Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  15.04.2026 13:29

Obrońcy Górek Czechowskich nadal w grze. „Prawo do życia w czystym środowisku”

Obrońcy Górek Czechowskich nadal w grze. „Prawo do życia w czystym środowisku”
Na dzisiejszą rozprawę w WSA w Lublinie stawiła się liczna grupa obrońców Górek Czechowskich. Fot. Krzysztof Wiejak

Udostępnij

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nie rozstrzygnął dziś, czy Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich miało prawo zaskarżyć uchwałę Rady Miasta Lublin w sprawie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego dla GC. Sąd uznał, że najpierw zapyta o to TSUE.

Przypomnijmy, że skargę na ZPI (uchwalono go głosami radnych klubu prezydenta Krzysztofa Żuka; PiS było przeciw) złożyło Stowarzyszenie Obrony Górek Czechowskich. Domaga się uchylenia uchwały Rady Miasta Lublin m.in. ze względu na jej niezgodność ze studium przestrzennym. W odpowiedzi Ratusz wniósł o odrzucenie skargi. Zdaniem urzędników SOGC nie wykazało, że uchwała narusza jej interes prawny. Dwie wcześniejsze skargi na tę samą uchwałę – złożone przez Towarzystwo dla Natury i Człowieka oraz grupę 148 mieszkańców – z tych właśnie powodów zostały przez WSA odrzucone. Dziś jednak, w podobnej sprawie, sąd postanowił inaczej.

Prawo do życia nie jest związane z własnością gruntu

W skardze do sądu stowarzyszenie szeroko uzasadniało swój interes prawny. Dziś w sądzie te argumenty powtórzył reprezentujący tę organizację mec. Kamil Piwowar. Powołał się przy tym na Konwencję o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska z Aarhaus. Jego zdaniem SOGC wystarczająco udowodniło, że ma prawo do zaskarżenia uchwały o ZPI.

Z kolei reprezentujący Urząd Miasta Lublin mec. Zbigniew Dubiel, podtrzymał swoje stanowisko, że stowarzyszenie nie ma legitymacji do podważania uchwały Rady Miasta.

Po wysłuchaniu stanowisk obu stron WSA postanowił zawiesić postępowanie i skierować do TSUE pytanie prejudycjalne. – Pozwoli na przesądzenie podstawowej kwestii, czy skarżące stowarzyszenie jest legitymowane do wniesienia skargi w tej sprawie, bo cały czas jesteśmy dopiero na tym etapie postępowania – wyjaśnił sędzia Jerzy Parchomiuk. Podkreślając przy tym, sąd w tym momencie nie dokonuje jeszcze oceny merytorycznej skargi i oceny legalności uchwały o ZPI.

Jak dodał sędzia Parchomiuk, dotychczasowe orzecznictwo sądów europejskich, w tym Trybunału Praw Człowieka, czy TSUE, prowadzi do uznania, że „prawo do życia w czystym środowisku jest prawem człowieka gwarantowanym przepisami prawa międzynarodowego, między innymi konwencji o ochronie praw człowieka”. – Zwracam uwagę, że prawo do życia w czystym środowisku nie jest wywodzone z prawa własności, ale z innych praw podstawowych – podkreślił sędzia Parchomiuk.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie następującej treści: Czy art. 9 ust. 2 i ust. 3 w zw. z art. 3 ust. 1 Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do wymiaru sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska, sporządzonej w Aarhus w dniu 25 czerwca 1998 r., w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, należy interpretować w ten sposób, że sprzeciwiają się one regulacjom prawa krajowego, które uzależniają dopuszczalność wniesienia skargi do sądu administracyjnego na akt normatywny w postaci uchwały organu gminy (w sprawie zintegrowanego planu inwestycyjnego) od wykazania przez podmiot wnoszący skargę naruszenia jego własnego, indywidualnego i bezpośredniego interesu prawnego (uprawnienia), co w konsekwencji wyklucza dopuszczalność wniesienia skargi przez organizację społeczną, działającą w imieniu członków zainteresowanej społeczności lokalnej?.

W ocenie WSA, za zmianą dotychczasowego podejścia przemawia specyfika spraw dotyczących ochrony środowiska oraz orzecznictwo sądów międzynarodowych. Zdaniem sądu to orzecznictwo „w sposób jednoznaczny ewoluowało w kierunku uznania indywidualnych uprawnień do życia w bezpiecznym środowisku”. – Specyfika tych spraw wyraża się w tym, że potencjalne negatywne oddziaływanie przedsięwzięć na środowisko może godzić w dobra prawnie chronione (życie, zdrowie) wielu jednostek – tłumaczy w komunikacie prasowym rzecznik prasowy WSA sędzia Robert Hałabis. – Podstawa do skierowania pytania prejudycjalnego wynika ze źródła problemu, mającego związek ze stosowaniem przepisów stanowiących element prawa Unii Europejskiej, dotyczących gwarancji procesowych przysługujących organizacjom społecznym w sprawach wymagających udziału społeczeństwa.

Zawieszenie postępowania nie powoduje, że właściciel terenu nie może stosować zapisów ZPI. Po tym jak we wrześniu ub.r. radni klubu prezydenta Krzysztofa Żuka (Koalicja Obywatelska) uchwalili ZPI dla blisko 100 hektarów Górek Czechowskich właściciel terenu (TBV Investment) uzyskał możliwość zabudowy blokami blisko 30 ha terenu. Jak już pisaliśmy, do końca roku w Urzędzie Miasta zarówno TBV Investment jak i 13 innych podmiotów złożyły czternaście wniosków o pozwolenie na budowę. Część jest procedowana, a część postępowań zawieszono do czasu uzupełnienia dokumentacji. Lubelskie organizacje ekologiczne, które od lat bronią GC przed zabudową, zwracają uwagę, że składanie wniosków o pozwolenie na budowę przez wiele podmiotów ma na celu ominięcie procedury przeprowadzenia oceny oddziaływania inwestycji na środowisko. Taką praktykę nazywa się pojęciem „salami slicing„.