Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  20.04.2026 20:42

Okręgowy inspektor pracy w Lublinie wezwany na dywanik do Warszawy po zarzutach o nękanie

Okręgowy inspektor pracy w Lublinie wezwany na dywanik do Warszawy po zarzutach o nękanie
Włodzimierz B. Okręgowym Inspektorem Pracy w Lublinie został w listopadzie 2024 roku. Był to jego powrót na to stanowisko po siedmiu latach przerwy. Fot. OIP Lublin

Udostępnij

To było dla mnie olbrzymie zaskoczenie – przekazał Jawnemu Lublinowi Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy. Pytaliśmy o sprawę Włodzimierza B., szefa inspektoratu w Lublinie, który usłyszał prokuratorski zarzut stalkingu. Na razie podejrzany nie będzie przychodził do pracy.

Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.

Jak pisaliśmy 13 kwietnia Włodzimierz B. został zatrzymany przez Prokuraturę Rejonową w Lublinie. Od 2022 do lutego 2026 roku miał stosować wobec dwóch osób stalking, czyli uporczywe nękanie. Polegało to na wysyłaniu licznych wiadomości tekstowych, dzwonieniu, wysyłaniu anonimowych listów ze znieważającymi treściami. U pokrzywdzonych wywoływało to poczucie zagrożenia, poniżenia, udręczenia i naruszenia ich prywatności.

Na dywanik do Głównego Inspektora Pracy

Włodzimierz B. dostał zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich na odległość mniejszą niż 150 metrów. – Postępowanie dotyczy osoby pełniącej funkcję publiczną. Informacja o przedstawionych zarzutach została przekazana jego przełożonym w zakresie zgodnie z przepisami kodeksu postępowania karnego – informował prokurator Marek Zych, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

W poniedziałek zapytaliśmy Mateusza Rzemka, rzecznika prasowego Głównego Inspektora Pracy, czy w związku z zarzutami zapadły lub zapadną jakieś decyzje personalne w stosunku do Włodzimierza B. W odpowiedzi przekazał nam stanowisko Marcina Staneckiego, GIP.

To było dla mnie ogromne zaskoczenie, gdy dowiedziałem się z mediów w piątek późnym popołudniem o zarzutach, jakie zostały postawione jednemu z okręgowych inspektorów pracy i niezwłocznie wezwałem go na poniedziałek rano na rozmowę – informuje inspektor Stanecki. – Zakończyła się ona złożeniem przez inspektora wniosku o urlop, który zaakceptowałem. Do środy mam otrzymać pisemne wyjaśnienia w tej sprawie.

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

GIP dodał, że Inspekcja chce sprawdzić doniesienia medialne w prokuraturze. To o tyle zaskakujące, gdyż zgodnie z komunikatem Prokuratury Okręgowej w Lublinie taka informacja miała trafić do przełożonych Włodzimierza B.

Nie możemy bazować na informacjach publikowanych w internecie, nawet przez bardzo popularne portale, bez ich sprawdzenia, bo to dla mnie bardzo poważna sprawa. Tym bardziej, że okręg, którym kierował inspektor, miał w ostatnich miesiącach coraz lepsze wyniki, odbyło się tam kilka bardzo istotnych konferencji na tematy dotyczące bieżącej działalności Państwowej Inspekcji Pracy. Nie mieliśmy żadnych sygnałów o nieprawidłowościach natury obyczajowej – zaznacza Marcin Stanecki.

I dodaje: – Nie chcę niczego z góry rozstrzygać, ale zapewniam, że w Państwowej Inspekcji Pracy jest miejsce dla osób spełniających najwyższe standardy i dających rękojmię rzetelności w pracy przedstawiciela urzędu państwowego. Nie tylko w godzinach pracy ale także po jej zakończeniu – czytamy w stanowisku Głównego Inspektora Pracy.

Włodzimierz B. pracę w inspekcji zaczął w 1993 roku. Przez sześć lat był tzw. inspektorem liniowym. Później przez 11 lat kierował sekcją spożywczą, a przez 5 lat pełnił obowiązki okręgowego inspektora pracy w Lublinie. Od stycznia 2018 r. jako nadinspektor pracy zajmował się czynnościami kontrolno-nadzorczymi. W 2024 roku po siedmioletniej przerwie wrócił na stanowisko OIP w Lublinie.