Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  20.03.2026 16:36

Przełomowy wyrok NSA. Może otworzyć Joli i Alicji drogę do uznania ich małżeństwa

Przełomowy wyrok NSA. Może otworzyć Joli i Alicji drogę do uznania ich małżeństwa
Jolanta i Alicja Sienkiewicz-Prochowicz

Udostępnij

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że Urząd Stanu Cywilnego powinien uznać małżeństwo dwóch Polaków, którzy pobrali się w Berlinie. To wyrok, na który czekały Jolanta i Alicja Sienkiewicz-Prochowicz. Lublinianki walczą o transkrypcję ich aktu małżeństwa zawartego na Maderze. – Mam nadzieję, że będziemy mogły urządzić trzecie wesele – mówi Alicja.

Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.

Nie miałam większych obaw co do samego orzeczenia, ale pewne obawy dotyczyły tego, co zostanie ujęte w uzasadnieniu. Nie wiedziałam jak sąd podejdzie do sprawy chłopaków, bo ich sytuacja jest trochę inna niż nasza. Oni pobrali się mieszkając za granicą. My z Jolą, mieszkamy w Polsce, a tylko wyjechałyśmy się pobrać – mówi Alicja Sienkiewicz-Prochowicz o dzisiejszym orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Ślub na Maderze

Jolanta i Alicja wzięły ślub w lipcu 2023 r. Nie mogły zrobić tego w Polsce, dlatego wyjechały na portugalską Maderę, gdzie małżeństwa jednopłciowe zostały zalegalizowane w 2010 roku. Od tego momentu kobiety noszą to samo nazwisko: Sienkiewicz-Prochowicz.

W Lublinie wystąpiły do Urzędu Stanu Cywilnego o uznanie (transkrypcję) portugalskiego aktu małżeństwa. – Każda para, która zawiera ślub za granicą i chce korzystać z praw małżeńskich, ma obowiązek po powrocie do macierzystego kraju zgłosić to do Urzędu Stanu Cywilnego, żeby zapobiec na przykład wielożeństwu – mówiła nam Jolanta Sienkiewicz-Prochowicz.

Tak zaczęła się walka o uznanie przez państwo polskie, że ślub dwóch kobiet miał miejsce. Gdy USC odmówił uznania ich ślubu Jolanta i Alicja postanowiły walczyć dalej. Zwróciły się do wojewody lubelskiego, ale ten w grudniu 2023 r. podtrzymał decyzję urzędu. Wtedy złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Wydało się, że lubelski sąd zajmie stanowisko w połowie stycznia tego roku. Tym bardziej, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej pod koniec 2025 roku uznał, że Polska powinna szanować, uznawać jednopłciowe małżeństwa zawarte za granicą. Jednak pełnomocniczka kobiet Monika Sokołowska złożyła wniosek o odroczenie orzeczenia. Uznała, że należy poczekać na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego, który miał zająć stanowisko w podobnej sprawie.

NSA i konstytucja

Jakub Cupriak-Trojan i Mateusz Trojan w 2018 r. pobrali się w Berlinie. Warszawscy urzędnicy nie chcieli uznać ich małżeństwa, więc zwrócili się do wojewody mazowieckiego, który również odmówił. Finalnie sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Orzeczenie wydał dziś. „Uchylono zaskarżony wyrok i decyzje I i II instancji. Zasądzono zwrot kosztów postępowania” – czytamy na stronie internetowej NSA.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa sąd „zobowiązał też kierownika tego urzędu do przeniesienia w drodze transkrypcji do rejestru stanu cywilnego aktu tego małżeństwa w terminie 30 dni od dnia zwrotu akt administracyjnych”. Powołał się na art. 18 polskiej konstytucji, wskazujący, że „małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej”.

Z przepisu tego, zdaniem sądu orzekającego, nie można wywieść normy, że stanowi on bezwzględną przeszkodę w uznaniu małżeństwa osób tej samej płci, zawartego w innym państwie UE zgodnie z ustawodawstwem tego państwa, w tym także w przeniesieniu aktu tego małżeństwa do polskiego rejestru w drodze transkrypcji – tłumaczył sędzia Leszek Kiermaszek. I dodał: – Inne rozumienie tego przepisu pozostawałoby w kolizji z zakazem niedyskryminacji w życiu społecznym, w tym z powodu płci i orientacji seksualnej.

Co dalej? Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie czeka na pisemne uzasadnienie wyroku. Gdy je otrzyma wyznaczy termin rozprawy.

Mam nadzieję, że dojdzie do tego jak najszybciej i sąd podejmie taką decyzję, że będę mogła płakać ze szczęścia i będziemy mogły urządzić trzecie wesele – mówi nam Alicja.

W jej ocenie, że wyrok NSA ma bezpośrednie przełożenie na jej i Jolanty sytuację. Zwłaszcza, że sędzia odniósł się do artykułu 18 konstytucji. Do tej pory jego brzmienie przez przeciwników małżeństw jednopłciowych był wykorzystywany jako przeszkoda do uznania takich związków. – My z kolei uważałyśmy tak, jak orzekł teraz sąd. Mam nadzieję, że teraz dyskusja publiczna na ten temat będzie już prowadzona w takim właśnie kierunku – dodaje Alicja.

Nie-związki partnerskie

Od lat w Polsce trwa dyskusja o potrzebie przyjęcia ustawy o związkach partnerskich. Jak na razie w grze jest inne rozwiązanie. W lutym Sejm opowiedział się za dalszymi pracami nad rządowym projektem Ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu firmowanym przez polityków Lewicy.

Przepisy zakładają, że dwie osoby będą mogły zawrzeć notarialną umowę, na mocy której zyskają prawo np. do wspólnego rozliczania się z podatków, dziedziczenia po sobie, wspólnoty majątkowej, uzyskiwania informacji o stanie zdrowia partnera.

W najbliższy wtorek, 24 marca, swoje stanowisko na temat projektu ustawy ma przedstawić powołana do zajęcia się dokumentem sejmowa komisja nadzwyczajna.