Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  15.02.2022

Słaby wynik Lubelskiego Roweru Miejskiego w 2021 roku.

Udostępnij

Zakończył się pierwszy sezon, kiedy zrezygnowano z bezpłatnych 20 minut. Spowodowało to spadek wypożyczeń o 80%. Średnio jedno wypożyczenie kosztuje 49 zł, z czego użytkownik płaci 1 zł, a miasto dokłada pozostałą kwotę.

W 2019 roku było 511 tysięcy wypożyczeń LRM-ów i zgodnie mówiono o wielkim sukcesie tego środka transportu. Zostały poczynione inwestycje w kolejne stacje, w nową wersję aplikacji, w kolejne jednoślady. W pandemicznym 2020 roku wypożyczeń było 241 tysięcy. Faktem jest, że z powodu pandemii ponad miesiąc rowery nie były dostępne, a i ilość użytkowników się zmniejszyła ze względu na zdalną naukę czy pracę. W 2021 roku roku wypożyczeń było tylko 76 tysięcy. Przekłada się to na niecałe 400 wypożyczeń dziennie. Średnio każdy rower był użytkowany co drugi dzień.

Liczba wypożyczeń Lubelskiego Roweru Miejskiego od momentu jest startu w 2014 roku. W 2021 roku statystyki wyglądają najsłabiej w historii.

2021 – rok zmian

Zeszły rok to start systemu na zmienionych zasadach. Nie ma już 20 darmowych minut, są kolejne stacje wypożyczeń, rowery wyposażono w GPSy. Unowocześniona została aplikacja, dzięki której odbierane i oddawane są LRMy. Jest to też pierwszy sezon, w którym rowery jeżdżą przez cały rok. Chętnych jest niewielu. W grudniu rowery wypożyczono niecałe 1,4 tys. razy.

Sezon zaczął się dopiero 23 czerwca. Spadek korzystających o ponad 80% w stosunku do 2019, odpowiada 80% bezpłatnych przejazdów w poprzednich sezonach. Ci, którzy darmowo używali rowerów, przestali korzystać z miejskich jednośladów.

miesiącliczba wypożyczeń
czerwiec6136
lipiec25225
sierpień17426
wrzesień12369
październik10453
listopad3537
grudzień1320
suma76466
Liczba wypożyczeń Lubelskiego Roweru Miejskiego w 2021 roku w rozbiciu na poszczególne miesiące

Dość istotną zmianą w funkcjonowaniu roweru miejskiego było wprowadzenie abonamentów, które regularnym użytkownikom umożliwiły korzystanie za połowę ceny. Kolejną korzyścią wynikającą z subskrypcji są rozliczenia co do minuty, a nie w systemie 1 zł za pierwsze rozpoczęte pół godziny i 50 groszy za kolejne 30 minut. Co ciekawe przychody od posiadaczy abonamentów stanowią 16% wszystkich i pokrywają się z 16% czasem użytkowania rowerów. Czyli mimo lepszego przelicznika za wypożyczanie w ramach abonamentu nie wszyscy zakupujący terminowy tańszy dostęp do LRMu potrafią go z korzyścią dla siebie spożytkować.

miesięczne644
kwartalne44
sezonowe1
Abonamenty wykupione w 2021 roku w Lubelskim Rowerze Miejskim

Biorąc pod uwagę średni czas wypożyczenia, który w 2021 roku wyniósł niecałe 31 minut, użytkownicy starają się zmieścić w pierwszych 30 minutach za 1 zł. Świadczy o tym średni przychód za jedno wypożyczenie, który wyniósł 1,29 zł.

Co dalej?

Mieszkańcy, czyli samorząd, płacą 7,5 mln zł za dwuletnią obsługę LRM-u przez Nextbike. Jak łatwo policzyć każdy przejazd rowerem kosztuje gminę 48 zł za 31 minutową przejażdżkę. To około 5-7 km pokonanego dystansu. Dla porównania taksówka kosztuje 15-35 zł za przejazd.

Można powiedzieć, że do abonamentów dopłacamy niemałe pieniądze. Prawie pięć tysięcy złotych do abonamentu sezonowego!

miesięcznykwartalnysezonowy
koszt użytkownika2055125
dopłata UM75720834736
Dopłaty do abonamentów

A gdyby tak każdemu chętnemu na pakiet minut w ramach okresowego dostępu podarować rower na własność? Byłyby to niemałe oszczędności, bo przecież cykl życia jednego roweru to kilka sezonów. Nawet gdyby dorzucić do takiego prezentu pakiet serwisowy na dwa lata.

Jak widać z danych Portalu Samorządowego, miasto Lublin jest liderem dopłat w Polsce, a można robić to zdecydowanie taniej, jak we Wrocławiu czy w Warszawie, gdzie pierwsze 20 minut jest bezpłatne. Poznań jest samorządem, który podobnie jak nasz, pobiera opłaty od pierwszej minuty korzystania.

LRM zalicza upadek?

Podobne systemy w Polsce również przeżywają regres. O konkurencji ze strony hulajnóg pisałem, a są też aplikacyjne i tanie korporacje taksówkowe. Można pokusić się też o stwierdzenie, że rower miejski stał się ofiarą własnego sukcesu. Być może ponad pół miliona wypożyczeń w 2019 oraz budowa nowych ścieżek zachęciła Lublinian do korzystania z jednośladów. Zakupili więc własne pojazdy, stąd słabe wyniki wypożyczeń w 2021. Oczywistym jest, że wprowadzenie opłat od pierwszej minuty jest głównym czynnikiem zmniejszenia liczby korzystających.

Co mogłoby uratować frekwencję? Najprostszym jest przywrócenie początkowych bezpłatnych kilkunastu minut. Lepszym i długoterminowym bodźcem dla rozwoju ruchu rowerowego jest budowa ścieżek, śluz, wiat parkingowych, zachęcających nie do wypożyczeń, a do częstszego korzystania z własnych rowerów.