6 minut czytania • 06.06.2024 13:00
Radny pochyla się nad skateparkiem, a deskorolkarze marzą o Zakładach Tytoniowych
Udostępnij
Były członek zarządu województwa Bartłomiej Bałaban w marszałkowskiej kulturze zostawił po sobie nieugaszone pożary (m.in. konflikty na linii pracownicy – dyrekcja w Teatrze Osterwy, Filharmonii Lubelskiej i Skansenie), ale w nowej roli – radnego miejskiego – postanowił zająć się porządkowaniem przestrzeni miasta. Zwraca się do prezydenta o remont skateparku na osiedlu Błonie (Czuby).
Skatepark w okolicy ulic Herbowej, Dragonów i Rycerskiej to najstarszy tego typu obiekt w mieście. Powstał w drugiej dekadzie XXI wieku i tu pierwsze kroki stawiało wielu deskorolkowych zajawkowiczów. – Przez pierwsze 10 lat jeździliśmy tam niemal codziennie, bo nic innego w Lublinie wówczas nie było – mówi Jacek Harasimiuk, animator kultury deskorolkowej, znany w środowisku jako Rdzawy Jaco.
Upadły skatepark doczeka się remontu?
Skatepark jest częścią większej infrastruktury sportowej w tym miejscu. W sąsiedztwie funkcjonuje również orlik, plac zabaw, siłownia. To nowoczesne obiekty, dla których niszczejący skatepark stanowi nieprzyjemny kontrast.
Bo zarządzany przez MOSiR obiekt przez lata niszczał i popadał w ruinę. Wprawdzie miasto w 2019 r. przeprowadziło tam remont, ale dotyczył tylko otoczenia (podłączenie do sieci monitoringu miejskiego oraz wymiana oprawy oświetleniowej na oprawy typu LED), a nie urządzeń niezbędnych do wykonania trików na deskorolce. Finalnie skatepark na osiedlu Błonie został zamknięty na cztery spusty. Teraz o jego remont upomina się radny miejski PiS, Bartłomiej Bałaban.
– Obiekt, który gromadził miejską społeczność skateboardowców od kilku lat jest nieczynny. Jest to sytuacja niekorzystnie wpływająca na młodzież, która w tym miejscu mogła spędzać w sposób aktywny czas wolny i odpoczywać. Tymczasem nieczynny i nieremontowany obiekt niszczeje, pozostając miejscem gromadzenia się osób spożywających alkohol – pisze Bałaban w interpelacji do prezydenta Lublina.
Czy miasto weźmie się za remont? Światełko w tunelu jest. – W chwili obecnej prowadzone jest postępowanie przetargowe na opracowanie dokumentacji naprawczej skateparku – informuje Aleksandra Romańska, rzecznik prasowy MOSiR Bystrzyca. Jak zaznacza, projekt naprawy ma za zadanie określić zakres prac i przybliżyć koszty doprowadzenia obiektu do bezpiecznego użytkowania.




Jedyny taki w mieście
W Lublinie obecnie działa tylko jeden miejski skatepark – przy ul. Rusałka na obszarze 38 arów. Powstał w ramach projektu Budżetu Obywatelskiego, budowa kosztowała ponad 2,4 mln zł. Oficjalnie do użytku został oddany w lutym 2020 r.
„Zasadniczym elementem jest płyta skateparku o pow. 1150 m² – żelbetowa, zbrojona, o nawierzchni asfaltowej oraz 14 monolitycznych przeszkód przystosowanych do akrobacji na rolkach i deskorolkach. Kształt oraz wielkość placu i urządzeń zostały dostosowane do istniejącego terenu. Płyta posiada stały spadek, co ma ułatwić zachowanie płynności jazdy. Częścią skateparku jest także boisko do streetballu (ulicznej koszykówki), o pow. 350 m², kompozycyjnie połączone z płytą skateparku. Obiekt został wyposażony w oświetlenie, monitoring, stojaki na rowery oraz kosze” – czytamy w specyfikacji przysłanej przez Ratusz.
– Skatepark ten jest jednym z najnowocześniejszych tego typu obiektów w Polsce – podkreśla Monika Głazik z biura prasowego Ratusza.
I trudno nie przyznać jej racji, chociaż, jak zaznacza Rdzawy Jaco moda na deskę jest coraz większa, a infrastruktura w mieście za tym nie nadąża. – Skatepark na Rusałce jest za mały, w Parku Ludowym też nie poszalejesz, bo tam dużo ludzi, a szczególnie brakuje nam obiektu krytego – mówi.


Deskorolką po Zakładach Tytoniowych
Obiekt kryty skateboardowcy już mieli. W 2011 r. własnym sumptem stworzyli skatepark 1stFloor w pustostanie przy Drodze Męczenników Majdanka 6. Ale właściciel terenu – deweloperska firma Wikana – miała inne plany: osiedle bloków mieszkalnych. W efekcie skatepark zakończył działalność pod koniec 2018 r., a na początku 2020 r. pustostan został zrównany z ziemią.
– Mam marzenie – cytuje Jacek Harasimiuk słynne słowa lidera ruchu praw obywatelskich Martina Luthera Kinga. A marzeniem jego jest odtworzenie kultowego 1stFloor w nowym miejscu. Wie już nawet w jakim – w dawnych Zakładach Tytoniowych, które od 2022 r. są własnością spółki Hemplab Sp. z o. o. (producent suplementów diety, olejków CBD, witamin i olejków eterycznych – red.). – Rozmawiałem już z nimi na ten temat, ale to były wstępne rozmowy. Wiem, że aby w ogóle o tym myśleć potrzebujemy ok. 100 tys. zł – zaznacza Jacek Harasiumiuk.
Dlatego też przy okazji terapeutycznej podróży na deskorolce z Zakopanego na Hel (przerwanej chwilowo z powodu kontuzji) Rdzawy Jaco niosąc sztandar walki z depresją uruchomił zrzutkę, której celem jest przede wszystkim zebranie pieniędzy na działania wspierające zdrowie psychiczne młodych, ale także pozyskanie środków na wynajem miejsca, gdzie będzie można w bezpiecznych warunkach poszaleć na deskorolce, rolkach czy hulajnodze.
Feedback ze strony właściciela Zakładów Tytoniowych jest pozytywny. – Jeśli ktoś chciałby wynająć od nas powierzchnię na skatepark na stałe, to jak najbardziej mamy takie miejsca i zapraszamy do rozmów – wskazuje Marcin Czernecki, członek zarządu spółki Hemplab. Jak dodaje, w sezonie zimowym jedna z hal była już wynajmowana przez rolkarzy.
Zakłady Tytoniowe są o tyle słuszną destynacją obraną przez deskorolkarzy, bo w rękach Hemplab ta ogromna przestrzeń (85 tys. m²) już od jakiegoś czasu otwiera się na kulturę.
– Widząc ogromne możliwości rozwoju i roztaczającej się wizji niezwykłej rewitalizacji podjęliśmy wyzwanie stworzenia na mapie Lublina miejsca, którego jeszcze nie było. Takiego gdzie biznes, kultura, sztuka, rozrywka wzajemnie się uzupełniają i integrują społeczność, która się tutaj stworzy – czytamy na stronie internetowej Lubelskich Zakładów Tytoniowych. – Była już u nas Noc Kultury, wystawy rzeźb, czy fotografii. Zaczyna się dziać! – dodaje Marcin Czarnecki.
Wydarzenia to jedno, ale przestrzeń na stałe w LZT wynajmują tam takie lubelskie marki jak m.in. Browar Dziki Wschód czy Willa Win.

Wróćmy do infrastruktury, którą deskorolkarzom oferuje miasto. Czy w planach są nowe inwestycje? – Wszelkie nowe lokalizacje tego typu obiektów powinny powstawać po konsultacjach i z uwzględnieniem opinii środowisk rolkarzy i deskorolkarzy, tak by uwzględniały przede wszystkim potrzeby osób zainteresowanych – zaznacza Monika Głazik. I przypomina, że poza Rusałką miłośnicy deski mają do dyspozycji również:
- trzy urządzenia o charakterze skateparku (quater pipe, poręcz prosta, funbox) przy ul. Krochmalnej,
- urządzenia skateparku z torem rolkarskim przy ul. Nałkowskich,
- skatespot przy ul. Łęczyńskiej
- Skatespot przy al. Unii Lubelskiej.
Na zdjęciu: Remontu skateparku na osiedlu Błonie domaga się radny PiS Bartłomiej Bałaban (Fot. Dyba)
.

