Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  04.07.2025 12:52

Rada dzielnicy o komunikacyjnym chaosie, a obrońcy górek zwołują na „protest w ruchu”

Rada dzielnicy o komunikacyjnym chaosie, a obrońcy górek zwołują na „protest w ruchu”

Udostępnij

Rada Dzielnicy Czechów Północny negatywnie zaopiniowała projekt umowy pomiędzy gminą Lublin a deweloperem w sprawie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla górek czechowskich. A dziś, w piątek, w godz. 16-18 odbędzie się spacer po górkach z zespołem projektowym.

O zakończeniu negocjacji nad umową urbanistyczną dotyczącą zabudowy górek czechowskich szeroko informowaliśmy w zeszłym tygodniu. Przypomnijmy, że zgodnie z jej projektem, spółka TBV Investment, właściciel GC, będzie mogła zbudować tu nawet 2,5 tys. mieszkań. Umowa nie jest jeszcze podpisana, bo rozpoczął się proces konsultacji społecznych. Biorą w nich udział m.in. rady dzielnic położone w sąsiedztwie GC. Jako pierwsza, 2 lipca, swoje stanowisko przedstawiła Rada Dzielnicy Czechów Północny. I było to stanowisko negatywne. Za odrzuceniem projektu opowiedziało się 12 na 13 członków rady dzielnicy, a tylko jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Piotr Zygan, przewodniczący zarządu Rady Dzielnicy Czechów Północny, w rozmowie z Jawnym Lublinem zwraca uwagę przede wszystkim na problemy komunikacyjne, jakie pojawią się wraz z wybudowaniem tak dużej liczby mieszkań. Chodzi przede wszystkim o wyjazdy z ul. Melomanów i Operowej oraz od planowanej drogi do ronda Kilara pomiędzy komisariatem policji a Lidlem (patrz mapa poniżej). – Powiem to na swoim przykładzie – mówi przewodniczący Zygan. – Jestem mieszkańcem osiedla Chopina i już teraz mamy duży problem w niektórych porach dnia z wyjazdem z osiedla. Podobnie mają mieszkańcy ulicy Operowej i Melomanów. I teraz inwestor planuje wyjazdy z dużego osiedla przez te ulice, więc Koncertowa będzie już totalnie zakorkowana. TBV nie proponuje w umowie urbanistycznej nic nowego, co by rozwiązywało ten problem. Po prostu oni włączają się do już istniejącego układu komunikacyjnego.

zalacznik 1 mpzp mapa zpi small

Ale rada dzielnicy miała więcej zastrzeżeń. W komentarzu na FB (link poniżej) jeden z jej członków pisał: „Ujmując to delikatnie, plan inwestycyjny lekceważy wartości przyrodnicze, które przez wielu badaczy w trakcie prowadzonych inwentaryzacji uznane zostały za wyjątkowe i usprawiedliwiające ochronę ścisłą na większości tego terenu oraz charakter górek jako miejsca pamięci narodowej – wydaje się że inwestor i Ratusz (a właściwie jego negocjatorka reprezentująca klub Krzysztofa Żuka – chodzi o Annę Ryfkę – red.), nie potraktowali tych okoliczności poważnie” – czytamy. Inny punkt ZPI wzbudził, jak to określono, oburzenie: – Powstanie parku ma być uzależnione od tego, czy co najmniej 80 proc. zgłoszeń inwestora otrzyma pozwolenie na budowę – wypunktowano we wpisie. Chodzi dokładnie o zapis z umowy urbanistycznej mówiący o tym, że jeśli w ciągu 3 lat od wejścia w życie ZPI deweloper nie otrzyma prawomocnych pozwoleń na budowę dla 15 proc. terenu, nie będzie musiał przekazywać 1,5 ha działki pod szkolę. Analogicznie odzyska działkę przeznaczoną pod park jeśli nie otrzyma pozwoleń na budowę dla 60 proc. terenu w ciągu 9,5 roku oraz 80 proc. w ciągu 13 lat.

Jeszcze dzisiaj po południu zbierze się Rada Dzielnicy Czechów Południowy, która również zajmie się sprawą umowy urbanistycznej dla GC. Wiadomo już, że z wydaniem opinii w tej sprawie nie wyrobi się Rada Dzielnicy Sławin. W rozmowie z Jawnym Lublinem Radosław Osiak, przewodniczący jej zarządu, tłumaczy to tak. – Prośbę o zajęcie stanowiska w sprawie ZPI odebraliśmy w trakcie drugiego w czerwcu posiedzenia rady dzielnicy. A dawno ustaliliśmy, że w lipcu się nie spotkamy, bo członkowie mają już plany wakacyjne – tłumaczy Osiak. Dodaje, że Ratusz na wydanie opinii dał im tylko dwa tygodnie. Choć nie będzie stanowiska rady, to zajmą je poszczególni członkowie. A Osiak już wczoraj na dyżurze projektanta zabudowy GC w Ratuszu zgłaszał swoje zastrzeżenia.

Ratusz zaprasza na spacer z projektantem, aktywiści na protest

Dziś, w piątek 4 lipca, w godz. 16-18, na górkach czechowskich ma się odbyć tzw. spacer studyjny z zespołem projektowym, w którym będą mogli wziąć udział wszyscy chętni. To jeden z elementów ogłoszonych przez Ratusz konsultacji społecznych.

Na ten spacer, ale w innym charakterze i kontekście, zaprasza również przeciwne zabudowie GC Stowarzyszenie Górki Czechowskie – wietrznie zielone. „To nie jest zwykły spacer – piszą obrońcy. – To protest w ruchu – świadectwo obecności i znak pamięci o tych, którzy przez dekady bronili górek czechowskich – z poświęceniem sił, reputacji i czasu. To dzięki ich wspólnym wysiłkom powstały plany rezerwatu, arboretum, użytku ekologicznego – po to, byśmy dziś oddychali nie betonem, a eterycznym powietrzem; byśmy nie stali w korkach, lecz szli przez bujną, chłodną i różnorodną zieleń; byśmy znajdowali schronienie w miejscu, które gromadzi i zatrzymuje wodę – zamiast ją tracić.

Spacer z projektantami rozpocznie się przy wejściu na GC od strony ronda im. Wojciecha Kilara między Komisariatem V Policji a Galerią Koncertowa.

Przypomnijmy, że mieszkańcy mogą zapoznać się ze Zintegrowanym Planem Inwestycyjnym i projektem umowy urbanistycznej (wszystkie dokumenty dostępne są tutaj) i do 21 lipca złożyć uwagi do na piśmie lub drogą elektroniczną (na formularzu) na adres pl. Łokietka 1, 20-109 Lublin, za pośrednictwem e-maila planowanie@lublin.eu, skrzynki e-doręczeń AE:PL-40073-96065-RTJAF-25, platformy ePUAP pod adresem /UMLublin/SkrytkaESP oraz poprzez portal partycypacyjny dostępny pod adresem https://decyduje.lublin.eu/pl/.

Współpraca: Krzysztof Kowalik

Na zdjęciu: Rada Dzielnicy Czechów Północny negatywnie zaopiniowała projekt umowy urbanistycznej pomiędzy Ratuszem a spółką TBV Investment. fot. FB

8 komentarzy

  • kronikidewelorozwoju pisze:

    A jakie są szanse, że dewelo-banda uwzględni te opinie?
    Niech zgadnę = 0. Wykpią się co najwyżej jakąś mini-przebudową jakiegoś skrzyżowania.
    A „pomnik pamięci” już obiecali, a ipeen już „zbadał” teren.
    —————-
    PS. A pozwolenia na 15% są potrzebne tebewałom na JUŻ, nie za 3 lata, bo za 3 lata, jeśli banda nie ściągnie tu 20k „relokantów”, to sam Największy Deweloper Bulandii Demografia Anty-Inwestemnt SA do tego czasu „odda” na rynek Dziadogrodu 5-7k kurników, a drugie tyle inne deweloburaczki, które mają rozpoczętych multum budów na różnych etapach, bo uwierzyły, że na rynku kurników podaż rodzi popyt samoistnie.
    Don Kiszot z Czechowa kiedyś już dawno pisał, że projekty budowlane dla dewelo-getta Górki Koszmar Park były już z 8 lat temu gotowe, a jeśli tak, to tylko w związku z lekkim obniżeniem zabudowy po „negocjacjach” wymagają drobnych poprawek (a może korekty zdjęcia 2 pięter już zostały naniesione, ponieważ taki był zamysł „kompromisu” od 9 miesięcy)?, czyli można obstawiać, że pierwsze wnioski wpłyną zaraz po wakacjach, albo może jeszcze w trakcie i mogą być przyklepane w trybie ekspres powiedzmy w październiku br. i na wiosnę 2026 wjadą pierwsze buldożery i gruszki.
    15% na dobry początek (jeśli się uda to wcisnąć leszczom) = zysk 100% względem poniesionych nakładów.
    No chyba, że Obrońcy mają w zanadrzu jakieś działania, które mogłyby w sposób REALNY zatrzymać tą machinę na obecnym etapie.

  • MB pisze:

    kronikidewelorozwoju Tak, prawników. A co chciałbyś, partyzantkę? Bądźmy realistami.

  • . pisze:

    Piękna awantura na Górkach z samozwańczymi projektantami. „A co ma za znaczenie, gdzie się mieszka” i riposta: „Pan zarabia pieniądze na tym, co dla wielu pokoleń jest ważne”

  • . pisze:

    Jestem świeżo po obejrzeniu waszego materiału z Górek na fejsie. Takiej bezczelności ze strony przedstawicieli przyszłych niszczycieli tego terenu – nie widziałem dawno – trzeba to z pewnością rozchodzić.
    Wy to musicie w końcu założyć jakiegoś TikToka i trafiać ze swoim przekazem do młodych. TikTok jest o tyle taką platformą, że wcale nie trzeba mieć tam konta, bo wystarczy wchodzić przez stronę urlebird. Tylko jest zła wiadomość, bo nie można tam moderować ręcznie ani blokować bylejakich linków, więc to do zastanowienia ;)

  • . pisze:

    człowiek ma czasami tak dość Żukogrodu, że odlicza godziny do podróży nad Bałtyk. Przecież gdyby w takim Mielnie, Darłowie, czy w Ustce rządził żuk, to zamiast plaż mielibyśmy ZPI i przepchnięte bloki.. a komunikacja miejska nie istniałaby dla turystów

  • Nemo pisze:

    Ten argument jest oczywiście słuszne. Już teraz w godzinach szczytu wyjechać z północny w którąkolwiek stronę jest ciężko a jak powstaną 2 000 mieszkań to zarówno Poligonowa i wyjazd w stronę Racławickich lub Warszawy albo przez Koncertową to będzie kilkunasto lub kilkudziesięcio minutowy Korek. Miasto powinno uwzględniać przepraszam ale Komfort mieszkańców i nie może pozwolić aby ktos nagle wybudował kilka tysięcy mieszkań w istniejącej strukturze. Albo poszerzyć ulicę ogromnym kosztem nawet wywłaszczenia ludzi no tak ale czy to jest sprawiedliwe że kogoś się wywłaszcza żeby ktoś mógł zarobić na budowę nowych mieszkań? Dlaczego w planie nie może być np. domów Jednorodzinnych lub najwyżej czterokondygnacyjnych budynków jeśli już w ogóle muszą być choć jest to strefa przepiękna i chroniona.

  • Mieszkańcy Czechowa pisze:

    Na całym świecie, postarzamy na całym świecie 🌎 o rozwoju, w szczególności o inwestycjach miasta/city/Stadt/Goroda decyduje Magistrat, a nie jakieś ciała społeczne, czy pseudospołeczne.
    Kozi Gród nie może tu być wyjątkiem, bo do dziś gnuśniałby w oparach WSMARAŚNOŚCI tudzież beznadziejnej egzystencji day-by-day.
    Ale na szczęście światła i ucywillizowana część populacji Lublina powierzyła los miasta w ręce dr. Żuka 💪👍, co przyniosło niesamowite ponadczasowe efekty dostrzeżone w PL i zagranicą!
    Bez odbioru…

  • Wieśniara pisze:

    Żadnej zabudowy górek. Miasto może budować się wszerz w kierunku wiejskim. Miasto i tak jest ciasne, korki, brak ruchu powietrza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *