Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  20.05.2026 17:07

Platany z deptaka ledwo żyją. Zazielenił się tylko jeden

Platany z deptaka ledwo żyją. Zazielenił się tylko jeden

Udostępnij

– Obecnie wszystkie drzewa posiadają żywe pąki i żadne nie zostało zakwalifikowane do usunięcia. Ich stan pozostaje pod stałą naszą obserwacją – uspokaja lubelski Ratusz pytany o platany na deptaku. Jak dotąd z czternastu wyjątkowo drogich drzew posadzonych tu osiem lat temu, liście wypuściło tylko jedno.

Lubelski deptak to wizytówka Lublina. Urzędnicy zdają sobie z tego sprawę na tyle, by od wiosny do jesieni sprzątać tę ulicę jak rzadko którą. Zimą miasto stara się aż za bardzo i w efekcie – jak niedawno pisaliśmy – deptak sypany jest piaskiem i solą jakby był autostradą, a nie przestrzenią do spacerów i klimatycznych zdjęć.

Deptak to salon miasta, który wiele mówi o jego gospodarzu. Prezydent Krzysztof Żuk (KO) widzi trakt z okien swojego gabinetu, jest też miejscem politycznych wieców i mniej lub bardziej licznych demonstracji. Z deptaka przed Ratuszem swego czasu słychać było głośne skandowanie „Murem za Żukiem!” (wiec poparcia dla prezydenta gdy CBA wnioskowało o wygaszenie mu mandatu), a kilka lat później „Górki Czechowskie – wietrznie zielone!” (zresztą demonstracji przeciwko zabudowie górek blokami było kilka).

Deptak wart jest więc każdych pieniędzy, a skoro Lublin ma być dzięki prezydenturze Żuka „miastem nowoczesnym”, to taki też powinien być deptak. „Nowoczesny” to w Lublinie często oznacza wiele metrów kwadratowych betonu i zieleń w donicach.

Na deptaku jest to i to. Ale jest też szpaler drzew – wymieniony sporym kosztem w 2018 roku. Wtedy właśnie na Krakowskim Przedmieściu pojawiły się platany. Ich koszt był niemały – każda z 14 sadzonek kosztowała wówczas 2 tys. zł. Prze okazji wymiany nawierzchni i przebudowy podziemnych sieci do każdego z drzewek doprowadzono nawodnienie. Skoro na brak wody platany z deptaka narzekać nie mogą, to co z nimi jest nie tak?

Miasto: Są chore, leczymy

– Jest druga połowa maja, okres pełnej wegetacji roślin, tymczasem większość drzew znajdujących się na deptaku przy Krakowskim Przedmieściu sprawia wrażenie uschniętych lub obumierających – zauważa Robert Derewenda, radny PiS w swojej interpelacji skierowanej do prezydenta. I zadaje szereg pytań, m.in. o warunki dla systemów korzeniowych w czasie nasadzeń, bieżącą pielęgnację, stosowanie zimą środków odladzających czy „Zieloną Sieć Lublina”, którą miasto się chwali.

My również zadaliśmy urzędnikom szereg pytań. Okna naszej redakcji wychodzą na największego platana. Na jego gałęziach widać pąki, ale na pozostałych – o wiele mniejszych drzewkach – trudno je dostrzec. – Ten jeden to inna odmiana, która wegetację rozpoczyna wcześniej. Wykonawca się pomylił lub odbił z podkładki i nikt tego w porę nie zauważył – tłumaczy nam właściciel szkółki specjalizującej się w produkcji drzew do miejskich nasadzeń. Rok wcześniej to właśnie ta osoba zwróciła nam uwagę, że platany z deptaka zostały zaatakowane przez chorobę grzybową.

Ratusz zapewnia, że o grzybie wie i z nim walczy. – Na wszystkich egzemplarzach drzew gatunku Platanus acerifolia na deptaku stwierdzono występowanie antraknozy platanów. Od ubiegłego roku są objęte leczeniem – informuje Monika Głazik z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta.

Nie tylko Lublin ma ten problem. Choroba ta rozprzestrzeniła się w całej Polsce. – Choroba nie prowadzi do zamierania drzew, ale warto podejmować działania, które poprawią cyrkulację powietrza w koronie, należy także usuwać opadłe liście i zainfekowane pędy – radzi Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa we Wrocławiu

– W 2025 roku zleciliśmy wykonanie ekspertyzy dendrologicznej dotyczącej stanu drzew – podkreśla lubelski Ratusz. – Już w maju ub.r. wykonano specjalistyczne opryski, po których kondycja drzew uległa poprawie. Na początku marca br. przeprowadzono kolejny przegląd drzew z udziałem przedstawicieli Wydziału Zieleni i Gospodarki Komunalnej, Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków i firmy odpowiedzialnej za utrzymanie zieleni. Tej wiosny wykonano również kolejne zabiegi ochronne w postaci oprysku przeciwko patogenowi.

Urzędnicy zapewniają też, że platany „mają zapewnione odpowiednie warunki wzrostu”, a w ramach umów na utrzymanie zieleni wykonywane były m.in. cięcia pielęgnacyjne, podlewanie, pielęgnacja mis drzew czy zabiegi ochronne. Pielęgnacją zieleni w tej części miasta zajmuje się Floreko.

– Obecnie wszystkie drzewa, łącznie 14 sztuk, posiadają żywe pąki i żadne nie zostało zakwalifikowane do usunięcia – dodaje Monika Głazik. – Na ten moment nie planujemy również wymiany nasadzeń, jednak ich stan pozostaje pod stałą naszą obserwacją. Należy także podkreślić, że platany należą do gatunków, których wegetacja rozpoczyna się później.

Jak powstał i zmieniał się lubelski deptak

1997 r. Odcinek miedzy pl. Łokietka a skrzyżowaniem z ul. 3 Maja ul. Krakowskie Przedmieście zostaje zamknięty dla ruchu kołowego.

2018 r. Przebudowa deptaka, w tym wymiana drzew. Przetarg na prace wygrywa Strabag, który chce za to 12,8 mln zł (o zamówienie stara się też Budimex z ceną 13,3 mln zł). Wykonawca daje 60 m-cy gwarancji.

5 komentarzy

  • u67 pisze:

    wincyj soli w zimie proponuję walić… w Zakopanem nie sypią soli na Krupówkach, ale to normalne miasto, tam zawsze po śniegu chodzisz

  • Gość pisze:

    A jak mają żyć jak nie mają jak oddychać i pobierać wody? Juz w tamtym roku było widać,ze obumierają. Zresztą te stare drzewa na Litewskim też. Az przykro patrzeć

  • Mambolinski pisze:

    Platany to goonwo. A działają alergicznie jak cholera.

  • djdmd pisze:

    𝙻𝚞𝚋𝚕𝚒𝚗𝟷𝟷𝟼 𝚝𝚘 𝚘𝚍𝚙𝚘𝚠𝚒𝚊𝚍𝚊 𝚓𝚊𝚔 𝚋𝚒𝚞𝚛𝚘𝚔𝚛𝚊𝚝𝚊 𝚗𝚊 𝚔𝚘𝚖𝚎𝚗𝚝𝚊𝚛𝚣 𝚒𝚗𝚝𝚎𝚛𝚗𝚊𝚞𝚝𝚢 𝚘 𝚜𝚢𝚙𝚊𝚗𝚒𝚞 𝚜𝚘𝚕𝚒
    ” 𝙲𝚣𝚢 𝚓𝚊𝚔𝚒𝚎𝚜́ 𝚔𝚘𝚗𝚔𝚛𝚎𝚝𝚗𝚎 𝚋𝚊𝚍𝚊𝚗𝚒𝚊, 𝚎𝚔𝚜𝚙𝚎𝚛𝚝𝚢𝚣𝚢 𝚜𝚊̨ 𝚐𝚍𝚣𝚒𝚎𝚜́ 𝚍𝚘𝚜𝚝𝚎̨𝚙𝚗𝚎 𝚗𝚊 𝚝𝚎𝚗 𝚝𝚎𝚖𝚊𝚝, 𝚗𝚊 𝚝𝚎𝚖𝚊𝚝 𝚝𝚢𝚌𝚑 𝚠ł𝚊𝚜́𝚗𝚒𝚎 𝚍𝚛𝚣𝚎𝚠?” 𝚃𝚘 𝚕𝚞𝚋𝚕𝚒𝚗𝟷𝟷𝟼 𝚗𝚒𝚎 𝚠𝚒𝚎, 𝚣̇𝚎 𝚙𝚘𝚜𝚙𝚛𝚣𝚊̨𝚝𝚊𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚒𝚊𝚜𝚝𝚊 𝚙𝚘 𝚣𝚒𝚖𝚒𝚎 𝚗𝚒𝚎 𝚘𝚣𝚗𝚊𝚌𝚣𝚊, 𝚣̇𝚎 𝚓𝚞𝚣̇ 𝚙𝚘 𝚜𝚘𝚕𝚒? 𝙾𝚗𝚊 𝚗𝚊 𝚕𝚊𝚝𝚊 𝚣𝚘𝚜𝚝𝚊𝚓𝚎 𝚠 𝚐𝚕𝚎𝚋𝚒𝚎.
    𝙿𝚘𝚣𝚊 𝚝𝚢𝚖 𝚒𝚌𝚑 𝚊𝚛𝚝𝚢𝚔𝚞ł 𝚓𝚎𝚜𝚝 𝚠 𝚣𝚞𝚙𝚎ł𝚗𝚒𝚎 𝚒𝚗𝚗𝚢𝚖 𝚝𝚘𝚗𝚒𝚎 𝚗𝚒𝚣̇ 𝚘 𝚝𝚎𝚗, 𝚙𝚘𝚍 𝚔𝚝𝚘r𝚢𝚖 𝚙𝚒𝚜𝚣𝚎̨. 𝚃𝚊𝚔 𝚠𝚢𝚐𝚕𝚊̨𝚍𝚊𝚓𝚊̨ 𝚖𝚎𝚗𝚍𝚒𝚊 𝚠 𝙳𝚣𝚒𝚊𝚍𝚘𝚐𝚛𝚘𝚍𝚣𝚒𝚎.
    _
    𝙳𝚊𝚠𝚗𝚘 𝚙𝚘𝚠𝚒𝚗𝚒𝚎𝚗 𝚋𝚢𝚌́ 𝚣𝚊𝚔𝚊𝚣 solenia 𝚗𝚊 𝚍𝚎𝚙𝚝𝚊𝚔𝚞. 𝙰𝚕𝚎 𝚗𝚒𝚎𝚜𝚝𝚎𝚝𝚢 𝚠 𝚆𝚊𝚛𝚜𝚣𝚊𝚠𝚒𝚎 𝚝𝚘 𝚜𝚊𝚖𝚘- 𝚙𝚘𝚍 𝚉𝚊𝚖𝚔𝚒𝚎𝚖 𝙺𝚛𝚘𝚕𝚎𝚠𝚜𝚔𝚒𝚖 𝚝𝚎z 𝚗𝚒𝚎 𝚖𝚊 𝚌𝚘 𝚕𝚒𝚌𝚣𝚢c 𝚗𝚊 𝚔𝚕𝚒𝚖𝚊𝚝𝚢𝚌𝚣𝚗𝚢 𝚣𝚒𝚖𝚘𝚠𝚢 𝚜𝚙𝚊𝚌𝚎𝚛.

  • To ka pisze:

    Więcej betonu! Jak te drzewa mają nie odczuwać na tej betonowej pustyni? One się gotują w lecie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *