Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  25.10.2022

Parasol ochronny nad radną Ryfką

Udostępnij

20 lipca br. Fundacja Wolności złożyła wniosek do Rady Miasta o stwierdzenie wygaśnięcia mandatu radnej Anny Ryfki. Od tego czasu minęło trzy miesiące i dwa posiedzenia rady miasta, ale radni nie zajęli się tą sprawą. Sąd nakazał spółce miejskiej ujawnić umowę z firmą radnej, ale ta idzie w zaparte. Czy miejska spółka i partyjni koledzy chronią radną Ryfkę przed utratą mandatu?


Przypomnijmy – chodzi o sprawę, którą opisaliśmy w lipcu – Anna Ryfka promuje się na meczach MKS Lublin. Fundacja Wolności chce stwierdzenia wygaśnięcia mandatu miejskiej radnej. Spółka, którą zarządza radna kupiła usługi promocyjne w miejskiej spółce MKS Lublin. Tymczasem prawo zabrania radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia gminy.

Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Pakuła ma swoje racje, dla których Rada Miasta przez trzy miesiące nie zajęła się wnioskiem fundacji. Jego zdaniem miesięczny termin na podjęcie decyzji jest jedynie „instrukcyjny”. Poza tym jest jeszcze jeden problem… nikt nie przekazał mu projektu uchwały w tej sprawie. Może to brzmieć jak ponury żart, ale to są zdania z oficjalnego pisma. Wygląda na to, że Rada Miasta zajmie się tym wnioskiem na przysłowiowego świętego Dygdy (co go nie ma nigdy). Dlaczego Przewodniczący Rady Miasta chroni swoją partyjną koleżankę, skoro w wypowiedziach dla mediów był pewien jej niewinności?

Przewodniczący Rady Miasta i radna Ryfka utrzymują ze sobą przyjacielskie relacje. Poniżej wspólne zdjęcie przed spotkaniem z mieszkańcami.

MKS Lublin przegrał w sądzie, ale umowy i tak nie ujawni

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu finansowemu naszych czytelników

Wspieram

Niezależnie od tej sprawy, przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Lublinie toczyło się postępowanie ze skargi Fundacji Wolności na spółkę miejską MKS Lublin. Chodziło o ujawnienie treści umowy, jaką spółka zawarła z firmą radnej Ryfki. Treść umowy potwierdzi, że radna prowadziła działalność gospodarczą ze spółką (wówczas radna powinna stracić mandat). Spółka odmówiła jej udostępnienia, powołując się na tajemnicę przedsiębiorcy. Przegrała jednak w sądzie, który nakazał jej ujawnić umowę.

Tak się nie stało. Spółka złożyła skargę kasacyjną, podważając wyrok sądu I instancji. W swojej skardze reprezentująca spółkę adwokat Olga Krzyżanowska zarzuca, że Fundacja Wolności działa w swoim partykularnym interesie, jakim ma być wygaszenie mandatu radnej Ryfki.

– Partykularny interes byłby wtedy, gdyby ktoś chciał odebrać mandat radnej Ryfce, aby samemu zająć jej miejsce. Fundacja Wolności nie może zostać radnym w miejsce pani Ryfki, więc nie może tu być mowy o partykularnym interesie fundacji – tłumaczy radca prawny, zajmujący się na co dzień prawem administracyjnym.

Drugim argumentem przedstawionym w skardze jest to, że reklamy znajdowały się na bandach ledowych, które spółka każdorazowa wynajmuje od prywatnej firmy, więc nie stanowią one majątku publicznego. Skarga trafi teraz do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na rozpatrzenie takich spraw przed NSA czeka się około dwa lata. Jest więc duże prawdopodobieństwo, że wyrok zapadnie już po zakończeniu obecnej kadencji rady miasta.

Poniżej publikujemy treść skargi kasacyjnej:

2022.09.12-skarga-kasacyjna-MKS-Lublin

Umowa MKS Lublin ze spółką radnej również nie dla oczu radnych

Ustawa o samorządzie gminnym daje duże kompetencje kontrolne radnym. – W wykonywaniu mandatu radnego radny ma prawo, jeżeli nie narusza to dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność urzędu gminy, a także spółek z udziałem gminy (…) – mówi art. 24 pkt 2 ustawy o samorządzie gminnym.

Na początku października nasza redakcja poprosiła lubelskich radnych o wystąpienie do spółki MKS Lublin o treść umowy, jaką ta zawarła z firmą radnej Ryfki. Napisaliśmy w tej sprawie do 30 miejskich radnych. Na nasz apel odpowiedział tylko jeden. Radny Stanisław Brzozowski (nie bez powodu nazywający siebie radnym niezależnym) zgodził się pomóc. Jednak spółka odmówiła mu pokazania umowy. Co próbuje ukryć? Czy ujawnienie umowy pogrąży karierę polityczną radnej Ryfki?

Eksperci nie chcą się wypowiadać, a radna jest nieobecna

Próbowaliśmy poprosić o komentarz w tej sprawie cenionego w Lublinie znawcę samorządu lokalnego, ale odmówił publicznej wypowiedzi. – (…) Pragnę zatem zachować neutralność – wyjaśnił.

Sama radna Ryfka unika mediów. Nie pojawiła się na październikowej sesji Rady Miasta ani na poprzedzających ją komisjach.