Wesprzyj Kontakt

12 minut czytania  •  02.02.2026 14:54

NIK rozjeżdża spółki marszałka. Wysokie odprawy, darowizna dla Caritas i miliony dla Wizz Air i Ryanair

NIK rozjeżdża spółki marszałka. Wysokie odprawy, darowizna dla Caritas i miliony dla Wizz Air i Ryanair

Udostępnij

Jak dostać pracę w radzie nadzorczej marszałkowskiej spółki? Wystarczy w dowolnym momencie wysłać CV i liczyć na powołanie. Takie wnioski płyną z ostatniej kontroli NIK. Kontrolerzy nalegają też, by były prezes Portu Lotniczego Lublin oddał ponad 66 tys. zł nienależnej odprawy i zarzucają lotnisku, że złamało prawo, zawierając umowy z liniami Ryanair i Wizz Air na dziesiątki milionów złotych.

Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Nie czekaj, wspieraj.

  • 👉 nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
  • 👉 zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
  • 👉 szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
  • 👉 paypal: kontakt@fundacjawolnosci.org
  • 👉 przekaż 1,5% podatku: KRS 0000428743, cel szczegółowy: Jawny Lublin

Już sama lektura skrótu wyników kontroli NIK w kilku spółkach, gdzie samorząd województwa lubelskiego ma akcje lub udziały, jest szokująca. Jeszcze większe wrażenie robi szczegółowa analiza dokumentów (pdf-y na końcu tekstu). Wniosków pokontrolnych Najwyższa Izba Kontroli sformułowała 21.

Zostały wykonane lub przyjęte do realizacji przez kontrolowane jednostki – informuje NIK. – Ponadto Izba skierowała dwa powiadomienia: do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych oraz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Ale o tym jakiej spółki i jakich nieprawidłowości dotyczy doniesienie do prokuratury, NIK już nie informuje. A kontrolowała trzy:

Lubelskie Dworce – spółka akcyjna, zał. w 2008 r., województwo lubelskie jest jedynym akcjonariuszem. Rok 2024 zakończyła zyskiem w wysokości 646 tys. zł.

Lubelski Fundusz Rozwoju Regionalnego – spółka z o.o. , zał. w 2021 r., województwo lubelskie jest jedynym akcjonariuszem. Rok 2024 zakończyła zyskiem w wysokości 795,1 tys. zł.

Port Lotniczy Lublin – spółka akcyjna, zał. w 2002 r., województwo lubelskie ma 47 proc. akcji, a większościowym udziałowcem spółki (51,58 proc.) jest Miasto Lublin. Rok 2024 zakończyła stratą w wysokości 51,5 mln zł.

Stołki w spółkach jak partyjne łupy

Wystąpienia pokontrolne są właściwie aż cztery – każde dotyczy innej instytucji i spółki. To łącznie 123 strony naszpikowane długimi listami nieprawidłowości. Kontrola objęła lata 2021–2024, czyli okres, gdy samorządem województwa rządził (i nadal rządzi) marszałek Jarosław Stawiarski (PiS). To on ma decydujący głos w obsadzaniu najważniejszych stanowisk, nawet w Porcie Lotniczym Lublin gdzie prezydent Krzysztof Żuk oddał tę inicjatywę Stawiarskiemu.

Marszałek nie ma żadnych oporów, by na najważniejsze i najlepiej opłacane stanowiska wskazywać działaczy PiS. Przykładem są Lubelskie Dworce – spółka administrująca starym dworcem autobusowym przy Al. Tysiąclecia w Lublinie i płatnym parkingiem, gdzie jeszcze rok temu działało targowisko.

We wrześniu 2020 roku prezesem LD został związany z PiS Zbigniew Załoga, który wcześniej był sekretarzem województwa. Trzy lata później jego miejsce w spółce zajął należący do PiS Marek Krakowski, ale szybko na fotelu prezeski zastąpiła go działaczka PiS Anna Kusiak. Gdy została wojewódzką radną, pozostała w LD na niższym stanowisku, ale z szefowania spółką musiała zrezygnować. Nowym prezesem został wówczas Zdzisław Szwed – kolejny członek PiS. On również w końcu zrezygnował, bo też wszedł do sejmiku. Potem krótko był Tomasz Tokarski, a od lutego 2025 roku prezeską LD jest była europosłanka PiS Beata Mazurek.

Ale zostawmy na razie personalia i skupmy się na ustaleniach kontrolerów NIK.

Lubelskie Dworce i kosztowna darowizna dla Caritas

Zgodnie z planem finansowym spółki Lubelskie Dworce na 2024 rok dworzec PKS przy Al. Tysiąclecia miał zostać kompletnie wygaszony – wszystkie autobusy i busy miały korzystać już tylko w nowego obiektu ul. Młyńskiej. Ale choć Dworzec Lublin niedawno obchodził swoje drugie urodziny, to nadal część przewoźników nigdy się tam nie przeniosła. Przy Al. Tysiąclecia skończyło się na likwidacji targowiska i urządzeniu tam płatnego parkingu.

W Planie rzeczowo-finansowym na 2024 r. wskazano, iż w związku z otwarciem nowego Dworca Metropolitalnego w styczniu 2024 r., działalność Spółki w zakresie obsługi przewoźników oraz pasażerów będzie ulegała stopniowemu ograniczeniu w ciągu roku, co spowoduje zmniejszenie przychodów z działalności dworcowej oraz w dalszej perspektywie zmniejszenie przychodów z tytułu najmu gruntu lub lokali wykorzystywanych na usługi gastronomiczne i handel” – czytamy w dokumentach NIK.

Dużo uwagi kontrolerzy poświęcają sprawie opisywanej już przez Fundację Wolności (wydawcę Jawnego Lublina). Otóż w marcu 2022 r. LD przekazały Caritas darowiznę w kwocie 500 tys. zł. Były to pieniądze na zakup żywności i artykułów higienicznych dla dzieci i matek z Ukrainy. Decyzja została przez zarząd i radę nadzorczą podjęta niejednomyślnie. I były ku temu powody.

Jeden członek zarządu oraz jeden członek RN głosowali przeciw przekazaniu ww. darowizny. Ponadto 4 marca 2022 r. została sporządzona opinia prawna w przedmiocie oceny możliwości prawnych udzielenia przez Spółkę tej darowizny na rzecz Caritas, w której wskazano na ryzyko pociągnięcia do odpowiedzialności karnej i cywilnej członków zarządu Spółki w przypadku dokonania darowizny w takiej kwocie. Pomimo tej opinii Spółka zawarła 10 marca 2022 r. umowę darowizny” – opisuje sytuację NIK.

Kolejną darowiznę, tym razem 120 tys. zł, spółka przekazała Fundacji Ruchu Solidarności Rodzin w Lublinie. To organizacja związana z NSZZ Solidarność, która swego czasu na rodzie przy Zamku postawiła Maszt Niepodległości, a niedawno pomnik Lecha Kaczyńskiego przed Centrum Spotkania Kultur. Darowizna od marszałkowskiej spółki była przeznaczona na obchody 80. rocznicy Akcji Reinhardt. Tego w raporcie NIK nie ma, ale prezesem LD był wówczas Marek Krakowski, rzecznik prasowy „społecznego komitetu” stawiającego pomnik Kaczyńskiego.

Obydwie darowizny zostały przekazane przez Spółkę w czasie, gdy nie została pokryta strata z lat ubiegłych, a dane finansowe roku obrotowego nie wskazywały jednoznacznie, że Spółka uzyska zysk” – punktują kontrolerzy.

Dodatkowo, w przypadku pieniędzy dla Caritas, spółka nie odliczyła tej kwoty od dochodu za 2022 r., choć miała do tego pełne prawo. W związku w tym musiała zapłacić podatek wyższy o 7719 zł. Umowę ze strony marszałkowskiej spółki podpisali ówczesny prezes Zbigniew Załoga i wiceprezes Andrzej Wójtowicz.

Okazuje się też, że w latach 2021-2024 Lubelskie Dworce trzy razy wypłaciły odprawy odchodzącym ze stanowisk członkom zarządu. Raz odwołanemu prezesowi, dwa razy wiceprezesom, którzy sami z tych funkcji zrezygnowali. NIK uważa, że w tych dwóch ostatnich przypadkach pieniądze się nie należały. Chodzi łącznie o 32 tys. zł.

Kolejne 22,7 tys. zł – na przestrzeni kilku lat – trafiło do pięciu członków zarządu, którym przewodniczący RN pozwolił używać samochodów prywatnych do celów służbowych celów. Płaciła za to spółka, a miesięczny limit kilometrów został określony na 500 km. Zdaniem NIK przewodniczący RN nie miał prawa do podejmowania takich decyzji.

Port Lotniczy Lublin i miliony dla Ryanair i Wizz Air

Najwięcej stron, bo aż 47, liczy dokumentacja kontroli przeprowadzonej w Porcie Lotniczym Lublin. Tam niedawno zmienił prezes – Krzysztofa Matuszczyka na najwyższym stanowisku w spółce zastąpił Dariusz Krzowski.

W sobotę PLL został uhonorowany tytułem Ambasadora Województwa Lubelskiego w kategorii „firma”. To doroczna gala organizowana przez Urząd Marszałkowski. Jednak NIK nie ocenia lotniska tak bezkrytycznie jak kapituła przyznająca nagrodę.

W okresie objętym kontrolą Spółka podjęła działania skutkujące wzrostem połączeń i liczby przewiezionych pasażerów oraz umożliwiające uzyskanie wyższych przychodów. Nie zrealizowano jednak istotnych założeń rozwoju lotniska, dotyczących inwestycji i prognozowanej liczby pasażerów, określonych w Planie Generalnym, a niekorzystna sytuacja finansowa, powodująca konieczność corocznego i coraz większego dofinansowania PLL ze środków publicznych, się pogłębiała” – to ogólny wniosek NIK. A im dłużej czyta się ten dokument, tym gorszy obraz PLL się z niego wyłania.

Spółka w latach objętych kontrolą wykazywała straty, a ich wysokość systematycznie rosła z 19,3 mln zł w 2021 r. do 35,2 mln zł w 2024 r. (do 30 września) – czytamy w dokumencie. Jego autorzy wyliczają też, że w latach 2021-2024 udziałowcy dofinansowali lotnisko łączną kwotą 176 mln zł. Przy czym wpłaty akcjonariuszy (samorząd województwa i gmina Lublin) systematycznie rosły – z 32,2 mln zł do 66,3 mln zł.

Spośród 16 inwestycji planowanych w obowiązującym PG (zaktualizowanym w 2016 r.) zrealizowano do końca 2024 r. trzy, a dwie były w trakcie realizacji. Rzeczywista liczba przewiezionych rocznie pasażerów była niższa od prognozowanej – wytykają kontrolerzy NIK.

Okazuje się, że w ostatnich latach lotnisko nie przeprowadzało analizy wpływu swojej działalności na rozwój gospodarczy regionu. Od sierpnia do października 2024 r. odbyło się za to badanie ankietowe pasażerów, które miało pokazać, w jakim kierunku może się PLL rozwijać. Z tym że o zdanie zapytano tylko 173 osoby i wyniki nie były wiążące.

Z podsumowania wynikało m.in., że podróżni w większości posiadali wykształcenie wyższe i narodowość polską, zdecydowali się na ten Port ze względu na bliskość miejsca zamieszkania, rozpoczęli podróż z województwa lubelskiego, pozytywnie oceniali Port i byli gotowi polecić go swoim bliskim. 60 proc. z nich przyznało, że była to ich pierwsza podróż z lotniska. Przeważającym celem podróży była turystyka. Dodatkowe uwagi i rekomendacje dotyczyły m.in.: zbyt małej oferty lotniczej, problematycznego dostania się do centrum Lublina, lepszego skomunikowania pociągów z lotami, zbyt małej liczby miejsc parkingowych, braku kantoru i placu zabaw – opisuje wyniki tej ankiety NIK.

Sytuacja portu jest tak kiepska, że kwota niepokrytych strat z lat poprzednich oraz strat netto przekraczała sumę kapitału zapasowego, rezerwowego oraz 1/3 kapitału zakładowego spółki. A to sprawiało, że co roku walne zgromadzenie akcjonariuszy musiało decydować, czy lotnisko nadal ma prawo istnieć. Przy czym rada nadzorcza co roku pozytywnie oceniała pracę zarządu.

matuszczyk krzysztof i krzowski dariuszklOWfqWibGpC785HlXs
Były już prezes PLL Krzysztof Matuszczyk i jego następca Dariusz Krzowski (Fot. Miasto Lublin).

NIK przyjrzała się też kilku przetargom, w tym dwóm na działania marketingowe – z liniami Ryanair i Wizz Air. Nie jest żadną tajemnicą, że lotniska płacą przewoźnikom „za latanie”. Tajemnicą zaś są jednak kwoty. I zawsze wątpliwości budzi fakt, że lotniska ogłaszają takie przetargi, z góry mając niejako wybrane linie lotnicze, z którymi chcą zawrzeć umowę.

NIK ocenia, że zarówno w przypadku Ryanair, jak i Wizz Air nie został dopełniony obowiązek zapewnienia zasad uczciwej konkurencji i zostały złamane unijne przepisy.

Prezes wyjaśnił, iż celem zawartych umów był zakup usług marketingowych, mających na celu zwiększenie ruchu pasażerskiego w PLL. Dodatkowym efektem działań marketingowych jest wzrost rozpoznawalności danego lotniska oraz wzrost świadomości potencjalnych pasażerów o kierunkach oferowanych przez PLL. Poza celami Spółki związanymi ze wzrostem przychodów, pełni ona ważne funkcje społeczne i gospodarcze dla miasta i regionu” – czytamy w dokumentach, w których ujawnione są także dane finansowe. To 12 935 100 zł netto dla Ryanair (postępowanie z kwietnia 2019) i 37 000 000 zł dla Wizz Air (postępowanie z grudnia 2021).

Co więcej, Ryanair nie zaczął akcji reklamowej na czas (28 marca 2021 r.). Zarząd lotniska zdecydował się aneksować umowę, ale zrobił to dwa dni po terminie rozpoczęcia planowanego działania marketingowego. Zdaniem NIK nie mógł tak postąpić.

NIK opisuje też działania marketingowe, które w przypadku Ryanair polegały w części na umieszczeniu informacji promujących Miasto Lublin na stronie internetowej przewoźnika (kwiecień-sierpień, wrzesień-grudzień 2022 r., styczeń-marzec 2024 r.) za 2 577 020 zł.

Jak już jesteśmy przy pieniądzach, to są też zastrzeżenia do pensji najważniejszych osób w lotniskowej spółce. Prezes i członkowie zarządu PLL zarabiali po ponad 20 tys. zł miesięcznie. NIK wykryła, że w 2024 r. odchodzący prezes Andrzej Hawryluk (jego nazwisko nie pada), który sam złożył rezygnację, otrzymał niesłusznie odprawę w wysokości 66 056 zł brutto (44 918 zł netto).

NIK ma zastrzeżenia także do tego, że przez lata w PLL obowiązywały niezgodne z przepisami regulacje wypłacania tzw. wynagrodzenia zmiennego zarządowi (powinno to być połączone z osiągniętymi celami). W tej materii dostaje się największemu udziałowcami, czyli miastu. NIK już w 2020 r. poleciła Ratuszowi naprawienie tej kwestii na lotnisku. Przez długi czas nie było jednak żadnej reakcji. Miasto tłumaczy się teraz kontrolerom, że czas pandemia COVID-19 nie był na to dobrym terminem, bo cała branża lotnicza znalazła się w kryzysie i wskazywanie szefom lotniska jakichkolwiek celów było „niewskazane i niepożądane”. Odpowiednie regulacje w spółce zostały przyjęte dopiero w 2022 roku.

Fachowcy po Collegium Humanum

W wystąpieniu NIK dotyczącym Urzędu Marszałkowskiego jest mowa też o innych spółkach z udziałem samorządu województwa – o Lubelskim Parku Naukowo-Technologicznym czy PKS Międzyrzec Podlaski. Analizując ich działania, niemal na każdym kroku kontrolerzy natykali się na nieprawidłowości. Na przykład – w UMWL nigdy nie opracowano procedur doboru kandydatów do rad nadzorczych spółek. – W latach 2021-2024 w UMWL nie ogłaszano konkursów ani informacji o naborach na stanowiska członków RN – wytyka NIK.

Wojciech Kuc (to nazwisko w dokumencie NIK nie pada), dyrektor marszałkowskiego Biura Nadzoru Właścicielskiego i Analiz Ekonomicznych, tłumaczył kontrolerom, że „kierowano się zasadą, że każdy zainteresowany może w dowolnym czasie złożyć wniosek o kandydowanie do RN, bez względu na czas trwania kadencji”.

Gdy ktoś się zgłosił, to w jaki sposób weryfikowano, czy może być członkiem RN? Urzędnicy takiego kandydata „googlowali”, sprawdzając go np. w Krajowym Rejestrze Sądowym czy Państwowej Komisji Wyborczej. Nie obyło się bez wpadek, bo jeden z członków RN spółki PKS Międzyrzec Podlaski złamał tzw. zakaz kumulacji stanowisk w organach nadzorczych.

W okresie od 14 czerwca 2021 r. do 14 czerwca 2023 r. osoba ta była członkiem Rad Nadzorczych: PKS Międzyrzec Podlaski i spółki ze 100 proc. udziałem Gminy Stanin – Zakładu Gospodarki Komunalnej Gminy Stanin sp. z o.o. w likwidacji (w likwidacji od 1 marca 2023 r.). Powyższe stanowiło naruszenie zakazu kumulacji stanowisk w dwóch lub większej liczbie organów nadzorczych (…) – wytyka NIK. Urząd tłumaczy, że nic o tym nie wiedział, poza tym ta osoba złożyła wyjaśnienia, w myśl których przepisy antykorupcyjne jej nie dotyczą, bo… jest radnym Łukowa, a radnych obowiązują inne zasady.

NIK zauważyła też, że pięciu członków rad nadzorczych (w tym czterech pracowników UMWL) prześwietlanych spółek ukończyło studia podyplomowe MBA na uczelni Collegium Humanum. To szkoła, która sprzedawała dyplomy menedżerskie bez zaliczania egzaminów, z czego bardzo ochoczo korzystali zwłaszcza działacze PiS. – Osoby te były w trakcie kontroli NIK członkami rad nadzorczych w trzech z sześciu objętych badaniem spółkach, tj. PLL, LFRR i Targi Lublin – czytamy o absolwentach Collegium Humanum w raporcie pokontrolnym.

Urząd Marszałkowski nie zamierza potwierdzać kwalifikacji tych osób. Dyrektor Kuc wyjaśnia, że nie ma podstaw prawnych do takiej weryfikacji, a poza tym „jednostka samorządu terytorialnego, jako podmiot o charakterze publicznym, nie powinna podejmować działań, w wyniku których następuje stygmatyzacja kandydatów ze względu na rodzaj lub podmiot wydający uprawnienia, o których mowa w ustawie”. Argumentuje też, że dyplomy Collegium Humanum nigdy nie zostały unieważnione.

Lubelski Regionalny Fundusz Rozwoju: Tylko drobne uchybienia

Zadaniem Lubelskiego Regionalnego Funduszu Rozwoju jest udzielanie atrakcyjnych, unijnych pożyczek małym i średnim firmom. Spółka powstała w 2021 r. i od początku jej prezesem jest Rafał Langiewicz z pensją roczną w wysokości 300 tys. zł. Co do tych pożyczek, to do 2027 r. spółka ma na ten cel do wydania ponad 154 mln zł.

reklama JL newsletter 844x275 1
10.2023 wsparcie 844 x 490 px 260 x 260

Na tle innych ta spółka wypada całkiem dobrze. W tym przypadku NIK ma zastrzeżenia formalne, jak np. brak jasnego określenia w dokumentach zasad korzystania przez prezesa z telefonu służbowego czy to, że jeden z członków rady nadzorczej powinien otrzymać pieniądze za pół miesiąca pracy, a dostał za cały (1500 zł).

Na zdjęciu: Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że przetargi dotyczące współpracy lubelskiego lotniska z Ryanair i Wizz Air zostały przeprowadzone niezgodnie z unijnymi przepisami (Fot. PLL)

Wystąpienia pokontrolne NIK:

https://jawnylublin.pl/specjalista-od-gastronomii-i-zaufana-dyrektorka-marszalka-zmiany-w-porcie-lotniczym-lublin/
https://jawnylublin.pl/port-lotniczy-lublin-chce-w-tym-roku-obsluzyc-pol-miliona-pasazerow/
https://jawnylublin.pl/byla-gwiazda-pis-prezeska-lubelskich-dworcow-prawie-wielki-powrot-beaty-mazurek/