2 minuty czytania • 24.07.2024 11:08
Prezes MOSiR Bystrzyca zrezygnował ze stanowiska. Znalazł lepiej płatną posadę
Udostępnij
Marek Spuz vel Szpos nie jest już szefem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Bystrzyca w Lublinie. Zgodnie z naszymi przewidywaniami został dyrektorem generalnym oddziału państwowej spółki PGE Dystrybucja. Znamy też nazwisko nowego szefa miejskiej sportowej spółki.
„Z dniem 23 lipca 2024 r. Marek Spuz vel Szpos zakończył pracę na stanowisku prezesa zarządu Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Bystrzyca. Funkcję prezesa pełnił od lutego 2020 r.” – informuje Aleksandra Romańska, rzeczniczka prasowa MOSiR. Od dziś Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Lublinie reprezentuje wiceprezes zarządu Monika Lipińska, która do tej miejskiej spółki przeszła w kwietniu prosto z fotela zastępcy prezydenta.
Przypomnijmy, że przed tygodniem pisaliśmy o tym, że 61-letni Spuz vel Szpos najprawdopodobniej zmieni fotel prezesa MOSiR na bardziej intratne stanowisko dyrektora generalnego oddziału PGE Dystrybucja w Lublinie. Dziś przyszło oficjalne potwierdzenie tej informacji. Spuz vel Szpos to zaufany człowiek prezydenta Krzysztofa Żuka. W ostatnich latach karierę robił przede wszystkim w państwowych i miejskich spółkach: Fabryce Cukierków Pszczółka, Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji i ostatnio przez cztery lata w MOSiR.
Jego start w konkursie na fotel dyrektora generalnego PGE Dystrybucja ostro skrytykował publicznie działacz PO i radny sejmikowy z Puław Andrzej Ścibior, który również walczył o to stanowisko, ale jak podkreślał od 30 lat związany jest z branżą: „Kiedy słyszę, że Lubelską energetyką ma kierować były prezes fabryki cukierków i MOSiR, dla którego dopasowane zostały wymagania konkursu, to zadaję sobie pytanie – na czym właściwie ma polegać zmiana standardów zarządzania zapowiadana przez Koalicję 15.X?” – pytał na Facebooku.
Konkurs został jednak rozstrzygnięty po myśli Spuza vel Szposa i od dziś jest już w państwowym gigancie energetycznym. Mimo że w miejskiej spółce nie mógł narzekać na zarobki (według oświadczenia majątkowego za 2023 rok zarobił tutaj 314 tys. zł, co daje 26,1 tys. zł miesięcznie), ale w nowym miejscu pracy będzie pensję będzie miał najprawdopodobniej miał sporo wyższą. Rządy prezesa w MOSiR kończą się na historycznie najwyższej stracie tej miejskiej spółki zarządzającej m.in. Areną Lublin czy Aqua Lublin – jak informowaliśmy za 2023 rok było to minus 9,5 mln zł.
Kto zajmie jego miejsce w MOSiR Bystrzyca? Według naszych nieoficjalnych informacji prezydent Krzysztof Żuk postawił na Arkadiusza Nahuluka, dyrektora Wydziału Gospodarowania Mieniem Urzędu Miasta Lublin. Jednocześnie zarząd MOSiR ma być rozszerzony do trzech osób i drugim wiceprezesem, obok Moniki Lipińskiej, ma być Maciej Wątróbka, kierownik stadionów i boisk w tej spółce.
Na zdjęciu: Marek Spuz vel Szpos rządził MOSiR od 2020 roku. Teraz przechodzi do PGE Dystrybucja
Fot. MOSiR



Platforma krytykowała PIS, że wsadzają swoich na intratne stanowiska. Jak widać PO robi to samo. Macie frajerzy swoją Platformę „Obywatelską”.
Nie lepiej brzmiałoby Spuz vel Sztos?
PS. Jak dalej będzie taki sztos z cenkami prądu, to wkrótce będę zmuszony przestać grypsować na GJW.
Cholera…co mi ciągle z tym GJW, zamiast GJL? 2 raz już.
PPS. Ten Nachalczu,k czy jak mu tam, sprawdził się już „dobrze” na froncie „gospodarowania mieniem” (czytaj: wyprzedawania resztek nieruchów dewelo-burakom i zaplanowanym doprowadzaniu obiektów własności gminy do ruiny), to z pewnością poradzi sobie świetnie w mosirze.
Konflikt w lubelskiej PO https://wiadomosci.wp.pl/wojna-w-po-o-stanowiska-i-wladze-wyszedl-z-zacisnietymi-zebami-7052226455308960a?utm_source=combreak
Co za polityka….ktoś kto doprowadził swoimi rzadmi do największych strat Spółkę Mosir dostaje teraz super posadkę w innej instytucji….to tylko w spółkach państwowych… bo u prywaciarza wyleciałby na zbity pysk juz dawno…. a tak swoi swoich pchają… nie patrzą czy ktos ma wykształcenie związane z branżą, wiedzę, etc…. dramat
miało być tanio
@Lublinianin
Tęgi Łeb przeszedł z rathausu do prywaciarstwa i się tam świetnie sprawdza, bez szczególnie przydatnego wykształcenia i z wiedzą głównie w zakresie, jak dymać jeleni nieruchowych i czerpać benefity za wstawiennictwem swojego best-frienda z rathausu.
Czy sądzisz, że jest to wzór menadżera do naśladowania?
Prywaciarzy, którzy nie mają takich umiejętności, będą podlegać negatywnej selekcji.
Spróbuj „połączyć kropki”, a być może dojdziesz do bardziej zaawansowanych wniosków w/s jak działa kapitalizm zaawansowanego stadium, gdzie gros menadżerów wchodzi do prywaciarstwa przez tzw. „obrotowe drzwi”.
Reżyser i ojciec sukcesu wyborczego komitetu obecnego włodarza miasta obsadza swoimi ludźmi kolejne stanowiska. Teraz kluczowe stanowisko dotyczy gospodarowania mieniem gminnym.
Kto ma billboardy ten ma władzę. Ale dlaczego ma bogacić się kosztem miasta?
Mierny, bierny ale wierny… kto z Żukiem przestaje, prezesem się staje… No cóż, elektorat Koalicji 13 grudnia i tak wniebowzięty, bo ludzie PiS odsunięci od władzy, a reszta może się walić byle by tylko pisowców pogonić. A że nowy nominat w PGE, jak większość „nowych” twarzy w odbitych z rąk PiS instytucji, niewiele sobą reprezentuje, pokazuje tylko jak krótka ławkę „ekspertów” ma Koalicja 13 grudnia. Większość z nominatów to osoby mdłe, bez menedżerskiego CV, znani z tego, że są znani. Nic więcej.
Nikt w sieci nie jest anonimowy, dlatego numer IP puławskich i z Krakowskiego Przedmieścia w Lublinie PC bardzo łatwo namierzyć.
Proponuję być odważnym i pisać na forach z identyfikowanych loginem social mediów lub adresem e-mail.
@JÓzek K0nfident
Marzy wam się, żeby skompletować bazę krytykantów dewelorozwoju, żeby można by wystawić im wilcze bilety za pośrednictwem licznych macek ośmiornicy, która opanowała prawie wszystkie sfery życia w Dziadogrodzie?
Fakt – łatwiej ich wyłapać na mediach „społecznych”, na których notabene działa (lub działał swego czasu, bo już tam nie zaglądam) wynajęty przez dewelo-bandę prowokator, który – pod przykrywką wezwań do „walki z deweloperuchami” – próbował wyłowić najbardziej wichrzycielski element.
Duce już raz zaangażować P0licję do wyłudzenia danych osobowych „krytykantów” (kilkadziesiąt „spraw” w teczce – zaangażowane dziesiątki godzin „pracy” biurw z dochodzeniówki, ale to nie problem, wreszcie mogły się wykazać jakimś „sukcesem”) to niech spróbuje ośmieszyć się raz jeszcze.
Droga wolna – kapitalistyczna P0licja działa błyskawicznie w sprawach podejrzenia o obrazę uczuć deweloperskich.
Niby do niczego nie jest mu to potrzebne, skoro i tak sprawuje (w imieniu dewelo-buractwa) władzę absolutną na Folwarku Dziadogród, ale jako że satrapa jest mściwym narcyzem, z pewnością będzie nadal próbować tropić „wroga klasowego”.