3 minuty czytania • 30.09.2025 17:32
Nowa jakość w lokalnej polityce. Prezydent Żuk spotka się z radnymi opozycyjnego PiS
Udostępnij
Tylko radni z najdłuższym stażem byli w stanie odpowiedzieć na pytanie, kiedy ostatni raz klub PiS spotkał się z Krzysztofem Żukiem. — 12 lat temu — stwierdził po chwili zastanowienia Tomasz Pitucha. Po latach zastoju w kontaktach radni opozycji proponują prezydentowi spotkanie w sprawie wydatków na przyszły rok. I już wiadomo, że do niego dojdzie.
Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
możesz przekazać nam 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin
Podczas dzisiejszej konferencji prasowej radni miejscy Prawa i Sprawiedliwości przedstawili swoje wnioski do budżetu miasta na 2026 rok. – To taka szóstka dla Lublina — mówił Robert Derewenda, szef klubu PiS w Radzie Miasta, podkreślając, że wybrano projekty „najbardziej palące”.
Remonty dróg, park i szkoła
Pierwszym punktem jest budowa kanalizacji deszczowej i sanitarnej przy ul. Dzierżawnej. – Niedawno został otwarty dworzec metropolitalny, jest tam stadion, budują się nowe bloki mieszkalne, ale jest taka część dzielnicy Za Cukrownią, która nie żyje w mojej ocenie w XXI wieku, a w XVIII-XIX — tłumaczył Tomasz Gontarz.
Kolejna propozycja to przebudowa ul. Zana na całej długości wraz ze ścieżkami rowerowymi. — Ciężko w ogóle komentować stan ulicy Zana, bo jest to jedna z najgorszych ulic w naszym mieście — mówił Derewenda.
Elżbieta Boczkowska zgłosiła kompleksowy remont parku przy Braci Wieniawskich – Koncertowej na Czechowie. – Teren jest tak zdewastowany, że nikt z niego nie korzysta — wskazała.
Przewodniczący Derewenda mówił również o potrzebie budowy szkoły przy ul. Majerankowej na Ponikwodzie. — Ubolewamy nad tym, że w Lublinie jest coraz mniej mieszkańców, natomiast wreszcie czas zrobić coś dla dzieci, aby rzeczywiście młode rodziny, które wiążą swoją przyszłość z Lublinem, mogą liczyć na wsparcie ze strony miasta, zwłaszcza w infrastrukturze szkolnej.
Z kolei Piotr Popiel upomniał się o remont ul. Romera na Wrotkowie. – Na temat przebudowy ulicy Romera rozmawiamy już ponad 10 lat — przypomniał, wskazując na fatalny stan jezdni oraz korki na skrzyżowaniu z Diamentową.
Ostatnim postulatem PiS do budżetu na przyszły rok jest remont ul. Orkana z chodnikami i ścieżkami rowerowymi.
Gdy zwróciliśmy uwagę, że część proponowanych inwestycji już znajduje się w planach inwestycyjnych Ratusza (chodzi m.in. o szkołę przy Majerankowej wpisaną w wieloletnią prognozę finansową do 2030 roku, czy przebudowę ul. Zana), przewodniczący Derewenda stwierdził: – Wiele z tych projektów, tych, które nawet dzisiaj podejmujemy, było już zgłaszane w poprzednich latach, a do tej pory są niezrealizowane. Więc chcemy tym bardziej zdopingować, bo są to najpilniejsze kwestie dotyczące miasta.
A radny Gondarz przypomniał, że przez lata obiecywany był także nowy stadion żużlowy, który był ujęty również w wieloletniej prognozie finansowej i był wybrany projektant. – Fakt, że pan prezydent coś deklaruje, wymaga czujnego oka opozycji do tego, żeby został odpowiednio zmotywowany, by to zrealizować — dodał.
Pytanie o koszty planowanych inwestycji pozostało bez odpowiedzi (z wyjątkiem kanalizacji na Dzierżawnej, czyli 7-8 mln zł), gdyż radni przyznają, że nie mają wystarczających danych finansowych. – Z naszego punktu widzenia te propozycje są umiarkowane, bo gdy sobie sumowaliśmy według naszego rozeznania, to miasto stać na takie propozycje — mówił przewodniczący klubu.
Będzie spotkanie
Jednocześnie radni PiS zapowiedzieli, że mimo niepoważnego traktowania klubu wystąpią do prezydenta Żuka z propozycją spotkania, by omówić zgłoszone wnioski do budżetu. Na czym polega niepoważne traktowanie? – Wystarczy spojrzeć na interpelacje, gdzie prezydent odpowiada, że interpelacja w ogóle nie jest interpelacją — mówił Derewenda. Podkreślił, że w czteroosobowym prezydium Rady Miasta nie ma ani jednego przedstawiciela opozycji. PiS nie ma też żadnego przewodniczącego komisji RM.
– Mimo to dziś wychodzimy z inicjatywą (spotkania — red.), nie stajemy w kontrze do pana prezydenta Krzysztofa Żuka i klubu radnych — zaznaczył szef klubu PiS.
– Nie jest tak, że w Lublinie o inwestycjach i o ważnych sprawach może mówić tylko prezydent Żuk i jego klub — dodał radny Pitucha.
Gdy zapytaliśmy, czy kiedykolwiek doszło do spotkania z prezydentem (Krzysztof Żuk rządzi Lublinem od 2010 roku), na chwilę zapanowała cisza, a potem radny Zdzisław Drozd (rocznik 1954) powiedział: – Kiedyś takie spotkania były, przedstawialiśmy swoje zadania budżetowe i część z nich było realizowane.
– 12 lat temu — doprecyzował radny Tomasz Pitucha.
Po konferencji radni PiS złożyli oficjalny wniosek o spotkanie z prezydentem. I odpowiedź jest pozytywna: – Pan prezydent spotka się z radnymi klubu PiS. Na dniach zostanie ustalony termin spotkania dogodny dla obu stron — przekazała nam Justyna Góźdź, rzeczniczka prasowa Krzysztofa Żuka.
Na zdjęciu: Radni klubu PiS prezentują „szóstkę dla Lublina”. Fot. Krzysztof Wiejak

