Wesprzyj Kontakt

9 minut czytania  •  20.06.2025 13:54

Rektor Uniwersytetu Medycznego: Głównym kadrowym jestem ja, a nie prorektor Torres

Rektor Uniwersytetu Medycznego: Głównym kadrowym jestem ja, a nie prorektor Torres

Udostępnij

Rozmowa z prof. dr hab. Wojciechem Załuską rektorem Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prof. dr hab. Kamilem Torresem, Pierwszym Zastępcą Rektora, Prorektorem ds. Kształcenia i Dydaktyki, dr. hab. n. społ. Bartoszem Gruczą Pełnomocnikiem Rektora d/s Organizacji i Zarządzania.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Do końca czerwca każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojona. Nie czekaj, wspieraj.

Prokuratura Okręgowa w Lublinie prowadzi wielowątkowe śledztwo dotyczące działań rektora i prorektora Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Sprawdzane są zarobki, przyznawanie podwyżek, finansowanie wyjazdów służbowych, zarządzanie mieniem uczelni i zlecanie realizacji nieuzasadnionych inwestycji (chodzi o budowę wielopoziomowego parkingu przy ul. Gębali). Sprawa zaczęła się od anonimowych pism wysłanych do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli i dziennikarzy. Ich autor pisze o niezdrowych stosunkach panujących na uczelni, nepotyzmie i finansowej rozrzutności.

Wychodzenie z modelu uczelni socrealistycznej nie wszystkim się podoba

Rozmowa z prof. dr hab. Wojciechem Załuską rektorem Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prof. dr hab. Kamilem Torresem, Pierwszym Zastępcą Rektora, Prorektorem ds. Kształcenia i Dydaktyki, dr. hab. n. społ. Bartoszem Gruczą Pełnomocnikiem Rektora d/s Organizacji i Zarządzania.

  • Czy w świetle prowadzonego śledztwa i kłopotów wizerunkowych uczelni rozważa pan podanie się do dymisji?

Rektor Wojciech Załuska: Nie widzę najmniejszego powodu. Zarzuty są absolutnie bezpodstawne. Te podróże służbowe, przenoszenie się studentów ze studiów płatnych na bezpłatne, czerpanie jakichkolwiek korzyści finansowych czy materialnych… Zawsze byłem uczciwym człowiekiem i damy sobie radę z tymi oskarżeniami, bo mamy dowody. Poza tym nie jesteśmy w jakiejkolwiek sferze działań prawnych prokuratury. Nikt nie jest oskarżony, a jedynie odpowiadamy na pytania, przekazujemy dokumenty.

  • Nie był pan lub prorektor przesłuchany?

Prof. Załuska: Absolutnie nie. To tylko wymiana pism, udzielanie informacji na życzenie prokuratury, policji, CBA.

  • Gdy na konferencji prasowej w kwietniu odnosił się pan do pierwszego na ten temat artykułu w Gazecie Wyborczej, zapowiadał pan pozew. Pozwał pan dziennikarza?

Prof. Załuska: Rozpatrujemy to. Czekaliśmy, aż Gazeta Wyborcza się ustosunkuje do naszego sprostowania i czy odpowie na nasze zaproszenie na spotkanie i rozmowę. Sprostowania nie ma, a pan redaktor Jack Brzuszkiewicz się nie spotkał.

https://jawnylublin.pl/rektor-uniwersytetu-medycznego-murem-za-prorektorem-torresem-na-autora-anonimow-nasyla-abw/
  • W 2020 roku wygrał pan wybory na nowego rektora Uniwersytetu Medycznego ze sporą przewagą nad konkurentem…

Prof. Załuska: Było 68 głosów do 103.

  • Wówczas nastroje na uczelni były zupełnie inne niż obecnie. Pana wybór został przyjęty raczej entuzjastycznie. W pierwszej pana kadencji nie było żadnych zawirowań, afer, anonimowych doniesień. Ponownie rektorem jest pan od września 2024 roku i już po kilku miesiącach wybucha afera. Co się wydarzyło?

Prof. Załuska: W 2020 roku zaczęliśmy w warunkach trudnych. Stanąłem np. przed pytaniem, czy mam pójść, jak na wielu uczelniach, w kierunku zwolnienia od 300 do 500 osób, czy jednak decydować się na reformy. Już wtedy chcieliśmy je wprowadzić, ale nie mogliśmy. Najpierw był COVID, w walce z którym uczelnia miała bardzo wielki wkład i też bardzo nam pandemia utrudniała działalność. A to my, jako pierwsi w Polsce, wróciliśmy z online do kształcenia stacjonarnego. I wielka w tym zasługa prorektora prof. Kamila Torresa. Potem zaczęła się wojna w Ukrainie – działania zbrojne toczyły się 100 km od nas. Trudno nam było w takich okolicznościach podjąć się dużych zmian. Ale mimo to mamy znakomite wyniki. Nasi studenci są najlepsi w Polsce. Mamy jeden z najwyższych w kraju próg przyjęcia na studia. Mamy prawie 800 studentów English Division (kształcenie w języku angielskim – red.), co też jest jednym z najlepszych wyników w kraju. Proszę zauważyć, że w województwie mazowieckim jest sześć uczelni medycznych, a na naszym wydziale lekarskim 10 proc. studentów jest z Mazowsza. To o czymś świadczy.

W końcu jednak przyszedł czas na poważniejsze reformy. W 2023 r. poprosiłem dr hab. Bartosza Gruczę, który miał ogromne doświadczenie w Szkole Głównej Handlowej i warszawskim Uniwersytecie Medycznym z głębokich reform, aby jako mój pełnomocnik pomógł mi w transformacji uczelni. Ponad pół roku temu poprosiłem kolegę z Uczelni Koźmińskiego mgr inż. Dariusza Wronikowskiego o pomoc w transformacji cyfrowej.

To, że wychodzimy z modelu socrealistycznej uczelni, wielu osobom się nie podoba. I choć rzekomo zaczyna „wrzeć”, to z konkretnymi wyrazami niezadowolenia nikt się do mnie nie zgłosił. Dostałem anonimy i natychmiast na nie zareagowałem.

  • W jaki sposób?

Prof. Załuska: Powołałem komisję, która wyjaśniła zarzuty stawiane w anonimowych donosach. Stwierdziliśmy pewne nieprawidłowości, ale w systemach informatycznych, co zgłosiliśmy do ABW. Ze względu na przepisy o ochronie informacji niejawnych nie mogę podać szczegółów, ale była reakcja służb. Natomiast nie jestem zwolennikiem rozwiązywania sytuacji spornych za pomocą donosów.

Dr hab. Bartosz Grucza: Każda zmiana budzi sprzeciw. Skoro z grona sześciu prorektorów zostaje trzech, jeśli redukujemy liczbę dziekanów i prodziekanów o 12 osób, jeśli oceniamy efektywność pracy w administracji to pojawiała się nieefektywność… To jest odpowiedź na pana pytanie o to, co się dzieje. Praktycznie nie zwolniliśmy nikogo, bo taka była decyzja pana rektora. Żeby mimo reform nie zwalniać z pracy. Na palcach jednej ręki można policzyć osoby, które zostały zwolnione w wyniku zmian.

1 grucza
Dr hab. n. społ. Bartosz Grucza (Fot. UMLUB)
  • To się dzieje z osobą, która jest w pracy nieefektywna?

Dr hab. Grucza: Próbujemy podnosić tę efektywność i to się rzeczywiście udaje. Jeżeli ludzie wiedzą, czego się od nich oczekuje, mają transparentne środowisko pracy, to przynosi to efekty. To, co robimy to doszczelnianie systemu i nie wszyscy są z tego zadowoleni. Są przypadki osób, które nie chcą dobrze pracować i zamiast zgłosić się do pana rektora, wolą pisać donosy. Ale to naturalne w zmianie organizacyjnej: opór i wyparcie.

Prof. Kamil Torres: Jednak żadne zmiany nie zachodzą bez dialogu z pracownikami. Jeden ze związków zawodowych postuluje teraz o powołanie zespołu dialogu społecznego Uważamy, że to bardzo dobry pomysł.

Dr hab. Grucza: Wszystkie zmiany, od regulaminu premiowania, zmiany regulaminu wynagradzania, który dziś negocjujemy, to rozwiązania, które zostały całkowicie wynegocjowane ze związkami zawodowymi. Pan rektor np. zdecydował o włączeniu premii do wynagrodzeń zasadniczych.

Prof. Załuska: Wszyscy pracownicy zaczęli zarabiać więcej.

Dr hab. Grucza: A wielu pracowników, tych z większym stażem, zanotowała jeszcze wzrost dodatku stażowego. Uczelnie wyasygnowała na to kilka milionów złotych. Przeprowadziliśmy też proces wartościowania stanowisk pracy osób niebędących nauczycielami i na wiosnę tego roku wszystkim – 206 osobom – które wypadły jako niedowartościowane, daliśmy kolejne łącznie kilkaset tysięcy złotych.

100 tys. zł miesięcznie. Podwładni sporo mniej

  • Zaczął pan o pieniądzach, a trudno się dziwić niezadowoleniu pracowników, którzy zarabiają średnio – takie dane otrzymaliśmy z uczelni wczesną wiosną – 7,2 tys. zł podczas gdy władze uczelni 100 tys. zł. A dodatkowo nie mogą bez zgody rektora dorobić.

Dr hab. Grucza: Nie wprowadziliśmy żadnych dodatkowych wymagań, te obowiązujące wynikają z ustawy Prawo i szkolnictwie wyższym i nauce. Jeśli nauczyciel akademicki chce podjąć się kolejnego zajęcia, wymagana jest zgoda pracodawcy.

Prof. Załuska: Nauczyciele akademiccy proszą o zgodę na pracę w innym miejscu i jeżeli jest to pewien konflikt, to odmawiam. Ale to tylko kilka przypadków gdy ktoś chce pracować na takiej samej uczelni jak nasza i w tym samym obszarze. Natomiast jeżeli chodzi o całościowe średnie wynagrodzenie pracowników Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, to w 2023 roku wynosiło 8,8 tys. zł brutto, w ubiegłym roku 10 330 zł brutto a plany na ten rok wskazują średnią 11 440 zł brutto.

  • Katolicki Uniwersytet Lubelski, który od 2023 r. ma kierunek medyczny, próbuje werbować waszych nauczycieli?

Prof. Załuska: W takich właśnie sytuacjach musiałem reagować w obronie swojej uczelni. Mam 7 tys. studentów, za których odpowiadam. Musimy mieć odpowiednie siły i zasoby aby ich uczyć. Obecnie 33 uczelnie szkolą lekarzy, a my swoje możliwości też zwiększamy. Przyjmujemy 360 studentów na studia stacjonarne, 150 na niestacjonarne plus mamy 170 miejsc w English Division.

Prof. Torres: Limit punktów przyjęcia na kierunek lekarski to 246 na 300. Jest wysoki i mimo tego dobrzy studenci chcą się u nas uczyć, choć mają wiele innych możliwości. Czemu nas wybierają? Bo to też kwestia kadry, w którą inwestujemy np. szkoleniami. I tylko w części pozyskujemy na to finansowanie zewnętrzne, bo resztę musimy sami wygospodarować.

1 k.torres
Prof. Kamil Torres (Fot. UMLUB)

Prof. Załuska: Dwa tygodnie temu byłem na ceremonii rozdania stypendiów ministerialnych. Nasi studenci dostali ich osiem. Warszawski Uniwersytet Medyczny 10, Łódź – 12, a pozostałe uczelnie medyczne 18 z 48. Bardzo się wyróżniamy.

Grupy wpływów

Prof. Załuska: Można i tak to nazwać. Wziąłem osobę ze Szpitala Klinicznego nr 1, żeby zrównoważyć pewne proporcje, bo wszyscy rektorzy wywodzili się ze Szpitala Klinicznego nr 4. Zdecydowałem się też powołać osobę odpowiedzialną za współpracę ze środowiskiem gospodarczym. To było pewne doświadczenia, które tym bardzie skłoniły nas do reform. Ale wspominanie przez panią była Kanclerz o jakichś limuzynach dla prorektorów to już przesada.

  • Teraz jest trzech prorektorów i dwóch pełnomocników rektora, którzy właściwie zajmują się tym co mogliby robić jako prorektorzy. Czy nie jest tak, że celowo pełnomocnicy nie są prorektorami, bo przy zmianach w administracji „na dole” uczelnia nie chce rozbudowywać tej „na górze”?

Dr hab. Grucza: Niestety nie. Moim pierwszym miejscem pracy jest SGH i takie rozwiązanie nie wchodzi w rachubę ze względów formalnych. Poza tym niektóre działania powinny być tymczasowe.

  • Żeby z pełnomocnika w pewnym momencie móc zrezygnować?
reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Dr hab. Grucza: Dokładnie tak.

  • Zarobki pełnomocnika są porównywalne z zarobkami prorektora?

Dr hab. Grucza: Są niższe.

Szara eminencja Uniwersytetu Medycznego

Prof. Torres: Natychmiast zgodziłem się na upublicznienie tych danych.

  • Ale powiedział pan o tym dopiero dwa tygodnie temu. Uczelnia nie rozważała wcześniej wydania oświadczenia, które trafiłaby także do pracowników?

Prof. Torres: Obecnie pewnie zachowalibyśmy się inaczej.

Dr hab. Grucza: Cały czas liczyliśmy na sprostowanie ze strony Gazety Wyborczej.

  • Kolejna sprawa to żona prof. Anna Torres zasiadająca w Radzie Uczelni, w ciele doradczym i kontrolującym działania władz UMLUB. Jak żona ma uczciwie kontrolować działania męża? Nie czuli państwo, że jednak jest tu coś nie tak?

Prof. Torres: Jest to rozwiązanie prawnie dopuszczalne. Teraz, patrząc na tę sytuację, może faktycznie uznać że było to niefortunne. Dlatego w kwietniu moja żona zrezygnowała z zasiadania w radzie. Moja żona zaczęła pracę na uczelni przede mną. Tytuły naukowe zdobyła przede mną i jeżeli – pozwolę sobie zażartować – ktoś tu więcej korzystał na małżeństwie, to nie ona.

  • Ale to pan jest szarą eminencję Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Będzie pan przyszłym rektorem?

Prof. Torres: Takie decyzje muszą być bardzo przemyślane ze względów rodzinnych i zawodowych. To jeszcze nie jest na nie czas. Zależy mi na rozwoju uczelni, nie na stanowisku.

  • Jest pan „głównym kadrowym” w uniwersytecie i w podlegających mu szpitalach? W informacjach, jakie do mnie docierają aż roi się od nazwisk osób, które stanowiska mają zawdzięczać znajomości na panem. To przypadek np. dziekan Wydziału Farmaceutycznego prof. Agaty Paneth, która dosyć szybko stanęła na czele wydziału, a teraz mają być wybrani nowi wszyscy kierownicy.

Prof. Torres: Takie sprawy są u nas dokładnie regulowane i wymagają zatwierdzenia przez pana rektora i przez senat uczelni. Możemy dojść do absurdalnego przekonania, że w instytucji liczącej 10 tys. osób mam wpływ na 10 tys. osób.

Prof. Załuska: Możemy mówić o nominacjach na wszystkie stanowiska kierownicze, ale jak pada pytanie o głównego kadrowego, to ja nim jestem. Chyba jednak moje 40-letnie doświadczenie zaprocentowało tym, że zmiany kadrowe okazały się dobre. Obiecuję, że konkursy na Wydziale Farmaceutycznym będą w pełni transparentne.

Na zdjęciu: Prof. Wojciech Załuska rektor Uniwersytetu Medycznego w Lublinie od 2020 roku. W ubiegłym roku ponownie został wybrany na stanowisko na czteroletnią kadencję (Fot. UMLUB Facebook)

https://jawnylublin.pl/gronostaje-nie-sa-tanie-ile-zarabiaja-rektorzy-lubelskich-uczelni/
https://jawnylublin.pl/prof-kidyba-chce-odejsc-z-umsc-na-pozegnanie-pismo-wypelnione-zalem-i-oskarzeniami/