Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  27.04.2026 17:05

Prohibicja jednak od godz. 22? Radna prezydenckiego klubu wywraca stolik

Prohibicja jednak od godz. 22? Radna  prezydenckiego klubu wywraca stolik
O tym, czy prohibicja rzeczywiście zacznie obowiązywać już od 22, okaże się w czwartek na sesji rady Miasta. Fot. Krzysztof Kowalik

Udostępnij

Przy zaskoczeniu radnych klubu Krzysztofa Żuka (PO) Komisja Zdrowia i Pomocy Społecznej Rady Miasta Lublin przyjęła poprawkę, zgodnie z którą nocny zakaz sprzedaży alkoholu w mieście miałby obowiązywać nie od godz. 23, ale od 22 do 6 rano. To oznacza, że zakaz dotknąłby także sklepy sieci Żabka.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Komisja Zdrowia i Pomocy Społecznej zajmowała się dziś projektem przygotowanym przez grupę trzynaściorga radnych z klubu prezydenckiego. Jak już pisaliśmy, przewiduje on ograniczenie w sprzedaży alkoholu „na wynos” w całym mieście w godz. 23-6 (prohibicja nie obejmuje restauracji, pubów itp.). Już przy jego prezentacji pojawiły się krytyczne głosy, że godzina rozpoczęcia prohibicji uprzywilejowuje sieć Żabka, której sklepy czynne są właśnie do tej godziny. Ostatnio mówili też o tym działacze partii Razem, którzy również postulowali przyspieszenie nocnego zakazu o godzinę.

Przewodnicząca prywatnie czy jako radna?

Posiedzenie komisji zdrowia prowadziła dziś jej przewodnicząca Elżbieta Dados z klubu Żuka (nie była sygnatariuszką projektu; jest członkinią Komisji Rozwiązywani Problemów Alkoholowych). I zaraz po przejściu do punktu dotyczącego prohibicji oznajmiła, że zgłasza wniosek o zmianę godziny rozpoczęcia zakazu sprzedaży alkoholu z 23 na 22. Informacja ta wywołała poruszenie w ławach radnych prezydenckiego klubu, wśród których byli autorzy projektu, czyli Magdalena Kamińska, Monika Orzechowska i Zbigniew Jurkowski (ostatnia dwójka także zasiada w KRPA). Ten ostatni próbował zgłosić wniosek formalny, ale przewodnicząca Dados ignorując go kontynuowała:

Jestem w posiadaniu sprawozdań z obrad rad dzielnic i chciałam państwa poinformować, że jedenaście opinii rad dzielnic jak Czechów Północnych, Dziesiąta, Kalinowszczyzna, Kośminek, Sławin, Stare Miasto, Szerokie, Śródmieście, Za Cukrownią oraz Rada Działalności Pożytku Publicznego, wnioskują o przesunięcie godziny z 23 na godzinę 22 do 6 rano – uzasadniała.

Jesteśmy komisją zdrowia i bardzo nam zależy na tym, żeby nasi mieszkańcy wypoczywali w godz. 22-6. Żeby te miejsca, w których znajdują się sklepy nocne, od 22 były ciche i nie przeszkadzały naszym mieszkańcom w wypoczynku – dodała Dados.

Po reakcjach koleżanek i kolegów przewodniczącej z jej klubu widać było, że wniosek ten jest dla nich kompletnym zaskoczeniem. Radny Jurkowski znów chciał zabrać głos, ale przewodnicząca komisji i tym razem nie dała mu szansy na wypowiedź. – Podpisał pan projekt uchwały dotyczący sprzedaży alkoholu w godz. 23-6 rano. Wniosek dotyczy godzin 22-6 rano. Czy w tym temacie? – pytała. A „sprzeczce w rodzinie” z coraz większym rozbawieniem przyglądali się radni opozycyjnego PiS, którzy nie przyłączyli się do dyskusji.

Sprawę zmiany godziny próbowała wyjaśnić jeszcze radna Monika Orzechowska (również sygnatariuszka projektu uchwały o nocnej prohibicji). – Jest to zmiana, pod którą my się nie podpisywaliśmy – mówiła. – To jest, rozumiem, pani prywatny wniosek?

Nie mój prywatny wniosek, tylko wniosek radnej Rady Miasta Lublin po skonsultowaniu projektu uchwały grupy radnych z radami dzielnic – odpowiedziała klubowej koleżance przewodnicząca komisji. I mimo kolejnych prób radnego Jurkowskiego zgłoszenia wniosku formalnego przeszła do głosowania nad zmianą godziny prohibicji z 23 na 22. Oprócz Dados „za” byli wszyscy radni opozycyjnego PiS, czyli Elżbieta Boczkowska, Robert Derewenda, Bartłomiej Bałaban i Piotr Popiel. Do tego grona dołączyła też druga radna prezydenckiego klubu – Magdalena Szczygieł-Mitrus (również zasiada w Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych). Dwoje radnych – Marcin Bubicz i Magdalena Kamińska – wstrzymało się od głosu, a radni Orzechowska i Jurkowski nie zagłosowali.

To rozstrzygnięcie nie oznacza jeszcze, że nocny zakaz rzeczywiście będzie obowiązywać wcześniej. Ostateczna decyzja zapadnie na czwartkowej sesji. Radni klubu prezydenta mają 18 głosów, PiS – 13.

12 komentarzy

  • ennfbf38 pisze:

    Komisja do zapychania kabzy radnym (Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych). Radni klubu prezydenta mają 18 głosów, PiS – 13. Po referendum to się zmieni ale jeszcze nie teraz jednak.

  • Tang pisze:

    Było zrobić od 13.00 sprzedaż tak jak za PRL-u.

  • Mieszkańcy Pulawskiej pisze:

    Brawo Pani Radna ! Wreszcie ktoś ma cojones postawić tamę nocnemu pijaństwu. Co gorsza, coraz częściej po znosili widzimy osobników z innym kolorem skóry nawalonych jak stodoła legendarną “wodą ognistą”

  • błąd pisze:

    Nie „Jeden komentarz” tylko 2 komentarze bo ja jeszcze pisałem przed 17:00.

  • metoda na inną czcionkę by ominąć cenzurę pisze:

    𝑵𝒊𝒆 „𝑱𝒆𝒅𝒆𝒏 𝒌𝒐𝒎𝒆𝒏𝒕𝒂𝒓𝒛” 𝒕𝒚𝒍𝒌𝒐 𝒅𝒘𝒂 𝒌𝒐𝒎𝒆𝒏𝒕𝒂𝒓𝒛𝒆, 𝒃𝒐 𝒋𝒆𝒔𝒛𝒄𝒛𝒆 𝒑𝒊𝒔𝒂ł𝒆𝒎 𝒋𝒂 𝒑𝒓𝒛𝒆𝒅 𝟏𝟕:𝟎𝟎.

  • encyklopedia pisze:

    Prohibicja? Czyli produkcji alkoholu też nie będzie? Co na to Stock?

    Czy chodzi jednaj o ograniczenie sprzedaży, a nie prohibicję?

  • metoda na inną czcionkę by ominąć cenzurę pisze:

    A kiedy prochibicja na betonozę na GCz aby ocalić nieszczęsne 🐹 chomiki niczemu niewinne ?

  • Krzysztof pisze:

    Może czegoś nie rozumiem to lepiej chlac w dzień chyba chodzi o to żeby nie zakłucać porządku tyle że jaki ma to związek z porą doby wychodzi na to że najważniejsa jest policja niech się wyśpi

  • Jooo pisze:

    Ten co będzie chciał pić i tak będzie pił czy będzie zakaz czy nie więc to bez sensu bo powrócą jak za dawnych czas „meliny”czyli takie punkty pomocy nagłej dla spragnionych

  • sąsiad pisze:

    Nie jest przyjemny widok, gdy się wychodzi rano do pracy i pod kamienicą, gdzie się mieszka oglądać trzeba pozostałości nocnych libacji w postaci butelek po piwie, opróżnionych „małpek”, opakowań po zakąsce i oczywiście szczyn tych zwolenników wolności”, którym źli radni robią taką straszną krzywdę.

  • Kazimierz Dętka pisze:

    Jakoś nie widzę różnicy w tym, czy ktoś się nawali i narozrabia o godzinie 14:00 czy dopiero po północy. Skutki takie same.

  • Nn pisze:

    Po pierwsze alkoholicy zaopatrują się w Małpki alkohol rano. Po drugie te działania po prostu nabijają kasę pubom. Po trzecie słyszałem z bardzo dobrego źródła że w miastach w których jest np. Warszawa Łódź Kraków w pewnej sieci której nazwa wiąże się z przysmakiem Bocianów bez problemu można kupić alkohol w szczególności piwo w godzinach objętych tak zwaną prohibicja.
    Czyli jestem za a nawet przeciw

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *