Wesprzyj Kontakt

11 minut czytania  •  23.02.2026 14:34

Puste leżaki i kibice-politycy. Jak Lubelskie bawiło się na olimpiadzie

Puste leżaki i kibice-politycy. Jak Lubelskie bawiło się na olimpiadzie

Udostępnij

Były ulotki, pluszowe pierogi i kilkanaście postów na Facebooku. Ale to, czy „misja gospodarcza” do Włoch była opłacalna, okaże się po wyliczeniu wartości reklamowej. Tak na pytanie o wydanie kilku milionów złotych odpowiada marszałek Jarosław Stawiarski.


Ekwiwalent reklamowy pokaże, czy ta kwota była duża, czy mała. Wszystkie sprawozdania będą – mówi nam marszałek województwa lubelskiego, Jarosław Stawiarski (PiS) pytany o wydatki z budżetu regionu na zakończone właśnie Igrzyska Olimpijskie we Włoszech. Po czym kończy rozmowę. A pytaliśmy o ponad 5 mln zł.

Z ziemi lubelskiej do włoskiej

17 lutego, główne wydanie programu informacyjnego „19.30” w TVP. Jednym z tematów dnia jest podwójny medal olimpijski dla Polaków – Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli srebro w skokach. Reporter TVP rozmawia z kibicami zgromadzonymi pod skocznią.

Aura nam sprzyja. Sprzyja zawsze lepszym, a my byliśmy dzisiaj naprawdę świetni – mówi do kamery mężczyzna ubrany w czerwoną czapkę z napisem „Polska” i białą kurtkę, jaką zamówił specjalnie na igrzyska Polski Komitet Olimpijski. Obok mężczyzny stoi rozradowana, identycznie ubrana kobieta.

Mężczyzna mówiący o tym, że „aura sprzyja lepszym” to Jarosław Kwasek, członek zarządu województwa lubelskiego. Jak widać po relacjach PKOl na Facebooku, spędził we Włoszech kilka dni. Stojąca obok uśmiechnięta kobieta to Renata Bielecka, radna sejmiku województwa klubu PiS.

Regularnie piszemy o biznesowej współpracy Jarosława Stawiarskiego (PiS) marszałka województwa lubelskiego z Radosławem Piesiewiczem prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. PKOl przez lata utrzymywał się z pieniędzy z Ministerstwa Sportu i największych państwowych spółek. Dotacje zakończyły się wraz z nastaniem rządów KO-TD-Lewica. Kojarzony z PiS Piesiewicz i kierowana przez niego organizacja została odcięta od strumienia państwowych funduszy. Ale nie tylko polityka była przyczyną zerwania współpracy. Resort sportu ma zastrzeżenia do finansów PKOl, a prokuratura prowadzi śledztwo, które dotyczy także Polskiego Związku Koszykówki, którym Piesiewicz kierował w latach 2018-2024.

Wtedy z pomocą przyszedł wielki fan sportu Jarosław Stawiarski (zanim został marszałkiem województwa lubelskiego, był wiceministrem sportu). – Wyręczamy poniekąd państwo polskie, które ze sportu zrobiło politykę i postanowiło nie dofinansować Polskiego Komitetu Olimpijskiego. My jesteśmy instytucją samorządową, która ma środki publiczne, czyli jesteśmy elementem państwa polskiego i postanowiliśmy pomóc PKOl-owi, a przy okazji skorzystać z możliwości, jakie dają Igrzyska Olimpijskie – mówił marszałek jesienią 2025 r., gdy oficjalnie ogłaszał współpracę między województwem i PKOl.

Ale już wtedy ta kooperacja trwała od dawna. Pisaliśmy już o 3,5 mln zł wydanych na promocję regionu przez PKOl podczas cyklu wydarzeń „Z boiska na igrzyska”, o 100 tys. zł zapłaconych przez marszałka PKOl-owi jako „partnerowi organizacyjnemu” gali olimpijskiej w listopadzie 2024 r., czy o 1,2 mln zł na organizację pikniku sportowego w Lublinie ostatniego lata.

Kolejne 6,4 mln zł z kasy województwa poszło na działania promocyjne wokół Igrzysk Olimpijskich we Włoszech. Słowo „wokół” jest tu bardzo na miejscu, bo zgodnie z umową te środki PKOl ma wydać nie tylko w czasie trwania igrzysk, ale do końca września br., a ostatnim akordem te okołoolimpijskiej współpracy ma być piknik olimpijski „na terenie województwa lubelskiego”.

Na tym nie koniec. Kolejne setki tysięcy złotych z budżetu regionu (z puli unijnych funduszy na promocję gospodarczą regionu) zostało wydane na promowanie lubelskich przedsiębiorców podczas igrzysk. Urzędnicy marszałka zapanowali trzy tury trzydniowych wyjazdów, nabór przedłużali kilkakrotnie, a ostatecznie UMWL poinformował, że zainteresowanych firm było 67, a na wyjazd zakwalifikowało się 35 (lista na końcu artykułu). Jak już pisaliśmy, do Włoch pojechała kosmetyczka, radca prawny, deweloper i producenci mebli. Tą ostatnią branże reprezentowały dwie spółki należące do tych samych osób (Adam i Patryk Grzyb). Na wyjazd załapała też deweloperska Immobilia należąca do Huberta Maja i Tomasza Iwana i Majmax Group (branża reklamowa) Huberta Maja. Z kolei salon kosmetyczny Sqinic Joanna Karpińska to stały uczestnik marszałkowskich misji gospodarczych. W lutym br. była we Włoszech i w Dubaju (9-12 lutego).

Kilka postów, kilka zdjęć

Misja misją, ale za wyjazdem na olimpiadę lubelskich przedsiębiorców (wyjazd każdej z osób kosztował 15 tys. zł) kryje się coś bardziej kosztownego. Firmami zajęła się ściśle związana z PKOl Fundacja Polskiego Sportu. Na promowanie małego biznesu z naszego województwa w mediach i w Casa Polonia (pawilon na ciężarówce, który meldował się w kilku włoskich miejscowościach) fundacja dostała od marszałka 4,9 mln zł. W Casa Polonia czyli w Domu Polskim na kółkach była strefa kibica, minimuzeum olimpijskie i strefa gastronomiczna z „polskim żurkiem” i maskotkami pierogów. Jak wyglądała ta światowa promocja?

Piątek, 20 lutego. Wpis na Facebooku PKOl opatrzony grafiką z logo jednej z lubelskich firm: Za każdym sportowym startem stoją nie tylko zawodnicy, ale także partnerzy, którzy wierzą w ich potencjał. Lubelskie MŚP pokazują, że lokalny biznes może grać w jednej drużynie z polskim sportem – wspierając rozwój, determinację i walkę o najwyższe cele. To właśnie dzięki takiej współpracy powstaje przestrzeń Casa Polonia, w której pasja spotyka się z profesjonalizmem – zarówno na arenach międzynarodowych, jak i w codziennej pracy przedsiębiorców.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Kolejny post tego samego dnia: Każdy sukces buduje się warstwa po warstwie. Tak jak w sporcie – fundamentem jest ciężka praca, zaufanie i współpraca. W Casa Polonia te wartości łączą świat sportu z biznesem. Lubelskie Małe i Średnie Przedsiębiorstwa tworzą solidne zaplecze dla polskich sportowców, pokazując, że lokalne firmy mogą mieć realny wpływ na międzynarodową arenę.

Informacje o obecności lubelskich firm we Włoszech lądują też na facebookowym profilu Biznes i marka lubelskie, którym zarządza UMWL (cztery wpisy). Same firmy też chwalą się obecnością na igrzyskach. Mikar z Janowa Lubelskiego (stawia hale stalowe) wrzuca zdjęcia i filmy z Casa Polonia – widać na nich rozłożone na stoliczku materiały promocyjne. W Domu Polskim odbyło się też spotkanie (z relacji wynika, że jedno) z Ewą Trzcińską i Glorią Girardi, przedstawicielkami Polskiej Izby Biznesowej, podczas którego panie podzieliły się „z przedsiębiorcami cennymi wskazówkami z dziedziny biznesu”.

Politycy PiS czyli wierni kibice

Wróćmy do srebra dla Polski w skokach i kibiców, z którymi rozmawiał dziennikarz TVP. Mężczyzna mówiący o tym, że „aura sprzyja lepszym” to Jarosław Kwasek, członek zarządu województwa lubelskiego. Jak widać po relacjach PKOl na Facebooku, spędził we Włoszech kilka dni. Stojąca obok uśmiechnięta kobieta to Renata Bielecka, radna sejmiku województwa klubu PiS.

Igrzyska zaczęły się w trzech włoskich miastach jednocześnie. A w Lublinie na Placu Teatralnym rozłożono olimpijskie miasteczko – w namiocie można się było spotkać z olimpijczykiem Wojciechem Fortuną, napić się kawy, zagrać w piłkarzyki, a na telebimie obejrzeć transmisję z ceremonii otwarcia zimowej olimpiady. Ale jak to bywa w połowie lutego – temperatura w Lublinie spadła dobrze poniżej zera i w dodatku padał deszcz. Na leżakowanie pod chmurką chętnych nie nie było.

Po wojażach po Włoszech Casa Polonia miała przyjechać do Polski, a konkretnie do Tomaszowa Lubelskiego. Jak wyglądał finał olimpiady w tym mieście, opisuje jedna z mieszkanek miasta na lokalnej grupie na Facebooku. – Super impreza na zakończenie igrzysk olimpijskich. Chociaż w sumie to nie wiem, w jaki sposób dotarli do tego smutnego jak „wiadomo co” miasta. Do miasta, w którym starosta i burmistrz są na otwarciu popularnego fast fooda, ale imprezy sportowej to już się nie promuje – relacjonuje. I prosi innych o umieszczanie zdjęć, bo z tego, co zauważyła, „było więcej ludzi z obsługi niż mieszkańców”.

638978809 1359077702918006 1005178478709408276 n
Casa Polonia i zamknięcie IO w Tomaszowie Lubelskim (Fot. Spotted: Tomaszów Lubelski)

NIK prześwietla PKOl

Jak już wspomnieliśmy, lubelski marszałek zaczął dotować PKOl po wycofaniu się państwa. Teraz Najwyższa Izba Kontroli ujawnia, jak poważne są zastrzeżenia do finansów organizacji. Kontrolerzy przeanalizowali lata 2020-2024, czyli zanim w finansowanie PKOl włączyło się województwo lubelskie.

Izba punktuje, że dotacje z MS były przydzielane nietransparentnie i nierzetelnie. Przeanalizowano 22 umowy (na łączną kwotę 50,5 mln zł). W każdym przypadku zlecone zadania PKOl zaczynał wcześniej, jeszcze przed zawarciem porozumień. Ale to nie jedyne zastrzeżenia.

– W umowach zawieranych przez Ministra Sportu z PKOl nie zabezpieczono należycie interesów Skarbu Państwa, ponieważ nie wprowadzono w nich zapisów o możliwości żądania zwrotu części dotacji po zakończeniu okresu realizacji umowy, np. w sytuacji, gdy PKOl nie stosował mechanizmów pozwalających na stwierdzenie, że wydatki dokonywane były w sposób celowy, oszczędny i konkurencyjny, lub sankcji w postaci kar umownych – wytykają kontrolerzy.

Okazuje się także, że finalnie kwoty, jakie otrzymał PKOl, były wyższe od tych zapisanych w umowach. Miało być 45 961 202 zł, ale w wyniku podpisywanych aneksów kwota urosła do 50 518 372 zł. Dużo zastrzeżeń jest też do samej kierowanej przez Radosława Piesiewicza organizacji. Chodzi np. o 182 tys. zł wydane na dwa tysiące albumów „Na Olimpijskim Szlaku” wydanych z okazji IO w Pekinie w 2022 roku. NIK wykryła, że PKOl nie zorganizował przetargu i nie ma śladów w dokumentach, że było jakiekolwiek rozeznanie rynku. Dokumentacja mailowa dotycząca tego zamówienia „nie zachowała się”, a pracownik PKOl, który zajmował się sprawą, miał przyznać: To firma rodzinna. Prezesem jest mój ojciec.

Podobnie było rok później w przypadku zamówienia albumów „Na Olimpijskim Szlaku” III Igrzyska Europejskie Kraków (za ponad 182 tys. zł). W tym przypadku PKOl wyjaśniało, że wszystko odbyło się na podstawie umowy ramowej zawartej z wydawnictwem jeszcze w 2025 roku.

Nie porównywano także ofert w przypadku wyboru hoteli, organizacji imprez, wynajmowania magazynów, czy organizacji pikników. Komitet opierał się na bazie współpracujących firm, które sprawdzały się w przeszłości. – W ocenie NIK wybór kontrahentów, z którymi pracownicy PKOl mają powiązania formalne i osobowe, bez zachowania zasad przejrzystości i konkurencyjności wyboru, rodzi nie tylko ryzyka korupcjogenne (…) – czytamy w raporcie. Na jaw wychodzi także, że w przypadku 18 umów na usługi finansowo-księgowe Komitet wypłacił wykonawcom wynagrodzenia wyższe o łączną sumę 689 800 zł niż wynikało z podpisanych umów.

Piknik w okręgu ministra z PiS

Szczególną uwagę przykuwają opisane w raporcie wydarzenia z 2023 roku. Na zakończenie wakacji PKOl urządził Piknik Olimpijski w Nysie. – Organizatorom odrobinę szyki pomieszała pogoda, która wystraszyła nieco uczestników aktywności na świeżym powietrzu. Niemniej atmosfera na terenie kąpieliska „Frajda” była niezwykle gorąca, a pochmurne niebo rozjaśniały uśmiechy najmłodszych uczestników imprezy – można przeczytać na stronie internetowej PKOl w relacji z pikniku.

Początkowo impreza miała się odbyć 9-10 września. Jednak PKOl zmienił termin na 7-8 września 2023 r. – (…) lecz z uwagi na możliwość zaproszenia do udziału w wydarzeniu Pana Ministra Bortniczuka oraz odbywające się równolegle Igrzyska Polonijne, przesunęliśmy termin imprezy na wcześniejszy, tj. 26-27 sierpnia 2023 r. – zeznał były już sekretarz generalny PKOl (w tym czasie był nim Marek Pałus).

Wspomniany minister to Kamil Bortniczuk (PiS), szef resortu sportu i turystyki w latach 2021-2023, obecnie poseł. „Prezes PKOl wyjaśnił, że według jego wiedzy Biuro Ministra Sportu i Turystyki poinformowało Sekretarza Generalnego PKOl o możliwości udziału ministra w wydarzeniu, co uzasadniało zmianę terminu pikniku”.

Marek Pałus zeznał: – Chyba zasugerowano nam to w ministerstwie. Jeśli pamiętam, to minister Bortniczuk poprosił nas o to, że jeśli robilibyśmy piknik poza Warszawą, czy nie możemy go zrobić w Nysie. Spotkałem się z ministrem i rozmawialiśmy o pikniku, że jest pomysł na wyjście poza Warszawę. Padła z mojej strony informacja, że robimy w Kołobrzegu. Wtedy minister zasugerował, że moglibyśmy kolejny piknik zrobić w Nysie. Dla mnie przyczyna była oczywista. To był okręg wyborczy ministra. Sądziłem nawet, że były to jego rodzinne strony.

Faktycznie Bortniczuk w 2018 został posłem z Nysy w województwie opolskim. Jednak w wyborach w 2023 roku kandydował już z Płocka na Mazowszu. – (…) organizatorzy różnego rodzaju wydarzeń (…) wielokrotnie zwracali się z prośbą o potwierdzenie takiego uczestnictwa, wyrażając jednocześnie gotowość do dostosowania lokalizacji i terminu do kalendarza ministra. O ile pamiętam, w pikniku olimpijskim w Nysie nie uczestniczyłem – powiedział kontrolerom NIK Bortniczuk.

Lista firm, które wyjechały na misję gospodarczą do Włoch

  • Fizjoterapia Paulina Jagiełło,
  • Horizon business hub – technologia optometryczna,
  • Ledberg Alina Zenkovich – producent oświetlenia,
  • Przedsiębiorstw Budowlano-Montażowe BKK – konstrukcje aluminiowe,
  • Przedsiębiorstwo Produkcyjno-handlowo-usługowe Tudar – producent mebli,
  • Skill and Chill – branża IT,
  • Sqinic Joanna Karpińska- gabinet medycyny estetycznej,
  • Abiverse It Services Poland – IT, cyberbezpieczeństwo,
  • Auto-West Mariusz Pastryk – branża motoryzacyjna,
  • Auto-West S.C. M. i R. Pastryk Renata, Pastryk Mariusz,
  • Madoro – producent mebli,
  • Przedsiębiorstwo Produkcyjno-handlowe Oksan Andrzej Tabała – produkcja wyrobów dla budownictwa z tworzyw sztucznych, 
  • Clinichunter – IT na  rynku turystyki medycznej,
  • Interior Art Design Magdalena Lecyk-Drutejka – architektura wnętrz,
  • Rafał Kot Aplikacje Dedykowane – IT,
  • Gumet SZ.Geneja, Kozłowska, Latos – producent uszczelek gumowych,
  • Kancelaria Radcy Prawnego Adam Saj,
  • Hanesco-Nieruchomości – branża deweloperska,
  • Majmax Group Magdalena Maj – branża reklamowa,
  • Ekspert Karol Czachorowski – IT,
  • P.H.M. Polcomm Dariusz Kozak – producent narzędzi skrawających,
  • Manufaktura Mebli – producent mebli,
  • Manufaktura Mebli Inwestycje,
  • Michał Maciej Kort „Implantik” – stomatologia, protetyka,
  • Darex Producent Koszul,
  • Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych Energopol-Lublin ,
  • Hydro-System Mateusz Kwiatkowski – budownictwo,
  • Enterprise Academy – szkolenia, warsztaty, coaching,
  • Konrad Burczyński Corrado – sprzedaż i serwis urządzeń biurowych,
  • Monogo – IT,
  • Educat – organizator zagranicznych wyjazdów edukacyjnych,
  • Zakład Produkcyjny Bempresa – producent proszków mlecznych,
  • Mikar Michał Karwatowski – branża budowalna,
  • New Trans Solutions – spedycja,
  • Immobilia – deweloper.

Na zdjęciu: Jarosław Kwasek, członek zarządu województwa i radna sejmiku Renata Bielecka – kibice skoczków narciarskich (Foto. screen TVP)