Wesprzyj Kontakt

7 minut czytania  •  20.05.2026 09:02

Protesty nie pomogły. Dziś przenosiny, jutro likwidacja Kolegium

Protesty nie pomogły. Dziś przenosiny, jutro likwidacja Kolegium
Pracownicy i słuchacze Kolegium Pracowników Służb Społecznych oraz Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych głośno protestowali w grudniu 2025 i styczniu 2026 r. (Fot. Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie)

Udostępnij

W czwartek radni sejmiku województwa przypieczętują los Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie. Będą głosować za rozwiązaniem, przenosinami z ul Sulisławickiej i docelowo za likwidacją placówki. Etaty w szkole zachowają nieliczni. Jeżeli tak potraktujemy edukację, to możemy zamknąć wiele szkół. Nam zależy na jakości nauczania i dobrze wyposażonych pracowniach. Tu to wszystko mieliśmy – komentuje jeden nauczycieli.

Szkoły mają opuścić budynki przy ulicy Sulisławickiej 7 szybko. Od 30 września mają się już mieścić w Medycznym Studium Zawodowym przy ul. Jaczewskiego 5. Taki jest plan zarządu województwa pod wodzą marszałka Jarosława Stawiarskiego (PiS), na co jesienią wstępnie się zgodził – zdominowany przez partię Kaczyńskiego – sejmik województwa lubelskiego.

Są jeszcze osoby, które liczą, że uda się to zatrzymać przez zaskarżenie uchwał sejmiku do sądu administracyjnego, ale większość czeka na to, co ma się wydarzyć – mówi nam jeden ze słuchaczy Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie. – Sprawa wydaje się przegrana i raczej trzeba przygotować się na zmianę miejsca. Nie za bardzo wiemy, jak zostaną zorganizowane zajęcia: czy będą trwały do późna ze względu na bardzo dużą liczbę uczniów

Przenosiny szkoły to jedno. W planach są jeszcze to zwolnienia pracowników szkoły. – Skoro nie będzie w tym roku naboru, to nie trzeba aż tylu nauczycieli. Żadne to dla nas zaskoczeniemówi nam jedna z osób zatrudnionych Kolegium Pracowników Służb Społecznych przy ul. Sulisławickiej. – Sytuacji nie ratuje żadne połączenie, bo kogo zwolnić? Nas czy tych, z którymi się łączymy. Oczywiście, że nas, bo to nas wygaszają.

Inny pracownik dodaje, że choć do ostatecznego zamknięcia kolegium jeszcze daleko, to pracy szukać trzeba już teraz. – Inne, niepubliczne szkoły policealne. Może jakieś przebranżowienie się. A może jakieś kursy, żeby móc pracować w innym miejscu? Na razie chyba niewiele osób ma nowy pomysł na siebie. Dla części z nas to jest druga praca i mają inne źródło dochodu. Nie zawsze jednak na tyle opłacalne, żeby utrzymać się tylko z tego – mówi. I dodaje, że nie podoba mu się sprowadzania całej sprawy wyłącznie do pieniędzy. – Jeżeli tak potraktujemy edukację, to możemy zamknąć wiele szkół. Nam zależy na jakości nauczania i dobrze wyposażonych pracowniach. Tu to wszystko mamy.

Uchwały, którymi w czwartek zajmą się radni sejmiku, są cztery. Pierwsza dotyczy rozwiązania Kolegium Pracowników Służb Społecznych. Druga mówi o jego likwidacji. Kolejna jest w sprawie zmiany siedziby tej szkoły, a czwarta dotyczy przeniesienia Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie przy ulicy Jaczewskiego. Wszystkie te uchwały jednak prowadzą do tego samego – zamknięcia kolegium i zmiany siedziby szkoły policealnej.

Transparenty niewiele dały

W listopadzie 2025 roku z dnia na dzień okazało się, że marszałek województwa Jarosław Stawiarski (PiS) ma plan na radykalne zmiany w podlegającej mu oświacie.

W budynku przy ul. Sulisławickiej mieszczą się obecnie dwie szkoły. Obie kształcą w popularnych, cieszących się powodzeniem na rynku pracy zawodach: podolog, kosmetyczka, technik sterylizacji medycznej, asystent stomatologiczny. – Zatrudniamy 42 nauczycieli i 12 pracowników administracji i obsługi. Łącznie, w kolegium i szkole, mamy obecnie 469 słuchaczy – mówiła nam jesienią ub. r., gdy po raz pierwszy pisaliśmy o sprawie, dyrektorka obu placówek Anna Dudak.

I nauczyciele, i słuchacze ostro sprzeciwiali się planom marszałka. Ten uznał, że kolegium i szkołę policealną należy zlikwidować i połączyć z podobną placówką znajdującą się przy ul. Jaczewskiego 5. Pod tym adresem mieści się inna podlegająca marszałkowi szkoła – Medyczne Studium Zawodowe im. Stanisława Liebharta. Powodem tak radykalnych zmian mają być pieniądze. W latach 2022–2025 samorząd dołożył do działalności kolegium ponad 1 mln zł.

Pierwsze podejście się marszałkowi nie udało. Kiedy na grudniową sesję sejmiku słuchacze i nauczyciele przyszli z transparentami „Stop likwidacji szkoły”, „Ręce precz od SPPSS”, radni zdecydowali o wygaszeniu kolegium (do 30 września 2028 r.), ale projekt uchwały dotyczący likwidacji szkoły policealnej, w której obecnie uczy się 405 osób, został wycofany z porządku obrad. Temat wrócił w styczniu, ale plan był już nieco inny. Zgodnie z podjętymi uchwałami intencyjnymi zarówno kolegium, jak i szkoła mają się przenieść do nowej siedziby przy ul. Jaczewskiego. Nie ma mowy z połączeniem ze Studium Medycznym.

Etaty zachowają nieliczni

Te zmiany radni mają przypieczętować w czwartek. Kluczowa jest tu uchwała, która definitywnie rozdziela kolegium od szkoły policealnej. – Konsekwencją podjęcia ww. uchwał będzie rozpoczęcie z dniem 1 września 2026 r. niezależnej działalności przez dwie odrębne jednostki oświatowe i budżetowe, tj. Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie i Szkołę Policealną Pracowników Służb Społecznych im. Andrzeja Bączkowskiego w Lublinie – czytamy w projekcie uchwały. Następnie radni przejdą do likwidacji kolegium, co ma się stać faktem do 30 września 2028 roku.

Przeciwko planom marszałka do grona protestujących dołącza NSZZ Solidarność. Nie chce zmian ani w przypadku kolegium, ani szkoły. Przeciwko planom marszałka do grona protestujących dołącza NSZZ Solidarność. Zarząd województwa uznał wszystkie sprzeciwy za bezzasadne, bo zastrzeżenia związkowców nie odnoszą się do konsultowanych zapisów uchwał.

O ile likwidacja Kolegium może pociągnąć za sobą konieczność rozwiązania stosunku pracy z niektórymi nauczycielami, pracownikami administracji i obsługi, o tyle sam fakt przekształcenia Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie poprzez zmianę jego siedziby nie powoduje takich ujemnych skutków społecznychodpowiada „Solidarności” marszałek. I przekonuje: – Kumulacja kształcenia w różnych formach w jednej siedzibie przyczyni się również do racjonalizacji wydatków w zakresie wyposażenia w nowoczesne środki dydaktyczne. Nadto należy zauważyć, że skupienie kształcenia w zawodach branży medycznej w jednym miejscu zwiększy efektywność wykorzystania zasobów dydaktycznych, a także podniesie atrakcyjność oferty edukacyjnej dostępnej w budynku przy ul. Doktora Kazimierza Jaczewskiego.

Bardzo różnie to wygląda. Nie ma żadnej konkretnej informacji, ale widać, że jest wśród pracowników rotacja. Niektórzy są zapraszani na indywidualne spotkania z panią dyrektor i dowiadują się na czym stoją – mówi nam pracownik kolegium.

Zgodnie z uchwałą (tą o likwidacji kolegium) z 14 nauczycieli w obu placówkach pełny etat zachowa czterech. Dwóch ma mieć uzupełnione etaty o zajęcia w KPSS lub w SPPSS. Jedną osobę dotknie ograniczenie wymiaru zatrudnienia, a siedmiu nauczycieli zostanie zwolnionych.

Jest jeszcze sprawa 12 osób zatrudnionych na czas nieokreślony. Jedna osoba zachowa niepełny etat, jedna będzie musiała go uzupełnić w innej szkole. Czterem osobom zostaną zaproponowane nowe warunki pracy, a jeżeli się nie zgodzą, będą musiały odejść z pracy. Takiego wyboru nie otrzyma sześciu kolejnych nauczycieli – zostaną zwolnieni.

W związku z powyższym planowane koszty odpraw mogą wynieść 467 518 zł – wylicza Urząd Marszałkowski w uzasadnieniu uchwały.

12 nauczycieli zatrudnionych na czas określony doczeka końca swoich umów. Ale nie zostaną one z nimi przedłużone. Nie będzie im się też należała odprawa. Z kolei z 12 pracowników niepedagogicznych ośmiu otrzyma ofertę zatrudnienia, a czterech – gdy wygasną im umowy na czas określony – będzie musiało odejść z pracy.

Dodajmy, że przeciwko likwidacji jest też Zarząd Wojewódzki Forum Związków Zawodowych a Okręg Lubelski Związku Nauczycielstwa Polskiego nie zajął stanowiska.

Co stanie się z budynkami przy ulicy Sulisławickiej, gdy już będą puste? Oficjalne stanowisko urzędu jest takie, że „nieruchomości będą w zasobie województwa”. Początkowo były podejrzenia, że budynki i ogrodzony spory teren miałby trafić w ręce Arkadiusza Onyszko i jego akademii piłkarskiej. Onyszko to były zawodowy piłkarz, zawodnik Motoru Lublin i reprezentacji Polski. Po zakończeniu kariery na boisku politycznie skojarzył się z PiS i współpracuje z marszałkiem Stawiarskim. Urząd Marszałkowski planom wprowadzenia się akademii Onyszki do budynków przy ul. Sulisławickiej zaprzeczył.

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *