2 minuty czytania • 02.04.2025 12:52
Prezes PiS, czyli pacjent NN, był leczony w Lublinie bez specjalnego trybu
Udostępnij
Lubelski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia nie dopatrzył się nieprawidłowości w hospitalizacji Jarosława Kaczyńskiego przy al. Kraśnickiej w Lublinie. To szpital podlegający partyjnemu koledze prezesa PiS – marszałkowi województwa Jarosławowi Stawiarskiemu.
O tej sprawie głośno było w lutym, kiedy Onet Lublin podał wiadomość, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych i ważnych polityków w Polsce, został przyjęty na oddział kardiologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego jako pacjent NN. Prezesa Prawa i Sprawiedliwości kwiatami mieli witać marszałek Stawiarski i dyrektor szpitala Piotr Matej.
NFZ pyta szpital o pobyt Kaczyńskiego
Na te doniesienia dość ostro odpowiedział Stawiarski podczas uroczystej gali Ambasador Województwa Lubelskiego. Marszałek stwierdził, że nie ma w zwyczaju wręczać kwiatów mężczyznom, a dyr. Mateja nie mogło być przy powitaniu prezesa PiS, bo był wówczas hospitalizowany w innym szpitalu. – Dosyć tych kłamstw, dosyć tego szamba, tych fekali, bo bardzo mi było przykro, kiedy byłem przedmiotem głównych newsów prasowych, obrzydliwych newsów. Jeszcze raz apeluję do środowiska dziennikarskiego, żeby się trochę opamiętali – mówił wyraźnie wzburzony Stawiarski.
Z kolei dyr. Matej przyjęcie Kaczyńskiego na kardiologię jako pacjenta NN tłumaczył tak: – Jest to związane z emocjami pracownika, bo nie każdy – dla państwa to jest oczywiste, dla nas już może mniej, dla pracowników tym bardziej – kiedy pojawia się ktoś z pierwszych stron gazet, z telewizji, no to temu towarzyszą emocje i ja to najnormalniej po ludzku rozumiem – przekonywał. Zaprzeczył jednocześnie, by z powodu prezesa PiS pół oddziału zostało wyłączone z normalnej pracy.
Sprawą zainteresował się lubelski oddział NFZ. – Zwróciliśmy się do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie o informacje na temat organizacji pracy na Oddziale Kardiologii oraz o odniesienie się do informacji medialnych –mówi nam Magdalena Musiatowicz z NFZ w Lublinie. – Z informacji, które otrzymaliśmy, wynika, że ruch pacjentów (czyli przyjęcia i wypisy z oddziału) nie odbiegał od normy. Leczenie na Oddziale Kardiologii nie było ograniczone, a pacjenci mieli zapewnioną opiekę i mogli korzystać z przysługujących im praw, w tym do odwiedzin osób bliskich.
Jak dodaje przedstawicielka NFZ, do Funduszu „nie wpłynęły dotychczas skargi pacjentów na leczenie w Oddziale Kardiologii WSS w tym czasie, ani na odmowę udzielenia świadczeń„.
Jarosław Kaczyński po jednodniowej hospitalizacji opuścił lubelski szpital 21 lutego. Jak przekazał Rafał Bochenek, rzecznik prasowy PiS, prezes był w nim na rutynowych, wcześniej zaplanowanych badaniach.
Na zdjęciu: Jarosław Kaczyński podczas odsłonięcia pomnika swojego brata Lecha w Lublinie



