Wesprzyj Kontakt

3 minuty czytania  •  20.01.2022

NIK: Stadion żużlowy nad Bystrzycą nie powinien powstać

Udostępnij

Znamy już ukrywane wyniki kontroli NIK dot. planowanego stadionu żużlowego w Lublinie. Zdaniem kontrolerów zmiana planu miejscowego, który pozwala na budowę stadionu jest niezgodna z prawem i zagraża środowisku. Urzędnicy ukrywali wyniki tej kontroli nawet przed miejskimi radnymi!

24 czerwca 2021 roku Rada Miasta uchwaliła zmianę planu miejscowego, który pozwolił na budowę stadionu żużlowego na terenach dawnego LKJ. W tym czasie, od ponad kwartału, w lubelskim Ratuszu trwała już kontrola NIK dot. Zachowania i zwiększania terenów zielonych w miastach. Kontrola wskazała na wiele nieprawidłowości w zakresie zieleni. Najobszerniejsza dotyczy lokalizacji stadionu żużlowego w dolinie Bystrzycy. Same wyniki Ratusz ukrywa przed opinią publiczną, choć pierwsze wystąpienie pokontrolne było gotowe już w lipcu zeszłego roku.

Stadion niezgodny ze Studium, Strategią, planami i wieloma innymi dokumentami

Zdaniem kontrolerów NIK lokalizacja stadionu w dolinie Bystrzycy jest niezgodna ze Studium. Tereny, na których zlokalizowany ma być stadion znajdują się w strefie ESOCH (Ekologiczny System Obszarów Chronionych). W studium zapisano, że na takich terenach nie dopuszcza się zabudowy kubaturowej, a same tereny mają być podporządkowane ochronie wartości przyrodniczych. NIK podkreśla, że taka lokalizacja jest niezgodna ze Strategią Rozwoju Lublina czy Planem adaptacji do zmian klimatu. Dodatkowo kontrolerzy wytknęli, że opracowanie ekofizjograficzne dla tego terenu nakazywały ochronę przed zabudową. A dokument ten jest punktem wyjściowym dla opracowania zapisów dot. ochrony środowiska w planie miejscowym. Co najbardziej absurdalne: na konieczność ochrony tego terenu wskazywał raport oddziaływania na środowisko dla poprzedniej wersji planu miejscowego. Tej bez stadionu.

W wystąpieniu pokontrolnym zwrócono uwagę, że władze Lublina w różny sposób potraktowały wnioski o zabudowę w obszarze ESOCH w zależności od wnioskodawcy. Gdy wnioskowały o to osoby prywatne urzędnicy mieli odmawiać. Gdy jednak sami wymyślili postawienie stadionu w strefie ESOCH, uznali, że taka zabudowa nie zaszkodzi.

Na problemy wskazywały RDOŚ i MKUA

NIK wskazuje, że zastrzeżenia do co lokalizacji stadionu miała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. RDOŚ miała zastrzeżenia do znacząco zwiększonej możliwości zabudowy kubaturowej, a co za tym idzie ograniczenia terenów zielonych. Wątpliwości budzi też bliskość projektowanego Zespołu Przyrodniczo Krajobrazowego „Meandry Bystrzycy” czy zaburzenia cyrkulacji powietrza. RDOŚ wskazywała na niezgodność zapisaną w planie, że stadion będzie znajdował się na terenie zieleni parkowej, gdy de facto będą to wyłącznie usługi sportu. Nie ma także uzasadnienia dla lokalizacji w strefie ESOCH banków czy urzędów pocztowych. RDOŚ podkreśliła, że w innych obszarach ESOCH dąży się do ograniczenia zabudowy.

Choć Miejska Komisja Uranistyczno – Architektoniczna plan stadionu nad Bystrzycą zaopiniowała „pozytywnie z uwagami”, to zdanie odrębne zgłosił Wiceprzewodniczący. Jego wątpliwości dotyczyły aspektu akustycznego, przyrodniczego, hydrologicznego, klimatycznego. W zdaniu odrębnym czytamy: suma obiektów w dolinie Bystrzycy utrudni przewietrzanie śródmieścia z oczywistym obniżeniem komfortu zamieszkania na obrzeżach doliny.

Prezydent nie zgadza się z zarzutami. Kontrolerzy: zastrzeżenia bezzasadne

Prezydent nie zgodził się z uwagami kontrolerów, wskazując na zapisy Studium, które jego zdaniem pozwalają na lokalizację stadionu na terenie LKJ. Zdaniem kontrolerów NIK zapisy wskazane przez Prezydenta mają charakter ogólny czy wskazują na obiekty stanowiące stan zagospodarowania powstały przed uchwaleniem Studium. Kontrolerzy odnieśli się też do powtarzanego publicznie sloganu Prezydenta o przyjętej strategii lokalizowania sportowych obiektów kubaturowych w dolinie Bystrzycy. Kontrolerzy nie dopatrzyli się, by taka strategia gdziekolwiek została wyartykułowana.

Przemilczane wyniki kontroli

Wyniki kontroli NIK były prezentowane na Komisji Rewizyjnej 17 listopada 2021. Dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli Annie Morow udało się streścić 55 stronicowy dokument w mniej niż 3 minutowym wystąpieniu (poniżej jego nagranie). W tym czasie nie udało się jej przedstawić ani wszystkich wniosków kontrolerów (było ich 14), ani stwierdzonych nieprawidłowości (było ich 15). – Główne nieprawidłowości dotyczyły nieprzystąpienia do sporządzenia planów miejscowych dla niektórych obszarów publicznych, nieuwzględnianie w projektach uchwał dot. (sprzedaży) nieruchomości ich funkcji przyrodniczych, Były też uwagi do decyzji o warunkach zabudowy – wymieniała Morow. – Ocena była obszerna i niejednoznaczna – podsumowała kontrolę Morow. Tak zaprezentowane wyniki kontroli nikogo nie poruszyły. W prezentacji dyrektor ani słowem nie wspomniała o kwestii stadionu żużlowego. Otwartym pozostaje pytanie: czy takie zachowanie przystaje Prezydentowi Lublina i jego podwładnym?

Radni nie otrzymali protokołu pokontrolnego. Próżno go szukać na stronie urzędu, choć istnieje taki obowiązek. Zamieszczono jedynie bardzo subiektywny wybór zarzutów. O tym, że nie jest to standard, świadczy np. Chorzów, który wystąpienie pokontrolne opublikował już w BIP. Gdy o wystąpienie pokontrolne poprosiliśmy lubelski Ratusz urzędnicy stwierdzili, że nie mogą go ujawnić. Kwestię jego udostępnienia rozpatrzy sąd. Za przegraną prezydent zapłaci z pieniędzy publicznych.


Treść wystąpienia pokontrolnego ukrywanego przez lubelski Ratusz.