3 minuty czytania • 12.02.2024 13:08
Nowa Lewica startuje z listy Żuka. I nie wystawia żadnej kobiety
Udostępnij
Nowa Lewica w wyborach do Rady Miasta ponownie wystartuje z listy KWW Krzysztof Żuk. – Zdecydowała o tym dobra współpraca z prezydentem Lublina – przekonują partyjni działacze z Lublina. Zgadzają się z nim nawet w kwestii górek czechowskich.
Nowa Lewica w tegorocznych wyborach do rady miasta wystartuje z listy Komitetu Wyborczego Wyborców Krzysztof Żuk – tak jak poprzednio. W 2018 roku mandaty radnych uzyskało czterech kandydatów rekomendowanych przez partię (Stanisław Kieroński, Dariusz Sadowski, Grzegorz Lubaś i Adam Osiński). Działacze przyznają, że tym razem liczą na więcej.
Czy partia ma już kandydatów na radnych miejskich? – Tak, jest już po prawyborach, które miały miejsce w zeszłym tygodniu – mówi Piotr Zawrotniak, Sekretarz Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy. Prawybory odbyły się w siedzibie partii przy ul. Beliniaków. Każdy z członków partii miał prawo głosu oraz zgłaszania kandydatów. W głosowaniu udział wzięło kilkadziesiąt osób.
Zawrotniak zastrzega, że są to wstępne ustalenia, które mogą się zmienić podczas negocjacji z pozostałymi koalicjantami.
O wspólnym starcie „zdecydowała dobra współpraca”
Dlaczego Nowa Lewica startuje ponownie wspólnie z prezydentem Żukiem, a nie tworzy własnego komitetu, tak jak ma to miejsce w wyborach do sejmiku województwa?
– Zdecydowała o tym dobra współpraca przez minione pięć lat w ramach lokalnej koalicji. Realizacja tych punktów programu, które sobie zakładaliśmy, np. opaski życia, darmowe bilety komunikacji miejskiej dla seniorów, rozwój sportu w tym dzieci i młodzieży, realizacji budownictwa komunalnego i rozwoju miasta – przekonuje Dariusz Sadowski, radny miejski Nowej Lewicy.
Na co liczy Nowa Lewica w kolejnej kadencji?
– Będziemy chcieli, aby elementy naszego lewicowego programu znalazły się w programie koalicyjnego komitetu wyborczego. Znajdą się w nim kwestie związane ze wsparciem seniorów, edukacją, budownictwem komunalnym, inwestycjami w infrastrukturę w dzielnicach, zrównoważonym rozwojem miasta – mówi Sadowski.
Pytany o górki czechowskie radny stwierdza: – Nie uciekniemy od zapisów studium, które zostały rozstrzygnięte przez sąd. Studium to jedna rzecz, druga to przyjęcie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego. Część tych terenów na górkach czechowskich, w obecnie obowiązującym planie już są przeznaczone dla zabudowy. To kwestia konsultacji, wyłożenia planu, będziemy o tym rozmawiać – zapewnia Sadowski.
Kim są kandydaci Nowej Lewicy
W okręgu wyborczym nr I obejmującym Śródmieście, Wieniawę, Stare Miasto, Bronowice i Za Cukrownią rekomendację partii uzyskał Krzysztof Żelazowski (67 lat). W 2018 roku również kandydował do rady miasta w tym samym okręgu. Uzyskał wówczas 627 głosów, co nie wystarczyło do zdobycia mandatu.
W okręgu nr II kandydatem Nowej Lewicy jest Wiktor Sawicki. To dyrektor biura poselskiego Jacka Czerniaka (szefa Nowej Lewicy na Lubelszczyźnie). Jest też wiceprzewodniczącym rady dzielnicy Konstantynów.
W okręgu trzecim kandydatem ma być Dariusz Sadowski (52 lata). Był już radnym miejskim w latach 2006-2010 i ponownie od 2018. W latach 2021-2022 był przewodniczącym klubu radnych prezydenta Żuka. W czasie minionej kadencji zaczął pracę w MPWiK (spółka miejska).
W okręgu obejmującym Czechów Południowy i Północy rekomendację uzyskał Grzegorz Lubaś (41 lat), który jest radnym w mijającej kadencji. Na co dzień pracuje w firmie z branży medycznej.
Kandydatem Nowej Lewicy w okręgu wyborczym nr V (Kalinowszczyzna, Tatary, Felin, Hajdów-Zadębie i Ponikwoda) jest Mirosław Orłowski. Jest emerytem (70 lat). Kandydował do rady miasta w 2018, zdobywając 377 głosów (mandatu nie uzyskał).
Najmłodszym z rekomendowanych kandydatów jest Kamil Krzos. Ma 21 lat i studiuje romanistykę na UMCS. Jest członkiem rady dzielnicy Kośminek. W ubiegłorocznych wyborach do sejmu zdobył 744 głosy, mimo miejsca w środku listy.
„Kobiety nie chciały startować”
Podsumowując, w wyniku prawyborów rekomendacje partii uzyskali:
- Krzysztof Żelazowski (w okręgu wyborczym nr I),
- Wiktor Sawicki (II),
- Dariusz Sadowski (III),
- Grzegorz Lubaś (IV),
- Mirosław Orłowski (V),
- Kamil Krzos (VI).
Kandydatem „rezerwowym” został Jacek Gallant. To wiceprezydent Lublina w latach 1994-1998 oraz radny miejski w latach 1994-2006.
Dlaczego wśród sześciu rekomendowanych osób nie ma żadnej kobiety?
– Też nad tym ubolewam. Wiele kobiet namawialiśmy do startu, ale nie chciały startować – mówi nam Stanisław Kieroński, Przewodniczący Zarządu Rady Miejskiej Nowej Lewicy w Lublinie. Zwraca jednak uwagę, że lista nie jest ostateczna, bo jutro rekomendacje ma zatwierdzić zarząd wojewódzki.
Miejski radny bez poparcia
Co ciekawe, rekomendacji partii nie uzyskał obecny radny Nowej Lewicy, Adam Osiński. – Koledzy zdecydowali o takim wyborze kandydatów – mówi krótko Kieroński.
Wybory samorządowe odbędą się 7 kwietnia. Mieszkańcy Lublina wybiorą w nich prezydenta miasta, radnych miejskich oraz radnych wojewódzkich.



