Wesprzyj Kontakt

6 minut czytania  •  23.01.2026 18:26

Radny PiS pyta o „aferę korupcyjną w Ratuszu” i ESK 2029. Chce wyjaśnień od prezydenta

Radny PiS pyta o „aferę korupcyjną w Ratuszu” i  ESK 2029. Chce wyjaśnień od prezydenta

Udostępnij

– To nie jest coś, nad czym można bezrefleksyjnie przejść do porządku dziennego – tak zatrzymanie wiceprezydent i dyrektora Wydziału Sportu komentuje Tomasz Gontarz, radny opozycyjnego klubu PiS. I składa w tej sprawie obszerną interpelację.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Ratuszowa narracja o ubiegłotygodniowej akcji CBA jest taka: prezydent Krzysztof Żuk ma pełne zaufanie do swojej zastępczyni Beaty Stepaniuk-Kuśmierzak (oboje Koalicja Obywatelska) i jest „w pełni przekonany o jej uczciwości”. Wyrazy wsparcia dla wiceprezydentki popłynęły też m.in. z klubu radnych prezydenta (18 członków), którzy wyrazili „pełną solidarność” z wiceprezydentką. Murem za nią stanęli też szefowie miejskich instytucji kultury, którzy zapozowali nawet do grupowego zdjęcia w Wydziale Kultury Urzędu Miasta. Fotografia ta pojawiły się potem o umówionej godzinie na fanpejdżach. Bez hasła MuremzaBeatą, ale z krótkim i jasnym komunikatem: „My, reprezentanci miejskich instytucji kultury, wspieramy Panią z pełnym zaufaniem.”

Sytuacja w lubelskim obozie władzy przypomina tę z 2016 roku kiedy celem agentów CBA był sam prezydent Żuk (zarzuty dotyczyły nielegalnego zasiadania w radzie nadzorczej PZU Życie). Z tą różnicą, że wówczas hasła „Murem za Żukiem” skandowali ludzie, którzy licznie przyszli na wiec poparcia prezydenta przed budynkiem Ratusza.

CBA i prokuratura nie reagowałyby w błahej sprawie

Poza szefem klubu PiS Robertem Derewendą, który w Radiu Lublin akcję CBA ocenił jako poważną sprawę „z jaką nie mamy do czynienia na co dzień”, opozycja nie komentowała zatrzymania wysokich urzędników lubelskiego Ratusza. Do dziś, gdy oliwy do ognia dolał radny Tomasz Gontarz (PiS). Radny przygotował obszerną, 10-stronnicową interpelację w sprawie „nieprawidłowości przy udzielaniu zamówień publicznych na organizację Strefy Kibica podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej Euro 2024 oraz wdrożenia dodatkowych mechanizmów antykorupcyjnych w związku z przygotowaniami do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029” (pełna treść na końcu tekstu).

Chciałbym usłyszeć takie pełne stanowisko prezydenta miasta, bo na razie dostaliśmy jedynie deklarację, że pan prezydent nie wierzy w te zarzuty i stoi murem za swoją zastępczynią – tłumaczy nam radny. Odnosi się także do bagatelizowania przez rządzącą miastem koalicję KO-Wspólny Lublin-Polska 2050 zarówno kwoty wydanej a organizację strefy kibica (50 tys. zł), jak i samej łapówki (bilety do strefy VIP). – Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne informują, że sprawa może być rozwojowa. Więc może bym nie zakładał, że obie te instytucje w tak poważny sposób zareagowały w błahej sprawie – komentuje. – Mogę natomiast podejrzewać, że kwestie związane z wydatkowaniem środków publicznych przez lubelski Ratusz są wnikliwie badane, dlatego była właśnie taka, a nie inna reakcja.

Gontarz w swojej interpelacji pyta m.in. o tryb wyboru firmy, która zorganizowała strefę kibica: do ilu podmiotów wysłano zapytanie ofertowe lub zaproszenie do składnia ofert, kto je złożył oraz jaka była rola w tym postępowaniu wiceprezydent Stepaniuk-Kuśmierzak i dyrektora Wydziału Sportu Jakuba K. Interesuje go także to, czy w Urzędzie Miasta Lublin prowadzony jest rejestr korzyści majątkowych
otrzymywanych przez urzędników oraz czy w Ratuszu funkcjonuje polityka prezentowa regulująca zasady przyjmowania takich korzyści przez pracowników samorządowych oraz osoby pełniące funkcje publiczne.

Radny w rozmowie z Jawnym Lublinem mówi, że oczekuje również informacji od prezydenta Żuka na temat zatrzymań jego podwładnej i dyrektora Wydziału Sportu na najbliższej sesji Rady Miasta, która odbędzie się 5 lutego. – Zakładam, że pan prezydent nie pominie tego aspektu, co się wydarzyło w Ratuszu, ale gdyby pominął, to należy pamiętać, że jest możliwość zwołania nadzwyczajnej sesji i poświęcenia jej tylko temu tematowi – zaznacza.

Jaka kontrola nad ESK Lublin 2029

Ale to niejedyny wątek w interpelacji radnego opozycji. Sporo miejsca poświęcił również organizacji Europejskiej Stolicy Kultury 2029 (wiceprezydent Stepaniuk-Kuśmierzak podlega sport, kultura i partycypacja).

Radny PiS mnoży pytania i obawy o „zapewnienie maksymalnej transparentności i ochrony antykorupcyjnej” w procesie wydawania – jak sam wylicza – 46 milionów euro (o takim budżecie jest mowa w kontekście Europejskiej Stolicy Kultury 2029). Gontarz pyta m.in. o to czy zamówienia publiczne są na bieżąco publikowane w BIP instytucji i czy przewiduje ona kwartalne lub półroczne sprawozdania.

Gdy w zeszłym roku o zamówienia publiczne pytaliśmy nową miejską instytucję kultury jej dyrektor Paweł Potoroczyn odpowiedział, że takich zamówień w 2025 roku nie było. Europejska Stolica Kultury nadal nie ma swojej strony BiP, a o tym na co już wydała publiczne pieniądze wiemy, jeśli zapytamy o rejestr zawartych umów w trybie dostępu do informacji publicznej. I tak we wrześniu udało nam się ustalić, że zatrudnionych w ESK2029 jest pięć osób (trwał też nabór na kierownika komunikacji – jeszcze się nie zakończył), a stanowisko dyrektora artystycznego objął australijski kompozytor Jonathan Mills. Instytucja przekonywała wówczas, że Mills nie pojawił się znikąd – miał być „zorganizowany i rozstrzygnięty konkurs w formule 'international search’”. Plotek o wynagrodzeniu muzyka, które miałoby wynosić 150 tys. euro rocznie, nie udało nam się wówczas potwierdzić. W instytucji usłyszeliśmy wówczas, że umowa z kompozytorem nie została jeszcze podpisana.

Dziś stawki już znamy. Z rejestru umów za wrzesień-grudzień 2025, jaki Fundacji Wolności (wydawca Jawnego Lublina) udostępniła instytucja, wynika, że Jonathan Mills za półtora miesiąca dostał wynagrodzenie w wysokości 20 tys. euro (ok. 84 tys. zł) za „usługi doradztwa i konsultacji merytorycznych w zakresie programowania działalności ESK Lublin 2029”.

Na liście płac znalazł się jeszcze jeden Australijczyk – Ralph Talmont. Jego wynagrodzenie za „przygotowanie autorskiej koncepcji programu „Kultura w pracy” to 25 tys. zł.

Właśnie o tym projekcie dyrektor ESK Lublin 2029 mówił na grudniowej Komisji Kultury, gdy radna Monika Kwiatkowska (klub prezydenta Żuka) zapytała go o to, co się wydarzy „oprócz tego, że zostanie przyjęty statut instytucji i zatrudniony nowy pracownik”.

Kultura w pracy to rodzaj społecznego eksperymentu – tłumaczył wówczas Paweł Potorocztyn, zdradzając, że efekty artystycznych działań będzie można zobaczyć w kwietniu na terenie Strefy Ekonomicznej. Mówił też przygotowaniach do wystawienia musicalu „Yentl” (pisaliśmy o tym: Europejska Stolica Kultury w Lublinie wydaje w Nowym Jorku), spektaklu „Sztukmistrz z Lublina” i o „okadrowaniu instytucji w rdzeń menagerski”.

Radny: Afera korupcyjna w Ratuszu podkopała fundamenty

W swojej interpelacji Tomasz Gontarz zwracając się bezpośrednio do prezydenta Żuka stwierdza: Afera korupcyjna, która wybuchła w styczniu 2026 roku, jest nie tylko medialnym skandalem – to głęboki kryzys zaufania mieszkańców Lublina do przejrzystości działań miejskiej administracji. Zatrzymanie
zastępczyni Prezydenta, dyrektora wydziału oraz kierownika wydziału Urzędu Miasta Lublin przez Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz postawienie im zarzutów z Kodeksu karnego dotyczących sprzedajności urzędniczej, przekraczania uprawnień i zakłócania przetargów jest faktem bez precedensu w najnowszej historii samorządu lubelskiego.

Podkreśla, że oczekuje wyczerpujący i merytorycznych” odpowiedzi na wszystkie swoje pytania nie tylko w formie standardowej odpowiedzi w BIP. Radny chce, by prezydent odpowiedział na nie publicznie na sesji Rady Miasta. – Przejrzystość, uczciwość i odpowiedzialność to fundamenty, na których powinien opierać się samorząd. Afera korupcyjna w Ratuszu podkopała te fundamenty. Teraz to Pan Prezydent ma obowiązek odbudować zaufanie publiczne – podsumowuje.

Ratusz: Zależy nam na wyjaśnieniu sprawy

Już po publikacji artykułu sprawę, w mailu do redakcji, interpelacje radnego skomentowała Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa prezydenta Lublina. Zapewnia, że Tomasz Gontarz dostanie odpowiedź na swoją interpelację we właściwym terminie.

Jak informowaliśmy wcześniej, w naszej ocenie sytuacje opisane w komunikacie CBA nie dotyczą postępowań przetargowych w rozumieniu ustawy Prawo zamówień publicznych. To, co służby określają mianem „zmowy przetargowej”, obejmuje jedynie zamówienia wyłączone spod stosowania przepisów tej ustawy, a więc niewymagające przeprowadzenia procedury przetargowej. W tej sytuacji trudno zatem mówić o „ustawieniu przetargu”” – przypomina Góźdź. – Zastępca prezydenta w swoim oświadczeniu jednoznacznie podkreśliła, że wszystkie działania podejmowane w ramach pełnionych obowiązków były zgodne z przepisami prawa oraz realizowane w poczuciu odpowiedzialności i służby na rzecz mieszkanek i mieszkańców Lublina. We wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych jasno napisała, że „Z pełnym spokojem i zaufaniem podchodzę do pracy organów prowadzących postępowanie i liczę na szybkie oraz rzetelne wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy. Wierzę, że pozwoli to jednoznacznie potwierdzić zgodność moich działań z prawem”.

Rzeczniczka prezydenta informuje, że Wydział Sportu, jak i cały departament pracują bez zakłóceń, a czasie nieobecności w pracy Beaty Stapeniuk-Kuśmierzak zadania departamentu realizuje prezydent Żuk, a obowiązki dyrektora Wydziału Sportu pełni Jarosław Daniewski.

Zapewnia także, że Urząd Miasta w pełni współpracuje z odpowiednimi organami i przekazuje wszystkie wymagane dokumenty i informacje. – Zależy nam na transparentnym i sprawnym wyjaśnieniu wszystkich okoliczności sprawy – dodaje Justyna Góźdź. – Jednocześnie apelujemy do wszystkich o powstrzymanie się od pochopnych wyroków i krzywdzących ocen do czasu zakończenia postępowania.

Na zdjęciu głównym: Beata Stepaniuk-Kuśmierzak od zatrzymania przez CBA 14 stycznia nie przychodzi do pracy, gdyż decyzją prokuratury została zawieszona w czynnościach służbowych. Nie pobiera też pensji (21,4 tys. zł). Fot. FB/Beata Stepaniuk-Kuśmierzak

3 komentarze

  • ufają w r0zwój pisze:

    „Teraz to Pan Prezydent ma obowiązek odbudować zaufanie publiczne”
    ———–
    Daj pan spokój.
    Wyniki „wyborów samorządowych” z 2018 udowodniły, że kwestię każdej nawet najbardziej rażącej P0pełnionej niegodziwości można rozwiązać adekwatną liczbą bilbordów.
    Dewelo-banda na podstawie tych doświadczeń już doskonale wie, że posiadła rząd dusz na Folwarku Dziadogród – wystarczy powtórzyć zaklęcie 'r0zwój’ odpowiednio wiele tysięcy razy, żeby zrobić z „plebsu” zombi, które uda się do urn, aby oddać głos na swoich ciemiężycieli i łupieżców.
    ———-
    A stjepaniukową płotkę można P0święcić, bo i tak już wizualnie przestała pasować do pr-owych foci.

  • 10 lat za późno pisze:

    A Don Kiszot z Czechowa nadal w bojowym nastroju, mimo tego, że tebewałki po raz kolejny przechytrzyły Obrońców.
    Zobaczymy, czy faktycznie poleją betonem na wiosnę, bo występowanie o pozwolenia i stawianie kontenerów to może być jeszcze nic więcej, jak tylko znaczenie terenu.
    Jak zaczną lać beton, to znaczy, że pazerność wygrała nad rozsądkiem, co jest jednak typowe dla kapitalistów.
    Nie ma już leszczy kurnikowych, ale oni wierzą, że sytuacja musi się odwrócić.
    —————
    Nie wiem, co byłoby lepsze dla Dziadogrodu – wstrzymanie się od budów w oczekiwaniu na „odbicie”, które nie nadejdzie, czy też może gra va banque i w konsekwencji utrata płynności oraz definitywny koniec działalności tej niszczycielskiej bandy cfaniaków, ale kosztem trwałego zniszczenia części GCz (wylanego betonu już nikt nie usunie).

  • Lublinianka pisze:

    ciekawi mnie czyżby pan radny Gontarz nie wiedział że bilety na wszystkie imprezy sportowe sa wręcz przez radnych oczekiwane, i raczej nie sądze że wspomniane w interpelacji radnego bilety pani Beata schowała do kieszeni. Zostały one rozdysponowane pomiędzy radnych. Proponuje aby p Gontarz zapytał swoich kolegów klubowych kto ,gdzie i ile razy skorzystał z biletów na mecze Motoru, żużla, siatkówki, koszykówki itd.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *