7 minuty czytania • 06.06.2025 07:22
Od zawsze w fotelu dyrektora. Ile zarabiają szefowie miejskich instytucji kultury
Udostępnij
Od 150 do ponad 200 tys. zł dostają rocznie szefowie Centrum Kultury, Galerii Labirynt , Miejskiej Biblioteki czy Teatru Andersena. Mogą być też pewni stabilności zatrudnienia. Organizowania konkursów na dyrektorskie stanowiska prezydent Lublina unika jak może.
Ten artykuł powstał dzięki wsparciu Czytelników. Tylko do końca czerwca każda wpłata na Jawny Lublin zostaje podwojona. Nie czekaj, wspieraj.
nr konta: 71 1090 2590 0000 0001 4947 2615
zostań patronem: patronite.pl/jawnylublin
szybki przelew: jawnylublin.pl/wplacam
paypal: [email protected]
Instytucji kultury prowadzonych przez samorząd Lublina jest jedenaście. Ich dyrektorzy co roku muszą składać oświadczenia majątkowe, w których przyznają się do swoich dochodów, długów i zgromadzonego majątku. Zarobki w lubelskiej kulturze do najwyższych nie należą, ale w przeciwieństwie do swoich podwładnych szefowie instytucji narzekać nie powinni. Na podstawie ujawnionych przez nich zarobków z tytułu umowy o pracę wyliczyliśmy średnie miesięczne wynagrodzenie każdego z nich. To kwoty brutto.
Przyjrzeliśmy się też stażowi pracy w dyrektorskich gabinetach. Bo choć dobrą praktyką jest organizowanie konkursów na najwyższe stanowiska, to lubelski Ratusz takiego zwyczaju nie praktykuje. Gdy kończy się kadencja urzędującego dyrektora, prezydent miasta może ogłosić konkurs albo powołać go na kolejną – zasięgając wcześniej opinii związków zawodowych oraz organizacji i stowarzyszeń. Taką możliwość daje ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, a prezydent Lublina Krzysztof Żuk (PO) skwapliwie z niej korzysta.
W ostatnich latach w lubelskiej kulturze utarł się nowy zwyczaj. Konkursy nie są organizowane nawet wówczas, gdy urzędujący dyrektor odchodzi ze stanowiska i trzeba znaleźć kogoś nowego na jego miejsce. I tak prezydent Żuk sam wskazał i powołał nowych dyrektorów Ośrodka Rozdroża, Centrum Kultury czy Teatru Starego.
27 lat. Pensja – 12,8 tys. zł
Najdłuższym stażem w dyrektorskim gabinecie jednej instytucji może się pochwalić Tomasz Pietrasiewicz z Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN. Ale nie najwyższą pensją. Przez cały ubiegły rok Pietrasiewicz (rocznik ’55) zarobił 154 tys. zł.
Instytucją, która – w wielkim uproszczeniu – zajmuje się polsko-żydowskim dziedzictwem Lublina, kieruje od 1998 r. To on stoi za pomysłem powstania Ośrodka i wielu realizowanych tam projektów (jak tworzone od lat archiwum Historii Mówionej). Częścią Teatru NN jest znajdujący się przy ul. Żmigród 1 Dom Słów, organizator festiwalu Miasto Poezji. Zgodnie z wyliczeniami związkowców z Bramy Grodzkiej Teatru NN, którzy od lat lat domagają się podwyżek swoich wynagrodzeń, to właśnie tutaj zarabia się w lubelskiej kulturze najmniej.
19 lat. Pensja – 17,2 tys. zł
Pod zarządzeniem w sprawie powołania Piotra Tokarczuka (rocznik ’68) na dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego podpisał się prezydent miasta z PiS czyli Andrzej Pruszkowski. Pismo jest ze stycznia 2006 r., a Tokarczuk umowę dostał na czas nieokreślony. Stanowiska nie stracił nawet wówczas gdy w 2023 roku ratuszowa kontrola wykazała sztuczne zawyżanie płac, zbyt wysokie i niezgodne z prawem nagrody i wiele innych nieprawidłowości. Urzędnicy z Wydziału Audytu i Kontroli wyliczyli wówczas, że w ten sposób w ciągu dwóch lat biblioteka roztrwoniła prawie 2 mln zł. Roczne wynagrodzenie dyrektora za miniony rok to 207,1 tyś. zł.
16 lat. Pensja – 13,6 tys. zł
Wieloletni dyrektor Warsztatów Kultury nie ma ani oszczędności, ani majątku w nieruchomościach. Nie ma też żadnych akcji, udziałów w spółkach czy obligacji. W swoim oświadczeniu majątkowym za ubiegły rok Grzegorz Rzepecki (rocznik ’60) we wszystkich rubrykach wpisał „nie dotyczy”. Z wyjątkiem dwóch. Chodzi o roczne zarobki – tu podaje kwotę 164 250 zł i przyznaje też, że wziął pożyczkę, a do spłaty pozostało mu jeszcze 10,3 tys. zł.
Warsztaty Kultury odpowiadają m.in. za organizację Nocy Kultury i kilku letnich festiwali, jak Wschód Kultury, Carnaval Sztukmistrzów czy Jarmark Jagielloński. Rzepecki kieruje WK od momentu powołania tej instytucji w 2009 roku. W 2020 roku prezydent przedłużył mu kadencję na kolejne siedem lat.
15 lat. Pensja – 12,4 tys. zł
Waldemar Tatarczuk (rocznik ’64) to dyrektor Galerii Labirynt od 2010 roku. Działalność instytucji, która wspierała Strajk Kobiet, Marsz Równości, społeczność LGBT, jest regularnie w ogniu krytyki prawicowych działaczy i niektórych prawicowych radnych. Niewykluczone, że to właśnie dlatego kilka lat temu Tatarczuk musiał się zmierzyć z konkursową procedurą. I to nawet nawet dwukrotnie.
Pierwszy zorganizowany przez Urząd Miasta w 2022 konkurs zakończył się fiaskiem. Jeden z kandydatów na nowego dyrektora (Wojciech Mendzelewski, prezes Zarządu Okręgu Lubelskiego ZPAP) nie spełnił wymogów formalnych, drugi (Waldemar Tatarczuk) nie spodobał się komisji. Miasto ogłosiło więc kolejny – przy okazji wymieniając pięciu z dziewięciu członków komisji. Tym razem do wyścigu o dyrektorska posadę obok Tatarczuka stanął też Dobrosław Bagiński, artysta i doświadczony pedagog. Odpadł na etapie formalnym. – PiS konkursów nie robi wcale. A PO właśnie takie. Takie na niby – komentował wówczas Bagiński. Wygrał Tatarczuk dostając 5 głosów „za”. W zeszłym roku w kierowanej przez siebie instytucji zarobił 149,5 tys. zł.
8 lat. Pensja – 14,3 tys. zł
Krzysztof Rzączyński (rocznik ’72) szefem Teatru im.H.Ch. Andersena został w 2017 roku, gdy jeszcze Urząd Miasta miał w zwyczaju organizować konkursy na najwyższe stanowiska w instytucjach kultury. Pokonał wówczas aż sześciu kandydatów. Półtora roku temu pisaliśmy, że prezydent powołał go na stanowisko dyrektora na kolejne pięć lat – mimo że zapytane o opinię działające w teatrze dziecięcym związki zawodowe oraz minister kultury sugerowali procedurę konkursową. Oprócz pewności zatrudnienia Rzączyński nie może też narzekać na zarobki. Jego roczny dochód z teatru to 172 tys. zł.
5 lat. Pensja – 12 tys. zł
Bez konkursu gabinet dyrektora zajął obecny szef Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych Rozdroża. Piotr Franaszek (rocznik ’78) wcześniej kierował Centrum Spotkania Kultur, ale stanowisko to stracił, gdy władzę w województwie przejęło Prawo i Sprawiedliwość. Na dyrektora Rozdroży prezydent Żuk powołał go w czerwcu 2020 roku. Na tym stanowisku zastąpił Mirosława Haponiuka. Roczne zarobki dyrektora to 144,6 tys. zł. W swoim oświadczeniu Franaszek przyznaje się też do zarobienia 10,3 tys. zł z tytułu dodatkowych umów cywilno-prawnych. Instytucja organizuje m.in. festiwal muzyczny Kody i Festiwal Sztuki w Przestrzeni Publicznej Open City.
4 lata. Pensja – 15 tys. zł
Dyrektorem Centrum Kultury, największej instytucji kultury prowadzonej przez samorząd Lublina, jest Rafał Koziński (rocznik ’76). We wrześniu 2021 roku zastąpił na dyrektorskim fotelu Aleksandra Szpechta, który po 30 latach kierowania placówką przeszedł na emeryturę. Szpecht na swojego następcę namaścił swojego zastępcę ds. ds. artystyczno-programowych. Konkursu więc nie było, mimo że wprowadzenia takich procedur w miejskich instytucjach kultury domagała się wówczas ponad setka animatorów, działaczy, pracowników takich jednostek. W odpowiedzi na ten apel w przestrzeni publicznej pojawił się drugi list otwarty – z poparciem dla kandydatury Kozińskiego. Podpisało go 77 osób z blisko stuosobowej załogi CK. W zeszłym roku dyr. Koziński zarobił w Centrum Kultury 181,9 tys. zł. Prezydent miasta docenił też jego wkład w starania o przyznanie Lublinowi tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2029, przyznając mu nagrodę w wysokości 36,5 tys. zł.
Półtora roku. Pensja – 17 tys. zł
Choć swoje stanowisko zajmuje najkrócej, to zarobki ma najwyższe – Michał Karapuda (rocznik ’76), od lutego 2024 roku dyrektor Teatru Starego w Lublinie, w swoim oświadczeniu przyznaje się do dochodów w wysokości 204 tys. zł „z tytułu umów o pracę”. Nie wyszczególnia ewentualnych nagród czy odpraw z tytułu odejścia z Urzędu Miasta Lublin, gdzie przez ponad dekadę kierował Wydziałem Kultury. Stanowisko dyrektora staromiejskiego teatru zajął po tym, gdy zrezygnowała z niego Karolina Rozwód. Powodem takiej decyzji Rozwód miał być brak reakcji Ratusza na jej wnioski o podwyżkę pensji (w całym 2023 r. zarobiła 152,5 tys. zł). Z pracy zrezygnowała w październiku, a w grudniu prezydent Krzysztof Żuk na jej następcę powołał Michała Karapudę. W trybie bezkonkursowym i na siedem lat.
Zarobki szefów pozostałych miejskich instytucji kultury:
- Aleksandra Szulc-Choma(rocznik ’60), Dzielnicowy Dom Kultury Bronowice – 140,19 tys. zł (umowa o pracę), 21,6 tys. zł (dochód z najmu). Na stanowisku od 2005 roku.
- Barbara Baranowska (rocznik ’64), Zespół Pieśni i Tańca Lublin im. W. Kaniorowej – 174 tys. zł (z tytułu zatrudnienia), 640 zł (umowa o dzieło). Na stanowisku od 2021 roku.
- Sławomir Księżniak (rocznik ’78) Dzielnicowy Dom Kultury Węglin – 135,5 tys. zł (umowa o pracę), 4 tys. zł działalność wykonywana osobiście), 1300 zł (prawa autorskie). Na stanowisku od czasu powstania DDK Węglin w 2011 r.
Na zdjęciu: Prezydent Lublina Krzysztof Żuk i Michał Karapuda, przez 11 lat szef Wydziału Kultury Urzędu Miasta Lublin, dziś dyrektor miejskiej instytucji kultury z najkrótszym stażem w dyrektorkim gabinecie. Fot. Urząd Miasta Lublin


