofinansowania było to, by autobusy jeździły pod szyldem spółki komunikacyjnej. Świdnik mógł sobie taką powołać, ale kolejny warunek wskazywał, że ma to być podmiot z doświadczeniem. Władze miasta uznały, że najlepszym rozwiązaniem będzie współpraca z MPK Lublin. – W ramach obszaru aglomeracyjnego. Dobrze nam się współpracuje i możemy to robić także w ten sposób – dodaje burmistrz. I snuje plany: – Nie wykluczam, że jeżeli w przyszłości kupimy więcej pojazdów, to możemy powołać własną spółkę.

Także współpracą z Lublinem tłumaczy fakt, że autobusy – chociaż cały czas świdnickie – będą pomalowane w barwy Lublina (biały – czerwony – zielony). – Pasażerowie się do tego przyzwyczaili – tłumaczy Marcin Dmowski. I dodaje, że jednak te trzy pojazdy będą od innych się różniły. Będą miały na karoserii napis „Świdnik” a na szybach śmigłowiec – to nawiązanie do znajdującej się w tym mieście fabryki lotniczej.
>>>Mamy jedną z najlepszych komunikacji w Polsce – to usłyszeli radni<<<
Wodorowym sporo drożej
– Zyskujemy nowoczesne, nowe, wygodne, zeroemisyjne autobusy wyłącznie na świdnickie linie i pracujemy nad większą częstotliwością kursów – wylicza korzyści takiego rozwiązania burmistrz Świdnika.
Ale ta sprawa ma też wymiar finansowy. MPK Lublin weźmie na siebie serwisowanie pojazdów, koszty eksploatacyjne, opłacenie kierowców. Jednak za to, że spółka dostanie nowe autobusy wodorowe, Świdnik będzie mniej płacił za kursy. – O 30 procent mniej. Czyli jeżeli np. przejechanie kilometra po mieście kosztowałoby 20 zł, to zapłacimy za to 13 zł – tłumaczy burmistrz.
Tu jednak trzeba dodać, że jeżdżenie z napędem wodorowym jest droższe niż autobusem spalinowym. Zatem i wozokilometr kosztuje więcej.
MPK Lublin ma jeden autobus na wodór. Tankuje na stacji wodoru (spółki PAK-PCE STACJE H2 – będącej własnością ZE PAK i Grupy Polsat Plus) przy zajezdni. – Stacja obecnie jest w fazie testów i zgodnie z zapowiedzią właściciela, do końca roku 2024 jest w okresie rozruchu technologicznego – informuje Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK Lublin.
Miejska spółka płaci za 1 kg wodoru 56,10 zł netto. A pojazd Arthur Bus potrzebuje 6 kg paliwa do przejechania 100 km. Dla porównania cena oleju napędowego w hurcie to obecnie ok. 4,8 zł, a autobus (np. Solaris Urbino 18) spala 50-56 litrów na 100 km. Oznacza to, że długi na 100 km kurs wodorowca kosztuje ok. 336 zł, a spalinowego autobusu maksymalnie 268 zł.
– Dzięki zapisom w umowie z MPK Lublin mamy zeroemisyjne autobusy, za których kursy będziemy płacić porównywalnie tyle, co za spalinowe – dodaje burmistrz Dmowski.
Lublin też idzie na zakupy
Jak na razie po Lublinie jeździ tylko jeden wodorowiec marki Solaris. To ma się zmienić, bo trwa właśnie przetarg na zakup 20 takich pojazdów plus, a w planach jest zakup 20 hybryd elektryczno-spalinowych.
W pierwszym z tych postępowań zgłosiły się trzy firmy:
- Solaris, który chce za swoje pojazdy 77 mln 465 tys. zł
- PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy z ceną 77 mln 416 tys. zł
- Arthur Bus z ofertą na 63 mln 959 tys. zł.
| Wozokilometry realizowane na zlecenie ZTM Lublin | ||||||
| Liczba wozokilometrów | ||||||
| 2020 | 2021 | 2022 | 2023 (plan) | 2023 (wykonanie) | 2024 | |
| miasto Lublin | 17 077 167 | 16 982 250 | 16 185 753 | 16 300 000 | 16 821 531 | 17 400 000 |
| Głusk | 140 006 | 148 424 | 145 568 | 142 000 | 140 799 | 141 208 |
| Jabłonna | 31 301 | 35 425 | 35 171 | 36 000 | 34 892 | 35 171 |
| Jastków | 187 265 | 186 527 | 185 513 | 187 000 | 184 029 | 182 363 |
| Konopnica | 193 634 | 191 706 | 204 529 | 213 000 | 211 730 | 237 022 |
| Mełgiew | 17 413 | 25 727 | 25 457 | 28 000 | 25 339 | 25 245 |
| Niedrzwica Duża | 15 863 | 15 794 | 15 676 | 16 000 | 15 365 | 15 676 |
| Niemce | 201 424 | 124 840 | 85 656 | 88 000 | 85 905 | 116 371 |
| Spiczyn | 25 492 | 31 011 | 30 658 | 31 000 | 30 699 | 31 069 |
| Świdnik | 215 357 | 242 591 | 246 210 | 258 000 | 257 679 | 316 054 |
| Wólka | 187 534 | 193 922 | 192 287 | 192 000 | 191 376 | 193 880 |
| Ogółem | 18 292 456 | 18 178 217 | 17 352 478 | 17 491 000 | 17 999 344 | 18 723 815 |

Artykuł powstał w ramach projektu „Samorząd w rękach Seniorów”, dofinansowanego ze środków Programu Wieloletniego na rzecz Osób Starszych „Aktywni+” na lata 2021–2025, edycja 2024.



No i ta współpraca z MPK Lublin – „Dobrze nam się współpracuje” – brzmi to bardziej jak podlizywanie, niż konkretne rozwiązanie. Słabość tej komunikacji tylko potwierdza, jak daleko jesteśmy w tyle w porównaniu do innych miast. Gdyby Świdnik miał swoją własną komunikację miejską do tej pory, to byłby dopiero wstyd dla nas. Haha. Jakie są plany na przyszłość? Co będzie, gdy będą potrzebne nowe pojazdy? Znowu „współpraca” z MPK Lublin, która nie potrafi wywiązać się ze swoich obowiązków i jest zadłużona przez idiotę Fularę? Kurna, ile razy jeszcze mieszkańcy będą musieli czekać na poprawę komunikacji miejskiej Lublina, zwłaszcza w weekendy?
.
„Jak na razie po Lublinie jeździ tylko jeden wodorowiec marki Solaris. To ma się zmienić, bo trwa właśnie przetarg na zakup 20 takich pojazdów plus, a w planach jest zakup 20 hybryd elektryczno-spalinowych.”
.
Tyle kursów, po 20, to średnio ubyło na większości linii, od tego trzeba lepiej zacząć. Do wyrównania poziomu z 19 roku daleka droga.
Widzisz ten „zajėbisty” rozkład jazdy i myślisz sobie, że coś się zmienia, że coś się poprawia. Ale nie, to samo gówno. Autobusy, które miały rzekomo zapewnić dojazd, teraz są jak widmo. Nawet nie masz pewności, czy w ogóle przyjedzie coś, co miałoby sensownie spełniać swoją rolę.
Pasażerowie, zmuszeni do żonglowania czasami odjazdów, czują się jak w jakiejś kiepskiej komedii. Zamiast poprawy, mamy pogłębiający się dramat. Dzień w dzień walka z tym systemem przypomina próbę złapania króliczka na pustyni – po prostu nie ma na to sensownego rozwiązania. Prawda, Panie „Kierowca”, „Zapracowany”, „Widz”?
Czyli w Lublinie kierownictwo komunikacji i miasta łka na konferencjach jak to rzekomo nie mają kierowców a na Świdnik to się znajdą? Czy też plan jest taki że wezmą sobie od Świdasa te autobusy żeby ozdabiały zajezdnię po pierwszej awarii, a w Świdniku je zobaczą jak świnia gwiazdy?
Nie lepiej wprowadzić od razu sterowce wodorowe ala Hindeburg?
Byłoby nawiązanie do lotniczych tradycji Chamburga no i sterowce nie stoją w korkach + mogłyby lądować na dachu Dworca SzuroP0litalnego.
Świdnik zadłużony na ponad 80 ml pln a burmistrz dokłada kolejne do długu publicznego. Pierwotnie dlatego wykończono lokalnych przewoźników. Burmistrz jest znany z tego że zawsze robi takie rzeczy dookola rękami trzecimi i zawsze kłamie, że o niczym nie wie, a zadając mu pytanie kierunkowe konkretne trafiając w punk, to jest zdziwiony i udaje, że pierwsze słyszy.
Jadę właśnie 150, kontrola przy Placu Litewskim siadła do pojazdu, a nawet biletów u wszystkich nie sprawdzali 😀
Za takie niskie zarobki to się nie dziwię 😀
Wystarczy, że jakaś dziewczyna nie miała biletu, wysiedli z nią i kazali kierowcy dalej jechać. Jakieś kuriozum 😀 A mmie się upiekło 😀
Wodór jest nieoplacalną ślepą uliczką, z której wycofują się więksi gracze. Tymczasem miasto lublin właśnie w nią wchodzi i jeszcze ogłasza to sukcesem
https://www.wnp.pl/energetyka/to-koniec-bajki-o-autobusach-na-wodor-apele-o-zmiane-praw-fizyki-nie-wystarcza,902680.html