4 minuty czytania • 19.05.2026 10:44
Podmiejska radna nie dostanie od policji 171 tys. zł za zatrzymanie na „dołku”
Udostępnij
Magdalena Szczygieł-Mitrus, radna Rady Miasta Lublin z klubu prezydenta Krzysztofa Żuka, nie dostanie odszkodowania i zadośćuczynienia za niesłuszne jej zdaniem zatrzymanie podczas interwencji domowej w jej domu w Turce. Dziś Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił jej wniosek przeciwko Komendantowi Miejskiemu Policji.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
Magdalena Szczygieł-Mitrus (rocznik 1984) to do niedawna działaczka Polski 2050 i radna rządzącego miastem klubu prezydenta Krzysztofa Żuka (KO). W 2024 roku, m.in. dzięki poparciu Jacka Burego, byłego senatora, ówczesnego przewodniczącego partii Szymona Hołowni w regionie lubelskim, dostała jedynkę na liście KWW Krzysztofa Żuka w okręgu obejmującym Czuby Południowe, Czuby Północne i Węglin Południowy. W swoim programie wyborczym wskazywała, że będzie zajmować się m.in. sprawami kobiet (wyrównywanie szans i przeciwdziałanie dyskryminacji ze względu na płeć; pomoc kobietom w trudnych sytuacjach życiowych) oraz zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży. Zdobyła 4039 głosów, co było jednym z najlepszych wyników w mieście. W Radzie Miasta jest wiceprzewodniczącą Komisji Oświaty i Wychowania. Jest też inicjatorką i przewodniczącą inicjatorką Zespołu ds. dobrostanu dzieci i młodzieży.
W listopadzie 2024 roku Szczygieł-Mitrus była jedną z bohaterek naszego dziennikarskiego śledztwa. Ujawniliśmy wówczas, że działaczka Polski 2050 na stałe mieszka w Turce w gminie Wólka, gdzie wraz z mężem mają 200-metrowy dom. Tymczasem zgodnie z kodeksem wyborczym radni powinni stale zamieszkiwać na terenie gminy, w której zostali wybrani. Radna, podobnie jak cztery jej klubowe koleżanki, nie straciła jednak mandatu – projekt uchwały radnych PiS przepadł w głosowaniu – koledzy i koleżanki z prezydenckiego klubu murem stanęli za podmiejskimi radnymi. Jednak w sprawie złożonego przez nią oświadczenia o posiadaniu biernego prawa wyborczego dochodzenie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lublinie. Sprawą – z uwagi m.in. na sądowy spór radnej z Komendą Miejską Policji w Lublinie – zajmują się funkcjonariusze z Janowa Lubelskiego, a nie z Lublina. To w janowskiej komendzie odbywają się przesłuchania świadków.
Szczygieł-Mitrus zatrzymana przez policję po interwencji domowej
Do wydarzeń, które doprowadziły do zatrzymania Szczygieł-Mitrus, a później do sądowego sporu z policją, doszło w jej domu w Turce 6 lipca 2023 roku. Jak ustaliliśmy, na policję zadzwonił mąż (ze względu na rodzinny charakter sprawy szczegółów zawiadomienia nie ujawniamy). Do Turki wysłano dwuosobowy patrol z Komisariatu Policji w Niemcach. Ostatecznie Szczygieł-Mitrus została zatrzymana na podstawie podejrzenia popełnienia czynu z artykułu kodeksu karnego, który mówi o znęcaniu się fizycznym lub psychicznym. Interweniujący policjanci uruchomili również wobec niej procedurę Niebieskiej Karty. To czynności podejmowane w związku z uzasadnionym podejrzeniem zaistnienia przemocy domowej. Funkcjonariusze Wydziału Konwojowego Komendy Wojewódzkiej Policji przewieźli zakutą w kajdanki Szczygieł-Mitrus do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych w Lublinie, potocznie zwanego „dołkiem”. To miejsce do krótkotrwałego – do 48 godzin – osadzania zatrzymanych, m.in. podczas interwencji domowych.
Szczygieł-Mitrus na wolność wyszła po 39 godzinach. Z powodu wszczętej procedury Niebieskiej Karty pod koniec października 2023 roku w Urzędzie Gminy Wólka rozmawiała na temat wydarzeń z lipca z dzielnicową z komisariatu w Niemcach. Na tym spotkaniu przedstawiła własną, odmienną od tego co ustalili policjanci, wersję wydarzeń. Ostatecznie procedura Niebieskiej Karty została wobec niej zakończona.
Radna skarży się do prokuratora i wnosi pozew do sądu
Po roku od tego zdarzenia, 15 lipca 2024, Szczygieł-Mitrus, wówczas już miejska radna, złożyła w Prokuraturze Rejonowej w Świdniku zawiadomienie w sprawie na interweniujących policjantów. Jeden z wątków dotyczył przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Niemcach w związku z jej zatrzymaniem. Jednak 10 października 2024 roku prokurator umorzył śledztwo „wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego”. Szczygieł-Mitrus nie dała jednak za wygraną i 18 października zaskarżyła decyzję śledczych do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Lublinie. Sąd jednak oddalił jej zażalenie uznając, że policjanci działali w granicach prawa.
– Analiza dokumentacji zgromadzonej w toku postępowania przygotowawczego, w tym protokołu zatrzymania Magdaleny Szczygieł-Mitrus, nie wskazuje na żadne nieprawidłowości przy dokonywaniu tej czynności – uzasadnił sąd.
Radna jednak nie odpuściła i w lutym zeszłego roku złożyła w Sądzie Okręgowym w Lublinie pozew o odszkodowanie (21.450 zł) i zadośćuczynienie (150 tys. zł) za niesłuszne zatrzymanie. Całość roszczeń opiewa na nieco ponad 171 tys. zł, a skierowane są one wobec Skarbu Państwa reprezentowanego przez Komendanta Miejskiego Policji w Lublinie.
Sprawa z uwagi na ważny interes prywatny wnioskodawczyni została wyłączona z jawności. Dziś poznaliśmy jedynie wyrok, bez uzasadnienia, które sędzia Piotr Łaguna wygłosił bez udziału dziennikarzy i publiczności. Na sali rozpraw pojawiła się radna Szczygieł-Mitrus, bez swojej pełnomocniczki. Wyrok, który usłyszała, nie jest dla niej korzystny, a zadecydowały względy formalne. – Na podstawie artykułu 555 kodeksu (sąd – red.) wniosek oddala, kosztami postępowania obciąża Skarb Państwa – ogłosił sędzia.

Zgodnie z przywołanym przepisem roszczenia o zadośćuczynienie i odszkodowanie z tytułu zatrzymania przedawniają się po roku od daty zwolnienia. Do zatrzymania doszło w lipcu 2023 roku, a pozew Szczygieł-Mitrus trafił do sądu półtora roku później. Tym samym na tej podstawie wniosek radnej o 171 tys. zadośćuczynienia i odszkodowanie został oddalony.
Po wyjściu z sali obrad Szczygieł-Mitrus nie chciała rozmawiać z dziennikarzami, twierdząc, że proces nie jest związany z pełnieniem przez nią mandatu radnej. – Czy będzie się pani odwoływać od wyroku? – zapytaliśmy. – Proszę uszanować moją prywatność – powiedziała i odeszła.
Dzisiejszy wyrok jest nieprawomocny.


widać po niej że ostra dziewczyna…
Bezczelna pi….
A chłop miękiszon
chłop to spoko gość, a żona pcha się w zakłamaną politykę, i że ona za edukację odpowiada ….
Interesujące skądinąd, jakie to konkretne działania na rzecz kobiet, seniorów i młodzieży podjęła ta radna? (Bo na swoją korzyść, to bezapelacyjnie spore). To jest dla mnie taką samą enigmą jak antyalkoholowe działania ratuszowej komisji, antyalkoholowej rzecz jasna. Widać jak wielkie czyny podejmują i chwalebne po tym jak wygląda (zapijaczone) Krakowskie Przedmieście.
test
Z mężem się rozstała, czy może mają wspólny majątek i się będą męczyli póki śmierć ich nie rozłączy? 😁
radną miesxkajaca poza miastem dalej jest radną bo koleżanki i koledzy się za nią się wstawili ale przepisy mówią co innego. To można łamać przepisy.