5 minut czytania • 28.04.2025 20:31
Przeszukania w firmach odbierających śmiecie. UOKiK wchodzi do biur w asyście policji
Udostępnij
Jeżeli podejrzenia się potwierdzą to może oznaczać, że od lat mieszkańcy Lublina byli ofiarami zmowy dwóch firm odbierających odpady. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przeszukuje biura KOMA i KOM-EKO. Bada, czy nie porozumiewały się, startując w miejskich przetargach na wywóz śmieci.
To już ostatni moment na przekazanie 1,5 proc. podatku na Jawny Lublin. Dzięki takim wpłatom powstają teksty jak ten.
– Cieszę się, choć zajęło to dużo czasu, że działania zostały podjęte. Że instytucje państwowe działają, a sprawa wydaje się dość ewidentna i to ze szkodą dla konsumentów, mieszkańców Lublina – tak Joanna Mucha (Polska 2050), posłanka i wiceministra edukacji komentuje poniedziałkowe działania UOKiK.
To Mucha formalnie zawiadomiła urząd o możliwych nieprawidłowościach dotyczących odbierania śmieci od mieszańców Lublina. Zrobiła to po naszych artykułach, w których opisaliśmy przetarg Urzędu Miasta Lublin.
Przeszukania w firmach śmieciowych
Śmieci od mieszkańców miasta, firm i instytucji od lat odbierają KOMA i KOM-EKO. Dzień w dzień śmieciarki z logo jednej lub drugiej kursują po ulicach Lublin. I to do biur tych właśnie firm weszli urzędnicy UOKiK. – Istnieją przesłanki, które wskazują, że oferty składane w ostatnich przetargach przez obie spółki mogły być koordynowane. Aktualnie analizujemy materiał dowodowy zebrany podczas przeszukań – mówi cytowany w komunikacie prezes UOKiK, Tomasz Chróstny.
Przeszukania odbywają się za zgodą sądu.
„Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uzyskał informacje sugerujące, że dwie firmy działające na rynku odbioru i zagospodarowania odpadów w Lublinie mogły uzgadniać w których postępowaniach przetargowych lub ich częściach złożą oferty, a z których zrezygnują” – czytamy w komunikacie.
Jedna z firm będących dziś pod lupą UOKiK chce wybudować spalarnię śmieci przy ul. Metalurgicznej. Urząd Miasta wydał już KOM-EKO decyzję środowiskową dla tego przedsięwzięcia.
Miasto z góry podzielone?
W ubiegłym roku Urząd Miasta ogłosił przetarg na odbiór odpadów. Było już wówczas wiadomo, że Ratusz szykuje się do podniesienia opłat dla mieszkańców (co stało się finalnie faktem o czym piszemy dalej). Jesienią 2024 roku poznaliśmy oferty złożone w postępowaniu. Zgłosiły się tylko dwie firmy: KOMA i KOM-EKO.
Tu trzeba wyjaśnić, że Lublin w kwestii śmieci podzielony jest na siedem sektorów. Każda z zainteresowanych firm mogła składać swoje propozycje cenowe na każdą z tych części. Ale w dzielnicach w których śmieci chciało zbierać KOM-EKO, KOMA nie startowała. I odwrotnie. W czterech sektorach ofertę złożyło tylko KOM-EKO, w trzech wyłącznie KOMA.
– Wszelkie sugestie dotyczące kontaktów z firmami konkurencyjnymi w celu ustalania zasad ubiegania się o zamówienie publiczne są nieuzasadnione i niestosowne. Takie działania byłyby niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa oraz zasadami uczciwej konkurencji, które są fundamentem naszej polityki działania – zapewniał nas wówczas Michał Sidorowicz, członek zarządu KOMA.
W grę wchodziły bardzo duże pieniądze, bo za trzy lata pracy na ulicach firmy chciały od 27,8 mln zł do aż 61,2 mln zł. W dodatku w dwóch sektorach oferty były znacząco wyższe, niż planowało wydać miasto. W tej sytuacji Ratusz zdecydował się wyłonić wykonawców tylko w pięciu sektorach, a w dwóch postępowanie powtórzyć.
Zatem miasto ogłasza przetarg numer dwa. I tu też dzieje się coś, co może rodzić pytania. Zgłasza się tylko KOMA, przedstawiając nowe propozycje cenowe – nadal wyższe, niż oczekiwania miasta, ale na tyle przystępne, że urzędnicy je akceptują. Za dwa sektory (VI i VII) w pierwszym przetargu KOMA chciała ponad 26 mln zł więcej, niż planowało wydać miasto. W nowym postępowaniu jej ceny są wyższe tylko o 6,5 mln zł.
„Fakt przeszukania przyjęliśmy ze spokojem”
W wydanym dziś komunikacie zarząd KOM-EKO zapewnia, że firma udzieliła UOKiK wszystkich informacji. „Jednocześnie chcemy podkreślić, iż spółka KOM-EKO S.A. nie podejmowała działań naruszających prawo i zasady uczciwej konkurencji. W postępowaniu przetargowym na odbiór i zagospodarowanie odpadów w Lublinie spółka złożyła oferty na dotychczas obsługiwane sektory kierując się ograniczonym potencjałem sprzętowym, ekonomicznym i organizacyjnym”.
Kontrolę UOKiK podobnie komentuje KOMA: – Postępowanie UOKiK przyjęliśmy ze zrozumieniem i poszanowaniem prawa do uzyskania informacji. Współpracujemy z urzędem w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Nasza spółka działa w oparciu o obowiązujące przepisy prawa oraz wysokie standardy uczciwości i przejrzystości. Ze spokojem przyjęliśmy sam fakt przeszukania jako element procedury – informuje Michał Sidorowicz z zarządu firmy.
To trwało latami?
UOKiK bada nie tylko ostatni przetarg. „Podejrzenia dotyczą postępowań przetargowych na odbiór i zagospodarowanie odpadów na terenie Lublina, począwszy od 8 marca 2018 r. Przeszukani przedsiębiorcy mogli uzgadniać, że nie będą składać ofert konkurencyjnych wobec siebie w poszczególnych przetargach lub ich częściach, a każdy z nich będzie świadczył usługi w odgórnie ustalonym zakresie”.
W 2018 roku miasto także ogłosiło przetarg, który wygrała KOM-EKO, Suez Wschód (potem pod nazwą PreZero) i KOMA. W 2021 r. było kolejne postępowanie, które wygrały te same trzy firmy. W 2024 startowały już tylko dwie.
Lubelski Ratusz czeka teraz na wyniki postępowania wyjaśniającego UOKiK, a Monika Głazik z biura prasowego zapewnia: – Realizacja umów na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych jest systematycznie nadzorowana pod kątem zgodności z obowiązującymi przepisami i standardami jakości świadczonych usług.
UOKiK uczula, że postępowanie prowadzące jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. „Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, wówczas Prezes Urzędu rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł”.
Zgodnie z ostatnimi dostępnymi sprawozdaniami finansowymi KOM-EKO wypracowało w 2023 roku ponad 12,5 mln zysku. W przypadku KOMA Lublin to 1,3 mln zł zysku.
Śmieci coraz droższe
Długo prezydent Lublina i jego urzędnicy nie chcieli przyznać, że w 2025 roku dwa razy zostaną podniesione opłaty za odbiór śmieci. Mimo że w budżecie miasta na ten rok zapisano, że z tego tytułu wpłyną do miejskiej kasy sporo większe pieniądze – o ok. 30 procent.
Jeszcze w 2024 r. mieszkańcy bloków płacili 29,5 zł od osoby w miesięcznie, a domków – 33,5 zł. Teraz to 36 zł w bloku i 42 zł od mieszkańca domu jednorodzinnego. Na tym nie koniec, bo w lipcu kolejna podwyżka. Ma obowiązywać nowy system naliczania opłat za wywóz odpadów w budynkach wielorodzinnych. Stawka zostanie powiązana ze zużyciem wody i wyniesie 13,20 zł za każdy metr sześcienny.
Jak już pisaliśmy, tę uchwałę wprowadzającą kilka spółdzielni mieszkaniowych zaskarżyło do sądu administracyjnego.
Na zdjęciu: Firmy KOM-EKO i KOMA od lat odbierają śmieci od mieszkańców Lublina. UOKiK bada, czy startując w przetargach nie doszło między nimi do zakazanego porozumienia (Fot. materiały prasowe/archiwum)



