Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  23.06.2022

Nowa aplikacja Turystyczny Lublin – zobacz to czego nie ma. Albo nie zobacz

Udostępnij

Lublin ma nową aplikację turystyczną. W zakresie informacji turystycznej jest to po prostu osadzenie zewnętrznej strony internetowej w aplikacji. Ciekawa jest możliwość zobaczenia modelów 3D nieistniejących obiektów: Kościoła Farnego i Wieży Ciśnień. Odbywa się to w formie rozszerzonej rzeczywistości. Niestety aplikacja ma też kilka błędów i uciążliwości.

Wczoraj zaprezentowano nową aplikację Turystyczny Lublin. – Nowa aplikacja Turystyczny Lublin to nie tylko garść praktycznych informacji, ale także odmienne spojrzenie na zwiedzanie Lublina. Odkrywanie miejsc, które nie istnieją intryguje i skłania do sięgania w głąb dziejów naszego miasta. Lublin ma wiele historii do opowiedzenia, a nowoczesne rozwiązania pomagają je nie tylko przekazać, ale i zwizualizować. Technologia rozszerzonej rzeczywistości pozwala na przywrócenie do życia obiektów dawnego krajobrazu Lublina, których dziś nie ma już w przestrzeni miasta. To kolejny krok w stronę wdrażania unikatowych rozwiązań w lubelskiej turystyce – mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk. Aplikacja miała pokazywać dwa obiekty. Żeby je uruchomić trzeba odnaleźć odpowiedni kod. Bez pomocy urzędników nie udałoby mi się uruchomić modelu 3D na placu Wolności. Kod umieszczony jest na latarni, choć automatycznie szukalibyśmy go raczej w pobliżu fontanny. Aplikacja nie bazuje wyłącznie na lokalizacji GPS, co umożliwiłoby obejrzeć model 3D z daleka, jeszcze przed zeskanowaniem kodu. Jak się dowiedzieliśmy chodzi o prawidłową orientację modelu w przestrzeni. Super, choć to wyklucza np. obejrzenie modelu z Wieży Trynitarskiej.

Wizualizacja robi wrażenie, ale dopiero w domu

Na placu po Farze kod uruchamiający model 3D znajduje się przy wejściu do ruin kościoła. Po uruchomieniu modelu 3D Mogłem zobaczyć jak wyglądał kościół na przestrzeni wieków, zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Wrażenia? Zawiedzie się kto obejrzy dostępną wizualizację w internecie, bo ta w telefonie nie jest aż tak dynamiczna. W telefonie możemy jedynie zmienić wygląd budynku. Nie ma w tym żadnej dynamiki. Poniżej zamieściłem nagranie jak działała aplikacja w moim telefonie. Muszę ostrzec: w rzeczywistości wyglądało to dużo gorzej niż na filmie. Oglądając to na nagraniu jestem pod wrażeniem. Będąc na miejscu nie byłem. Problemem w terenie było ostre słońce, w którym niewiele widziałem na moim telefonie, który jeszcze w 2019 roku był jednym z najlepszych telefonów na rynku. I wciąż wyprzedza najnowsze budżetowe telefony. Druga kwestia: ogniskowa aparatu. Przy zbyt dużej musimy się daleko odsunąć by zobaczyć całą bryłę. A na placu po Farze miejsca na to za wiele nie ma. W moim telefonie cała bryła w rzeczywistej skali się nie zmieściła. Niestety aplikacja nie pozwala na wybór aparatu, a nowe telefony mają ich kilka, w tym szerokokątny. Na szczęście model można także pomniejszyć czy obkręcić. Wniosek: wiele zależy od naszego sprzętu: jakości i ogniskowej aparatu, jasności i wielkości ekranu. Na normalnym smartfonie osoba z gorszym wzrokiem niewiele zobaczy, nawet w nocy. Widać na plac po Farze trzeba przyjść z tabletem. Lub obejrzeć to sobie w domu.

Tak wygląda wizualizacja w internecie:

A tak wygląda model 3D na telefonie:

Poza opcją rozszerzonej rzeczywistości, aplikacja nie oferuje zbyt wiele. Rzeczywiście w aplikacji mamy informacje turystyczne, jednak jest to wyłącznie osadzenie strony lublininfo.com. Aplikacja pyta zresztą czy wolimy ją zobaczyć w przeglądarce czy w aplikacji. Osobiście polecamy tę pierwszą opcję. Sama strona działa już od dłuższego czasu i zawiera niezbędne informacje turystyczne.

Błędy, błędy, błędy

Przeglądając aplikację dostrzegłem sporą listę błędów czy denerwujących rzeczy. Aplikacja domyślnie włącza się w trybie pełnoekranowym i… nie da się z niej wyjść. Domyślnie aplikacja wydaje irytujące dźwięki klikania czy przewijania. Wyłączając to, przy ponownym uruchomieniu aplikacja znów powita dźwiękami. Po prostu aplikacja nie zapamiętuje żadnych ustawień, a możemy jeszcze powiększyć czcionkę czy ustawić tryb wysokiego kontrastu. Tryb wysokiego kontrastu nie działa w trybie rozszerzonej rzeczywistości, więc osoby ze słabszym wzrokiem nie zobaczą lepiej modelu 3D (a wystarczyłoby wzmocnić kontury). W dziale kontakt dostaniemy zaś informację „Lorem Ipsum”.

Czy aplikacja odniesie sukces? Jako aplikacja turystyczna zdecydowanie nie. Na tle innych aplikacji tego typu niczym się nie wyróżnia i nie oferuje niczego dlaczego warto ją zainstalować. Nie jest to zresztą zaskakujące: po co instalować aplikację, skoro to samo można mieć w przeglądarce? Większość aplikacji turystycznych na telefon to aplikacje śmieciowe. Nie cieszą się też popularnością: poprzednia aplikacja przez 8 lat była ciut ponad 50 tys. razy. Jedyną interesującą rzeczą w aplikacji jest moduł rozszerzonej rzeczywistości. Pytanie, dlaczego taki skromny, skoro Teatr NN opracował makietę 3D całego Starego Miasta a lublinianin Krzysztof Mucha wizualizację synagogi Marshalla znajdującej się przy lubelskim zamku.

Aplikację opracowała firma ORIZON GROUP z Lublina. Zainkasowała za to 80 tys. zł.