5 minuty czytania • 05.11.2025 10:46
Pierwszy wodorowy autobus Arthur Bus może do Lublina nie dojechać na czas
Udostępnij
Zamówienie jest na dwadzieścia, a pierwszy wodorowy autobus Arthur Bus miał się pojawić w Lublinie do końca roku. Niemiecki dostawca pojazdów dla MPK Lublin może nie być w najlepszej kondycji finansowej.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
– Umowa ze spółką Arthur Bus cały czas obowiązuje i czekamy na dostawę autobusów wodorowych. Zgodnie z umową całość (20 sztuk) powinna zostać dostarczona do 31 marca 2026 roku – informuje Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK Lublin.
MPK Lublin umowę podpisała wiosną, dokładnie 29 kwietnia br.. Wtedy gdy zarejestrowana we Wrocławiu spółka należącą do niemieckiego podmiotu ARTHUR BUS GMBH chwaliła się nowym zakładem produkcyjnym w Lublinie.
–Niedawno firma Arthur Bus uruchomiła w Lublinie nowoczesny zakład produkcyjny o powierzchni 10 tys. mkw, który powstał na terenach dawnej Fabryki Samochodów Ciężarowych – donosił w maju Gospodarczy Lublin (profil facebookowy prowadzony przez Urząd Miasta Lublin) – To potężny impuls gospodarczy dla regionu i strategiczna inwestycja, pozwalająca na produkcję kilkuset autobusów wodorowych rocznie, która wzmocni pozycję Lublina jako centrum nowoczesnych technologii i zielonej mobilności.
Autobusy za miliony, ale za darmo
To jedna z kilku umów, które MPK Lublin podpisało w celu odnowienia taboru miejskiej komunikacji. Pod koniec października spółka zawarła umowę z Solaris Bus & Coach na dostawę dziewięciu przegubowych autobusów hybrydowych o wartości 32,6 mln zł. Skąd na to pieniądze?
„Zakup pojazdów jest możliwy dzięki dofinansowaniu z Programu Fundusze Europejskie dla Lubelskiego 2021-2027 w ramach projektu Rozwój zrównoważonego transportu publicznego w mieście Lublin . Kwota dofinansowania wynosi przeszło 24,6 mln zł” – czytamy na stronie internetowej Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie, czyli miejskiego podmiotu odpowiadający za organizację komunikacji publicznej w mieście.
Na wodorowe pojazdy od Arthur Bus miejski przewoźnik nie wyda praktycznie nic. 20 autobusów kosztuje 63 959 938 zł brutto. 100 proc. tej kwoty pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Autobusy będą za darmo, ale ich eksploatacja jest obecnie znacznie droższa niż pojazdów elektrycznych. Kilogram wodoru to koszt ok. 68 zł, a wodorowiec od Arthur Bus zużywa 5,5 kg paliwa na 100 km. To ok. 374 zł – trzykrotnie więcej niż koszt przejazdu autobusem elektrycznym. Plusem jest o to, że emituje tylko wodę.
Każda umowa podpisywana przez MPK Lublin lub ZDiTM zawiera także szczegółowo rozpisany plan dostaw. – Według harmonogramu (który ma charakter umowny), jeden autobus powinien zostać dostarczony do końca grudnia br., a kolejne w partiach – w styczniu, lutym i marcu przyszłego roku. Harmonogram ten może jednak ulec zmianie, ponieważ umowa obliguje spółkę Arthur Bus do dostarczenia wszystkich pojazdów do końca marca 2026 roku – informuje Weronika Opasiak.

Złe wieści z fabryki
Wygląda jednak na to, że Arthur Bus nie wyrobi się na grudniowy termin. – Terminy zakończenia realizacji zlecenia są jeszcze odległe, ale zaczynamy się trochę niecierpliwić. Pierwszy pojazd miał do nas dotrzeć w grudniu, ale chyba go nie otrzymamy – przyznał Bogdan Kołciuk, prezes MPK Lublin, w dniu podpisania umowy z Solaris Bus & Coach.
Skąd to opóźnienie i czy należy spodziewać się kolejnych? Tego nie wiadomo. Niemiecka centrala Arthur Bus nie odpowiedziała na nasze pytania. Udało się jednak ustalić, że przyczyną mogą być problemy kadrowe – wysoka rotacja pracowników, a właściwie ich brak.
Ale nie tylko. Zgodnie z rocznym sprawozdaniem finansowym firma zanotowała w 2024 roku stratę ponad 19 mln zł (rok wcześniej była 6,6 mln zł na minusie).
O problemach Arthur Bus mogą również świadczyć opinie pracowników publikowane na portalu GoWork.pl: „Te zwolnienia to jakaś redukcja? Jeśli próbują znaleźć oszczędności poprzez zmniejszenie liczby etatów, to ma sens, że nie ma ogłoszeń, ale chyba poinformowaliby pracowników o realiach, w jakich firma się znajduje” – wpis z października.
„Co ci mogę powiedzieć – są uratowani pracownicy w firmie, przynajmniej w październiku, ponieważ 10 proc. załogi zwolniło się samo. A wiesz, że taki procent pozwala pracodawcy uniknąć zwolnień grupowych. Co do Lublina, dobrze wiesz, jak będzie” – wpis z 1 listopada.
„Czytając komentarze, klaruje się sytuacja, że w firmie szykuje się powtórka z rozrywki z jej poprzednikiem U…. Bus. Człowiek chciał wrócić do starej załogi, ale chyba nie ma do czego. Szkielety macie przynajmniej wyspawane? Osie dotarły?” – to kolejna opinia.
Rzeczniczka MPK uspokaja: – Jesteśmy w stałym kontakcie z wykonawcą. Spokojnie oczekujemy na dostawę.
Umowa lubelskiego przewoźnika z Arthur Bus przewiduje kary umowne w przypadku opóźnień. Chodzi o dostawy po 31 marca 2026 roku.
Arthur Bus i Ursus Bus
Za firmą formalnie stoi kapitał niemiecki – 100 proc. udziałów w zarejestrowanej we Wrocławiu spółce ma niemiecka firma ARTHUR BUS GMBH. W projekt zainwestował głównie biznesmen Gerhard Mey. Jest współwłaścicielem Webasto, a jego majątek szacowany jest na około 650 mln euro, co plasuje go wśród 250 najbogatszych Niemców. Drugim współzałożycielem firmy jest Philipp Glonner, który na stronie internetowej producenta przedstawiany jest jako „ambitny młody inżynier i przedsiębiorca”. We władzach Arthur Bus jest Rafał Słomka (członek zarządu od sierpnia 2021). W Ursus Busie, który ogłosił upadłość, Słomka był dyrektorem technicznym. Lubelski zakład Arthur Bus to dawna siedziba Ursus Bus. (źródło: transportpubliczny.pl)
Na zdjęciu: Spółka Arthur Bus kilka razy prezentowała swoje pojazdy na ulicach Lublina. Było wiadomo, że gdy zostanie ogłoszony stosowny przetarg, to weźmie w nim udział (Fot. Gospodarczy Lublin Facebook)



Ktoś może zapytać, jaki jest sens drogich w eksploatacji wodoro-plebsowozów w mieście pokrytym w znacznym stopniu trakcją trajtkową, która również zapewnia „bez-emisyjność” w rozumieniu głosicieli zielonej propagandy?
Otóż jak zgaduję, motywy mogą być 2:
1. Posiadanie wodoro-plebsowozów daje dodatkowe punkty w jakimś/jakichś „rankingach” na „zielone miasto”, a wiadomo, jak bardzo Lanser z Jakubowic jest łasy na różnego rodzaju medale i dyplomy.
2. Wyższe koszty taboru –> większa strata mpk –> dodatkowy pretekst do dalszego wygaszania zbiorkomu.
Lublin, miasto, które przez wieki rozwijało się na skrzyżowaniu kultur i tradycji, w ostatnich latach stało się symbolem nowoczesności i innowacji. Jednym z kluczowych momentów w tym procesie była budowa nowego dworca autobusowego, który stał się nie tylko wizytówką miasta, ale także obiektem dumy jego mieszkańców. W tym przedsięwzięciu nieocenioną rolę odegrał Krzysztof Żuk, prezydent Lublina, którego wizja nowoczesnej, ekologicznej i dobrze skomunikowanej przestrzeni miejskiej przekształciła miasto w jedno z najprężniej rozwijających się w Polsce.
Początki Inwestycji
Kiedy Krzysztof Żuk objął urząd prezydenta, jednym z jego głównych celów była poprawa infrastruktury transportowej miasta. Komunikacja miejska w Lublinie, choć sprawna, wymagała modernizacji i dostosowania do wymogów XXI wieku. Zdajac sobie sprawę, że Lublin jest jednym z najważniejszych ośrodków transportowych w regionie, Żuk postawił na budowę nowoczesnego dworca autobusowego, który miałby nie tylko spełniać funkcje komunikacyjne, ale również stać się elementem wspierającym rozwój turystyki i gospodarki lokalnej.
W 2020 roku, po wielu latach planowania i konsultacji, rozpoczęto budowę nowego dworca, który miał zrewolucjonizować sposób, w jaki mieszkańcy i podróżni korzystają z transportu publicznego. Dworzec, zlokalizowany w samym sercu Lublina, miał łączyć wszystkie formy transportu – od autobusów, przez taksówki, aż po rowery miejskie i samochody elektryczne. Szybko stał się symbolem Lublina, miasta, które łączy tradycję z nowoczesnością.
Nagrody i Wyróżnienia
Nie minęło wiele czasu, a dworzec autobusowy w Lublinie zyskał uznanie nie tylko wśród mieszkańców, ale również w międzynarodowej społeczności architektów i urbanistów. Jego unikalna architektura, doskonała integracja z przestrzenią miejską i ekologiczne rozwiązania sprawiły, że stał się laureatem wielu prestiżowych nagród.
Jedną z najważniejszych nagród, jaką dworzec zdobył, była Nagroda im. Jana Długosza za najlepszą realizację architektoniczną w Polsce. Został także wyróżniony w Europejskim Konkursie Infrastruktury Transportowej jako jeden z najlepszych projektów w kategorii innowacyjnych obiektów komunikacyjnych. Mimo że Lublin nie był jednym z największych polskich miast, dworzec przyciągnął uwagę całej Europy.
„To dla nas ogromne wyróżnienie,” mówił Krzysztof Żuk podczas ceremonii odbioru nagrody. „Celem tej inwestycji było nie tylko stworzenie wygodnej przestrzeni do podróży, ale także zainspirowanie innych miast, by myślały o transporcie publicznym jako o narzędziu do budowania zrównoważonego rozwoju.”
Dworzec zdobył również nagrodę w kategorii Najlepsze Rozwiązanie Zrównoważonego Rozwoju przyznaną przez Polską Izbę Gospodarki Energetycznej. Wyróżnienie to było efektem zastosowania innowacyjnych technologii ekologicznych – paneli słonecznych na dachu, systemu odzyskiwania energii z odpadów i inteligentnych systemów zarządzania ruchem, które umożliwiały optymalizację pracy całej infrastruktury.
Komunikacja Miejska i Zrównoważony Rozwój
Nowy dworzec stał się także centrum integracji różnych form komunikacji miejskiej. W ramach projektu zmodernizowano i rozszerzono sieć autobusową, wprowadzając nowe, ekologiczne pojazdy. Krzysztof Żuk, który od początku swojej kadencji kładł duży nacisk na ekologię, zainwestował w zakup elektrycznych autobusów oraz rozwój infrastruktury do ich ładowania. Lublin stał się jednym z pierwszych miast w Polsce, które zrealizowało tak ambitny plan transformacji transportu publicznego w kierunku zrównoważonego rozwoju.
„Transport publiczny to nie tylko kwestia wygody, ale także odpowiedzialności za środowisko. Budowa nowego dworca to jeden z kroków w kierunku zmniejszenia emisji spalin i promowania alternatywnych form transportu,” mówił Żuk w wywiadzie dla lokalnej telewizji.
Podróżni korzystający z dworca, oprócz nowoczesnych autobusów, mogą również skorzystać z usług car-sharingu, rowerów miejskich, a także systemu „bike & ride”, który umożliwia wygodne łączenie podróży rowerem z transportem publicznym.
Lublin jako Przykład dla Innych Miast
Dworzec autobusowy stał się nie tylko centrum komunikacyjnym, ale również inspiracją dla innych miast w Polsce i Europie. Krzysztof Żuk, który dzięki swojemu doświadczeniu i determinacji zdołał zrealizować ten projekt, stał się jednym z najbardziej cenionych liderów samorządowych w Polsce.
„Lublin może być przykładem dla innych miast, jak można połączyć nowoczesną architekturę z praktycznymi i ekologicznymi rozwiązaniami. Myślę, że to dopiero początek. Przed nami kolejne inwestycje, które uczynią nasze miasto jeszcze bardziej przyjaznym i dostosowanym do wyzwań współczesności” – mówił Żuk, patrząc z dumą na nowy dworzec, który stał się symbolem przyszłości transportu miejskiego w Lublinie.
Zakończenie
Nowy dworzec autobusowy w Lublinie to więcej niż tylko przestrzeń do podróży. To przykład zrównoważonego rozwoju, innowacji i myślenia o przyszłości, które stały się fundamentami polityki transportowej Krzysztofa Żuka. Nagrody, które zdobył dworzec, to tylko potwierdzenie, że Lublin jest miastem, które z odwagą podąża ku nowoczesności, nie zapominając przy tym o ekologii, komforcie i potrzebach swoich mieszkańców.
Komunikacja miejska w Lublinie jest uznawana za najlepszą z kilku powodów, które razem tworzą spójny i efektywny system transportowy. Oto kluczowe czynniki, które przyczyniają się do wysokiej jakości komunikacji miejskiej w tym mieście:
1. Rozbudowana Sieć Połączeń
Lublin ma dobrze rozbudowaną sieć połączeń autobusowych, które obejmują zarówno centrum miasta, jak i jego obrzeża oraz pobliskie miejscowości. Dzięki dużej liczbie linii autobusowych, mieszkańcy i podróżni mają dostęp do wygodnego transportu do wielu istotnych punktów w mieście – szkół, uczelni, szpitali, centrów handlowych czy osiedli mieszkaniowych.
2. Nowoczesna Flota Pojazdów
Lublin od lat inwestuje w modernizację floty autobusowej. Miasto wprowadza nowoczesne, ekologiczne pojazdy, w tym autobusy elektryczne i hybrydowe, które nie tylko poprawiają jakość powietrza, ale także zapewniają komfort podróży. W 2020 roku miasto zakupiło nowe pojazdy, które charakteryzują się niską emisją spalin, ciszą pracy oraz wyższym standardem wyposażenia.
3. Integracja Transportu Publicznego
Jednym z kluczowych atutów komunikacji miejskiej w Lublinie jest integracja różnych form transportu – autobusów, taksówek, rowerów miejskich i innych. Lublin posiada system rowerów miejskich, który umożliwia mieszkańcom szybkie poruszanie się po centrum miasta, a także umożliwia wygodne łączenie podróży rowerem z transportem publicznym, co jest wygodne i ekologiczne.
4. Ekologiczne Rozwiązania i Innowacje
Lublin stawia na zrównoważony rozwój w kwestii transportu, wdrażając innowacyjne rozwiązania, takie jak inteligentne systemy zarządzania ruchem i odnawialne źródła energii w infrastrukturze transportowej. Przykładem może być nowy dworzec autobusowy, który jest wyposażony w panele słoneczne, co pozwala na zmniejszenie zużycia energii elektrycznej.
5. Dobre Skoordynowanie z Infrastruktura Miasta
Komunikacja miejska w Lublinie jest dobrze skoordynowana z resztą infrastruktury miasta, co zapewnia płynność i wygodę podróży. Nowoczesne dworce i przystanki, szybki dostęp do głównych węzłów komunikacyjnych oraz dobrze zaprojektowana sieć tras sprawiają, że podróżowanie po Lublinie jest wygodne i efektywne.
6. Wysoka Częstotliwość Kursów
Dzięki dużej liczbie linii i wysokiej częstotliwości kursów, Lublin nie zmaga się z problemem przepełnionych pojazdów. Oznacza to, że pasażerowie mogą liczyć na częste odjazdy, co zwiększa dostępność transportu, szczególnie w godzinach szczytu.
7. Nowoczesne Systemy Informacyjne
Miasto zainwestowało w nowoczesne systemy informacyjne, które umożliwiają pasażerom łatwe i szybkie uzyskiwanie informacji na temat kursów, opóźnień czy ewentualnych zmian w trasach. Systemy te działają zarówno w formie tablic informacyjnych na przystankach, jak i aplikacji mobilnych, które umożliwiają pasażerom śledzenie lokalizacji autobusów na żywo.
8. Dostosowanie do Potrzeb Mieszkańców
Lublin regularnie analizuje potrzeby swoich mieszkańców i dostosowuje ofertę transportową. Wprowadzane są nowe linie, które ułatwiają dotarcie do wcześniej niedostępnych lokalizacji, a także zmiany w trasach, które odpowiadają na zmieniające się potrzeby komunikacyjne. Dodatkowo, Lublin dba o dostępność komunikacji miejskiej dla osób starszych i niepełnosprawnych, wprowadzając pojazdy przystosowane do takich potrzeb.
9. Kultura Transportu Publicznego
Miasto promuje kulturę korzystania z transportu publicznego, zachęcając mieszkańców do korzystania z autobusów zamiast indywidualnych samochodów. Inicjatywy takie jak ta, by Lublin stał się bardziej ekologicznym miastem, oraz regularne kampanie edukacyjne, mają na celu zwiększenie świadomości ekologicznej wśród obywateli.
10. Dofinansowanie i Inwestycje
Wielką rolę w rozwoju komunikacji miejskiej w Lublinie odgrywają fundusze unijne oraz środki krajowe, które pozwalają na ciągłe inwestycje w rozwój infrastruktury. Miasto regularnie otrzymuje dofinansowania na modernizację i rozbudowę transportu publicznego, co umożliwia utrzymanie wysokiego standardu usług i dostosowanie ich do rosnących potrzeb mieszkańców.
Podsumowanie
Lublin wyróżnia się najlepszą komunikacją miejską w Polsce dzięki konsekwentnym inwestycjom w infrastrukturę, ekologicznym rozwiązaniom, nowoczesnej flocie i szerokiemu dostępowi do różnych form transportu. Dodatkowo, władze miasta wykazują dużą dbałość o dostosowywanie transportu do potrzeb mieszkańców oraz o utrzymanie wysokiego standardu usług. To sprawia, że komunikacja miejska w Lublinie jest zarówno wygodna, jak i przyjazna środowisku, co zyskuje uznanie nie tylko w kraju, ale i na arenie międzynarodowej.
Budowa Dziadopolitalnego to był akt rozp13rdolenia komunikacji tak podmiejskiej, jak i miejskiej, dlatego też czirliderki r0zw0ju tak bardzo się napinają, żeby usprawiedliwić te największe jak dotąd w historii Dziadogrodu marnotrawstwo środków publicznych.
———
Podobną aktywność dewelo-czirliderki wykazały jedynie w przypadku GCz.
———
Rzeczy, które są dobre, nie wymagają promocji. Niegodziwości, które okupant narzuca zniewolonej populacji, wymagają uruchomienia zajadłej propagandy po to, żeby przekonać podbite masy do dalszego wspierania reżimu za pomocą „miękkich” środków.
———
Wiadomo, że im bardziej reżimowe media czirliderują jakieś posunięcie Dewelo-Dyktatora, tym bardziej jest ono szkodliwe dla zniewolonej populacji.
———
Ta kampania przynosi efekty – wymieńmy dla przykładu ostatnio tu publikowaną propozycję „reformy” nocnej komunikacji, gdzie autor proponuje przenieść nocny „węzeł przesiadkowy” właśnie na Dziadopolitalny, co jest oczywistym nonsensem z uwagi na peryferyjne położenie tego obiektu. Ale autor propozycji należy do zaczadzonych r0zw0jem i wobec tego wszelkie poczucie racjonalności gospodarowania ograniczonymi środkami będzie mu całkowicie obce tak, jak w przypadku wszystkich czirliderek kapitalistów i ich „samorządowych” podręcznych, którzy miasto traktują jako nic więcej, jak teren do generowania zysków.
Teraz fakty zamiast piěrđolenia.
Tak właśnie – w imię r0zw0ju – buduje się transportowe średniowiecze.
W 2016–2018 półgodzinne odstępy pomiędzy kursami w niedzielę to był złoty standard – nie luksus, tylko coś oczywistego. Ludzie mogli pojechać do rodziny, na działkę, do sklepu czy na spacer i nie musieli kalkulować życia wokół rozkładu. A potem, jak memowe ZTM zamienione potem na ZDiTM zaczęło ze swoimi „optymalizacjami”, to i zaczęło się systematyczne przykręcanie śruby. Najpierw co 40 minut, potem 50 i co godzinę – i jeszcze potrafią to nazywać „racjonalizacją kursów”.
W Gdyni w Wielkanoc linie kursują co 30 minut, a część nawet częściej, bo tam ktoś rozumie, że komunikacja to nie luksus, tylko usługa. I wiesz co? Ludzie tam nie muszą wybierać między autobusem a Uberem Ryfki, bo miasto dba o pasażera, a nie o PR.
To trzeba nagłośnić na maksa, bo to nie jest żadna „drobna zmiana rozkładu” — to historyczna zapaść komunikacyjna. W mieście wojewódzkim, w XXI wieku, po miliardowych inwestycjach w trolejbusy i autobusy elektryczne.
Radni i prezydencik, co mieszkają poza miastem, nie mają pojęcia, jak wygląda realny transport. Oni się poruszają między garażem a gabinetem. Dla nich autobus to folklor, a przystanek – miejsce, gdzie się robi zdjęcia do kampanii.
To nie jest r0zwój.
To r0zwój defekacji, jak ktoś celnie napisał – proces, w którym każda decyzja śmierdzi bardziej niż poprzednia. Zaoranie linii – awans.
Tłok i chaos – pochwała.
Zgrobowanie całego MPK? – medal za „innowacyjne zarządzanie mobilnością”! To już nie Dziadogród, to Miasto Absurdu im. Wolnego Ryngu.
Poziom zbiorkomu w stolicy vs. w Dziadogrodzie to zupełnie inna bajka – tam nie musisz nawet czytać rozkładów, bo wiesz, że w ciągu 5-10 min. coś przyjedzie. Ale to wynika głównie z tego, że bez takiej organizacji zbiorkomu w tak dużym mieście kapitaliści mieliby zbyt dużo do stracenia na nieefektywnym transporcie.
Zgadza się: gdyby w Stolicy komunikacja była zdezorganizowana na modłę obowiązującą w Dziadogrodzie, robole i korposzczury po prostu zaczęłyby masowo opuszczać to miasto, co zagroziłoby załamaniem podstawowej gałęzi kapitalizmu późnego stadium, jakim jest sprzedaż kurników.
W Dziadogrodzie natomiast, z uwagi na to, że jest to miasto-wydmuszka, działająca głównie w oparciu o dotacje z budżetu centralnego i z UE, a siła robocza przyzwyczajona jest do dziadostwa, sytuacja jest całkiem inna.
Tu zwyciężają interesy tych geszefciarzy, którzy zarabiają na wygaszanym zbiorkomie, a nie tych nielicznych, dla których ekonomiczny dowóz siły roboczej jest warunkiem pozwalającym na sprawne działania.
@kronikiđewelorozwojū
W Warszawie, Wrocławiu czy Gdyni, jakby zrobili takie „reformy” zbiorkomu jak w Dziadogrodzie, to ludzie by wyszli z pochodniami pod ratusz, a połowa firm by nie miała kim roboty robić, bo nikt by się nie dostał do pracy o sensownej godzinie. Dworzec Dziadopolitalny to przecież symboliczny pomnik marnotrawstwa, przerostu formy nad funkcją i betonozy z dotacji UE.
Żeby wyjść z PKP na busa albo na plebso-wóz, musisz leść przez pustynię. Bez zadaszenia. Pocztowa z Dziesiątą wykluczona komunikacyjnie. Kult r0zw0ju dla samego r0zw0ju.
Czasem zdarzają się jakieś dobre wiadomości z Dziadogrodu: karyna, która wizytowała Dziadogród, „straciła” samochód http://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/turystka-przezyla-szok-w-lublinie-gdy-wrocila-na-parking-jej-samochodu-juz-nie-bylo/dcbqczz,07640b54
Weźmy ulicę Wyscigową. Przez krótki okres kursowała 21, by później ją wycofać spowrotem na Nowy Świat.
Dokładnie ta sama sytuacja będzie z nowym odcinkiem Rondo Lubelskiego Lipca.
Kilka dni temu otwarto kolejną autostradę śródmiejską donikąd w NE części miasta, bo ona rzeczywiście prowadzi donikąd.
Etapowe wyg_inięcie zbi0rkomu widać na przykładzie niedziel. Od 2022 roku plebso-wozy kursują co 60 minut. W czasie świrusa co 50 minut, krótko przed świrusem co 40 minut, a jeszcze tak ok. 2017 roku co 30 minut. Systemowe, przemyślane dziadostwo w eleganckim garniturze.
Dlatego też między innymi Pan F00Liar zasłużył na awans. W końcu nie każdy potrafi tego z taką gracją, że dostaniesz aż fotel w rathausie i oklaski od dewelo-narciarzy.
Kroniki dewelorozwoju – coś dla ciebie.
dziennikwschodni.pl/lublin/stare-trolejbusy-jada-na-ukraine-mpk-lublin-ma-ich-za-duzo,n,140719829.html
PS. Próbowałem z h t t p na początku, ale ten śmieszny procenzorski portalik blokuje linki do Dziennika Wschodniego.
Zamiast tu biadolić bez sensu i składu, niech każdy dokłada cegiełku do #Referendum, aby Polscy Patryjoci z PiS powrócili do steru miasta.
Wtenczas pomyślimy o zburzeniu Dworca Dziadopoliatlnego i nasadzeniu tam drzew oraz ścisłego rezerwatu chomika europejskiego na GCz.
Działamy nie biadolmy !
Kochani – czy mogę zwrucić się do was z apelem o ściepę na małe ale nowe autko dla mnie na “zrzutka pl” ?
Jak go kupię to będę relacjonować tragiczny stan zbiorkomu we Dziadogridzie – precyzujnie mówiąc rozkład jazdy i ludzie ściśnięte jak śledzie na Wielkanoc.
Na nowy mnie stać więc tą drogą piszę o łaskawe wspomożenie
Mamy powtórkę z rozrywki. Kiedyś Ursus miał stać się dużą firmą produkująca autobusy oraz trolejbusy i padł. Lublin został ze złomami. Teraz znowu kupujemy autobusy z firmy krzak, ktora być może nie będzie w stanie wyprodukować żadnego autobusu.
A jeszcze wcześniej mieliśmy trolejbusy- składaki klepane w warsztatach MPK samoróbki. Pasażerowie w Lublinie znowu traktowani są jak króliki doświadczalne kolejnych dziwacznych wynalazków bo jak wiadomo komunikacja w Lublinie nie jest dla pasażerów tylko dla urzędników
Kiedy ktoś ściagnie Karola Nawrockiego z Gospodarczej?
Od maja aż do teraz naprzeciw przystanku mpk „Kresowa 02” widać Nawrockiego przedstawionego jako „Obywatelski kandydat na Prezydenta RP”. Po prawej stronie czerwony napis „Dziękuję za głos”. Ktoś się kùrwa zagmatwał czy co, bo nie rozumiem? Świat rzeczywisty: wybory się skończyły, następne w 2027 roku, aktualny prezydent Polski od 6 sierpnia 2025. Stoisz i modlisz się na przystanku o 155 albo 159 i musisz na ten ryj cały czas patrzeć
Ej ty @Wróg PiS, wybory prezydenckie są co 5 lat.
Nie łap mnie za słówka, bo dobrze wiesz jakie wybory będą kolejne w 2027 roku. Chyba że wizerunek alfonsa „pomoże” im dokonać łatwiejszego wyboru i oddać głos na Konfederację, bo jemu do tej partii jest najbliżej. Mnie to już nawet nie interesuje, czy to wisi legalnie czy nie, ale takie zaśmiecanie Lublina z pewnością nie jest żadnym „patriotyzmem”, do którego nas tak „uczą” politycy PiSu.
Nawrocki zawetował utworzenie Parku Narodowego w zachodniopomorskim. Gdyby nasz Żuk był na stanowisku Nawrockiego, to by najprawdopodobniej zrobił to samo. Jemu bardzo blisko jest do środowisk PiSu i Konfederacji pod względami ekologii i przyrody. Nie wiem, co on jeszcze robi w KO.
trajtki zapewniają bezemisyjność to mi wytłumacz w jaki sposób ?? Bo prąd w Polsce to nie jest raczej z wody. Ty to chyba jesteś sędzią masz taka sama logikę jak oni osoba wskazana jako osoba która składa fałszywe zeznania jest osoba najbardziej wiarygodna!!!!!!
Już nie dojadą. ArthurBus zgłosił wniosek o upadłość. Ludzie na Goworku zgłaszają takie rzeczy aż włos staje.
Od wczoraj ogłoszona upadłość