Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  20.10.2025 06:34

Od bramy do bramy i w bok. Jak ma wyglądać szpilkostrada na Starym Mieście

Od bramy do bramy i w bok. Jak ma wyglądać szpilkostrada na Starym Mieście

Udostępnij

Zostan patronem 844 x 275
Zostan patronem 500 x 500 px 1

Będzie wiodła od Bramy Krakowskiej do Grodzkiej. W trzech miejscach się rozgałęzi. Projekt tzw. szpilkostrady uzgodnili już konserwatorzy zabytków. Wymieniona zostanie większość kostki brukowej na głównej uliczce Starego Miasta.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

Wbrew potocznej nazwie wcale nie chodzi o komfort kobiet chodzących na wysokich obcasach, ale o osoby na wózkach inwalidzkich, które mają trudności z poruszaniem się i rodziców z wózkami dziecięcymi. Pomysł ma już blisko dekadę. W 2016 r. Anna Glijer (jest dziś miejską radną klubu prezydenta Krzysztofa Żuka) zgłosiła w Budżecie Obywatelskim projekt powstania szpilkostrady. Nie zdobył jednak wystarczającego poparcia w głosowaniu. Dwa lata później była kolejna próba, a za kolejne dwa następna. I tym razem się udało. Wtedy za tym projektem stał Krzysztof Kowalik (Jawny Lublin, Fundacja Wolności, Porozumienie Rowerowe). Ale szpilkostrada nigdy nie powstała.

W tym roku miasto wróciło do tego rozwiązania. 8 marca kilka radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka sfotografowało się na Starym Mieście w szpilkach, a przed wakacjami Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie zamówił projekt. Przygotowaniem dokumentacji zajął się – za 32 tys. złMichał Jukowski z Katedry Dróg i Mostów Politechniki Lubelskiej, który prowadzi też własną firmę projektową.

Projekt Krzysztofa Kowalika, który w 2020 roku wygrał głosowanie w Budżecie Obywatelskim, zakładał 400-metrowy pas równej nawierzchni o szerokości 1,5 metra. Teraz plan jest inny – pas będzie dłuższy i znacznie szerszy.

Zgodnie z najnowszą koncepcją, szpilkostrada ma mieć 500 metrów długości, zaczynać się przy Bramie Krakowskiej i biec do Bramy Grodzkiej. W trzech miejscach będzie się rozwidlała. Na wysokości wejścia do Trybunału Koronnego równy, wąski pasek nawierzchni będzie prowadził do drzwi zabytkowego budynku. Kolejny punkt to ulica Rynek po lewej stronie Trybunału – szpilkostrada zostanie poprowadzona w kierunku ulicy Złotej. Punkt trzeci Plac po Farze – tu szlak się rozwidli w wąską ścieżką w stronę placu.

Równo i szeroko

Pomysł ma swoich zwolenników i przeciwników. „Wszystko zniszczą, 0 szacunku do historii” – to jeden z komentarzy na naszym profilu facebookowym, gdy w lipcu napisaliśmy o tych planach. Inny komentarz: „Jeszcze pas dla ludzi chcących chodzić w korkach piłkarskich„. Z drugiej strony padają argumenty o osobach, które mają problemy z poruszaniem się czy o wózkach dziecięcych.

Nie brakuje też obaw co do wyglądu szpilkostrady. Dlatego pomysł musiał przejść uzgodnienia ze służbami konserwatorskimi, a projekt musiał zaakceptować zarówno Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków jak i Miejski Konserwator Zabytków. – Pod jego opieką jest odcinek ulicy Grodzkiej od ulicy Bramowej do bramy Rybnej – wskazuje Dariusz Kopciowski LWKZ. I sam narzeka na stan obecnej nawierzchni.

W uzasadnieniu wydanej przez niego decyzji czytamy: „Obecna nawierzchnia ulicy Grodzkiej wykonana jest z kostki granitowej, łupanej w kolorze szarym i czerwonym. Stan kostki jest niezadawalający – nawierzchnia posiada liczne nierówności oraz wypłukane spoinowanie a także miejscowo zaniżenia” – a konserwator podkreśla problemy w poruszaniu się po takim trakcie.

W ramach prac przewidziane jest wykonanie nawierzchni z nowej kostki granitowej, ciętej, płomieniowanej – informuje Monika Fisz, rzeczniczka prasowa ZDiTM w Lublinie.

Będzie to kostka o różnych, ale zbliżonych wymiarach do tej położonej obecnie. Tyle że równa z niedużymi (1 cm) fugami cementowo-wapiennymi. Ale wcale nie będzie to wąski pasek. Zamysł jest taki, by nawierzchnia brukowa została wymieniona na całej powierzchni między widocznymi dziś pasami z czerwonej kostki.

Nowa nawierzchnia zostanie wpasowana w obecną. Oznacza to, że nie będzie na skrajach równego zakończenia, ale nowa kostka będzie „wchodziła” miejscami w starą – dodaje konserwator Kopciowski i zaznacza, że obecna kostka znajdująca się na środku ulicy zostanie wymieniona, ale prace nie będą głębokie. Jest jego zgoda na położenie nowej kostki na obecnej podbudowie i podsypce cementowo-wapiennej.

Nowa nawierzchnia w przekroju poprzecznym została dopasowana do obecnego stanu tzn. rzędnych wysokościowych kostki w kolorze czerwonym oraz do osi istniejącego ścieku. Ściek zostanie zaniżony względem nawierzchni ulicy o około 2 cm. Istniejące odwodnienie liniowe zostanie oczyszczone i postawione in situ” – napisał konserwator w decyzji.

Kwestia sporych pieniędzy

Kiedy ostatnio rozmawialiśmy z ZDiTM, była mowa o wydatkach w granicach 2 mln zł. Teraz o konkretnych kwotach rzeczniczka ZDiTM mówi nie chce. – Kosztorys inwestorski jest dokumentem służącym do ustalenia wartości zamówienia i stanowi podstawę przygotowania postępowania przetargowego – stwierdza. I tłumaczy, że ujawnienie takich danych może naruszyć zasady uczciwej konkurencji, bo firmy zainteresowane przetargiem wiedzieliby wcześniej, w jakich granicach finansowych zamierzają się poruszać urzędnicy.

Dlatego też ujawnienie kalkulacji może być uzasadnione dopiero po zakończeniu postępowania  o udzielenie zamówienia publicznego – dodaje.

Budowa planowana jest na lata 2026-2028, ale wszystko zależy od pieniędzy. Tych miasto nie ma i liczy, na dotację z funduszy UE, którymi dysponuje marszałek województwa. Chodzi konkretnie o fundusze na „Rewitalizację zdegradowanych obszarów miejskich”. Jest to działanie unijne, z którego latem tego roku Lublin otrzymał pieniądze na przebudowanie i urządzenie od nowa Błoni pod Zamkiem (10 mln zł dofinansowania) i odnowienie amfiteatru na Tatarach (10 mln zł).

Projekt, na który miasto chce zdobyć pieniądze z UE jest znacznie szerszy niż szpilkostrada. To „Kompleksowa rewitalizacja przestrzeni publicznych na obszarze Starego Miasta w Lublinie”.

Na zdjęciu: Nowa, równa nawierzchnia ma zostać położona między pasami z czerwonej kostki, które są dziś na Starym Mieście. (Fot. Sławomir Skomra)

https://jawnylublin.pl/projekt-szpilkostrada-czyli-deptak-wjedzie-na-stare-miasto/
https://jawnylublin.pl/projektowali-nowy-stadion-zuzlowy-teraz-wzywaja-miasto-do-zaplaty-ponad-10-mln-zl/
https://jawnylublin.pl/lublin-znow-moze-stac-sie-memem-operacja-dywanik-na-zamek-za-165-tys-zl/