Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  24.05.2024 18:55

Po decyzji Trzaskowskiego radni stają w obronie krzyży. „Z tym się nie dyskutuje”

Po decyzji Trzaskowskiego radni stają w obronie krzyży. „Z tym się nie dyskutuje”

Udostępnij

Zarządzenie prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego ws. usunięcia symboli religijnych z warszawskich urzędów wywołało falę oburzenia. „Krzyż stanowi niezwykle istotny symbol dla kultury narodowej – podkreślają w swoim apelu radni wojewódzcy PiS. Podpisała się pod nim również „stara gwardia” ludowców. – Jestem człowiekiem wierzącym i krzyż jest dla mnie najważniejszy. Z tym się nie dyskutuje – tłumaczy jeden z nich.

W połowie maja Rafał Trzaskowski wydał zarządzenie, które w założeniu ma przeciwdziałać dyskryminacji. Największe oburzenie po prawej stronie sceny politycznej (choć również wśród niektórych polityków Koalicji Obywatelskiej) wywołały zapisy, które mówią, że zakazane będzie eksponowanie na ścianach urzędu czy biurkach urzędników symboli związanych z określoną religią. 

Wpis Rafała Trzaskowskiego na platformie „X”, gdzie tłumaczy swoją decyzję ws. usunięcia symboli religijnych z warszawskich urzędów

Radni PiS w obronie krzyża

Przeciwko takiej decyzji Trzaskowskiego zaprotestowali dziś radni wojewódzcy PiS, którzy na sesji sejmiku wystąpili ze specjalnym apelem-protestem. – To stało się w samorządzie niedaleko Lublina i stało się rzeczą publiczną, więc mieliśmy prawo wyrazić swój pogląd na ten temat – tłumaczy Mieczysław Ryba (PiS), przewodniczący sejmiku.

Działania te przypominają czasy komunizmu, gdy w imię marksistowskiej ideologii władza walczyła z Kościołem katolickim, doprowadzając do całkowitej ateizacji przestrzeni publicznej. Powrót do tamtych praktyk budzi nasz największy sprzeciw – stwierdzają w apelu radni Prawa i Sprawiedliwości. I podkreślają: – Krzyż, z jednej strony jest znakiem wiary, a drugiej – stanowi niezwykle istotny symbol dla kultury narodowej.

Tu następuje krótki przegląd wydarzeń, w których krzyż odgrywał rolę fundamentalną. „Od chrztu Polski datujemy naszą państwowość. Wielka unia Polski z Litwą również oparta była na przyjęciu chrześcijaństwa przez naszych litewskich pobratymców. Pod znakiem Krzyża zbierali się bojownicy o niepodległość (wystarczy wspomnieć Konfederacją Barską czy też Powstanie Styczniowe). Wreszcie – wokół Kościoła skupiała się niepodległościowa opozycja w czasach komunizmu” – czytamy.

„Uderzenie w religię, w tym w chrześcijańskie symbole, jest działaniem skrajnie destrukcyjnym” – konstatują radni PiS i przypominają na koniec słowa Jana Pawła II (wygłoszone w Zakopanem, 6 czerwca 1997): „Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że Krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie! Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w Krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz”.

Część opozycji także „za krzyżem”

Pod apelem PiS „w obronie krzyża” podpisało się również dwóch radnych PSL – Sławomir Sosnowski i Arkadiusz Bratkowski, a także radny Konfederacji – Krzysztof Frejowski.

Jestem człowiekiem wierzącym i krzyż jest dla mnie najważniejszy. Z tym się nie dyskutuje – mówi Sławomir Sosnowski.

Radna Koalicji Obywatelskiej, Bożena Lisowska, uważa, że PiS tym apelem chciał wykorzystać ideologiczne kwestie na potrzeby kampanii wyborczej. – Chcą tym przykryć niewygodne tematy, w tym nieprawidłowości związane związane Funduszem Sprawiedliwości – twierdzi. Zaznacza też, że radni opozycji przyjęli zasadę, że nie będą dyskutować nad apelem. – Uznaliśmy, że to kolejny ich zabieg, by nas wciągnąć w awanturę – mówi radna.

Przykład dał wojewoda

Pierwszym, który usunął krzyż z przestrzeni publicznej był wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Po objęciu urzędu w grudniu 2023 r. jedną z pierwszych jego decyzji było zdjęcie krzyża z Sali Kolumnowej LUW.

Nie jest to działanie obliczone na jakiś, broń Boże, happening polityczny. To normalna czynność. Dla mnie, jako urzędnika, jest czymś zwyczajnym. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego. Są to standardowe, rutynowe działania, które przyszły mi w pierwszej kolejności do głowy po wejściu do tej sali – tłumaczył wówczas swoją decyzję wojewoda.

Na zdjęciu: Dzisiejsza sesja sejmiku wojeówdztwa. Fot. UMWL

.

3 odpowiedzi do “Po decyzji Trzaskowskiego radni stają w obronie krzyży. „Z tym się nie dyskutuje””

  1. Kuba pisze:

    No i spoko, krzyże można sobie mieć w domu czy kościele, nie będzie nam 37% Polaków (bo tylu chodzi na mszę co niedziela, co według ich wiary jest MINIMUM) dyktować warunki w urzędach państwowych czy szkołach. Nie pasuje, to wyjazd na wschód, gdzie religia jest nierozerwalna z państwem. My jesteśmy w cywilizacji zachodniej, gdzie sacrum i profanum się rozdziela jak najbardziej.

  2. anioł pisze:

    Dyskryminacją jest usuwanie krzyży, to jest po prostu nie dopuszczalne i karygodne! Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy!

  3. Kris pisze:

    Symbolem Polski jest godło i flaga, nie krzyż i to w zasadzie kończy dyskusję co ma wisieć w urzędach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecamy

Brak polecanych postów.