Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  27.09.2025 15:34

„Raz, dwa, trzy. Jutro dzikiem będziesz ty”. Znicz przed siedzibą PZŁ

„Raz, dwa, trzy. Jutro dzikiem będziesz ty”. Znicz przed siedzibą PZŁ

Udostępnij

– Myśliwi to jedyna grupa posiadaczy broni, która przechodzi badania lekarskie tylko raz – powtarza Olga Kisielewicz z Lubelskiego Ruchu Antyłowieckiego. Protest przed siedzibą Polskiego Związku Łowieckiego w Lublinie to reakcja na niedawne zabicie człowieka przez myśliwego.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Przez 10 lat patrzymy myśliwym na ręce, czyli robimy to, czego myśliwi nie lubią. Od 10 lat nie widzimy zmian w prawie łowieckim. Brak chęci jakichkolwiek zmian w prawie, żeby to wszystko wyglądało lepiej, bezpieczniej. Polski Związek Łowiecki na swojej stronie wskazuje, że myśliwych jest 133 tysiące. 380 tys. sztuk broni jest w ich rękach. Są jedyną grupą posiadaczy broni, która badania przechodzi tylko raz, kiedy uzyskuje pozwolenie na broń w celach łowieckich – mówi Olga Kisielewicz, koordynatorka Lubelskiego Ruchu Antyłowieckiego. Ta organizacja, i wiele innych, od lat walczy o zmianę przepisów. Chodzi m.in. o częstsze badania lekarskie.

Kisielewicz wylicza, że średnia wieku myśliwych to 52 lata. I podkreśla, że z wiekiem zmienia się wzrok, zręczność i sprawność. – Więc te badania powinny być częstsze – mówiła podczas sobotniego protestu zorganizowanego przez siedzibą PZŁ.

Piękne zdjęcia i znicz

Myśliwi biuro swojego związku mają w pawilonie przy ul. Wieniawskiej. Na szybach zawiesili malownicze zdjęcia dzikich zwierząt – ptaków czy saren. W sobotę do tego wystroju dołączył zapalony znicz z adnotacją „Pamięci ofiar myśliwych”. Leżał też manekin z przyklejonymi kartkami, na których widnieją daty i nazwy miejscowości, w których zdarzyły się „wypadki” podczas polowań. – Co roku dochodzi do kilku – dodaje Kisielewicz.

Jeden z ostatnich miał miejsce w połowie sierpnia w gminie Michów w powiecie lubartowskim.

Straszna noc

Sławomir A. chciał opuścić tymczasowy areszt, ale kilka dni temu Sąd Okręgowy się na to nie zgodził, argumentując że zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia czynu a mężczyźnie grozi wysoka kara. 40-letni Sławomir A. musi się liczyć z długoletnim więzieniem – od 10 lat do nawet dożywocia.

Ponadto jest obawa o matactwomówił sędzia Andrzej Mikołajewski, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. I relacjonował, że obrońcy w tej sprawie postulowali, aby wziąć pod uwagę nieumyślne spowodowanie śmierci. – Do tego podniesiono, że wystarczające w tej sytuacji są środki o charakterze wolnościowym.

Tymczasem prokuratura przedstawiła Sławomirowi A. zarzuty zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

1 mysliwy policja
Sławomir A. został przez policję zatrzymany niemal od razu po nocnym polowaniu. Mężczyzna przebywa w areszcie (Fot. policja)

To była noc z soboty (16 sierpnia) na niedzielę. Jak dwa dni później informowała lubelska policja, we wsi Młyniska niedaleko Lubartowa kilku mężczyzn zorganizowało polowanie na dziki. „Jak wynika ze wstępnych ustaleń, 40-letni mieszkaniec gminy Puławy podczas polowania oddał strzał, w wyniku którego śmiertelnie postrzelony został 60-letni mieszkaniec gminy Michów, który w tym czasie wyszedł przed swoją posesję. Do sprawy zatrzymano trzech mężczyzn biorących udział w polowaniu. Po wstępnych czynnościach dwóch z nich zwolniono” – opisywała sytuację policja.

Było ok. godz. 23. Myśliwi zasadzili się w polu kukurydzy, niedaleko zabudowań. Czekali na dziki. Do tej tragedii nie powinno dojść. Polujący dobrze znali teren, pole na którym czatowali, należy do jednego z nich. Mieli też, oprócz broni, profesjonalny sprzęt – lunetę celowniczą.

W tym czasie, po godz. 22, mieszkającego w okolicy mężczyznę poruszył odgłos przejeżdżającego samochodu. A że czekał na przyjazd bliskich, wyszedł przed swoją posesję i stanął w oświetlonym miejscu. Wtedy padł strzał. Pocisk trafił w klatkę piersiową. Myśliwi od razu zadzwonili po pomoc, ale 60-latek zmarł.

Wiedział, że strzela wzdłuż drogi, w kierunku zabudowań mieszkalnych i do niezidentyfikowanego przez siebie należycie obiektu, który okazał się człowiekiem. Można powiedzieć, że podejrzany oddał strzał z pogwałceniem wszelkich zasad obowiązujących myśliwego w tej sytuacji – mówiła Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

12-latek na polowaniu

Do wyjaśnienia jest jeszcze wątek. W polowaniu brał udział, co jest w Polsce zakazane, 12-latek. Prokuratura już zapowiedziała, że będzie wyjaśniać jego rolę w tym tragicznym zdarzeniu. Od razu jednak okoliczni mieszkańcy zaczęli podejrzewać, że to dziecko strzelało. – To był wymysł medialny. Materiał dowodowy do tej pory nie potwierdza ani nie sugeruje, że to 12-latek mógł oddać strzał. Mimo tego cały czas badamy ten wątek – dementuje te informacje  Natalia Oziembło, zastępczyni Prokuratora Rejonowego w Lubartowie.

Kisielewicz mówi, że w tej sprawie jest jeszcze kilka niewiadomych. – Kolejną dziwną rzeczą było to, że myśliwi zablokowali drogę wjazdową do miejsca, gdzie rodzina zabitego wracała z jeziora. Kazali im przejechać inną stroną. Kobiety wystraszyły się na tyle, że odjechały – opowiada. I dodaje, że myśliwi „wywieźli” 12-latka z tego miejsca.

Celem pikiety jest nagłośnienie sytuacji i zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z myślistwem – mówi Michał Wolny. Ostatnia taki, protest w Lublinie odbył się w tym samym miejscu w 2020 roku. Także po tragedii na polowaniu (nie było ono zgłoszone). Wtedy w Kluczkowicach koło Opola Lubelskiego w sadzie jabłkowym od strzału myśliwego zginął 16-letni Imanali. Chłopak właśnie rozpoczął naukę, przyjechał do Polski w ramach wymiany szkolnej.

Myśliwy został skazany na cztery lata i dziewięć miesięcy więzienia.

Po ostatniej tragedii koło Lubartowa w internetowym wpisie Polski Związek Łowiecki złożył rodzinie zabitego kondolencje i poinformował, że wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec Sławomira A.

Reklama 844 x 275
Reklama 500 x 500

Niedługo potem Łowczy Krajowy Eugeniusz Grzeszczak powołał „zespół zadaniowy, którego celem jest przeanalizowanie najczęstszych przyczyn wypadków z użyciem broni palnej myśliwskiej oraz opracowanie propozycji rozwiązań, które mogą wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa polowań – zarówno dla myśliwych, jak i osób postronnych„.

Na zdjęciu: Protest antyłowiecki w Lublinie. Poprzedni także odbył się po zabiciu człowieka przez myśliwego (Fot. sko)

https://jawnylublin.pl/sad-mysliwy-ktory-smiertelnie-postrzelil-kolege-winny-ale-nie-pojdzie-do-wiezienia/
https://jawnylublin.pl/odlow-redukcyjny-w-niedziele-smiertelny-zastrzyk-w-poniedzialek-wycieranie-klatki-z-krwi/