Wesprzyj Kontakt

2 minuty czytania  •  05.10.2022

Plany zagospodarowania opracowywane na potrzeby osób, które mają w tym biznes?

Udostępnij

Miejscy planiści przygotowali projekt zmiany planu zagospodarowania dla niewielkiego skrawka przy ulicy Muzycznej. Radny opozycji zwraca uwagę, że całe dzielnice nie mogą się doczekać uchwalenia planu, a w tym czasie urzędnicy opracowują zmiany już istniejących planów zagospodarowania. Ma to służyć określonym osobom i podmiotom, które dzięki zmianom zrobią biznes.

W środę 5 października w ratuszu odbyło się publiczne wyłożenie i dyskusja nad projektem zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla rejony ulicy Muzycznej.

Tu widzę spełnianie wszelkich zachcianek ze strony deweloperów – grzmiał radny Piotr Popiel z opozycyjnego klubu radnych. Był jedynym z miejskich radnych, obecnym na wyłożeniu.

Projekt zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulicy Muzycznej

Plomba wstawiana celem zadowolenia określonych osób

– Bzdura, bzdura i jeszcze raz, bzdura to najdelikatniej powiedziane – podsumował pomysł zmiany planu zagospodarowania dla tego terenu radny Popiel.

Wyjaśnił, że plomba wstawiana w środku miasta celem zadowolenia określonych osób, określonych podmiotów gospodarczych. Nie urywał, że ma duże wątpliwości co do tego działania miejskich planistów.

Przypomniał dzielnice ze swojego okręgu wyborczego, które wciąż nie mają uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego (w skali całego miasta pokryte planami jest ok. 55% powierzchni, podczas gdy w mniejszych miastach województwa, takich jak Chełm i Zamość praktycznie cały obszar miasta ma uchwalony plan zagospodarowania).

– Ja od wielu lat nie mogę się doprosić planu dla Wrotkowa, Zemborzyc, Głuska, Abramowic, Dziesiątej. A co w tym momencie ja widzę? Opracowanie dokumentu na potrzeby określonych osób, które mają w tym biznes. Tu widzę spełnianie wszelkich zachcianek ze strony deweloperów – zwracał uwagę Popiel.

Uwadze radnego nie uszedł też pomysł planowanej wielkości zabudowy działki, której dotyczy zmiana planu.

– Tutaj widzimy, że te granice zabudowy są wyśrubowane do granic możliwości. Mnie zastanawia, czy osoby żyjące w pobliżu wiedzą czy nie wiedzą, że tam może powstać kolejny blok? Pewnie nie wiedzą. Mówię szczerze, poświęcamy czas, energię, zupełnie nie tam gdzie jej potrzeba – tłumaczył radny.

Radny nie daje zgody ale jest świadomy, kto rządzi w mieście

Radny Popiel zakończył swoje wystąpienie słowami: – Mojej zgody jako radnego na to nie ma. Wiem, że mogę tylko potupać nogami, bo rządzi prezydent. Ale chciałem to powiedzieć, bo nie podoba mi się to, co widzę.

Pracownicy Wydziału Planowania podziękowali radnemu za komentarza, ale nie odnieśli się do jego uwag. Zmiana planu zagospodarowania przestrzennego wymaga podjęcia uchwały przez Radę Miasta.