Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  28.05.2025 15:45

Prezydent zmienia uchwałę „śmieci za wodę”. Ale spółdzielnie wytykają jej brak precyzji

Prezydent zmienia uchwałę „śmieci za wodę”. Ale spółdzielnie wytykają jej brak precyzji

Udostępnij

Już nie według wskazań głównego licznika na budynku, ale według „opomiarowanego zużycia wody”. Prezydent Lublina Krzysztof Żuk (PO) wycofuje się z uchwały uzależniającej koszt odbioru śmieci od zużycia wody. Do sądu administracyjnego uchwałę zaskarżyły cztery spółdzielnie mieszkaniowe. Ich zdaniem w nowej propozycji nadal nie wszystko jest jasne

Jedna podwyżka już weszła w życie 1 marca. Za śmieci w blokach opłaty wzrosły z 29,5 zł miesięcznie do 36 zł od osoby, a w domkach jednorodzinnych z 33,5 zł do 42 zł. Przy czteroosobowej rodzinie oznacza to odpowiednio o 312 zł408 zł rocznie więcej.

Druga podwyżka była szykowana od 1 lipca, a zmiana miała dotyczyć wyłączne mieszkańców zabudowy wielorodzinnej. Chodziło o sposób naliczania opłat: zamiast wyliczeń na głowę mieszkańca, miasto zaproponowało powiązanie stawki opłat za śmieci ze zużyciem wody, ale nie w poszczególnych mieszkaniach, a według wskazań licznika głównego na budynku. W swoich kalkulacjach urzędnicy przyjęli, że jedna osoba zużywa średnio 2,72 m3 wody. I na tej podstawie określili, że stawka za odbiór odpadów będzie wynosić 13,2 zł za 1m3 zużytej wody. Projekt uchwały prezydent „wrzucił” popołudniu na dzień przed grudniową sesją. Zmianę przyjęto głosami radnych klubu Krzysztofa Żuka, przy sprzeciwie opozycyjnego klubu PiS.

Rozliczanie śmieci według głównego wodomierza zostało skrytykowana przez spółdzielnie mieszkaniowe. Cztery z nich – LSMCzechów, Kolejarz i Motor – zdecydowały się nawet na bardziej radykalny krok: zaskarżyły grudniową uchwałę Rady Miasta do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Wsparcia udzielił im Regionalny Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych w Lublinie, któremu również nie spodobał się nowy sposób naliczania opłat dla mieszkańców bloków.

Spółdzielnie mówią o braku precyzji

Teraz temat wraca, bo prezydent na czwartkową sesją proponuje nową uchwałę wodno-śmieciową (ta z grudnia ma stracić moc). Zgodnie z projektem nie zmieniają się stawki: nadal będzie to 13,20 zł za 1 m. sześć. zużytej wody, jeżeli odpady są zbierane w sposób selektywny i 26,40 zł jeśli nie są segregowane. Do wyliczeń przyjmuje się średniomiesięczne zużycie wody za kolejne 6 miesięcy, a okresami rozliczeniowymi będą półrocza od 1 stycznia do 30 czerwca i od 1 lipca do 31 grudnia. W przypadku, gdy w nieruchomości nie ma wodomierza, przyjmuje się, że średnie zużycie wody na mieszkańca wynosi 3 m. sześć. na miesiąc. W przypadku rodzin wielodzietnych przysługuje 20-procentowa zniżka. Nie zmienią się rozliczenia dotyczące odbioru śmieci z zabudowy jednorodzinnej. Tu nadal będzie obowiązywała stawka od osoby: 42 zł miesięcznie w przypadku selektywnej zbiórki i 84 zł gdy nie segregujemy śmieci.

W uzasadnieniu do projektu uchwały prezydent podkreśla, że proponowane zmiany uwzględniają propozycje spółdzielni mieszkaniowych. – Jako podstawę do wyliczenia średniomiesięcznego zużycia wody przyjęto „opomiarowane zużycie wody” zamiast „wodomierza głównego – czytamy.

Tyle że ten zapis nadal budzi zastrzeżenia. Gdy pytamy Janusza Szaconia, prezesa RSM „Motor”, jak ocenia zaproponowane przez Ratusz zmiany, odpowiada krótko: – Negatywnie.

Dlaczego? – Nie zostało w projekcie uchwały zapisane to, o co nam chodziło: że rozliczenie śmieci będzie się odbywało w oparciu o wodomierz w lokalu, w mieszkaniu. Tego nie ma. W uchwale zastosowano określenie „nieruchomość”, a nieruchomości są i budynkowe, i mieszkaniowe. Uchwała powinna być precyzyjna w tym względzie.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Podobne zdanie prezentuje Sławomir Osiński, prezes RSM „Motor”. – Odstąpiono od określenia „wodomierz główny”. To już jest coś. Natomiast nigdzie nie ma tego zapisu, o którym my cały czas mówimy, że jeśli trzeba śmieci rozliczyć od zużycia wody, to powinno odbywać się to z wodomierzy lokalowych – mieszkaniowych – mówi Jawnemu Lublinowi. I dodaje: – Postulujemy w tematach, w których mamy doświadczenie i wiemy, na czym to polega. Natomiast z tego co widać, ci którzy te przepisy uchwalają, nie dostrzegają potrzeby precyzyjnego ustalenia zasad obowiązujących przy rozliczeniu.

W poniedziałek Komisja Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska Rady Miasta pozytywnie zaopiniowała projekt nowej uchwały śmieciowej. W czwartek nad przepisami będą dyskutować radni na sesji. Uchwała ma wejść w życie od 1 sierpnia.

Na zdjęciu: Nowe przepisy zmienią sposób rozliczania odbioru śmiecie dla mieszkańców zabudowy wielorodzinnej. A tych według GUS jest 268 tys. W domach jednorodzinnych mieszka z kolei 60 tys. Fot. Krzysztof Wiejak

https://jawnylublin.pl/czy-zaplacimy-o-36-proc-wiecej-za-smieci-spoldzielnie-poszly-do-sadu-ale-miasto-obstaje-przy-swoim/