5 minut czytania • 30.05.2025 14:22
Śmieci za wodę, czyli o pisaniu uchwały na kolanie, higienie i nierównym traktowaniu
Udostępnij
Od 1 sierpnia cena odbioru śmieci będzie powiązana z ilością zużywanej wody. Zmiana dotyczy wyłącznie lokatorów zabudowy wielorodzinnej. Przynajmniej na razie, bo padła sugestia, że może wkrótce także tych z domków jednorodzinnych.
O zmianie sposoby naliczania opłat za wywóz odpadów piszemy regularnie od grudnia, kiedy prezydent Krzysztof Żuk (PO) rzutem na taśmę, dzień przed sesją, przesłał do Rady Miasta projekt uchwały. Zwyczajowo robi się to z większym wyprzedzeniem, tak by merytoryczne komisje, a także zainteresowane strony miały możliwość przedyskutowania proponowanych zmian i wydania opinii – pozytywnej, bądź negatywnej. Tym bardziej, że czasu było sporo, bo uchwała wodno-śmieciowa miała wejść w życie dopiero 1 lipca. Ale radni klubu prezydenckiego nie mieli żadnych oporów i przegłosowali zmianę (wstrzymał się tylko radny Bartosz Margul z PO), przy sprzeciwie opozycyjnego PiS.
Chwilę później plan, by zużycie wody rozliczać według głównych liczników na budynkach (a nie tych, które standardowo zamontowane są w mieszkaniach) skrytykowali prezesi spółdzielni mieszkaniowych. Cztery z nich, o czym pisaliśmy w Jawnym Lublinie, poszły dalej i zaskarżyły uchwałę śmieciową do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
O czym myśli radny podczas kąpieli
Temat wrócił na wczorajszej sesji. Najistotniejszą zmianą jest wycofanie się przez Ratusz z zapisu o „głównym liczniku” na rzecz – wciąż nieprecyzyjnego zdaniem spółdzielni mieszkaniowych – określenia „opomiarowane zużycie wody„. Już na początku tego punktu obrad po sposobie procedowania pierwszej, grudniowej uchwały śmieciowej przez Ratusz przejechał się radny Tomasz Gontarz z opozycyjnego PiS. Ocenił, że była pisana na kolanie (zastępca prezydenta Tomasz Fulara próbował zażartować, że jednak na komputerze). – Ja mam nadzieję, że to będzie nauczka dla urzędników ratusza, żeby takich uchwał i takich zmian, które diametralnie wywracają pewne aspekty życia mieszkańców miasta Lublina, nie robić ad-hoc – mówił Gontarz.
Jego klubowy kolega Tomasz Pitucha zwracał uwagę, na nierówne traktowanie mieszkańców z bloków i domów jednorodzinnych. – Osobiście kąpiąc się rano czy zażywając higieny zaczynam zastanawiać się, w jaki sposób to wpływa na moje rachunki za wywóz odpadów. I dalej uważam, że jest to przerzucanie braku efektywności w egzekwowaniu tych przepisów, które do tej pory były, na tych mieszkańców, którzy płacili rzetelnie – mówił radny.
– Mieszkam w domu na Sławinku, ale nie potrafię wytłumaczyć swoim przyjaciołom, którzy mieszkają w blokach, dlaczego mam płacić inaczej niż oni. Jest mi z tym trochę źle – wtórował mu Andrzej Pruszkowski (PiS), zastanawiając się, jak do tej chwały podejdzie organ nadzorczy, czyli służby prawne wojewody.
I jeszcze jeden głos z opozycji na ten temat: – Jeżeli osoba jest zameldowana w domku jednorodzinnym i wynajmuje pierwsze i drugie piętro dwóm rodzinom czteroosobowym, a mogę takie wskazać, to opłaty za wywóz śmieci będzie ponosiła tylko jedna osoba – 42 zł, jeśli będą segregowane. Choć w rzeczywistości powinna być opłata dziewięć razy większa – mówił Zdzisław Drozd.
Metoda wodna ma wykryć tych, co nie płacą
Odnosząc się do zastrzeżeń opozycyjnych radnych wiceprezydent Fulara (Wspólny Lublin) przypomniał, że „metoda wodna” jest dopuszczona ustawowo. A te przepisy wprowadził rząd PiS. – Nie rozumiem, dlaczego w innych miastach, w miastach zarządzanych przez prezydentów związanych chociażby z PiS, takie systemy funkcjonują i tam nie oprotestowuje się tej metody – stwierdził. Ocenił, że ma ona wiele zalet, a główną jest uszczelnienia systemu opłat za odpady. Bo według danych Ratusza różnica pomiędzy liczbą mieszkańców zgłoszonych w deklaracjach (291 tys.) składanych do Urzędu Miasta Lublin a liczbą mieszkańców zamieszkujących na terenie miasta Lublin według Urzędu Statystycznego w Lublinie (328,3 tys. na koniec 2024 roku) wynosi 37,3 tys. osób. I tę lukę ma – przynajmniej w założeniach Ratusza – wypełnić uchwała „wodno-śmieciowa”. (Na marginesie dodajmy, że sam Urząd Miasta podaje, że liczba osób zameldowanych na stałe i czasowo wyniosła na koniec grudnia 313,3 tys., więc ta luka wynosiłaby wówczas 22,3 tys.).
Wiceprezydent Fulara poruszył też sprawę innego traktowania mieszkańców z bloków i tych domów jednorodzinnych. Mówił, że przepisy dopuszczają stosowanie systemu mieszanego, ale jednocześnie zapowiedział: – My prawdopodobnie będziemy szli w kierunku ujednolicenia tego systemu. Natomiast dzisiaj z przyczyn i technicznych, i przygotowania się do tego, nie widzimy takiej możliwości – stwierdził.
Marta Smal-Chudzik, dyrektorka Wydziału Ochrony Środowiska, odnosząc się do pytania radnego Pruszkowskiego, dlaczego proponowane przepisy nie mówią wprost o wodomierzu w lokalu mieszkalnym, tylko o „opomiarowanym zużyciu wody”, odpowiedziała. – Jest to zapis dosyć elastyczny, który wskazuje na to, że są różne rozwiązania w poszczególnych nieruchomościach. Mówimy o nieruchomościach, czyli budynkach, nie mówimy o lokalach.
Dodała, że miasto będzie się rozliczało bezpośrednio ze spółdzielnią lub wspólnotą, które będą składać deklaracje o zużyciu wody. – My w swojej uchwale nie wskazujemy obowiązków dla mieszkańców, a dla spółdzielni – zaznaczyła dyrektor Smal-Chudzik.
– Spółdzielnia oraz wspólnota mieszkaniowa działająca jako zarządca nieruchomości będzie tak jak dotychczas składała deklaracje o gospodarowaniu odpadami komunalnymi w imieniu mieszkańców, niezależnie od formy własności (mieszkania – red.) – dodaje Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa prezydenta.
Ile zapłacimy i co się zmieni
Za uchwałą głosowało 18. radnych z klubu prezydenta Żuka. Pięcioro było przeciw, a siedmioro wstrzymało się od głosu – wszyscy z PiS. Uchwała wejdzie w życie od 1 sierpnia. Zgodnie z jej zapisami stawka opłaty za wywóz śmieci z zabudowy wielorodzinnej wyniesie 13,20 zł za 1 m.sześć. zużytej wody (w przypadku selektywnej zbiórki) lub 26,40 zł za 1 m.sześć. jeśli śmieci nie są segregowane. Gdy w nieruchomości nie ma licznika, to wówczas przyjmuje się, że lokator zużywa 3 m.sześć. miesięcznie. Do czasu wejścia w życie nowych przepisów będzie obowiązywała stawka 36 zł od osoby miesięcznie.
Nic się nie zmienia dla mieszkańców domów jednorodzinnych. Tu system pozostaje „na osobę”. Przypomnijmy, że podwyżka weszła już w marcu i stawka wynosi 42 zł od osoby miesięcznie (przy segregacji) lub 84 zł (bez).
Kto jak głosował
Za uchwałą wiążącą stawkę za wywóz śmieci ze zużyciem wody byli: Marcin Bubicz, Piotr Choduń, Elżbieta Dados, Leszek Daniewski, Kamila Florek, Anna Glijer, Marta Gutkowska, Zbigniew Jurkowski, Magdalena Kamińska, Monika Kwiatkowska, Jadwiga Mach, Bartosz Margul, Monika Orzechowska, Jarosław Pakuła, Anna Ryfka, Magdalena Szczygieł-Mitrus, Konrad Wcisło i Marcin Wroński (wszyscy klub prezydenta Krzysztofa Żuka).
Przeciw: Eugeniusz Bielak, Justyna Budzyńska, Zdzisław Drozd, Tomasz Pitucha i Piotr Popiel (wszyscy PiS).
Wstrzymali się: Bartłomiej Bałaban, Elżbieta Boczkowska, Robert Derewenda, Tomasz Gontarz, Marcin Jakóbczyk, Andrzej Pruszkowski i Radosław Skrzetuski (wszyscy PiS).
Nie głosował radny Piotr Gawryszczak (PiS).
Na zdjęciu: Zamiast od 1 lipca, jak pierwotnie planowano, nowe zasady rozliczania odbioru śmieci od mieszkańców z bloków zaczną obowiązywać od 1 sierpnia. Fot. Krzysztof Wiejak



