Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  27.11.2019

Po wyborach: miasto podzielone na pół

Udostępnij

Przyjrzeliśmy się wynikom wyborów parlamentarnych w Lublinie. Wynika z nich, że nasze miasto jest podzielone na pół. Na południowym wschodzie dominuje PiS (47% wszystkich głosów), ale już na północy i zachodzie wynik tej partii był gorszy o 7 punktów procentowych.

Wybory do Sejmu

Poparcie dla PiS w poszczególnych dzielnicach.

Przekładając wynik głosowania na mapę dzielnic można zauważyć polaryzację między północno-zachodnimi a południowo-wschodnimi dzielnicami miasta.

Wyniki PiS

Prawo i Sprawiedliwość bezapelacyjnie wygrało wybory parlamentarne w Lublinie. W tym w czterech dzielnicach przekroczyło połowę wszystkich oddanych głosów: Hajdów-Zadębie (54%), Tatary, Abramowice i Za Cukrownią (ponad 50%).

Jednak różnica poparcia dla partii między dzielnicami na północy i zachodzie a południu i wschodzie wyniosła aż 7 punktów procentowych.

Wynik KO

Poparcie dla KO w poszczególnych dzielnicach.

Koalicja Obywatelska wygrała z PiSem w dwóch dzielnicach (Szerokie i Węglin Południowy). Dokładnie w tych samych dzielnicach najwyższe poparcie w ub. roku zanotował komitet wyborczy Krzysztofa Żuka.

Wynik komitetu jest lustrzanym odbiciem wyników PiSu – tam gdzie partia rządząca miała wysoki wynik, tam notowania Koalicji Obywatelskiej były niskie.

Wynik lewicy

Komitet wyborczy SLD największe poparcie uzyskał w dzielnicach Wieniawa, Śródmieście oraz Czuby Południowe i Rury. Trzy z nich (poza Czubami Pd.) są uznawane za dzielnice zamieszkałe w znacznej części przez seniorów.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

Komentarz ekspertki

– Na powyższych mapkach ukazujących podział głosów na poszczególne partie polityczne w dzielnicach Lublina, uwidacznia się podział miasta na liberalną część północną i bardziej konserwatywną cześć południowo-wschodnią. Nie ma jednak znaczenia zabudowa tzn. nie można stwierdzić, ze mieszkańcy dzielnic nisko-piętrowych głosują podobnie w porównaniu z mieszkańcami dzielnic o zabudowie wielorodzinnej (bloki) – komentuje wyniki głosowania dr Monika Sidor z Wydziału Politologii UMCS.

Wybory do Senatu

Niespodziewanie Lublin został jedynym okręgiem wyborczym na wschód od Wisły, w którym wyborów do senatu nie wygrał kandydat PiSu.

Jacek Bury dostał prawie 85 tys. głosów a Krzysztof Michałkiewicz niespełna 72 tys. Brakło mu ok. 13 tys. głosów, czyli tyle, ile zebrał trzeci z kandydatów – Wojciech Górski.

Podział polityczny Lublina wyraźnie widać również na przykładzie wyników wyborów do senatu.

W tym przypadku Jacek Bury doprowadził jednak do małego wyłomu, wygrywając w dzielnicach Felin i Dziesiąta (leżących w południowo-wschodniej części miasta). Choć w obydwu przypadkach wygrana była zaledwie o 89 głosów.

Na mapie po prawej zaznaczyliśmy dzielnice, w których głosowanie wygrał Jacek Bury (na różowo) lub Krzysztof Michałkiewicz (na fioletowo). Ukośne linie oznaczają, że różnica między pierwszym a drugim kandydatem wyniosła mniej niż pięć procent głosujących.

– Można stwierdzić, iż mieszkańcy dzielnic głosują konsekwentnie. Jeżeli w wyborach do Sejmu w danej dzielnicy przeważali wyborcy popierający PIS, to również kandydat tej partii maił największą liczbę głosów w wyborach do Senatu (m.in. Hajdów-Zadębie, Tatary, Abramowice) – mówi dr Monika Sidor.


Podobał Ci się artykuł? Cenisz niezależne dziennikarstwo?

Wpłać teraz:


34 1950 0001 2006 0330 1807 0002

Fundacja Wolności, ul. Krakowskie Przedmieście 13/5A, 20-002 Lublin