Wesprzyj Kontakt

5 minut czytania  •  31.03.2026 13:47

Nie dowieźli. MPK Lublin straciło 64 mln zł dotacji na autobusy wodorowe

Nie dowieźli. MPK Lublin straciło 64 mln zł dotacji na autobusy wodorowe
Autobus Arthur Bus - prezentacja pojazdu na Pl. Łokietka (Fot. Miasto Lublin)

Udostępnij

Arthur Bus nie dostarczył na czas 20 autobusów wodorowych. Oznacza to, że przepadło 64 mln zł państwowej dotacji. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie zgodził się, by miejska spółka wykorzystała te fundusze w nowym przetargu.

Dziękujemy, że nas czytacie, wspieracie, wierzycie w sens tego, co robimy. Nie robimy tego dla nagród. Nagrody to zaszczyt, ale też ogromne zobowiązanie.

Choć jazda nimi jest znacznie droższa niż autobusami spalinowymi czy elektrycznymi, to w pierwszych latach eksploatacji wodorowców ten interes miał się opłacić. W kwietniu 2025 roku MPK Lublin podpisało umowę na dostawę 20 autobusów wodorowych. Pojazdy miała dostarczyć zarejestrowana we Wrocławiu (z zakładem produkcyjnym w Lublinie) spółka z niemieckim kapitałem. Arthur Bus wygrał przetarg ceną 63 959 938 zł, w wyścigu po zamówienie pokonując Solaris Bus & Coach oraz PAK-PCE Polski Autobus Wodorowy.

Będą mieć 12 metrów długości i pomieszczą 70 pasażerów, w tym 27 na miejscach siedzących. Ponadto będą wyposażone w monitoring, głosową zapowiedź przystanków, tzw. ciepłe guziki oraz system do zliczania pasażerów, a także automaty do sprzedaży biletów. Autobusy będą w pełni klimatyzowane i wyposażone w trzy podwójne porty USB. Długość trasy pokonywanej przez autobus po zatankowaniu wodoru do pełna pomiędzy kolejnymi tankowaniami będzie wynosić minimum 300 km – chwalił się Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie.

20 wodorowców miały dołączyć do floty trzech takich samych autobusów używanych przez MPK Lublin (pojazdy kupiło miasto Świdnik) i wodorowego Solarisa Hydrogen.

Wodór to ekologiczny napęd, ale bardzo drogi. Kurs takiego pojazdu jest około trzy razy droższy niż autobusu elektrycznego, co kosztuje ok. 120 zł za przejechanie 100 km. Tymczasem obecnie kilogram wodoru kosztuje około 70 zł, a do przejechania 100 kilometrów autobus potrzebuje 5,5 kg (ok. 380 zł). Sporo tańsza jest nawet jazda autobusami spalinowymi. Pojazd podobnej wielkości (12 metrów) pokona taką odległość za ok. 260 zł.

Dlaczego drogie i kosztowne w eksploatacji pojazdy miały się opłacić? Otóż MPK Lublin nie dokładało do ich zakupu ani złotówki. Cała potrzebna kwota pochodzić miała z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a konkretnie z unijnego Krajowego Planu Odbudowy.

Prawie równo rok temu prezes MPK Lublin Bogdan Kołciuk podkreślał, że autobusy „dostajemy za darmo”, a zastępca prezydenta miasta (i były prezes MPK) Tomasz Fulara liczył na to, że ceny wodoru będą spadać i jazda takimi pojazdami zacznie się kalkulować.

Produkcja stanęła, pracownicy bez pensji

Pod koniec 2025 roku napisaliśmy, że zamówione autobusy nigdy nie wyjadą na ulice Lublina. Produkcja w hali przy ul. Frezerów stanęła, pracownicy nie dostawali pensji (na zaległe wypłaty czekają do dziś), prezes spółki Rafał Słomka zrezygnował ze stanowiska, a w sądzie w Świdniku są dwa wnioski o ogłoszenie upadłości Arthur Bus.

Spółka Arthur Bus nie dostarczyła do Lublina żadnego autobusu wodorowego. MPK Lublin rozpocznie procedurę naliczania kar umownych. Zgodnie z umową to 3000 zł brutto za każdy dzień zwłoki, za jeden pojazd – informuje Weronika Opasiak, rzeczniczka prasowa MPK Lublin. – Następnie przystąpimy do dalszych kroków wynikających z umowy, w tym odstąpienia od umowy oraz obciążenia spółki dodatkowymi karami umownymi. MPK Lublin rozważy również możliwość dochodzenia odszkodowania na drodze sądowej.

Kara może sięgnąć maksymalnie 10 procent wartości kontraktu, czyli 6,4 mln zł. Jednak w pierwszej kolejności MPK Lublin upomni się o 1,9 mln zł, bo tyle wynosi zabezpieczenie dokonane przez spółkę w ramach wadium wymaganego w przetargu. Jak tłumaczy Tomasz Fulara w odpowiedzi na interpelację radnego Tomasza Gontarza (PiS) o zabezpieczenie miejski przewoźnik może sięgnąć po upływie 20 dni od terminu realizacji umowy.

Problem w tym, że Arthur Bus nie ma dziś żadnej reprezentacji (nie ma zarządu). Problem z kontaktem ze spółką miała nawet Państwowa Inspekcja Pracy, która ustaliła, że kilkudziesięciu osobom spółka zalega ponad 1,2 mln zł. A to kwota tylko za trzy ostatnie miesiące ubiegłego roku.

Miliony z dotacji przepadły

63,9 mln zł dotacji z NFOŚiGW MPK Lublin ma rozliczyć do końca czerwca br. Ale pojazdów nie ma, więc tego nie zrobi. Dlatego władze miejskiej spółki próbowały negocjować z państwowym funduszem, by finalny termin rozliczenia dotacji przesunąć lub jeszcze raz ogłosić przetarg i wykorzystać dotację.

W obecnej sytuacji NFOŚiGW nie wyraził zgody na wydłużenie realizacji projektu, co oznacza, że przy zachowaniu tego terminu projekt nie może zostać zrealizowany, a umowa na dofinansowanie zostanie rozwiązana – przyznaje rzeczniczka miejskiej spółki.

Rozmowy coś jednak dały. Pod koniec roku NFOŚiGW ma ogłosić podobny konkurs. – MPK Lublin nie składa broni, nadal jesteśmy zainteresowani zakupem pojazdów zeroemisyjnych, zarówno wodorowych, jak i elektrycznych. Szukamy też innych źródeł dofinansowania zakupu pojazdów, gdzie poziom dotacji to 80-100 procent – dodaje Weronika Opasiak.

Z kolei biuro prasowe NFOŚiGW informuje, że Fundusz jest w stałym kontakcie z miejskim przewoźnikiem. – Należy podkreślić, że beneficjenta wiążą terminy wskazane w umowie o dofinansowanie zawartej z NFOŚiGW, które wynikają z terminów realizacji przedsięwzięć finansowanych ze środków KPO w ramach inwestycji G.1.3.2 „Zeroemisyjny transport zbiorowy (autobusy)” oraz zapisów programu priorytetowego ,,Zielony Transport Publiczny”, o czym MPK Lublin został poinformowany – tłumaczy Fundusz.

MPK Lublin kupuje hybrydy

Tymczasem do Lublina właśnie docierają pierwsze pojazdy z partii dwudziestu autobusów hybrydowych firmy Solaris Bus & Coach. Pierwsze pięć sztuk już jest, reszta ma dojechać do końca kwietnia. W czerwcu ta sama spółka ma dostarczyć jeszcze dziewięć takich pojazdów.

Reklama 844 x 275
Reklama 500 x 500

Oznacza to, że w pierwszym półroczu 2026 roku na ulice Lublina wyjedzie aż 29 nowych przegubowych autobusów hybrydowych. Dodatkowo kolejny projekt przewiduje dostawy 20 sztuk 12-metrowych trolejbusów, które również dostarczy Solaris. Te pojazdy dotrą do Lublina na przełomie 2026 i 2027 roku – wylicza rzeczniczka MPK Lublin.

Na tym nie koniec, bo zgodnie z planem zamówień ZDiTM jeszcze w tym roku chce ogłosić przetargi na 15 autobusów elektrycznych klasy mega (za ponad 53 mln zł) oraz – w innym postępowaniu – siedem takich pojazdów (niemal 27 mln zł).