Wesprzyj Kontakt

5 minuty czytania  •  17.04.2023

Pacyfizm czy rosyjska racja stanu? Profesor KUL zbiera na antywojenne bilbordy

Udostępnij

Billboardy z hasłem „Nie idźmy na tę wojnę” zawisły na ulicach Lublina. Tyle że Polski Ruch Antywojenny nie chce po prostu zakończenia wojny. Jak tłumaczy Anna Mierzyńska, ekspertka ds. dezinformacji, na łamach Oko.press: Na takim przekazie nie korzysta nikt poza Kremlem.

Wojna to straszna rzecz – mówi nam pan Karol, którego spotykamy na skrzyżowaniu alei Racławickich i Głowackiego w Lublinie. – Ale zamiast wydawać na plakaty, powinni dać na ukraińskich żołnierzy.

To właśnie tutaj wisi jeden z bilbordów Polskiego Ruchu Antywojennego.

Początkowo na oplakatowanie miasta zbierał profesor Ryszard Zajączkowski. Naukowiec to gwiazda antyszczepionkowców, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, a ostatnio działacz alternatywnego nurtu politycznego. Profesor pisze o sobie, że ukończył filologię polską i filozofię teoretyczną w KUL, chwali się doktoratem (1996) oraz habilitacją (2010). W latach 1997-1999 wykładał gościnnie w Katolickim Uniwersytecie Eichstäett (Niemcy). Stypendysta w USA (Yale – 2005, Harvard – 2011) był stażystą w Tokijskim Uniwersytecie Studiów Międzynarodowych (2015). Dziś do jego CV można by jeszcze jeden punkt: Polski Ruch Antywojenny (2023).

Zajączkowski w serwisie zrzutka.pl założył zbiórkę na przeprowadzenie akcji medialnej. Na billboardy o treści: „NIE IDŹMY NA TĘ WOJNĘ! To Nie Nasza Wojna!” (pisownia oryginalna) wpłaciło 59 osób. Udało się zebrać 2,8 tys. zło.

Towarzysząca hasłu grafika przedstawia mężczyznę z protezami nóg na tle wojskowego cmentarza. „Ma to służyć uświadamianiu społeczeństwa i skupić wokół antywojennych oraz wolnościowych działań jak najwięcej osób” – przekonuje organizator zbiórki.

Wystąpienia naukowca KUL są udostępniane między innymi przez Konfederację Korony Polskiej. Wobec lidera ugrupowania, Grzegorza Brauna, toczy się postępowanie, którego skutkiem ma być odebranie mu dostępu do informacji niejawnych. Braun już rok temu został wyrzucony z sejmowej Komisji Obrony Narodowej oraz czterech związanych z nią podkomisji. Ich przewodniczący wystąpili do Biura Analiz Sejmowych o opinię, jakie są możliwości ograniczenia dostępu prorosyjskiemu posłowi do informacji niejawnych. Jego wypowiedzi z antyukraińskiej demonstracji „Stop ukrainizacji Polski” były szeroko komentowane w rosyjskich mediach.

Jesteśmy przeciwni, ale nie zdejmiemy

Choć zbiórka funduszy w internecie jeszcze się jeszcze nie zakończyła, na początku kwietnia plakaty pojawiły się na ulicach Lublina. Udało nam się ustalić lokalizację dwóch – na skrzyżowaniu alei Racławickich i Głowackiego oraz przy rondzie Nauczycieli Tajnego Nauczania na LSM.

Jesteśmy przeciwni ekspozycji treści szkodliwych społecznie. Treść plakatu poznaliśmy na kilka dni przed ekspozycją i od razu weryfikowaliśmy możliwość prawnego odstąpienia od realizacji kontraktu – zapewnia zarząd firmy, która obsługuje nośniki reklamowe. Zdejmować ich jednak nie zamierza.

Jak długo bilbordy będą wisieć? Na to pytanie firma nie odpowiedziała. Jeden z plakatów został już jednak uszkodzony przez nieznanego sprawcę.

Plakat Polskiego Ruchu Antywojennego pojawił się wcześniej w Gliwicach. Również został uszkodzony.

KUL nic nie może, a studenci się nie skarżą

Pod koniec grudnia 2022 r. prof. Zajączkowski z rąk ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka odebrał medal za długoletnią służbę na rzecz uczelni, przyznawany po 20 latach wzorowej pracy zawodowej. Choć medal przyznaje Prezydent RP, to wniosek wypełnia pracodawca.

Zapytaliśmy Katolicki Uniwersytet Lubelski, czy osoba działająca sprzecznie z polską racją stanu i linią uczelni zasługuje na takie wyróżnienie. Zarówno pracownicy, jak i studenci wspierają walczącą z Rosją Ukrainę. Zapytaliśmy także o to, czy poglądy głoszone publicznie przez profesora mają wpływ na prowadzone przez niego zajęcia. Wśród studentów KUL jest niemal 500 pochodzących z Ukrainy.

Zgodnie z ustawą o szkolnictwie wyższym i nauce, Uniwersytet nie może orzekać przewinień za wyrażanie przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych – stwierdza dr hab. Robert Szwed, rzecznik KUL. – Wyrażanie opinii, nawet takich, które nie są podzielane przez społeczność akademicką uczelni, nie może być przedmiotem procesu zmierzającego do orzeczenia winy pracownika.

Szwed zapewnia również: – po przejrzeniu ankiet ewaluacyjnych nie ma żadnych uwag negatywnych co do treści poruszanych przez pana profesora na zajęciach (co najmniej w ostatnich 2 latach).

„Medal za długoletnią służbę” przyznaje Prezydent RP, jako nagrodę za wzorowe, sumienne wykonywanie obowiązków zawodowych, nie zaś Katolicki Uniwersytet Lubelski – dodaje rzecznik KUL.

Fałszywa pandemia i szkodliwe szczepienia

Profesor nie po raz pierwszy działa zgodnie z rosyjską linią propagandy. Kilka lat temu publicznie opowiadał się przeciwko pandemii, obostrzeniom i szczepieniom. Podczas jednego z takich spotkań, w październiku 2020r. – jak relacjonuje lubelska „Gazeta Wyborcza” – występował w imieniu własnym, ale powoływał się na swój naukowy autorytet. Wówczas rzeczniczka KUL, Monika Stojowska stwierdziła, że uczelnia nie zamierza wyciągać konsekwencji wobec swojego pracownika, bo taki występ leży w sferze prywatnej.

Gdy wróci Polska, konieczna jest ustawa pozbawiająca tytułów naukowych tych, którzy wypowiadając się w zakresie swoich kompetencji zawodowych, oszukiwali opinię publiczną – pisał Ryszard Zajączkowski na swoim facebookowym profilu o pracujących w ochronie zdrowia osobach walczących z pandemią koronawirusa. Jednocześnie profesor zdecydował się na przyjęcie medalu z rąk ministra edukacji. Uroczystość miała miejsce 20 grudnia 2022 r. w Lublinie.

20.12.2022, Lublin, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Uroczystość wręczenie odznaczeń państwowych dla pracowników KUL, prof. Zajączkowski pierwszy z lewej; fot. Tomasz Koryszko/KUL
20.12.2022, Lublin, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Uroczystość wręczenie odznaczeń państwowych dla pracowników KUL, na zdjęciu minister Przemysław Czarnek i Ryszard Zajączkowski; fot. Tomasz Koryszko/KUL

Zapytaliśmy prof. Zajączkowskiego o jego powiązania z Polskim Ruchem Antywojennym, Konfederacją Korony Polskiej, a także o to, czy jego poglądy nie kłócą się ze wsparciem, jakie jego uczelnia udziela Ukrainie. Do momentu publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

5 odpowiedzi na “Pacyfizm czy rosyjska racja stanu? Profesor KUL zbiera na antywojenne bilbordy”

  1. Anonim pisze:

    Autorka tekstu przedstawia nieprawdziwy obraz rzeczywistości, który jest atakiem na profesora.

  2. Anonim pisze:

    Czy pani dziennikarka już jest spakowana i przygotowana do działań wojennych?

  3. Wołyń pamiętamy! pisze:

    Tekst jest kłamliwy, antypolski i proukraiński.

  4. Abra pisze:

    Dlaczego nie powiesi bilbordu z hasłem:Jezus to nie Polak. To Żyd. To nie Słowiański Bóg.

  5. Mateusz pisze:

    teksty pani Klaudii są stronnicze, nierzetelne i jawnie taka dziennikarka psuje koncepcję czegoś niezależnego w tym mieście. jest antypolska, pisze rzeczy przekłamane i niepotrzebnie- bo fałszywie – nacechowuje kogoś „prorosyjskością”. tacy dziennikarze pracują w obecnej TVP/TVN/Wyborczej, a nie w medium kreującym się jako medium niezależne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły