Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  05.03.2025 11:47

Same dobre wiadomości prosto do skrzynki. W tym roku miasto wydrukuje 1,6 mln egzemplarzy

Same dobre wiadomości prosto do skrzynki.  W tym roku miasto wydrukuje 1,6 mln egzemplarzy

Udostępnij

Ponad 250 tys. złotych pochłonie wydanie 11 numerów Informatora Miejskiego. Każdy będzie miał 150 tys. egzemplarzy nakładu i trafi prosto do skrzynek pocztowych mieszkańców Lublina. Lokalni wydawcy naciskają na władze krajowe, by takich wydawnictw zakazać. Ale prezydenci i wójtowie tak łatwo nie zamierzają się poddać.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych Czytelników.

Do 28 marca mieszkańcy Lublina mogą zgłaszać pomysły do tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. W puli jest 17 mln zł, ale pomysłodawcy muszą się trzymać finansowych wytycznych. Wartość projektu dzielnicowego nie może przekroczyć 400 tys. zł, a jeżeli jest to pomysł ogólnomiejski, ale nieinwestycyjny (wydarzenia kulturalne czy sportowe) to jego budżet musi się zmieścić w 200 tys. zł.

To mniej niż Miasto Lublin wyda w tym roku na 11 numerów swojej gazetki. Drugi numer w tym roku właśnie trafia do skrzynek mieszkańców.

Ponad 250 tys. złotych

Rusza rewaloryzacja Parku Bronowickiego, Rada Miasta objęła ochroną planistyczną Stary Gaj, a mieszkanki i mieszkańcy zgłosili 44 pomysły do nowej edycji Zielonego Budżetu, która ma zadbać o lubelskie drzewa” – tak zaczyna się artykuł z pierwszej strony gazety (dostępnego także na stronie internetowej urzędu). O Zielonym Budżecie było też w poprzednim numerze. W tym zieleń jest tematem przewodnim.

Zapisani wiedza wczesniej 844x275 1
Zapisani wiedza wczesniej kwadrat

Po lekturze tekstu pt. „Zielone inwestycje” trudno nie odnieść wrażenia, że faktycznie do miejskiej zieleni władze Lublina przykładają sporą uwagę. W tym przekonaniu utwierdza nas sam prezydent Krzysztof Żuk (PO), który na kolejnej stronie zapewnia: „Dbanie o miejską zieleń to jeden z naszych priorytetów. Dlatego kontynuujemy prace przy obejmowaniu ochroną kolejnych terenów zielonych w mieście. Na lutowej sesji, na mój wniosek, radni podjęli uchwałę obejmującą Las Dąbrowa miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. To ważna decyzja z uwagi na zachowania ekosystemu tego terenu. Warto przypomnieć, że już wcześniej ochroną planistyczną objęliśmy Park Kalinowszczyzna i bulwar nadrzeczny wzdłuż rzeki Bystrzycy, Ogród Saski, Park Akademicki ze skwerem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, a także skwer Dzieci z Pahiatua i plac Lecha Kaczyńskiego”.

Dalej w informatorze jest m.in. o:

  • rozpoczynającej się w marcu rekrutacji do szkół i przedszkoli,
  • akcji informacyjno-edukacyjnej mającej pomóc w walce ze smogiem,
  • rekordowym 2024 roku jeśli chodzi o ruch turystyczny,
  • jeszcze więcej o rewitalizacji Parku Bronowickiego,
  • zbliżających się remontach dróg, w tym al. Unii Lubelskiej,
  • wielkiej gali, na której nagrodzono najlepszych sportowców.

O czym czytelnik informatora się nie dowie?

W tym roku ukaże się 11 numerów informatora. Będzie to nas kosztowało ponad 253 tys. zł, a zamówienie na druk zdobyła w przetargu Grupa Polska Press. Każdy numer ma zostać wydany w nakładzie 150 tys. egzemplarzy. Dla porównania średnia sprzedaż „Kuriera Lubelskiego” (należy do GPP) to 1 813 egzemplarzy. Najlepiej sprzedająca się gazeta w Polsce, czyli „Fakt” może poszczycić się wynikiem 103 541 egzemplarzy (w skali całego kraju).

Kurier ukazuje się trzy razy w tygodniu, czyli to ok. 5,5 tys. sztuk sprzedanych miesięcznie i blisko 66 tys. rocznie. Miasto Lublin wyda w tym roku 1 mln 650 egzemplarzy swojej gazety. Wydrukowanie i kolportaż każdego egzemplarza będzie nas kosztować ok. 6,6 zł.

Ale Kurier czy „Fakt” to wydawnictwa płatne, a miejska gazeta rozdawana jest za darmo – trafia wprost do skrzynek mieszkańców. Wydawcą jest Urząd Miasta Lublin. Redakcja to Kancelaria Prezydenta Miasta Lublin. Nie ma nazwisk autorów artykułów ani redaktora naczelnego. Nie ma, bo choć wygląda jak klasyczna gazeta (ma numer ISSN), to wcale nią nie jest. Wydawnictwo lubelskiego Ratusza to „informator miejski”.

Ukazuje się od marca 2021 roku. Do tej pory drukiem wyszło 47 numerów. Co roku na ten cel z miejskiej kasy wydawane jest ponad 200 tys. złotych.

Kres gazetek władzy?

Lokalni wydawcy od lat wskazują, że darmowe wydawnictwa wypełnione pochwałami rządzących są niezdrową konkurencją. Niezdrową z kilku powodów.

Raz, że czytelnik nie kupuje lokalnych gazet, ani odwiedza portali gdy ma skrzynce darmową gazetkę z informacjami.

Dwa, mieszkaniec dowiaduje się wyłącznie o pozytywnych dla władzy rzeczach, bo tylko takie znajdują się w gazetach władzy.

Trzy, takie informatory służą do promowania wójtów, burmistrzów, prezydentów miast (w aktualnym numerze prezydent Żuk uśmiecha się do nas z czterech zdjęć).

Cztery, często takie gazetki przyjmują płatne reklamy (w Lublinie nie), co odbiera reklamodawców komercyjnym mediom.

https://jawnylublin.pl/miejski-informator-w-twoim-domu/

I właśnie dlatego, zdaniem wydawców, z gazetkami trzeba skończyć. I może to zrobić parlament i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które jest zdeterminowane, aby do nowej ustawy medialnej wpisać zakaz prowadzenia takiej działalności medialnej przez samorządy. Jak można się domyślić – wójtowie, starostowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie chcą się na to zgodzić. Uważają, że gazety i miejskie portale spełniają ważną funkcję.

Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o dzia­łalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, i nie wolno ograniczać tego prawa. Z drugiej zaś strony prawo dostępu do informacji publicznej stanowi konsekwencję niesformułowanej wprost w przepisach konstytucji, lecz wywiedzionej z nich zasady jawności działania organów władzy publicznej. Umożliwienie uczestnictwa obywateli w podejmowaniu decyzji przez organy władzy stwarza zatem możliwość sprawowania obywatelskiej kontroli tych decyzji” – to fragment stanowiska Związku Miast Polskich, do którego należy także Lublin.

I podobne opinie wydają także organizacje skupiające gminy, powiaty i największe metropolie. Samorządowcy mogą ustąpić tylko w jednym miejscu – są gotowi zrezygnować z płatnych reklam.

W środę o godz. 14 w Sejmie rozpocznie się połączone posiedzenie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. W planie obrad tylko jeden punkt: „Informacja o założeniach likwidacji tzw. mediów samorządowych przewidywanej w koncepcji wdrożenia do polskiego porządku prawnego Europejskiego Aktu o Wolności Mediów”.

Na zdjęciu: Strony najnowszego wydania Informatora Miejskiego Lublina

Pomóż i wpieraj Jawny Lublin

https://jawnylublin.pl/ostatnie-chwile-gazetek-wladzy-komu-sa-potrzebne-i-ile-nas-kosztuja/
https://jawnylublin.pl/lublineu-miejski-biuletyn-bedzie-nadal-wydawany/