Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  31.05.2024 07:36

Radni PiS na wysokie stołki w instytucjach kultury. Były prezydent Lublina do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce

Radni PiS na wysokie stołki w instytucjach kultury. Były prezydent Lublina do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce

Udostępnij

Dyrektorzy Centrum Spotkania Kultur, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce i Filharmonii Lubelskiej będą mieli nowych zastępców. Tak wynika z naszych ustaleń. Oni sami – pytani o nowe posady – zgodnie zaprzeczają.

O tym, że radna miejska PiS Justyna Budzyńska miałaby stanąć na czele największej instytucji kultury w regionie pisaliśmy tydzień temu. Z takim postulatem do zarządu województwa miał się zwrócić szef lubelskich struktur PiS Przemysław Czarnek. I choć sama zainteresowana nasze ustalenia nazwała wówczas plotkami, to trop okazał się prawdziwy.

Budzyńskiej bardzo zależało żeby dostać dobrą posadę w CSK i wyraźnie o to zabiegała – mówi nam jeden z działaczy lubelskiego PiS.

Nie dyrektor, ale jego zastępca

Z naszych ustaleń wynika, że Marek Krakowski może spać spokojnie, bo Budzyńska póki co szefem CSK nie dostanie. Zajmie stanowisko szczebel niżej – zastępcy dyrektora. A dyrektor CSK zastępców ma już trzech – z-cą ds. programowych jest Michał Mirosław, z-cą ds. impresariatu i infrastruktury Barbara Wróbel, a z-cą ds. Wojewódzkiego Ośrodka Kultury – Artur Sępoch.

A zatem wrzucenie Budzyńskiej na stołek z-cy wymaga pewniej roszady. Wiemy jakiej. – Budzyńska zastąpi Wróbel, Wróbel wejdzie na miejsce Sępocha, a ten zostanie jakimś „specjalistą” lub „doradcą” – twierdzi nasz informator.

Co radna Budzyńska mówi na ten temat dziś? – Na chwilę obecną nie mogę tej informacji potwierdzić. Jeśli coś się w moim życiu zmieni, to pan pierwszy się o tym dowie – stwierdza.

Rozmowy różne trwają, Na Grottgera zastanawiają się nad rozwiązaniami. Nie potwierdzam, nie zaprzeczam, ale mogę potwierdzić jedną rzecz: zostanie wybrane najlepsze rozwiązanie dla jednostki organizacyjnej: będzie ono dobre i dla pracowników i dla jednostki – stwierdza dyplomatycznie dyrektor CSK Marek Krakowski.

Ale dla pracowników CSK zatrudnienie Justyny Budzyńskiej wcale nie musi być najlepszym rozwiązaniem. –  Słyszeliśmy już o tym. Ludzie są zaniepokojeni. To nie jest dobry pomysł, bo po wcześniejszych zawirowaniach relacje wewnątrz już się ułożyły. Kolejna zmiana spowoduje ponowne rozchwianie – komentuje Jacek Piasecki, przewodniczący Związku Pracowników CSK Kultura.

Były prezes Radia Lublin rzecznikiem prasowym CSK

Jak na razie, w CSK doszło do innej roszady. W poniedziałek z funkcją rzecznika prasowego po ponad 4 latach pożegnał się Andrzej Goliszek. Jego miejsce zajął Mariusz Deckert, prezes Radia Lublin za rządów PiS, który w CSK pracuje już od kilku miesięcy. Goliszek z CSK się jednak nie żegna. – Ja pozostaję do Państwa dyspozycji w tematach repertuaru CSK i będę udostępniał informacje o bieżących wydarzeniach kulturalnych w naszej instytucji – napisał w mejlu do dziennikarzy.

Były prezydent do muzeum w Kozłówce?

Dobrą posadę ma otrzymać były prezydent Lublina, a obecnie radny miejski Andrzej Pruszkowski. W jego przypadku mowa jest o funkcji zastępcy dyrektora w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce (dyrektorem jest Bożena Ćwiek). Może to dziwić o tyle, że „Kozłówka” to instytucja marszałkowska, a Pruszkowski z marszałkiem ma na pieńku.

Przypomnijmy, to za sprawą Stawiarskiego Pruszkowski wyleciał z fotela dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Najpierw, pod koniec 2022 r. marszałek zarządził przeniesienie Pruszkowskiego na 3 miesiące do z WUP do Urzędu Marszałkowskiego, ale ten cały ten okres spędził na zwolnieniu lekarskim. Kiedy przeniesienie wygasło, w marcu 2023 r. Pruszkowski wrócił do pracy w WUP, ale został natychmiast dyscyplinarnie zwolniony. Wówczas udał się do sądu.

Pruszkowski jest blisko Czarnka i to dzięki niemu może zyskać nową posadę, bo przecież ze Stawiarskim się nie lubią. Ale być może panowie zawarli deal: marszałek da Pruszkowskiemu zastępcę dyrektora, w zamian na wycofanie sprawy z sądu – dywaguje osoba z bliskiego kręgu marszałka Stawiarskiego.

Nic takiego się nie szykuje – komentuje Andrzej Pruszkowski informację, jakoby miał zasiąść w fotelu z-cy dyrektora Muzeum Zamoyskich. Jest przy tym wyraźnie poirytowany.

Nie mam takiej wiedzy, nie rozmawiano ze mną na ten temat – mówi z kolei dyrektor muzeum Bożena Ćwiek.

Z kancelarii sejmiku do Filharmonii Lubelskiej

Zmiany prawie na szczycie czekają także Filharmonię Lubelską. Miesiąc temu do pracy, w ramach zabezpieczenia, przywrócony został pierwszy dyrygent, Wojciech Rodek, a teraz dyrektor FL Dominik Mielko, ma dostać zastępcę.

Z naszych ustaleń wynika, że będzie nim Janusz Wawerski, obecnie zatrudniony  w UMWL, jako kierownik oddziału obsługi komisji i sesji Kancelarii Sejmiku, której wcześniej szefował. W przeszłości był też radnym miejskim i powiatowym w Puławach.

Stanowisko zastępcy dyrektora jest przewidziane w statucie instytucji, nie podjąłem jeszcze decyzji – mówi dyplomatycznie Dominik Mielko pytany o funkcję dla Wawerskiego w filharmonii.

Nic nie wiem na ten temat – stwierdza z kolei sam Janusz Wawerski, ale mówi coś jeszcze. – Jeżeli moje nazwisko jest w obrocie medialnym, to jest mi miło. Na początku kadencji zarząd ma różne plany, co do usprawnienia funkcjonowania samorządu, a ja mam doświadczenie w samorządzie, więc zdaje sobie sprawę, że rożnego rodzaju sprawy mogą być przeprowadzone.

Panowie się znają – Janusz Wawerski, jako przewodniczący Rady Powiatu w Puławach organizował koncerty orkiestry Lubelskiej Akademii Muzyki Dawnej prowadzone przez Dominika Mielko.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Rzecznik UMWL, Remigiusz Małecki, pytany o nazwiska potencjalnych nowych zastępców dyrektora w instytucjach marszałkowskich nie chciał komentować sprawy.

Na zdjęciu: Andrzej Pruszkowski, Janusz Wawerski, Justyna Budzyńska.

https://jawnylublin.pl/z-zarzadu-pszczolki-na-fotel-dyrektora-csk-czarnek-ma-plan