Wesprzyj Kontakt

7 minut czytania  •  05.02.2026 06:41

Plan miliardera może nie wypalić. SKO po stronie przeciwników budowy spalarni w Lublinie

Plan miliardera może nie wypalić. SKO po stronie przeciwników budowy spalarni w Lublinie

Udostępnij

Kompletna przegrana spółki kontrolowanej przez Zbigniewa Jakubasa, która chce wybudować spalarnię odpadów w Lublinie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w całości uchyliło decyzję środowiskową wydaną przez Ratusz. Centrum Nowych Technologii ma teraz prawo złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników.


Najważniejsze zdanie z decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego jest o tym, że skład orzekający postanowił „uchylić zaskarżoną decyzję w całości i odmówić określenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie elektrociepłowni Zadębie (…) przy ul. Tyszowieckiej w Lublinie”.

Trzy spalarnie dla Lublina

Instalacja CNT jest jedną z trzech tego typu planowanych w Lublinie, a wszystkie mają powstać w niedużej odległości od siebie – w rejonie ulicy Metalurgicznej na Zadębiu. Jeżeli zostaną uruchomione wszystkie trzy, to ich moce będą znacznie większe niż zapotrzebowanie. Będą w stanie przerobić aż 270 tys. ton odpadów rocznie, podczas gdy mieszkańcy Lublina produkują 142,2 tys. ton śmieci i nie wszystkie są przeznaczone do spalenia.

Te inwestycje to:

  • Eko Energia Lublin (spółka z grupy Kom-Eko) zamierza wybudować instalację przy ul. Metalurgicznej,
  • Centrum Nowych Technologii planuje obiekt przy ul. Tyszowieckiej,
  • Megatem EC-Lublin (prywatna spółka, która zarządza miejską elektrociepłownią) wskazuje teren dawnej FSC, tuż obok istniejących obiektów tej firmy przy ul. Frezerów.

CNT to spółka kontrolowana przez miliardera, właściciela Motoru Lublin, Zbigniewa Jakubasa, która działa w branży deweloperskiej i energetycznej. W Lublinie ma zamiar wybudować spalarnię o rocznej wydajności 150 tysięcy tron. To największa z trzech planowanych instalacji.

Żeby jednak ten plan się powiódł, inwestor potrzebuje szeregu zgód i uzgodnień. Strategiczny dokument to wydana przez Urząd Miasta decyzja środowiskowa. Tę spółka otrzymała jesienią ubiegłego roku, a prezydent Krzysztof Żuk (KO) zakomunikował wówczas, że zgodnie z planami spółki „rozpoczęcie eksploatacji planowanej instalacji termicznego przekształcania odpadów w Lublinie nastąpi nie wcześniej, niż w 2027 roku”.

Jeszcze na etapie urzędniczego procedowania sprawy mieszkańcy, nie tylko Lublina, bo także podlubelskiej Kalinówki, zgłosili 30 uwag, ale żadna nie została uwzględniona. Był to sygnał, że temat nie zakończy się na decyzji Ratusza. Było już wówczas wiadomo, że przeciwnicy budowy spalarni w Lublinie nie odpuszczą i zaskarżą decyzję środowiskową do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

To spalarnia czy elektrociepłownia?

Sprawę do SKO skierowały: Fundacja Dla Przyrody (z Lublina), Stowarzyszenie Ekologiczny Lublin oraz Towarzystwo na rzecz Ziemi (Oświęcim). Fundacja Wolności (wydawca Jawnego Lublina) jest stroną postępowania, bo tylko w ten sposób może je dokładnie śledzić.

Decyzję zaskarżyło także Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Polmark Stanisław Poważyński, Marek Wielgus. Zostało stroną postępowania ze względu na to, że jest użytkownikiem wieczystym działki przy ul. Antoniny Grygowej 4a znajdującej się w pobliżu planowanej inwestycji. Polmark zajmuje się sprzedażą i montażem elektronicznych systemów alarmowych – przeciwpożarowych i antywłamaniowych. Sąsiaduje z obiektami Kom-Eko, właściciela Eko Energii Lublin, kolejnego chętnego do budowy spalarni.

Towarzystwo na rzecz Ziemi wniosło o uchylenie zaskarżonej decyzji. Podniosło, że strony postępowania, społeczeństwo, organizacje ekologiczne i inne zainteresowane podmioty bez własnej winy mogły nie uczestniczyć w postępowaniu dotyczącym wydania decyzji środowiskowej dla spalarni odpadów. Organ nie przeprowadził prawidłowej procedury z udziałem społeczeństwa, w szczególności wymaganych konsultacji społecznych. Powodem jest zmanipulowana nazwa inwestycji: Budowa Elektrociepłowni Zadębie w Lublinie i ukrycie przed społeczeństwem jej faktycznego charakteru, tj. spalarni odpadów (w rozumieniu zarówno potocznym, jak prawnym, używanym chociażby w ustawie o odpadach) – czytamy w decyzji SKO.

Faktycznie decyzja prezydenta mówi o „elektrociepłowni”. Bo też zamysł biznesowy CNT jest taki, że przedsiębiorstwo będzie zarabiało nie tylko na utylizacji śmieci, ale także na sprzedaży ciepła.

Jednak Towarzystwo na rzecz Ziemi punktuje, że słowo „elektrociepłownia” oznacza instalację wykorzystującą do produkcji ciepła i energii elektrycznej węgiel czy ropę. Tymczasem w raporcie z oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko znajduje się informacja o paliwach alternatywnych, a następnie jest wskazane, że to zmieszane odpady komunalne oraz odpady komunalne przetworzone mechanicznie.

Stowarzyszenia Ekologiczny Lublin podnosiło z kolei, że na powstanie spalarni nie pozwalają zapisy miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dodatkowo organizacja przedstawiła opracowanie dr. hab. Leszka Pazderskiego, prof. Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, który wytyka szereg błędów w wydanej przez lubelski Ratusz decyzji środowiskowej.

Najwięcej, bo aż 13 argumentów, miała firma Polmark. To m.in. bardzo krótki czas (siedem dni) na zapoznanie się z aktami sprawy i zgłoszenie uwag na etapie ratuszowej procedury. Firma zapowiedziała także, że przedstawi własny kontraport, ale finalnie tego nie zrobiła. Co ciekawe Polmark podnosił także, że błędnie za stronę postępowania nie została uznana spółka Megatem – kolejny w wyścigu do budowy spalarni.

Jeden argument ponad wszystkie

SKO nie zajęło się wszystkimi zgłoszonymi zastrzeżeniami. Uznało to za bezprzedmiotowe, skoro już jeden był „takiego kalibru”, że przesądził o decyzji.

– Kolegium stwierdza, że wbrew zapewnieniom organu pierwszej instancji, lokalizacja przedsięwzięcia jest niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dlatego zaskarżoną decyzję Kolegium uchyla i odmawia określenia środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie elektrociepłowni Zadębie w Lublinie (…) – czytamy.

Kluczowa jest tu uchwała Rady Miasta z 2005 roku. Zgodnie z jej zapisami teren, na którym CNT chce budować zakład to tereny „aktywności gospodarczej obejmujące obszary zgrupowań przemysłowo-składowych”. Przy czym w tej strefie radni wykluczyli działalność „zakładów produkcyjnych o uciążliwości wykraczającej poza granice własności oraz powodujących degradację środowiska naturalnego”.

Co prawda nie ma w dokumencie ani słowa o spalarniach, ale SKO zauważa: W takiej sytuacji nie można zastosować zasady, że co nie jest zabronione to jest dozwolone. Kolegium w tym zakresie nie podziela idących w tym kierunku wniosków wynikających z pisma pełnomocnika Wnioskodawcy adw. Marcina Imiołka z dnia 5 grudnia 2025 r. (wpływ do Kolegium 09.12.2025 r., L.dz. 6577/25), które stanowi odpowiedź na odwołania od decyzji. Należy stwierdzić, że gospodarka odpadami jest specyficzną częścią działalności gospodarczej, która podlega szczegółowym regulacjom.

Będzie kolejna runda

Krystyna Brodowska ze stowarzyszenia Ekologiczny Lublin o decyzji SKO dowiaduje się od nas. – Ludzie kochani, tyle czasu, 4,5 miesiąca potrzebowało SKO, aby dojść do wniosku, o którym wiedzieliśmy i mówiliśmy od początku. Jestem przekonana, że trwało to tak długo, bo SKO szukało sposobu, aby nie przyznać nam racji, ale się nie udało i nawet kolegium okazało się bezradne wobec argumentów naszego prawnika i prof. Pazderskiego – komentuje.

Dodaje, że w takim razie niezgodność z planem SKO powinno wcześniej zauważyć oceniając decyzję środowiskową dla inwestycji Eko Energii Lublin, a tego nie zrobiło. Przypomnijmy, że kolegium, zajmując się ratuszową decyzją dla tej spalarni uznało, że wszystko odbyło się zgodnie z przepisami. Dopiero w październiku ubiegłego roku Wojewódzki Sąd Administracyjny oceniał, że SKO popełniło błędy.

SKO zajmując się sprawą inwestycji CNT i powołując się na niezgodność przedsięwzięcia z planem miejscowym, przywołuje… wyrok WSA z października 2025 r. dotyczący spalarni Eko Energii Lublin. Orzecznicy wręcz przytaczają ten wyrok, w którym sąd wskazał, że wydając decyzje środowiskowe trzeba analizować, czy „charakter planowanej inwestycji pozostaje w wyraźnej sprzeczności z określonym w planie przeznaczeniem terenu objętego wnioskiem inwestora”.

Nie zamyka to jednak tematu. Zarówno protestujący jak i inwestor skierowali skargi kasacyjne do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Od najnowszej decyzji SKO każdej ze stron przysługuje prawo zaskarżenia decyzji do WSA. Jacek Taźbirek, prezes CNT informuje, że spółka podejmie decyzję po analizie decyzji i jej uzasadnienia. Nie chce merytorycznie oceniać decyzji SKO, ale zapewnia:

Niemniej jednak będąc wnioskodawcą określenia przez Prezydenta Miasta Lublina środowiskowych uwarunkowań dla przedsięwzięcia polegającego na budowie elektrociepłowni Zadębie w Lublinie jestem przekonany, iż dochowaliśmy ponad należytej staranności przygotowując raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko a co za tym idzie jestem zawiedziony treścią decyzji SKO.

Prezes nie wskazuje też orientacyjnych dat rozpoczęcia inwestycji i uruchomienia zakładu. Tłumaczy, że żadne z działań na które wpływ mogłaby mieć spółka nie może się rozpocząć przed zakończeniem procedury formalnej i prawnej.

A na terminy zakończenia tychże nie mamy wpływu – przyznaje Jacek Taźbirek.

W SKO sprawę rozpatrywali orzecznicy: Krzysztof Adamski, Anna Choryngiewicz, Andrzej Szewczyk.

Na zdjęciu: Wielokrotnie na sesjach Rady Miasta mieszkańcy protestowali przeciwko budowie jakiekolwiek spalarni odpadów w Lublinie (Fot. materiały CNT/archiwum)

10 komentarzy

  • projekt Lubelska Dolina Śmieciowa w niebezpieczeństwie! pisze:

    Tak bywa, kiedy się chce temat dopchnąć K0lanem na szybK0. Ta porażka wynikła chyba z ignorancji gnid rathausowych, a nie że one specjalnie zrobiły sabotaż, bo obstawiają kogo innego na ubogacacza atmosfery Smrodogrodu? Chyba …
    Jak się nie uda przepchnąć w NSA, to jeszcze oligarcha straci sentymĘt do Cfaniakogrodu i przestanie łożyć na motorynkę :O

  • Harry pisze:

    Budować!! same śmieci nie znikną

  • słabe planowanie pisze:

    Jak to się stało, że w studium r0zw0ju z 2019 gnidy rathausowe nie pomyślały o zabezpieczeniu interesów ubogacaczy atmosfery Smogogrodu?
    Być może całą ich uwagę P0chłonęła wówczas sprawa „uP0rządK0wania” GCz. i innych „chaszczy”, bo wtedy jeszcze niektórym wydawało się, że kapitaliści Dziadogrodu będą mogli jechać na zyskach z wciskania kurników leszczom przynajmniej aż do 2050, kiedy „prognozowana” przez Wizjonera z Jakubowic liczba dusz na Folwarku miała osiągnąć 380k.
    Tymczasem mamy 2026, w którym to roku liczba poddanych dewelo-okupanta może spaść już poniżej 300k, a apartamĘty ynwestycyjne sprzedają się jak spleśniałe bułeczki i jako jedyna szansa na rewitalizację zysków jawi się już tylko projekt Lubelska Dolina Śmieciowa.

  • . pisze:

    Każda przegrana kapitalistów cieszy.
    W grudniu widziałem że przy Tyszowieckiej nawycinano multum niewielkich drzew krzewów, lecz teren był zaniedbany bo sporo śmieci leżało. Na pewno zaprzyjaźniony dewelo-buraczek ma temperament na kolejne apartamĘty.

  • . pisze:

    W Mielcu obyło się bez sądów i protestów.
    Prezydent Radosław Swół sam odmówił zgody na budowę spalarni, a RM go poparła.
    „Nie ma zgody na budowę spalarni w Mielcu. Zdaję sobie sprawę z obaw mieszkańców i w pełni je podzielam. Nasze miasto jest znane z przemysłu, lotnictwa i sportu, a nie ze spalania odpadów. I niech tak zostanie.”

  • . pisze:

    Dla władz Lublina:
    krolowasuperstarblog.wordpress.com/2026/02/05/sol-drogowa-jest-bardzo-szkodliwa-dla-srodowiska/

  • Mieszkaniec Lublina pisze:

    Dlaczego radni Lublina koniecznie chcą zwiększyć smog w mieście? Dlaczego sprzeciwiają się mieszkańcom i ich przedstawicielom? O co tu chodzi?

  • . pisze:

    Przywódca forum Kroniki Dewelorozwoju wiele razy o tym pisał, że nienawidzą tego miasta i idą tu tylko dla money. A to da się jeszcze zwiększyć smog? Ale wszak, wiele ludzi w ogóle nie wierzy w sam smog, mówiąc coś, że „mózgi zanieszczyczone masz”.

  • Będzie drożej pisze:

    A potem dziwne że drogi prąd i ogrzewanie. Że za wywóz śmieci więcej płacicie. Utoniecie we własnych śmieciach Lublin. Nie dla wywozu ich poza miasto.

  • As pisze:

    Będzie drożej to postaw spalarnię obok siebie…w czym masz problem..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *