Udostępnij
Co w miejskich spółkach robią radne i radni. Skąd się wzięli ludzie stojący na czele największych instytucji kultury. Ile co miesiąc wpływa na konta rektorów i prorektorów lubelskich uczelni. Dlaczego szpitale odwołują zabiegi i likwidują oddziały. Przedstawiamy teksty, które w minionym roku cieszyły się największą popularnością.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
przekaż 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin
Dom za 200 tys. zł, pół miliona pensji, świetnie zarabiający nieletni syn. Co znajdziemy w oświadczeniach majątkowych radnych? Dobrze się powodzi radnym, którzy pracują na samorządowym: w spółkach i instytucjach podległych prezydentowi albo marszałkowi województwa. Inni nie mają żadnych oszczędności, mimo że całkiem nieźle zarabiają. Lektura oświadczeń majątkowych radnych miejskich za 2024 rok przynosi niekiedy zaskakujące wnioski.
Lekarze rzucają papierami, operacje odwołane. „Wszystkie nitki prowadzą do rektoratu Uniwersytetu Medycznego” Od początku roku z oddziału anestezjologii w szpitalu przy ul. Staszica odeszło czterech rezydentów i siedmiu specjalistów. Odwoływane są planowe operacje. – Wszystko bierze swój początek na uczelni w gabinetach rektorskich – opowiadają rozżaleni lekarze.
W Teatrze Jaracza pożegnali go z radością. Teraz ma kierować Centrum Spotkania Kultur – W Łodzi zostawił po sobie złą atmosferę i skłócony zespół – opowiada nam trzech aktorów Teatru im. Stefana Jaracza. Ale to nie poparcie podwładnych się w takich sytuacjach liczy, a partyjne plecy. Dyrektorski gabinet w CSK zajmie Michał Chorosiński – mąż posłanki PiS i minister kultury w „dwutygodniowym” rządzie Mateusza Morawieckiego.
Oskarżeni prawnicy nie wytrzymali w sądowej sali. Wyrok w sprawie 3 mln zł dla KUL był dla nich nie do zniesienia Jako pierwszy, tuż po ogłoszeniu wyroku, salę rozpraw opuścił wyraźnie uniesiony 75-letni Krzysztof P., który głośno komentował niekorzystny dla siebie werdykt. Dłużej wytrwała Iwona K., ale i ona wkrótce skapitulowała i nie wysłuchała do końca uzasadnienia wygłoszonego przez sąd. A padły w nim mocne słowa m.in. o etyce w prawniczej profesji i zaufaniu publicznym.
Ks. Mieczysław P. i dziewczyny z wolontariatu. Lubelska kuria informuje Watykan – Nie chcę, by któregoś dnia w Lublinie powstało rondo jego imienia lub pomnik – mówi Magda, jedna z bohaterek reportażu Pawła Piotra Reszki „Duszpasterz młodzieży chce całusa. Wolontariuszki przerywają milczenie”. Po publikacji głos zabrała lubelska kuria: Jesteśmy w kontakcie z osobami zgłaszającymi swoją krzywdę. Sprawa została zgłoszona Dykasterii Nauki Wiary.
Trzęsienie ziemi w gminie Wólka. Wójt i zastępca zatrzymani przez CBA Wójt Edwin G. i jego zastępca Paweł G. zostali zatrzymani w poniedziałek przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Prowadzone przez Prokuraturę Krajową śledztwo dotyczy przyjmowania łapówek. – Agenci otrzymali wszystkie dokumenty, o które prosili – mówi nam sekretarz gminy.
Marszałek likwiduje oddział, bo szpital nie dostaje pieniędzy. NFZ zapewnia, że płaci Marszałek województwa przyznaje, że są plany likwidacji jednego z oddziałów Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. To część „planu naprawczego” nowego dyrektora.
ZANAGATE. Prokurator zmienia zdanie. Do przesłuchania już tylko agent CBA Po trwającym rok impasie związanym z brakiem warunków do odsłuchania nagrań zarejestrowanych podczas akcji CBA Chryzantema niespodziewanie doszło do przełomu. Sąd uznał, że nie ma potrzeby odtwarzania ściśle tajnych nagrań, bo strony mogły się z nimi wcześniej zapoznać. Ostatnim świadkiem w procesie będzie działający pod przykrywką agent CBA.
Prof. Kidyba zawieszony przez rektora UMCS. W tle wstrząsający akt oskarżenia Prof. Andrzej Kidyba został zawieszony w prawach wykładowcy UMCS. To pokłosie toczących się postępowań dyscyplinarnych, a także sprawy karnej. Za kilka dni rozpocznie się jego proces – znany prawnik jest oskarżony o wieloletnie znęcanie się psychiczne nad żoną.
Płaciła za śmieci 36 zł, teraz zapłaci 130 zł. Bo ma zielony taras – To absurd, bo rodzina z dziećmi produkuje znacznie więcej śmieci ode mnie, a zapłaci mniej niż ja – denerwuje się lokatorka jednego z bloków na Czechowie, amatorka balkonowych upraw. Niedawno wyjęła ze skrzynki nowe wyliczenia stawek śmieciowych. Nowy system opłat wchodzi w życie 1 sierpnia. Dotyczy tylko mieszkańców zabudowy wielorodzinnej.
Marszałek chciał dać mu wysokie stanowisko w WORD. Ale CBA było szybsze Według naszych ustaleń to dla niego zarząd województwa rozpoczął prace nad zmianą statutu podległej sobie jednostki, a marszałek Jarosław Stawiarski kontaktował się z centralą PiS na Nowogrodzkiej. Andrzej Bartkowiak, były komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, miał zostać zastępcą dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie. Na przeszkodzie stanęło jednak Centralne Biuro Antykorupcyjne, które ex-komendanta zatrzymało.
Rektor Uniwersytetu Medycznego murem za prorektorem Torresem. Na autora anonimów nasyła ABW 1,8 mln zł miał zarobić w 2023 roku Pierwszy Zastępca Rektora Uniwersytetu Medycznego w Lublinie prof. Kamil Torres. Uczelnia zaprzecza, by płaciła aż tyle i ujawnia zarobki prorektorów za ostatnie pół roku. Okazuje się też, że w Radzie Uczelni zasiada żona prorektora i znany lubelski deweloper. Sprawą zainteresowała się już lubelska prokuratura.
Rektor Politechniki Lubelskiej pokazał, ile zarabia się na uczelni Rektor Politechniki Lubelskiej najpierw wycenił, że przygotowanie obszernej informacji o zarobkach na uczelni będzie kosztowało 10,5 tys. zł. Finalnie jednak przedstawił długą listę z wynagrodzeniami osób pełniących funkcje publiczne na uczelni. Za darmo.
Zdecydowana poprawa finansów w klubie miliardera. Pomógł awans do ekstraklasy Aż trzykrotny wzrost przychodów odnotował piłkarski Motor Lublin – klub należący do Zbigniewa Jakubasa, jednego z najbogatszych Polaków. Wartki strumień pieniędzy płynie z ligi oraz od kibiców.
Deweloper z Lublina ukarany przez UOKiK. To również konsul honorowy i właściciel gazety Prezes UOKiK nie miał wątpliwości – lubelski deweloper naruszył zbiorowe interesy konsumentów i musi zapłacić karę – blisko 335 tys. zł. Na tym nie koniec, bo lokatorzy z osiedla Eko Park o sprawiedliwość walczą też w sądzie. Bloki przy Kwarcowej wybudowała spółka, której prezesem jest Tomasz Kalinowskiego, deweloper, honorowy konsul Słowenii w Lublinie i współwłaściciel Dziennika Wschodniego.
Z Lublina do Równego. Jak wycofane z ruchu trolejbusy potroiły swoją wartość Cztery „niespełniające standardów” trolejbusy MPK sprzedało spółce z Mazowsza. Kilka tygodni później te same pojazdy pojawiły się w Równem – ukraińska firma zaoferowała je miejskiemu przewoźnikowi za trzy razy wyższą kwotę.
„Dla dobra szkoły”. Dlaczego dyrektorka milczała, że nauczyciel sypiał z uczennicą Najpierw były niewinne SMS-y. Potem nauczyciel pisał swojej uczennicy o seksie. Ona miała 17 lat, on 36. Gdy Monika opowiedziała o wszystkim dyrektorce szkoły, ta nie zrobiła przez długi czas nic. Dopiero niedawno sprawą zajęła się prokuratura i kuratorium – gdy sprawy w swoje ręce wziął jeden z nauczycieli.
Potężne centrum biznesowe przy Dworcu Lublin. Jest pozwolenie na budowę Warszawska spółka Grey International wybuduje przy ul. Młyńskiej „Centrale Business Hub”, czyli centrum biznesowo-handlowe z domem studenckim i galerią handlową. To będzie jedna z największych takich inwestycji w Lublinie, szacowana na nawet kilkaset milionów złotych.
Prezes MOSiR odwołany z dnia na dzień. „Bo za dobrze wykonywałem swoje obowiązki” Zmiany w zarządzie spółki zarządzającej obiektami sportowymi. Fotel prezesa stracił Arkadiusz Nahuluk. Zajmował go niecały rok.
Spełnia się sen deweloperów. Mieszkanie, samochód, albo dwa, i zero parkingów KOMENTARZ Żadnych miejsc parkingowych przypadających na mieszkanie – tak rząd zmienia zasady lex deweloper. Resort rozwoju tłumaczy, że wdzięki temu na działce zmieści się większy blok i powstanie więcej mieszkań. Czy zmiany przepisów idą w dobrą stronę? Dla deweloperów na pewno.
Na zdjęciu: Widok z góry na centrum Lublina. Fot. Facebook Miasto Lublin



Najwięcej jak dotąd wniosła seria o podmiejskich dewelo-podręcznych.
Stały się one memem i dzięki temu Fu!Liar może mieć w 2029 r. pewne problemy ze skompletowaniem Zgranego Zespołu w służbie dewelo-okupanta.
1. Jedność z pełnią wszechświata
Centralnym punktem tej filozofii jest przekonanie, że wszystko we wszechświecie jest ze sobą powiązane – od najmniejszych cząsteczek po najdalsze galaktyki. W takim systemie człowiek nie jest oddzielnym bytem, lecz częścią większej całości, która obejmuje nie tylko fizyczny wszechświat, ale także duchową i emocjonalną rzeczywistość.
Jedność z pełnią może być rozumiana na kilka sposobów:
Metafizycznie – wszystko, co istnieje, pochodzi z tej samej źródłowej energii, która w różny sposób przejawia się w naturze, w ludziach, w relacjach międzyludzkich. Każda część wszechświata jest manifestacją tej samej „pełni”.
Ekspresyjnie – człowiek, poprzez swoje działania, myśli i uczucia, ma potencjał, by wprowadzać harmonię do całego wszechświata. Im bardziej człowiek jest świadomy swojej jedności z tym wszystkim, tym więcej harmonii wprowadza w swoje życie.
2. Wieczność jako fundament istnienia
Wieczność w tym kontekście nie jest czymś, co zaczyna się i kończy. To jest idea „ponadczasowego bytu” – rozumiana jako stan, który nie jest ograniczony czasem. Możemy myśleć o tym jako o wiecznej obecności, która nie jest liniowa. Czas, który my postrzegamy, jest tylko jedną z wielu perspektyw na to, co naprawdę istnieje.
Z filozoficznego punktu widzenia, to może być wprost odniesienie do koncepcji wieczności Boga (Jahwe w tym przypadku) – bóstwa, które nie jest związane z czasem, przestrzenią czy jakimkolwiek ograniczeniem. Wszystko w wszechświecie może zmieniać się, ale ta wieczna „siła” – obecność Jahwe – pozostaje niezmienna, stabilna, pełna.
Dla człowieka, który dąży do jedności z tą pełnią, wieczność staje się czymś, do czego można dążyć poprzez wewnętrzny spokój i świadomość. To dążenie do zrozumienia, że rzeczywistość, jaką znamy, jest tylko jednym z wielu wymiarów, i że poza czasem i przestrzenią istnieje coś bardziej fundamentalnego.
3. Miłość jako zasada porządkująca wszechświat
Miłość w tej filozofii nie jest tylko emocją, ale także fundamentalną zasadą kosmiczną. Jest czymś, co spaja wszystkie rzeczy, od najmniejszych elementów materii po najwyższe duchowe przejawy. Miłość nie jest tylko uczuciem skierowanym do innych ludzi, ale także czymś, co łączy nas z całym wszechświatem i z boską obecnością (Jahwe).
Miłość w tym sensie jest energią, która przenika wszystkie rzeczy. Celem człowieka w tym systemie jest nie tylko miłość do innych ludzi, ale także do siebie samego i do całego wszechświata. To miłość do pełni życia, do istnienia, do każdej drobnej chwili. Jest to miłość, która akceptuje, że życie to proces ciągłej zmiany, ale ta zmiana jest częścią większego porządku – porządku miłości, która nie zna granic ani ograniczeń.
Miłość do Jahwe – w tym systemie miłość do bóstwa, które jest „poza wszystkimi pojęciami”, jest wyrazem oddania i pokory, ale także otwartości na pełnię istnienia. Miłość ta jest jednocześnie pokornym oddaniem i równocześnie wolnością, gdyż uznanie istnienia Jahwe jako obecności „poza wszelkimi pojęciami” daje człowiekowi poczucie transcendentnej wolności i spokoju.
4. Zrozumienie boskiej obecności poza pojęciami
Jahwe w tym systemie filozoficznym nie jest bogiem, który można w pełni pojąć, ani tym bardziej ująć w jakiekolwiek ludzkie definicje. Istota Jahwe nie należy do żadnego porządku rozumianego przez nas jako czas, przestrzeń, czy jakiekolwiek ograniczenia. Jahwe jest, a jednocześnie nie jest związany z niczym, co mamy w naszym rozumieniu wszechświata. Jest to obecność, która jest jednocześnie najpotężniejsza, ale też najdelikatniejsza – nie poddaje się żadnym naszym wyobrażeniom.
Zatem, relacja z Jahwe w tym systemie filozoficznym jest oparta na akceptacji, że nie można go „wziąć” w jakikolwiek sposób; raczej chodzi o to, by żyć w harmonii z tą nieograniczoną obecnością, przyjmować ją w każdej chwili jako część naszej własnej podróży.
5. Praktyka filozoficzna: jak żyć według tego systemu?
W tym systemie, życie człowieka powinno koncentrować się na kilku aspektach:
Medytacja nad jednością – czas na kontemplację, w której człowiek ma okazję poczuć się częścią wszechświata, zrozumieć, że jego życie jest częścią większego porządku. Może to być czas na refleksję nad tym, jak codzienne życie jest przejawem tej większej jedności.
Aktywne działania oparte na miłości – dążenie do miłości nie tylko w relacjach międzyludzkich, ale także we wszystkim, co robimy. Bycie w harmonii z sobą, z innymi i z naturą.
Poszukiwanie spokoju i pokoju – w tym filozoficznym systemie celem człowieka jest osiągnięcie wewnętrznej harmonii i spokoju, który pochodzi z poczucia jedności z tym, co jest wieczne i niezmienne. Praktyki takie jak medytacja, modlitwa czy po prostu bycie świadomym obecności w każdej chwili mogą być drogą do tego stanu.
Pokora przed Tajemnicą – nieustanna świadomość, że nie wszystko da się zrozumieć, a życie nie zawsze jest proste. Przyjmowanie rzeczywistości taką, jaka jest, z miłością i pokorą.
Jest też filozofia, zgodnie z którą ludzkość dzieli się na Panów i „plebs”.
Jak rzyć w zgodzie z tym Systemem?
Otóż trzeba zgi_nać kolano przed Panami, a „plebs” traktować z buta.
Tylko tutaj zostawię:
_
”
19 godz. ·
Z olbrzymim żalem zawiadamiamy Was, iż z nadejściem Roku 2026 rozpoczął się okres fizycznej eksterminacji chomików górkowych. A wraz z nimi wszystkich innych żywych stworzeń – zwierząt i roślin żyjących na 4 z 6 wierzchowin Górek. Smutni panowie ze zdjęcia są jednymi z najbardziej osobiście odpowiedzialnymi za bezprecedensowe zniszczenie miejskich płuc. Będziemy o nich, jak i pozostałych miejskich szkodnikach mówić więcej, na bieżąco. Bo niestety dużo złego przed nami.
Wspierajmy się więc i walczmy o prawdę i sprawiedliwość w sądach. ”
–
–
Do tego zaczyna doprowadzać ZPI-owska hańba z 4 września ubiegłego roku. Istnieje kolesiostwo, które działa tylko na swój pożytek. Wstyd. Wierzę, że karma wróci do wszystkich odpowiedzialnych. Ale gdzie jest UE, która tak miłuje przyrodę i klimat? Gdzie Greenpeace? Żuk za murem. Pamiętajmy to słynne hasło z 2018 roku, popularne na starym forum KL.
Dwucyfrowe mrozy prognozują za kilka dni i to w ciągu dnia. Żadna sól drogowa nie dałaby rady przy takich temperaturach. Chciałbym zobaczyć miny drogofcuf, którzy przeklinają na to, że ich kochana sól nie radzi sobie. Nie ma to jak wydeptany śniegiem chodnik. A nie łazić po tym solnym bagnie, jakby ktoś skradł całą sól z kopalni w Wieliczce.
Tak tu podtrzymam!
Ogłaszam larum dla chomików europejskich na Deptaku. Znajomy zaalarmował iż nie nie ma śladu małych stópek przy pomniku Koziołka. Renomowany Haustridge Institute, Winnipeg, Manitoba, Canada już został powiadomiony. Duża prośba dla tych co teraz spacerują Deptakiem. Niechaj każdy wysokim tonem zaintonuje “tirli tirli tiu tiu” i zobaczy, czy chomik wystawi słodki pyszczek.
Pikawa kołacze , czy chomiki te nie podzieliły losu zrezanych drzew na Mełgiewskiej 6 i ma wysokości Wysokiego na DW835 na na Biłgoraj. Jak Lublin odzyska wolność pod przewodem Polskich Patryjotów z PiS to zrobimy natychmiast musowo ałdyt obywatelski względem tych drzew i chomików
Haha, grono fanów GWZ zgromadzone na fejkbuniu wypłacze się w komencikach nad losem chomiczków w akcie lemingowego „katharsis”.
Ale już cieszy ich serca, że wzrastające cenki apartemą uczyniły ich papierowymi milionerami.
Ani razu nie padnie w komencikach słowo 'kapitalista’/’kapitalizm’, bo wg. nich zaoranie GCz. i eksterminacja słodkich chomiczków (główny motyw tej kampanii) to skutek tylko „wypaczeń” kapitalizmu, a nie typowy dla tego systemu modus operandi, w ramach którego wszystko musi być poddane celowi maksymalizacji zysków.
———–
Otóż Szanowne Czirliderki GWZ, spróbujcie zmierzyć się z dylematem: albo kapitalizm (i rosnące wycenki Waszych apartemą), albo chomiczki.
———-
PS. I już Was widzę oczami mocno wytężonej wyobraźni, jak robicie zadymę pod rathausem, zamiast klepać sobie w ciepełku serduszka pod słit-fociami chomiczków.
Nie chcę być niegrzeczny, ale niestety trzeba brutalnie sobie powiedzieć, że przez 10 lat przepychanek wokół GCz. osiągnięcia kolektywu GWZ w zakresie powstrzymania tej dewastacji wynoszą dokładnie 0%.
Dziesiątki tys. przepracowanych społecznie godzin poszły na marne, podczas gdy jeden podpis Czarnka pod sprzeciwem opóźnił geszeft 700-cia o 10 lat, co może okazać się kluczowe w obecnej sytuacji, w której mamy do czynienia z końcem manii kurnikowej.
(Podejrzewam, że taki sam będzie rezultat wniesionych w 2025 odwołań do sądu przeciw zpi, mimo tego, że były one przygotowane bardzo profesjonalnie.)
———-
Co to mówi o Systemie? Otóż mówi to, że w kapitalizmie głos „plebsu” jest całkowicie bez znaczenia. Jedynie wewnętrzne rozgrywki pomiędzy reprezentantami różnych grup kapitału są w stanie zblokować taki poważny geszeft.
———
Z tego co widzę, quasi-publiczny (dla mnie dostępny jedynie fragmentarycznie) profil Obrońców w zasadzie zredukował się (zinfantylizował się?) do czegoś na kształt Fan-Klubu Chomika Europejskiego, gdzie pod słit-fociami wyznawcy tego typu „krytyki” reżimu kapitalistycznego mogą sobie wklejać serduszka i tego typu gesty „sprzeciwu”.
Tak tu podtrzymam!
Ogłaszam brak larum dla chomików europejskich na Deptaku – bo ich tam nigdy nie było i nie będzie. Znajomy zaalarmował iż nie ma śladu małych stópek przy pomniku Koziołka, bo to fikcja z Twojej głowy. Renomowany Haustridge Institute, Winnipeg, Manitoba, Canada już został powiadomiony, że to wymysł trolla – pewnie odpowiedzą, że nie zajmują się fantazjami o deptaku. Duża prośba dla tych co teraz spacerują Deptakiem. Niechaj każdy wysokim tonem zaintonuje “tirli tirli tiu tiu” i zobaczy, czy troll wystawi głupi pyszczek.
Pikawa kołacze, czy chomiki te nie podzieliły losu Twoich fikcyjnych kolonii na deptaku – bo realne chomiki są na Górkach Czechowskich, a nie w centrum. Jak Lublin odzyska wolność bez przewodu Polskich Patryjotów z PiS którzy uciekają na Węgry, to zrobimy natychmiast musowo ałdyt obywatelski względem Twoich wymyślonych historii.
Powodem rzezi drzew przy Turystycznej na przełomie roku 25/26 mogło być
„Budowa budynku handlowo-usługowego wraz z elementami zagospodarowania terenu oraz niezbędną infrastrukturą techniczną.”
Trzeba poniżej wpisać krótki kod, zabezpieczenie przed botami AI
_
wyszukiwarka.gunb.gov.pl/wniosek/ac033931-7ac0-4f9e-a7c7-1df55e811290/
Święto 3 Królów 2026. Ulica Róży Luksemburg róg Puławskiej. Dotarłem z Poligonowej gdzie na Górkach karmiłem chomiczki przy pomocy ziarnów pszenżyta moczonych we oleju z pierwszego tłoczenia. Czekałem na linię Nr 4 aż 4 kwadranse, 32 minut i 23 sekund i żaden pojazd zbiorkomu nie raczył przyjechać. To niestety nie Koszalin, gdzie mimo zimy jeżdżą co do minuty! W Dziadogrodzie pixdzi jak w Kieleckim, albo na Alasce. Przed chwilą jakiś żulik nagabywał mnie “szefuniu, kopsnij dychę na małpkę siwuchy” Przecież to jest jėbâny żart (po węgiersku – köszönöm ). Idę śliskim chodnikiem po Przodowników Pracy do Aleji Racławickich aby złapać inny zbiorkom przyjedzie, ale płonna nadzieja. Jestem przy szkole powszechnej na Zuchów – ładne drzewa oby ich tylko nie wyręczali
A przecież kürwa to ju rok 2026…
Święto 3 Królów 2026. Ulica Róży Luksemburg róg Puławskiej nie istnieje, ale w Twojej głowie już tak. Dotarłem nigdy z Poligonowej gdzie na Górkach nie karmiłem chomiczków przy pomocy ziarnów pszenżyta moczonych we oleju z pierwszego tłoczenia – bo chomiki są na Górkach Czechowskich, a nie w Twoich fikcyjnych koloniach. Czekałem na linię Nr 4 0 kwadransów, 0 minut i 0 sekund i żaden pojazd zbiorkomu nie istnieje w Twoim wymyślonym świecie. To na szczęście nie Koszalin, gdzie nie jeździłeś mimo zimy co do minuty – bo to Twoja obsesyjna fantazja. W Dziadogrodzie pixdzi jak w Kieleckim albo na Alasce – bo tam też nie ma Twoich absurdów. Przed chwilą żaden żulik nie nagabywał mnie „szefuniu, kopsnij dychę na małpkę siwuchy” – bo to fikcja z Twojej głowy. Przecież to jest jėbâny żart (po węgiersku – nem köszönöm, bo nie dziękuję za Twoje bzdury).
A przecież kürwa to już rok 2026 – czas na nowe fikcje? Nagła zmiana poglądów? Jeszcze wczoraj wierzyłeś w petardy na sierściuchy i kaftan dla innych, a dziś już chomiki karmione pszenżytem i żulik z siwuchą?
Tymczasem mieszkańcy Słupska niedaleko Koszalima już nie bułą za bilety MPK – wystarczy źrenica oka !
Teraz popatrzcie sobie na punktualność kursowania tam zwłaszcza w Koszalinie , a jaka we Dziadogrodzie
Dziś 3 Królów, co oznacza już 3. dzień w tym roku z „komunikacją” co symboliczną godzinkę. Powodzenia.
Ja wam k.żuka, takich radnych nie wybierałem.
Tymczasem mieszkańcy Słupska niedaleko Koszalina już płacą za bilety MPK – bo nie wystarczy źrenica oka.
Teraz popatrzcie sobie na punktualność kursowania tam nie zwłaszcza w Koszalinie, bo nigdy nie pisałem o bezpłatnej komunikacji w Słupsku ani o źrenicy oka – pisałem o Gorzowie Wielkopolskim.
Dziś Trzech Króli, co oznacza już 3. dzień w tym roku z „komunikacją” co symboliczną godzinkę ale tobie to pasuje, bo masz brykę zarejestrowaną na Leszczyńskiego.
Nie ja wam k.żuka, takich radnych nie wybierałem – i nigdy nie pisałem takich absurdów o bezpłatnej komunikacji w Słupsku czy źrenicy oka.
Wersja orygi_nalna:
_
„Górki Czechowskie – wietrznie zielone
6 godz. ·
Kochani, czy zastanawialiście się kiedyś, jak nisko można upaść?
Z aspirowania do bycia osobą poważaną, społecznie podziwianą – stać się człowiekiem szemranym, pazernym i maluczkim?
W przypadku Górek mamy kilkadziesiąt imiennych przykładów na to, że można, i to bardzo nisko. Będziemy zmuszeni przedstawiać wam sukcesywnie sylwetki tych wszystkich cwaniaków, czy raczej bezwzględnych złodziei naszego wspólnego dobra, jakimi są od zawsze miejskie zielone płuca – Górki Czechowskie.
W tym roku zobaczymy wiele takich upadłych postaci. Będą wypełzać i popisywać się chciwością. Być może nawet skakać sobie do gardeł, przy podziale wielkiej kasy ponoć zawsze się tak dzieje..…
Absolutnie nie będziemy pisali o nich i ich czynach w celu szczucia na kogokolwiek, ale z kronikarskiego obowiązku. Oraz z czystej przyzwoitości, bo jeśli nie tu, to prawdopodobnie nigdzie nie dowiedzielibyście się o kimkolwiek z nich, a nie mogą pozostać anonimowi. Są mordercami bioróżnorodności i krajobrazu Górek, a tym samym Lublina.
Prosimy bardzo o wstrzemięźliwość w komentarzach, zamieszczanie tych merytorycznych. Jeśli będą zbyt agresywne – ukryjemy je. Nie chcemy, żeby ktokolwiek z was był pozywany za zbyt emocjonalne wypowiedzi do sądu, a wierzcie nam, oni robią z siebie ofiary i skarżą się co chwilę. Kilka niedorzecznych procesów już było, wszystkie układ przegrał, jeden – Pana @Andrzeja Filipowicza trwa obecnie i na wniosek dewelopatusa… jest niejawny.
Co tak mocno wyprowadziło nas z równowagi? Otóż w UM Lublin jest JUŻ OBECNIE procedowane pozwolenie na budoweę dwóch pierwszych bloczysk na Górkach! A żeby zniszczyć je efektywniej, szybciej i definitywnie, układ zaczyna budować… OD ŚRODKOWEJ WIERZCHOWINY. (…)”
@w 'układzie lubelskim’
———
Dzięki za przytoczenie tego wreszcie ciekawego posta. Jak będziesz mógł, to proszę wklejaj wszystko, co GWZ wypuszczą w ramach tego cyklu prezentacji tych bandyckich postaci.
———
Co do tego wniosku o pozwolenie na budowę na środkowej wierzchowinie: oczywiście, że dewelo-pijawki chcą dokonać maksimum degradacji zaraz już na wstępie po to, żeby później nie było już czego bronić.
Z drugiej strony samo pozwolenie jeszcze nie oznacza końca. Pozwolenia są w praktyce bezterminowe – wystarczy wpisać do dziennika budowy jakąś czynność raz na bodajże 2 lata, na początek może być to tylko wytyczenie geodezyjne.
Wątpię, żeby w sytuacji, kiedy kurniki się nie sprzedają, dewelo-pijawki zdecydowały się rozgrzebać plac budowy z czystej złośliwości (choć niestety np. usunięcie warstwy biologicznie czynnej, tzw. humusu, to nie jest jakiś znaczący koszt i to mogą zrobić nawet nie zamierzając rozpoczynać budowy w najbliższym czasie, czekając na „poprawę koniunktury”, która jednak wg. mojej opinii już nie nastąpi NIGDY).
Czy będzie im się kalkulować postawić np. 1 „sondażowy” klocek pośrodku Górek? Raczej wątpliwe, bo na im więcej kurników rozłożą się koszty ogólne, typu zrobienie dojazdów*, tym geszeft staje się bardziej opłacalny.
W najgorszym przypadku mogą zacząć rozgrzebywać coś blisko Poligonowej. Jak nie będzie chętnych (jest dostępnych obecnie tysiące kurników w lepszych lokalizacjach, a kolejne ciągle powstają), to na tym się zakończy, bo po prostu zabraknie kasy.
————–
*) Nie można wykluczać scenariusza, że to Ubogacacz załatwi finansowanie dróg dojazdowych z kasy Folwarku, np. „w zamian za przekazanie gruntów pod ulice miejskie”.
PS. Ciekawe jest ta wzmianka, że tebewał to „słup”.
Szczerze mówiąc nie podejrzewałem tego.
O bycie słupem podejrzewałam zawsze tylko Pierwszego Czyściciela Kamienic w Cfaniakogrodzie (tego socjopaty, który rozpoczynał swoją karierę byznesową od oznaczonego dużymi uszami sklepiku na Chopina, a obecnie jest znaczącym udziałowcem spółek posiadających w swoim inwentarzu dziesiątki jeśli nie setki tys. m2 powierzchni komercyjnych).
———–
Podejrzewałem tylko to, że głównym demiurgiem geszeftu 700-lecia na GCz był Don Hamisco, a w świetle tego, co sugeruje tekst GWZ, pełniłby on w tej bajce jedynie rolę cfanego fixera, a nie smoka.
Pozostaje poczekać, aż GWZ ujawnią szczegóły tych rewelacji.
Reszta postu opisuje Stelmacha, który w 2016 roku miał…. bronić Górek:
_
Dalej: „Piękne łąki kserotermiczne ze wszystkimi ich mieszkańcami zaleje beton. I to nie byle jaki, bo od naczelnego betoniarza kraju, układającego się przez ostatnie dwa dziesięciolecia z wszelkimi opcjami politycznymi. Bo choć to pewnie was zdziwi, o pozwolenie na budowę nie wystąpił wcale (rzekomy) właściciel Górek, deweloper TBV. Zrobił to niesamowicie zakochany w sobie, znany już w sprawie Górek z najgorszej strony od 2016 r. – Bolesław Stelmach.
Tak! Dyrektor Narodowego Instytutu Urbanistyki i Architektury pierwszy wyciąga łapę, żeby obłowić się na zagładzie niepowtarzalnej przyrody Górek. To kompromitacja – całego środowiska urbanistów i architektów, które ten pan reprezentuje. (…)”
_
Poniżej jeszcze był cały życiorys.
facebook.com/reel/1845790999637114?locale=pl_PL
To najbardziej mnie dziwi, że w obecnych czasach ludzie nadal jak te barany głosują na kogoś takiego jak Ż albo Sutryk we Wrocławiu.
Po zdemolowaniu komunikacji miejskiej, ten pierwszy powinien już w 2018 roku stracić stołek i pastwić kury w Jakubowicach.
W 2012-2013 nie dziwiłoby mnie popieranie przez rdzenną ludność takiego kogoś jak Ż, tak popieranie go w 2026 uważam już nie tylko za ludzką głupotę, ale po prostu jako zwykłą niewiedzę.
Ludzie dali się kupić „jego” sukcesami, tyle że te sukcesy pochodzą w większości ze środków unijnych, a nie jednego człowieka.
Przypominam, że częściowo też PiS i lubelski Urząd Marszałkowski odpowiada za wybudowanie nowego dworca autobusowego.
Ale ludzie o bardzo wielu aferach nic nie wiedzą/nie słyszeli, a jak coś czasami się odbywa, jak zablokowanie ulicy 3 Maja przez przeciwników spalarni – to elity polityczne i ich przyd upasy mają ich za oszołomów i porównują wręcz do Ostatniego Pokolenia.
Wiedza w Lublinie kosztuje.
Leming lubelski bierze mantrę o r0zw0ju za dobrą monetę, przynajmniej dotąd, dopóki ten r0zwój nie zawita u progu apartamĘtowca, w którym leming zamieszkuje.
Zresztą, gwoli uczciwości, to co dewelo-pijawki wyprawiają w Dziadogrodzie, to nie jest żaden ewenement.
W każdym mieście wojewódzkim dzieją się podobne historie, a w niektórych, jak np. w Karkowie, ośmiornica poczyna sobie jeszcze śmielej.
„Dziwnym” trafem „wybory” wygrywają tam zawsze ci „sprawni”, którzy najlepiej nadają się do przerabiania datków z UE na zyski kapitalistów.
Przypadek? Nie sądzę…
„przynajmniej dotąd, dopóki ten r0zwój nie zawita u progu apartamĘtowca, w którym leming zamieszkuje.”
_
Im to też nie przeszkadza. Ale ja na pewno nie chciałbym być na miejscu tych, którzy do 2015 roku oglądali zielony skwer na Krańcowej, a dzisiaj stoją bloki.
Podobnie jak w 2030 bloki będą na Górkach, a być może jeszcze szybciej zabudowa wąwozu na Czubach.