Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  27.07.2026 12:45

Nowy rządowy plan na tory. Z Lublina do Warszawy w 60 minut

Nowy rządowy plan na tory. Z Lublina do Warszawy w 60 minut
Konferencja prasowa Donalda Tuska na dworcu w Warszawie (Fot. gov.pl)

Udostępnij

– Budujemy najbardziej nowoczesną sieć kolejową na kontynencie – tak premier Donald Tusk zapowiada rządowy projekt „Zintegrowana Sieć Kolejowa”. Wśród obietnic m.in. skrócenie podróży z Lublina do Warszawy do 60 minut.

Ten tekst powstał dzięki wsparciu naszych Czytelników. Dziękujemy, że nas czytacie i wierzycie w sens tego, co robimy.

Każdy, kto regularnie jeździ PKP na trasie Lublin-Warszawa, ten wie, że są składy, których lepiej unikać. Kyiv Express wyjeżdżający z Lublina o godz. 7.24 praktycznie nigdy nie dociera do stolicy w zaplanowanym czasie. Podobnie dzieje się w drugą stronę – pociąg z Warszawy Centralnej o godz. 18.21 non stop notuje opóźnienia.

W piątek pociąg z Kijowa przyjechał do Lublina 104 minuty po czasie. – Z powodu opóźnienia z zagranicy pociągu IC nr 67 (21010/1) Kyiv Express relacji Kyiv-Pasazhyrskyi – Warszawa Zachodnia, podróżnym umożliwiono przejazd i uzgodniono honorowanie biletów spółki PKP Intercity S.A. w pociągach: R nr 22346 relacji Chełm – Lublin Główny, R nr 21812 relacji Chełm – Warszawa Zachodnia – poinformowała spółka PKP Intercity.

Kyiv Express nie należy do najszybszych pociągów na tej trasie. Według rozkładu przejazd Lublin-Warszawa Centralna zajmuje mu 2 h 19 minut. Inne składy docierają do stolicy w czasie poniżej 2h. Obiecywane ponad dekadę temu 90 minut nadal pozostaje w sferze planów i marzeń.

90 minut to nadal marzenie

W 2009 roku lubelska redakcja „Gazety Wyborczej” rozpoczyna redakcyjną akcję. Chodzi o wywarcie tak silnej presji na rządzących, by czas przejazdu koleją z Lublina do Warszawy skrócił się do 90 minut. W tamtym czasie zajmuje to 2,5-3 godziny – o wiele więcej niż przed wojną (2h 40 min.)

By zejść do 1,5 h potrzebny był wielki kompleksowy remont torów za miliardy złotych. Proces inwestycyjny formalnie rusza w 2017 r., ale na 90-minutową podróż na tej trasie trzeba będzie poczekać aż do 2028 r. Dopiero jesienią 2025 r. kolejarze podpisują umowę na modernizację ostatniego fragmentu trasy – tzw. linii otwockiej – za 1,4 mld zł. Dopiero po zakończeniu tego etapu pociągi będą mogły przyspieszyć.

Nowy plan na tory

Będziemy mieli najszybszą kolej w Europie. Polacy zasługują na to, aby móc się przemieszczać tak, jak robią to Japończycy czy Chińczycymówił na dworcu kolejowym Warszawa Zachodnia premier Donald Tusk (KO). I przedstawił program Zintegrowanej Sieci Kolejowej. Do 2035 roku państwo ma przeznaczyć ogromne pieniądze na infrastrukturę, wymianę taboru, budowę 4,7 tys. km nowych linii kolejowych, w tym 2,7 tys. km linii Kolei Dużych Prędkości. To odpowiedź na rosnącą liczbę pasażerów i oczekiwany wzrost tej liczby w przyszłości.

W 2025 roku z usług kolei skorzystało 438 mln pasażerów, o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej. To najwyższy wynik w przewozach pasażerskich od ponad 30 lat – informuje rząd. Prezentuje też mapki z czasem przejazdu między miastami.

– Mówimy o projekcie „Polska 100 minut”, dzięki któremu podróż z Warszawy do dużych miast będzie możliwa w ok. 100 minut, oraz o koncepcji „Polska w trzy godziny”, która pozwoli przejechać w takim czasie cały kraj. To sprawi, że życie, mieszkanie i praca w wielu mniejszych miejscowościach staną się bardziej atrakcyjne – obiecuje premier Tusk.

Warszawa w godzinę

Zgodnie z tymi założeniami podróż z Lublina do Warszawy ma trwać 60 minut. Dzięki temu – jak czytamy w założeniach ZSK – ma się znacznie zwiększyć liczba osób korzystających z kolei. O ile dziś na trasie Warszawa – Lublin większość podróżnych wybiera samochód (68 proc.), to w 2050 roku te proporcje mają się odwrócić. Własne auto wybierze wówczas już tylko 46 proc. , a na pociąg zdecyduje się 54 proc. Dziś taką decyzje podejmuje tylko 31 proc. Podobnie ma być na trasie Rzeszów-Lublin, gdzie udział pasażerów kolei wzrośnie z 20 proc. do 54 procent.

Przeprowadzona analiza kosztów i korzyści wskazała, że docelowy wariant sieci jest efektywny ekonomicznie. Łączna wartość netto korzyści wynikających z realizacji ZSK została oszacowana na ponad 756 mld zł – czytamy w rządowym opracowaniu.

Na tę kwotę składają się przede wszystkim:

• oszczędność czasu podróży

• zmniejszenie zatłoczenia dróg

• mniej wypadków drogowych

• niższe koszty eksploatacji pojazdów.

Nad morze w trzy godziny

Zgodnie z prezentowanymi mapami podróż z Lublina do Białegostoku zajmie tylko 2 godziny i 10 minut, do Rzeszowa 55 minut, a do Krakowa 2 godziny i 10 minut. Do Gdańska z Lublina dojedziemy w 160 minut (przez Warszawę) lub w 3 godziny z pominięciem stolicy.

Na tym nie koniec rządowych obietnic. Dostęp do kolei mają w woj. lubelskim dostać: Radzyń Podlaski, Kock i Tomaszów Lubelski. Na mapie nie ma Łęcznej, ale budowa torów z Lublina do tego miasta jest już w fazie realizacji. Został już wybrany finalny przebieg trasy: przez Janowice, Trzeszkowice, Krzesimów i Ciechanki Krzesimowskie. Po realizacji tych inwestycji liczba pasażerów w Lublinie ma wynieść dobowo o 33 tys. więcej (wzrost o 177 proc.), a w Zamościu 7,3 tys. (wzrost o 1068 procent).

18 komentarzy

  • PO KO SPOKO EURO 2012 WAM W OKO pisze:

    Starzeje się nasz Doniu, zapomniał o ogromnym sukcesie pierdolino za poprzedniej swojej kadencji.😁

    Jeszcze parę miesięcy i zacznie autostrady budować. 😉

  • nfmfmfmld pisze:

    Ja ostatnio żeby dojechać do Łeby, w której to roślinności typu lawenda przy drogach jest więcej i nie kosi się po 5 rano, to musiałem aż trzy przesiadki mieć, na Warszawie Wschodniej, w Gdańsku Głównym oraz w Lęborku. Na ostatnim odcinku Lębork-Łeba poza tym jest komunikacja zastępcza. Do Zakopanego brak pociągów, bo po co coś w góry. Zawsze przesiadka Kraków Główny. Ostatni sensowny pociąg z Krakowa do Lublina jest bardzo wcześnie, chyba o 18:22. Jeszcze te tachanie walizek po tych schodach na peron to głowa mała. Do Sanoka też dostać się arcytrudno, podobnie jak busami, które są rzadko, a SoftTravel chyba w ogóle już do Polańczyka nie jeździ
    youtube.com/shorts/1IfIq_VT5lg

  • jdmdm pisze:

    Ironią losu jest, że na trasie Warszawa Centralna – Gdynia Główna jeździ więcej pociągów niż „komunikacja miejska Lublina” w niedzielę. Oczywiście że to wymaga tylko ośmieszenia i potępienia. Ładnie lublin24 jedzie z ZDiTM-em, uczcie się: „Pytanie o to czy mieszkańcy tej okolicy [o Hajdów-Zadębie chodzi – dop.] są Lublinianami drugiej kategorii pozostało bez odpowiedzi.”
    _
    Ani z Dziadogrodu do Ustki nic nie ma bezpośredniego ani do Łeby ani już na Hel ani nawet na Mazury.
    Dlaczego tak jest? Bo Żukoland to miasto dla starszych ludzi, którym podróże nie są potrzebne i tak po prostu w pekape myślą sobie.
    Jeszcze te biegi przez wagony.
    Drzwi są nawet takie, które zamykają się automatycznie między wagonami.
    Kolejne komunikaty o opóźnieniach i nieszczere przeprosiny.
    I walka o miejsce.
    Kupujesz bilet trzy tygodnie wcześniej.
    A mimo to nie zawsze masz gwarancję, że usiądziesz tam, gdzie planowałeś. Przylezie ktoś i miejsce ci zajmie, torbę obok położy z premedytacją, aby koło niej nikt nie usiadł.
    Jeszcze te przyłażące dosłownie co chwilę kanary. Niekiedy bardzo wrogo nastawione do innego, jak rodem dzisiejsze ChatGPT. Jechała ukrainka do Kijowa (ja stałem obok niej 2 godziny w pociągu do Żukolandu z Warszawy, bo nie było miejsc wolnych), pytała o coś konduktora, a ten często z łaską odpowiadał. O taki gruby, z dużą brodą, przypominał trochę z wyglądu Brauna. Płacisz za bilety i tylko te piê rd o lone opóźnienia w koło. Gastronomia w pociągu (zazwyczaj w jednym wagonie) to mają tam ceny z Canis Majoris. A przy upałach to powinni w cenie biletu dawać małą butelkę wody do wyboru, bo niekiedy klimatyzacja zwalona.

  • piramidalne szastanie pisze:

    A P0 ile będą bileciki na takie połączenia? Bo zgodnie z obecnymi regulacjami najszybsze połączenia nie są objęte systemem dotacji.
    200 zł do stolycy i 500 zł nad bałtyk (w jedną stronę)?
    Czyżby styropian po raz kolejny szykował się wyszastania grubych miliardów na coś, co służyć będzie Ludziom z Wypchanymi Portfelami?
    I okaże się później, że tańsze połączenia dla „plebsu” będą jeszcze wolniejsze i jeszcze rzadsze niż teraz, bo priorytet będą miały ekspresy dla Wypchanych Portfeli.
    Przypomnę, że to, o co dzielnie apelowała redakcja K0szernej, czyli 90 minut z Dziadogrodu do stolycy pociągiem, to była jeszcze 20 lat wcześniej (w latach 80-tych) RZECZYWISTOŚĆ i to rzeczywistość, na którą było stać KAŻDEGO.
    ————————–
    2,7 mld zostało wyszastane na moloch Warszawa Zachodnia, za którą to kwotę można było postawić ok. 13 000 samofinansujących się z czynszów kurników komunalnych. Nie to, że remont nie był potrzebny, ale znajmy miarę. Jaką faktyczną wartość dodaną dają społeczeństwu takie Molochy? Wątpliwe nawet, że przetrwają choćby 1/50 czasu tego, co Piramidy, które pełniły podobną funkcję.

  • Smmdmd pisze:

    Ironią losu jest, że na trasie Warszawa Centralna – Gdynia Główna jeździ więcej pociągów niż „komunikacja miejska Lublina” w niedzielę. Oczywiście że to wymaga tylko ośmieszenia i potępienia. Ładnie lublin24 jedzie z ZDiTM-em, uczcie się: „Pytanie o to czy mieszkańcy tej okolicy [o Hajdów-Zadębie chodzi – dop.] są Lublinianami drugiej kategorii pozostało bez odpowiedzi.”
    _
    Ani z Dziadogrodu do Ustki nic nie ma bezpośredniego ani do Łeby ani już na Hel ani nawet na Mazury.
    Dlaczego tak jest? Bo Żukoland to miasto dla starszych ludzi, którym podróże nie są potrzebne i tak po prostu w pekape myślą sobie.
    Jeszcze te biegi przez wagony.
    Drzwi są nawet takie, które zamykają się automatycznie między wagonami.
    Kolejne komunikaty o opóźnieniach i nieszczere przeprosiny.
    I walka o miejsce.
    Kupujesz bilet trzy tygodnie wcześniej.
    A mimo to nie zawsze masz gwarancję, że usiądziesz tam, gdzie planowałeś. Przylezie ktoś i miejsce ci zajmie, torbę obok położy z premedytacją, aby koło niej nikt nie usiadł.
    Jeszcze te przyłażące dosłownie co chwilę kanary. Niekiedy bardzo wrogo nastawione do innego, jak rodem dzisiejsze ChatGPT. Jechała babka do Kijowa (ja stałem obok niej 2 godziny w pociągu do Żukolandu z Warszawy, bo nie było miejsc wolnych), pytała o coś konduktora, a ten często z łaską odpowiadał. O taki gruby, z dużą brodą, przypominał trochę z wyglądu Brauna. Płacisz za bilety i tylko te pi ê rd o lone opóźnienia w koło. Gastronomia w pociągu (zazwyczaj w jednym wagonie) to mają tam ceny z Canis Majoris. A przy upałach to powinni w cenie biletu dawać małą butelkę wody do wyboru, bo niekiedy klimatyzacja do d U py.

  • wprowadzenie samochodozy było koniecznością dziejową pisze:

    Spróbuj ogarnąć, ASz, że samochodoza jest jednym z ustrojowych filarów kapitalizmu, odpowiednikiem tego, czym za komuny były huty, stocznie, czy kopalnie.
    Dlatego właśnie styropian zaczął „reformy” od zaorania, oprócz hut, stoczni i innych dużych zakładów przemysłowych, także pkp i pks, oraz w niektórych miastach — przodownikach wprowadzania kapitalistycznych porządków w komunikacji miejskiej – także zaorywane jest prężnie mpk*.
    Teraz, kiedy kultura samochodozy została trwale zaszczepiona wśród „plebsu”, można pomyśleć o zorganizowaniu szybszego transportu, ale będzie on dostępny tylko dla Ludzi z Wypchanymi Portfelami.
    —————–
    *) W stolycy i w kilku innych miastach w kategorii „top-5” zaoranie mpk byłoby niepraktyczne, bo prowadziłoby to do paraliżu komunikacyjnego, a zbyt długie czasy przejazdu „plebsu” do roboty byłyby niekorzystne dla kapitalistów. W miastach trzeciego garnituru, jak Dziadogród, mpk można śmiało zaorywać, bo tutaj cfaniak od wynajmu taRyfek zalicza się do elity r0zw0ju, a „plebs” może dotrzeć do januszexa choćby nawet z buta.

  • Didkm pisze:

    Nie 2 komentarze tylko 4 bo dwa pisałem przed szesnastą. Nie wiem dlaczego znowu brak, o co chodzi. Takie zabawy w rathaus są niepotrzebne, bo blockowanie i cen-zura to się z kontem żuka na fejsie kojarzy, który do dzisiaj nie pozwala komentować na Facebooku.
    _
    @kdr – weź mi powiedz, bo nie masz konta na FB, czy u Ciebie pod koniec rolek pod sam koniec też cały czas wywala „Przepraszamy, wystąpiły problemy z odtworzeniem tego filmu. Dowiedz się więcej”. Na pewno to kolejny zamach na niezarejestrowanych.

  • ddnan pisze:

    Chyba polubię ten portal na serio —
    uwielbiam ich dociekliwość wobec ZDiTM: lublin24.pl/z-lublina/pobudka-o-5-rano-zeby-zdazyc-na-autobus-do-szkoly-to-nie-koniec-swiata-to-lublin-w-xxi-wieku/nq6zNupu0Pm8oP9ClySx

  • kiełbasa wyborcza pisze:

    Zbliżają się wybory. Czas wyłożyć kiełbę dla plebsu.

  • siatka komunikacji służy do łapania pieniędzy przez taksówki pisze:

    Ludzie na Hajdowie nie mają jak się do centrum dostać ale o tym na rządowym „Miasto Lublin” nic nie ma i nie będzie.
    Wszystko mają w d..pje, ale podnieść ceny biletów to z łatwością umieją.
    Słowa nic nie dadzą tylko trzeba pilnie czyny – odwołać obecnego jeszcze prezydenta ze stanowiska poprzez referendum jak to zrobili w Krakowie.
    _
    Ani z Dziadogrodu do Ustki nic nie ma bezpośredniego ani do Łeby ani już na Hel ani nawet na Mazury.
    Dlaczego tak jest? Bo Żukoland to miasto dla starszych ludzi, którym podróże nie są potrzebne i tak po prostu w pekape myślą sobie.

  • trzeba pokory pisze:

    Musisz wykazać się pewną cierpliwością w użytkowaniu forum JW. Odczekać co najmniej 3 godziny (w weekendy do 24 h) i może się pojawi. To trochę tak jak z czekaniem na plebsowóz w B0ltogrodzie.

  • tam nie ma urzędników lublina pisze:

    Ale piękny zachód słońca oglądam na kamerkach z Łeby.
    Naturalna plaża, a nie dywan pokosu jak przy Bystrzycy. ✨
    W związku z powyższym jestem za tym, aby przynajmniej do Trójmiasta było bardzo dużo pociągów bezpośrednich, gdzie powietrze jest naprawdę zdrowe. W 2026 roku nad Bałtyk czas przejazdu powinien wynosić 4-5 godziny..
    Polecam Gdynię, Promenadę miałem okazję widzieć. Bardzo czyste miasto.
    u nas nawet to by zabetonowali, bo „ZPI”.
    Jak człowiek podróżuje po Polsce to widzi, co człowiek na co dzień traci.

  • Łysy pisze:

    Nie wierzę rudym za grosz.

  • Zuza pisze:

    Nierealne. Pociągi spóźniają się notorycznie, bardzo rzadko są o czasie, zupełnie jak lubelskie MKP.

  • mdmd pisze:

    ” trzeba pokory pisze:
    27 lipca 2026 o 20:14
    Musisz wykazać się pewną cierpliwością w użytkowaniu forum JW. Odczekać co najmniej 3 godziny (w weekendy do 24 h) i może się pojawi. To trochę tak jak z czekaniem na plebsowóz w B0ltogrodzie.”
    _
    Niestety nie wszystko się ostatecznie pojawia :-//

  • Anonim pisze:

    Tak szczerze, to po co? Ucieczki młodych z tego chlewu i tak to nie powstrzyma, vo najwyżej szybciej będą mogli sobie na święta przyjechać.

  • Dziękuję za ten artykuł. Bardzo często podróżuję tą trasą i z niecierpliwością czekam na takie zmiany. Jestem ciekawa, czy realnie uda się dotrzymać terminów.

  • ythy pisze:

    Do Bielska-Białej też brak bezpośrednich z Lublina.
    Tam nawet regionalne ze Śląska jeżdżą do sąsiedniej Małopolski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *