Wesprzyj Kontakt

6 minuty czytania  •  18.04.2025 14:21

Rektor Politechniki Lubelskiej pokazał, ile zarabia się na uczelni

Rektor Politechniki Lubelskiej pokazał, ile zarabia się na uczelni

Udostępnij

Rektor Politechniki Lubelskiej najpierw wycenił, że przygotowanie obszernej informacji o zarobkach na uczelni będzie kosztowało 10,5 tys. zł. Finalnie jednak przedstawił długą listę z wynagrodzeniami osób pełniących funkcje publiczne na uczelni. Za darmo.

Ten tekst powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych Czytelników. Teraz każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojona.

373 pozycje liczy zestawienie przysłane Fundacji Wolności, wydawcy Jawnego Lublina, przez rektora Politechniki Lubelskiej, prof. Zbigniewa Patera. To wykaz stanowisk osób pełniących funkcje publiczne na uczelni wraz z ich zarobkami za luty tego roku. Ten obszerny dokument jest odpowiedzią na wniosek złożony przez fundację, ale jej otrzymanie nie było wcale takie proste i oczywiste.

Kosztowne gronostaje

Pod koniec marca napisaliśmy o tym, ile zarabiają władze publicznych uczelni (plus KUL) w Lublinie. Ta kwestia rzadko pojawia się w mediach, a są to informacje jawne i jak się okazało, kwoty są spore. Opieraliśmy się na danych zebranych przez Fundację Wolności, która zapytała uczelnie o wynagrodzenie osób pełniących funkcje publiczne. Odpowiedzi były różne. UMCS przesłał obszerną informację, ale Uniwersytet Medyczny ograniczył się do pokazania jedynie zarobków rektora, prof. Wojciecha Załuski (kolejne dane udało nam się ustalić nieco później przy opisywaniu głośnej afery na uczelni).

Z kolei Politechnika Lubelska nie ujawniła żadnych danych. Rektor Zbigniew Pater stwierdził, że przygotowanie danych wymaga zaangażowania  „pracowników Politechniki Lubelskiej kosztem realizacji bieżących zadań” i dlatego Fundacja Wolności powinna wskazać, że iż takie informacje są „szczególnie istotne dla interesu publicznego”.

Finalnie jednak i ta uczelnia udzieliła informacji. Rektor w lutym br. zarobił 57 tys. zł, czyli o 20 tys. więcej niż w poprzedniej kadencji. To niewiele mniej niż wpłynęło wówczas na konto rektora Uniwersytetu Medycznego Wojciecha Załuski (58,2 tys. zł). To jednak tematu nie zakończyło.

Jak rektor wycenia czas i pracę

Rektor Pater w przesłanej odpowiedzi nadal utrzymywał, że zakres pytania FW był tak szeroki (chodziło o osoby pełniące funkcje publiczne), że trzeba przeczesać dokumenty, zaangażować pracowników, zlecić im dodatkowe zadania. „(…) „będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami, które uczelnia będzie musiała ponieść” – zaznaczył prof. Pater. Pracę swoich podwładnych wycenił na 10 500 zł.

To bardzo duża kwota, a przy tym nie została przez pana rektora poparta żadnymi wyliczeniami – zwracał uwagę Krzysztof Jakubowski, prezes Fundacji Wolności. – Mogliśmy w tym momencie odpuścić, ale uznaliśmy, że o ujawnienie danych należy walczyć. Tym bardziej że np. UMCS nie miał problemów z udzieleniem szczegółowej odpowiedzi. Dla nas był to znak, że zebranie i opracowanie danych nie jest zadaniem arcytrudnym. Zwłaszcza dla uczelni technicznej – dodaje.

Rektor reaguje na zrzutkę

W końcu jednak rektor Politechniki Lubelskiej zdecydował się przedstawić informacje za darmo. Wcześniej jednak Fundacja Wolności uruchomiła internetową zrzutkę w celu zebrania 10,5 tys. zł.

Odnoszę wrażenie, że rzetelność i chęć współpracy zostaje w ostatnich dniach wykorzystywana przeciwko mnie. Z ogromnym szacunkiem odnoszę się do działalności mediów i sieci obywatelskich, które pozyskują i upubliczniają informacje publiczne. Dlatego też niezwłocznie po otrzymaniu pisma, w którym wykazano interes społeczny udostępniłem dane dotyczące wynagrodzenia władz uczelni (rektora, prorektorów, dziekanów, kanclerza i kwestora)” – takimi słowami zaczyna się oświadczenie prof. Patera wystosowane na początku kwietnia.

Rektor tłumaczy, że rozumiał pytania FW jako dotyczące ok. 650 osób i dlatego informował o kosztach przygotowania informacji. „W żadnym momencie nie uchylałem się od upublicznienia tych danych, ale jako osoba kierująca uczelnią i dbająca o wydatkowanie publicznych środków, z naturalnych względów nie mogłem przerzucić tej opłaty na instytucję, którą kieruję, żeby nie narazić się na zarzut niegospodarności” – zapewnia naukowiec.

A jako że Fundacja zawęziła swój wniosek „w ramach naszej transparentności – zdecydowałem się na nieodpłatne przygotowanie interesujących Fundację danych” – kończy.

Długa lista, wysokie kwoty

Finalnie otrzymaliśmy długą listę ze wskazanymi stanowiskami, wynagrodzeniem zasadniczym, dodatkiem za wysługę lat, innymi składnikami pensji i ostatecznym podliczeniem wypłaty w lutym. Dokument znajduje się na końcu tekstu.

Lista nie zawiera nazwisk, ale w wielu przypadkach łatwo można je ustalić. I tak np. przewodniczący Senatu Politechniki Lubelskiej otrzymał w lutym 57 158 zł brutto, ale to nie jest zaskoczenie, bo tym przewodniczącym jest rektor, prof. Pater. Wynagrodzenie osób, które są członkami tego ciała, jest bardzo różne – od ok. 7,7 tys. zł do ponad 38 tys. zł.

Rada Uczelni liczy sześć osób, a na jej czele stoi biznesmen Paweł Hajduk (prezes firmy Sigma). Zasiada w niej także kolejny biznesmen Wojciech Lutek (lubelski deweloper, wspólnik Piotra Kowalczyka), Marcin Kowalewski (związany z PiS przedsiębiorca i wiceprezes Portu Lotniczego Lublin), a także pracownicy PL: prof. Andrzej Gontarz, prof. Piotr Kacejko (były rektor) i dr hab. Elena Mieszajkina.

Politechnika podaje lutowe wynagrodzenia tylko ostatniej trójki – od 16,7 tys. zł do 23,1 tys. zł.

Znamy też wysokość wynagrodzeń członków Rad Dyscyplin Naukowych, a takich na uczelni jest osiem. Uczelnia podaje też zarobki członków Kolegium Elektorów. To najobszerniejsza część, bo liczy ponad 170 pozycji.

To, co przykuwa uwagę na liście to lutowe wypłaty znacznie wyższe niż ta, którą otrzymał rektor. Jeden z członków Rady Dyscypliny Naukowej Informatyka Techniczna i Telekomunikacja otrzymał 66 809 zł brutto. Inny członek RDN Inżynieria Mechaniczna dostał w lutym 84 030 zł brutto.

Nie należy jednak rozumieć tego tak, że te osoby zarabiają tak co miesiąc. W ostatnim przytoczonym przykładzie wynagrodzenie zasadnicze wyniosło 13 000 zł, wysługa lat to kolejne 2 600 zł, a największą część stanowią „inne elementy wynagrodzenia wynikające z regulaminu wynagradzania pracowników
Politechniki Lubelskiej”
– w tym przypadku to 68 430 złotych.

W tabeli „inne” zostały ujęte nie tylko stałe składniki, takie jak dodatki funkcyjne czy zadaniowe, ale również elementy wypłacane jednorazowo lub okazjonalnie, jak np. nagrody, odprawy emerytalne czy ekwiwalenty. Przyjęliśmy taki system przekazywania danych, żeby być jak najbardziej transparentnymi i uniknąć ewentualnego zarzutu dotyczącego manipulowania danymi – tłumaczy Iwona Czajkowska-Deneka, rzeczniczka prasowa Politechniki Lubelskiej i przyznaje, że wspomniane 84 tys. zł nie było regularną pensją. – W przypadku wspomnianego wynagrodzenia, nie była to comiesięczna kwota, lecz głównie efekt otrzymania jednorazowej nagrody zewnętrznej, wypłaconej w lutym.

Środki ze zrzutki zorganizowanej przez Fundację Wolności zostaną przeznaczone na opłaty sądowe, koszty pracy i analizę danych w celu ujawnienia informacji o wynagrodzeniach na pozostałych lubelskich uczelniach (UMCS, KUL, Uniwersytet Medyczny, Uniwersytet Przyrodniczy).

Do tej pory na liczniku zrzutki jest 1031 złotych.

Na zdjęciu: Rektor Politechniki Lubelskiej, prof. Zbigniew Pater (Fot. PL)

Teraz każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojonaWpłacasz 50 zł, my otrzymujemy 100 złotych.

Polecamy

Brak polecanych postów.