Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  16.04.2025 14:53

Schrony niby są, ale nie ochronią. Ten wygląda jak zabytek z PRL

Schrony niby są, ale nie ochronią. Ten wygląda jak zabytek z PRL

Udostępnij

W Lubelskim mamy 21 schronów i 247 miejsc ukrycia, w których zmieści się 5 proc. mieszkańców województwa. Ale z dotychczas zinwentaryzowanych obiektów wynika, że żaden schron nie zapewnia pełnej ochrony. Będą pieniądze, żeby to poprawić.

W całym województwie trwa przegląd miejsc, w których w razie zagrożenia mogliby schronić się ludzie. Ale wnioski z dotychczasowej inwentaryzacji są pesymistyczne – lata zaniedbań w sferze ochrony ludności spowodowały, że żaden schron nie spełni swoich podstawowych funkcji w razie militarnego ataku. Zgodnie z przepisami powinna być to budowla hermetyczna, wyposażona w zapasowe źródło prądu, czerpnię powietrza, zapasowe ujęcie wody i wyjście ewakuacyjne. A z tym – jak wykazały kontrole – jest po prostu źle.

Powrót do przeszłości

W 21 schronach w województwie jest 3450 miejsc, a w miejscach zbiorowego ukrycia – 25 tys. To niewiele w porównaniu z liczbą mieszkańców (ok. 2 milionów). – Jest to poziom niewystarczający jeśli chodzi o ilość tych obiektów. Tak, abyśmy mieli względne poczucie bezpieczeństwa. Dostosowywanie, rewitalizacja, remonty takich obiektów to jest punkt pierwszy na liście naszych priorytetów – mówił dziś wojewoda lubelski Krzysztof Komorski (PO) podczas spotkania z dziennikarzami przed schronem znajdującym się w podziemiach biurowca MPK Lublin przy ul. Grygowej.

Chwilę później dziennikarze przekonali się w jakim stanie znajduje się ten, a także inne obiekty tego typu w naszym regionie. To było jak przeniesienie się w czasie o 40 lat, czyli do później „komuny”, kiedy Polska była jeszcze w Układzie Warszawskim, a naszym wrogiem było NATO.

Schron wyposażony jest w dwa zbiorniki na wodę po 2000 litrów. – Należałoby użyć tabletek, żeby mieć pewność, że nie ma żadnych zagrożeń bakteriologicznych – zastrzega jednak Kamil Rząd, inspektor z MPK, który nas oprowadza. Z rzeczy działających wymienia jeszcze zalegające na półkach maski przeciwgazowe. – One są z lat 80. Filtry są zamykane, pochłaniacze są zamknięte hermetycznie. Wiem, że koledzy próbowali ich używać i były uznane za sprawne. Natomiast ważność utraciły dawno – dodaje.

Jak dawno? To można wyczytać z karty gwarancyjnej, jaką do swojego produktu dodawało przed laty Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego „Maskpol” z miejscowości Konieczki na Śląsku – to październik 1991 roku. Szmat czasu.

IMG 2751
  • A racje żywnościowe? – pytamy.

Zapraszamy ze swoim prowiantem – dodaje z uśmiechem Kamil Rząd.

W schronie przy ul. Grygowej nie działa niż działa więcej rzeczy. To między innymi zapasowe źródło zasilania, śluza nie zapewnia hermetyczności, a toalety przypominają te, które znamy z przydrożnych barów lub stacji benzynowych z lat 70. czy 80. minionego wieku. Po podłodze walają się maski przeciwgazowe, na zdezelowanych regałach piętrzą się opaski z czerwonym krzyżem, a nawet pojemnik z wapnem. Teraz to bardziej muzeum zimnej wojny niż miejsce, które mogłoby zapewnić kilkuset osobom bezpieczne schronienie.

5 mld zł na schrony i szkolenia

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Z takimi problemami będą musiały zmierzyć się teraz samorządy. To one będą mogły skorzystać z rządowych dotacji, by schrony i miejsce zbiorowego schronienia zostały przywrócone do stanu nadającego się do użytkowania. Bo wszyscy zdają sobie sprawę z rosnącego zagrożenia ze wschodu, choć wojewoda Komorski apeluje o powściągliwość w potęgowaniu niepokoju:

Tu nie chodzi o to, żeby kogokolwiek straszyć, że zaraz będzie wojna. Bardzo często moi znajomi pytają mnie jako przedstawiciela rządu w terenie: „Krzysiek, powiedz tak naprawdę, czy ty coś wiesz, czy czy tu coś się wydarzy, coś, o czym my nie wiemy”? Nie, na chwilę obecną nie mamy powodu do niepokoju jako naród, jako państwo. Nasza granica nie jest zagrożona – mówił dziennikarzom.

IMG 2696
Konferencja prasowa wojewody Krzysztofa Komorskiego i podległych mu służb na temat bezpieczeństwa mieszkańców przed schronem w budynku MPK przy ul. Grygowej w Lublinie. Fot. Krzysztof Wiejak

Na poprawę bezpieczeństwa mieszkańców rząd przeznaczy 5 mld zł na wszystkie województwa. Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy dostanie Lubelskie. A potrzeby, jak wynika z inwentaryzacji 16 na 21 schronów, są ogromne, bo żaden z nich nie jest w pełni funkcjonalny. Trzy inne obiekty uznawane do niedawna za schrony zostały w ogóle skreślone z tej listy.

Nie spełniają wymogów rozporządzenia MSWiA, a adaptacja na nowe potrzeby jest nieopłacalna – przyznaje Dariusz Działo, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Innym działaniem w ramach 5-miliardowej puli będą szkolenia dla samorządowców, dotyczące m.in. komunikacji kryzysowej, ewakuacji, łączności, pierwszej pomocy czy pomocy humanitarnej. Ale będą też broszury dla ludności. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opracowuje materiały informacyjne o tym, jak się zachować w chwili zagrożenia i co np. zabrać do plecaka.

Do czasu, kiedy schrony i miejsca zbiorowego ukrycia przejdą gruntowną modernizację, to w godzinie W najlepiej skorzystać z miejsc doraźnego schronienia, piwnic czy podziemnych garaży. W sumie zmieści się w nich około 4 milionów osób. Miejsca wystarczy więc dla każdego mieszkańca województwa.

Na zdjęciu: St. kpt. Piotr Olejnik z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie przy regałach z maskami przeciwgazowymi w schronie w podziemiach biurowca MPK przy ul. Grygowej. Termin ważności pochłaniaczy minął w październiku 1991 roku. Fot. Krzysztof Wiejak

https://jawnylublin.pl/lekarze-rzucaja-papierami-operacje-odwolane-wszystkie-nitki-prowadza-do-rektoratu-uniwersytetu-medycznego/