Wesprzyj Kontakt

4 minuty czytania  •  15.09.2026 16:31

Na kubeczkach i chusteczkach za 6,7 mln zł. ESK Lublin 2029 i lubelskie zareklamują się w samolotach

Na kubeczkach i chusteczkach za 6,7 mln zł. ESK Lublin 2029 i lubelskie zareklamują się w samolotach

Udostępnij

Województwo lubelskie i miasto Lublin zrzucają się na podniebną kampanię promocyjną. Na pokładach samolotów LOT reklamowane będzie „Lubelskie smakuj życie” i Europejska Stolica Kultury 2029. Pieniądze pochodzą z budżetów własnych samorządów.

Chcesz prawdy o decyzjach urzędników, a nie wygładzonego PR-u? Wydajemy papierowy „Jawny Lublin”! Dorzuć się: zrzutka.pl/z/drukujemyjawnylublin

Trzech największych przewoźników operujących z Portu Lotniczego Lublin to irlandzki Ryanair, węgierski Wizz Air i polski LOT. Magazyny pokładowe – kolorowe gazety dostępne na pokładzie samolotów – wydaje jeszcze tylko Wizz Air i LOT. Ryanair zrezygnował z druku w ubiegłym roku i odsyła pasażerów do wersji internetowej magazynu. To właśnie łamy pokładowego wydawnictwa były kluczowe w planowanej właśnie kampanii promocyjnej miasta i województwa.

Logo razy trzy

Pod koniec czerwca Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg. Zamówienie „Promocja Województwa Lubelskiego i Gminy Lublin poprzez przewoźnika lotniczego operującego z/do Portu Lotniczego Lublin” zostało podzielone na dwie części. W pierwszej zwycięzca postępowania ma reklamować region, w drugiej – miasto. Pierwszej kampanii ma przyświecać hasło „Lubelskie Taste life #VisitLubelskie”. W drugiej ten, kto zdobędzie kontrakt, musi używać logo Europejskiej Stolicy Kultury oraz oficjalnego znaku Lublina z hasłem „City of inspiration”.

W obu przypadkach zamawiający wskazał, że umowa będzie obowiązywała do końca kwietnia 2027 roku. – Działania promocyjne powinny być przeprowadzone w liniach lotniczych wykonujących minimum cztery rejsy tygodniowo z i do Lublina – to kolejny warunek przetargowy.

Zgłosił się tylko LOT. Przewoźnik wycenił swoje usługi na 6 mln 765 tys. zł, podczas gdy wspólny budżet marszałka i prezydenta na promocję opiewał na kwotę 6 mln zł. Mimo to LOT przetarg wygrał, a oba samorządy dorzuciły po połowie brakującej kwoty.

– Strony ponoszą koszty realizacji zadania w proporcjach 50 proc. Województwo Lubelskie i 50 proc. Gmina Lublin, czyli po 3 382 500 zł brutto każda ze stron – informuje Anna Nycz z biura prasowego marszałka.

W przypadku województwa pieniądze pochodzą z budżetu regionu, bez udziału środków z UE. W przypadku miasta jest podobnie – tu również nie ma finansowania z funduszy zewnętrznych.

Zarówno miasto, jak i województwo wymagają, żeby logo regionu, miasta i ESK 2029 znalazły się na papierowych kubeczkach (1 825 000 szt.) dostępnych na pokładach samolotów, chusteczkach papierowych (186 000 szt.) i nawilżanych (282 500 szt.). Kolejny wymóg to artykuły sponsorowane zamieszczone w magazynie pokładowym „w formie luźnej broszury”.

– Minimalny nakład jednej publikacji: 25 000 szt. Minimalna liczba publikacji: 2 podczas trwania Umowy (w tym jedna publikacja na całą stronę i druga na pół strony). Magazyn dystrybuowany będzie na pokładach samolotów zarówno na trasach krótko-, średnio-, jak i długodystansowych – czytamy w warunkach przetargu.

Na liście wymagań jest graficzny boks na stronie internetowej przewoźnika, promocja na jego Facebooku i Instagramie oraz loga na zagłówkach foteli w samolotach na wybranych lotach.

Jako że zamówienie ma dwie części (dla miasta i województwa) to wszystkie wymagania co do sztuk czy liczby artykułów należy pomnożyć razy dwa.

„Atrakcyjna destynacja turystyczna i biznesowa”

Może zastanawiać to, że zwycięzca przetargu, czyli LOT, z Lublina lata tylko do Warszawy. Połączenie jest realizowane sześć razy w tygodniu. Wylot z Lublina jest o godz. 15, a po 45 minutach Embraer 170 lub 175 ląduje w stolicy. Taki samolot zabiera na pokład od 70 do 86 pasażerów. Jakie jest obłożenie maszyn startujących z Lublina – nie wiadomo. Ani port, ani linia nie dzielą się takimi informacjami.

Dlatego województwo i miasto chcą promocji nie tylko na trasie Lublin-Warszawa. – Część świadczeń promocyjnych odbędzie się również na pokładach samolotów latających na trasach średnio-, jak i długodystansowych przewoźnika lotniczego – tłumaczy Anna Nycz. Zastrzega, że przetarg nie wiąże się z uruchomieniem przez LOT kolejnych połączeń i nowych tras.

Podobnie mówi Joanna Stryczewska w biura prasowego lubelskiego Ratusza. – Planowana kampania promocyjna nie ogranicza się do połączenia Lublin-Warszawa. Obejmuje szerszy pakiet działań w różnych kanałach Polskich Linii Lotniczych LOT, w tym działania pokładowe, system rozrywki pokładowej IFE, magazyn pokładowy, kanały internetowe i media społecznościowe oraz ekspozycję w salonikach biznesowych. 

– Proces przygotowania dokumentacji umownej znajduje się na etapie finalizacji, zgodnie z procedurami Zamówień Publicznych – dodaje Nycz.

Miasto w ten sposób chce zwiększyć rozpoznawalność Lublina „jako atrakcyjnej destynacji turystycznej i biznesowej” i przekazać szeroko informacje o zdobyciu tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2029. Umowa ma zostać dodpisana jeszcze we wrześniu.

– Wydatki na ten cel, w zakresie dotyczącym Lublina, pokryje budżet miasta. Miastu, jako współwłaścicielowi lotniska, oczywiście zależy, by rozwijało się ono jak najszybciej, bo to sprzyja wzrostowi liczby odwiedzających Lublin i cały region. Decyzja o kolejnych działaniach promocyjnych będzie podejmowana w kolejnych latach – dodaje urzędniczka.

31 komentarzy

  • lubelskie nudne życie pisze:

    I tak nie latam samolotami więc mam to w dypie. Samolotami latają głównie ludzie z Grubo Wypchanymi Portfelami, czyli kapitaliści czy podróżnicy z bogatych rodzin.
    A zresztą z Lubelskiego nie dostaniesz się nawet samolotem w Alpy. Tak samo jak na północ Europy.
    Lubelskie- nudne życie.
    1) Region regularnie ląduje na absolutnym szarym końcu rankingów dostępności komunikacyjnej i gęstości sieci transportowej. Połączenia kolejowe w stanie agonalnym, a lokalny PKS to już raczej muzealny eksponat niż funkcjonujący system. Bez własnego auta jesteś tu uziemiony jak w średniowieczu.
    Bezpośrednie połączenia pkp z Lublina do Trójmiasta już nie istnieją – sezonowe pociągi zostały zlikwidowane. Teraz musisz jechać z przesiadkami.
    2) Lubelskie ma jedno z najwyższych ujemnych sald migracji w całej Polsce. Miasta średnie jak Tomaszów Lubelski, dosłownie zajmują pierwsze miejsca na listach miejscowości tracących funkcje społeczno-gospodarcze i wyludniających się w zastraszającym tempie Dlaczego ktoś miałby tu zostawać? Stabilna praca? Nie ma. Lepsza służba zdrowia? Też nie. Za to jest za to gwarancja, że za oknem zamiast parku zobaczysz koparkę niszczącą drzewa pod następny betonowy kloc.
    3) Brak dostępu do gór i Bałtyku. Brakuje atrakcji WOW. Kazimierz Dolny to wielka komercja – jest tylko Roztocze czy Polesie.
    4) Bliskość granicy z UA, kraju ogarniętego wojną, zalewajka alertami ercebe o dronach 100 kilometrów od granicy.
    5) Sam Lublin niby jest miastem akademickim, ale prawda jest taka, że to wielka wylęgarnia kadr dla Warszawy, Krakowa lub Zachodu. Studenci przyjeżdżają, robią magistra, a potem zwiewają, bo co im tu zostaje? Praca w korpo za grosze, obsługa kasy w galerii handlowej albo… praca w firmie deweloperskiej przy wycince drzew pod kolejne osiedle. Region nie potrafi zatrzymać młodych, kreatywnych ludzi.

  • zdywersyfikowane kanały drenażu pisze:

    Urząd marszałkowski i powiaty to całkowicie zbędne – z punktu widzenia racjonalnego gospodarowania – narośle powołane do życia przez reformę Sorosa-Buzka do celów dodatkowego nadzoru nad tym, żeby manna środków publicznych płynęła szerokim strumieniem do kieszeni kapitalistów oraz żeby przy okazji jeszcze bardziej zgnębić „plebs”.
    ———————
    Nie twierdzę tu, że gminy i ich Wodzowie i ich podręczni zwani radnymi i nie robią dokładnie tego samego, ale dobrze widać, że poprzez wykreowanie jeszcze dodatkowych 2-ch szczebli bizancjum „samorządowego” neolib zamierzał uczynić system jeszcze bardziej efektywnym dla potrzeb misji skonstruowania szeregu równoległych kanałów do drenowania publicznych środków i do budowy szeregu różnych biurokratycznych „dworów”, które wielotorowo dbają o trzymanie „plebsu” za mordę.

  • dnmddd pisze:

    Obok Makdonalda’s na Turystycznej pojawiły się rośliny otoczone agrowłókniną, nawet nasadzenia drzew.
    TYMCZASEM:
    Rozkładanie i śmiecenie
    – Z czasem agrowłóknina, zwłaszcza ta wykonana z tworzyw sztucznych (np polipropylenu), zaczyna się rozpadać i rwać. W wyniku działania promieni UV, wilgoci, mrozu i mechanicznego ścierania, materiał ten traci integralność.
    – tworzy strzępy i fragmenty, które dosłownie zamieniają się w śmieci, zalegające na powierzchni gleby i wokół roślin,
    – wytrąca mikroplastik do gleby.
    Zaburzenie naturalnych procesów glebowych
    – utrudnia wymianę gazową gleby, dusi ją utrudniając dostęp powietrza, co szkodzi mikroorganizmom i systemowi korzeniowemu roślin,
    – blokuje proces rozkładu liści, które w parkach stanowią część obiegu materii organicznej,
    – zaburza retencję wody i doprowadza do jej przesuszenia, a taka gleba trudniej wchłania wodę, zwłaszcza z nawałnic, czego w mieście nie chcemy. Gleba powinna być jak gąbka a nie suche, ubite klepisko.
    3. Spowolnienie rozrostu roślin
    – ogranicza rozrastanie się korzeni drzew i krzewów,
    4. Trudność usunięcia
    Usunięcie starej, przerośniętej korzeniami agrowłókniny jest:
    – czasochłonne i kosztowne, (no spróbujcie pozbierać każdy skrawek materiu, który z łatwością się rwie na małe kawałki a mikroplastiku z gleby nie wyjmiecie)
    – często wymaga ingerencji w system korzeniowy roślin (kiedy korzenie włosnikowe zrosną się z agrowlokniną to nie ma bata, oderwiecie ją od ziemi wraz z wierzchnią częścią mikrokorzeni).
    Jestem z tych upartych, że agro i kamień nie musiały wcale być… po prostu zaufać trzeba profesjonalistom. Także praca u podstaw.

  • fetysz "zysków" z turystyki pisze:

    To jest typowa neolibowa akcja, gdzie wyszastanie 6,7 mln odbywa się bez mrugnięcia okiem nawet (a nawet może szczególnie) na cel, o którym wszyscy wiedzą. że nie ma żadnych racjonalnych podstaw, a jedynym jego „sensem” jest dalsza propagacja r0zw0ju.
    Za 6,7 mln można by wystawić choćby ok. 30 kurników komunalnych, samofinansującyh się z czynszów, albo np. połączyć chociaż część DDR w bardzierj spójną całość. Ale nie – każdą złomówka, która może potencjalnie zmniejszyć koszty życia siły roboczej, czy choćby nieco poprawić jakość życia autochtonów jest oglądana dokładnie z każdej strony i najczęściej takie wydatki są blokowane pod dowolnym pretekstem.
    Ale na chusteczki z logo, czy na kanalizację burzową dedykowaną pod dewelo-kurnik hajsy zawsze się znajdą.
    ———————-
    To, że w Dziadogrodzie „turysta” jest bardziej ceniony niż autochton z „plebsu”, to nie jest przypadek. To tak jak kozy czy gęsi w skansenie mają służyć swoim istnieniem uciesze odwiedzających.

  • nfmfmmfkkd pisze:

    Za tyle pieniędzy można byłoby zrobić CYWILIZOWANY chodnik na Projektowej, na Frezerów i na Pogodnej. Ale szkoda pieniędzy, nie?
    Planowanie przestrzenne w dewelo-b0landii to nie jest planowanie. To marketing dla cfaniactwa.
    A podstawowe sprawy kwiczą.

  • naganianie leszczy karczmarzom i posiadaczom apartamĘtów ai*rbnb pisze:

    Dlaczego neolib idzie w zaparte w promowanie turystyki w Dziadogrodzie?
    Powiedzmy sobie szczerze, to miasto nie ma i nigdy nie będzie mieć niczego specjalnego do zaoferowania turystom. Starówka – gwóźdź programu – to w 80% rekonstrukcja od podstaw wykonana za komuny, z czego znaczna część obraca się w ruinę.
    Otoczenie punktów przyjazdu w tym Miernopolitalnego może być atrakcją w sensie chyba tylko dla tych, którzy szukają szoku kulturowego, który równolegle zapewnia także tzw. komunikacja miejska.
    Ceny u karczmarzy biją te z Florencji, przy jakości serwowanych dań zgodnej z januszexową zdroworozsądkową filozofią, że i tak 1-2 dniowy turysta tu nie wróci, bo i po co?
    —————–
    Po co pompować te iluzje? Otóż po to, że biblia neolibu mówi. że miasto, nawet pozbawione (i nadal pozbawiane) walorów, ma być zorientowane na szybką konsumpcję i szybkie zarobki, a nie na potrzeby zamieszkującego go „plebsu”.

  • thtr pisze:

    @naganianie leszczy karczmarzom i posiadaczom apartamĘtów ai*rbnb
    Ceny w pizzeriach lubelskich są o wiele wyższe niż na wybrzeżu i ja to zauważam już od 2-3 lat. W Dziadogrodzie zamówienie pizzy to albo 10 złotych dostawa za przejechanie 2,5 km (Salti), jeszcze inne pizzerie doliczają se „opłatę dodatkową”, czyli płacisz za to – za sam karton właściwie. Albo jeszcze ta chora granica typu „dostawa od 45 zł” czyli jak twoja pizza kosztuje 44,99 pln, to już się nie łapie. Pizze są coraz droższe – (średnio co pół roku drożeją) – nawet sam placek bez właściwie niczego, czyli sam sos+ser to równoważność dwóch obiadów domowych. Tak łupią kapitaliści i zawsze podnoszą ceny jak więcej osób zamawia, a to oznacza tylko to, że „plebs” lubi jak się go doi. I tak przestałem zamawiać, bo pizzerie w Dziadogrodzie są horrendalnie drogie. Nawet lepiej mrożoną Guseppe albo lepiej – kupić mąkę typ 550 i samemu sobie zrobić.
    Pod przykrywką walki z inflacją zrobiło się golenie fr@jerów na hajs bo powszechnie wiadomo, że Polak lubi przepłacać za wszystko. I ja wcale nie generalizuję.
    Stać czy nie stać, co za różnica? jak do tego wszystkiego dochodzi połączenie produktu z drastycznym spadkiem jakości, to już kolejna rzecz przemawia za r0zbojem w biały dzień.

  • htrhtr pisze:

    Smród przenosi się z innych miejscowości do Krakowa, ale jest i tak lepiej niż kiedyś. U nas nadal R@thaus i Pi S-ow ski UM nic nie robi ze smogiem, a tylko go potęguje (rozkwit motocykli i samochodozy). http://krolowasuperstarblog.wordpress.com/2026/09/15/agh-w-krakowie-wciaz-oddychamy-niezadowalajacym-powietrzem/
    W Krakowie zakazano palenia węglem i drewnem. U nas w lubelskim wojewódzka uchwała antysmogowa nr XXIII/388/2021 nic nie dała co pokazuje nawet to, że wystarczy przejechać się zimą DW835. Smród jak w smrodowni. Gdyby nie ta betonoza jaką zrobili w zeszłej dekadzie to by może tak nie było.

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza ! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplanów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożonie na wzrost dochodów !
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza ! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplanów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożone na wzrost dochodów !
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️
    Bez odbioru…

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplanów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożone na wzrost dochodów !
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️
    Bez odbioru…

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplanów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożone na wzrost dochodów!
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️
    Bez odbioru…

  • Gość pisze:

    Każdy pasażer, który leci z tej Warszawy do Lublina i się naogląda tych logotypów na pokładzie samolotu to po wylądowaniu, w ramach tych 6,7 mln zl, powinien zostać przewieziony ulicą Zana. Tak w ramach atrakcji.

  • mrmfmd pisze:

    Ten autorytarny już styl rządzenia ratuje się wszelkimi sposobami żeby przykryć swoją nieudolność, szczególnie w zakresie gospodarki miejską zielenią, fatalną siatką komunikacji miejskiej, nierozsądnym przepychaniu „po koleżeńsku” każdego wolnego hektara pod czyjeś zachcianki, dziesiątki miejskich profili i rządowa gazetka) – nic im to nie pomoże. Rozkwit tsensury (wyłączone komentarze na koncie KŻ, zamykanie ust na obradach rady miasta mieszkańcom, boty udające Lublinian które mają tłamsić krytyków, wielkie trudności z przyznawaniem się do błędów, straszaki przez kapitalistów w postaci 212 kk i 216, wyrzucanie niewygodnych uwag do śmietnika) – nie służą zaufaniu. Czas rozbić ten zamknięty krąg kilkudziesięciu ludzi i otworzyć miasto na nowo.
    Nawet małe detale, jak stare logo „ZTM” na biletach papierowych zamiast „ZDiTM” i to samo na kasownikach jasno pokazują, że nikt nad Lublinem nie panuje. Lublin to miasto galerii handlowych, cfaniactwa i niskich płac.

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Dlatego też nienawidzę kapitalistów i zrobiłem schron ucieczkowy na ojcowiźnie pod Biłgorajem. Mam tam zasypany metr kartoflów 🥔🥔🥔, pół metra marchwi i trochu papryki 🌶️🌶️🌶️. Jakby coś, to mogą mnie cmoknąć, przetrwam jak Robinson Crusoe na odludziu. Dodatkowo, Pan Sąsiad za flaszku siwucha dogląda mojego stada kuraków 🐓🐓🐓🐔. Czyli jestem samowystarczalny i zabezpieczony w przeciwieństwie do chciwych pijawek-kapitalistów!
    Bez odbioru…

  • dmmdmfmx pisze:

    Ten autørytarny już styl rządzĕnia ratuje się wszelkimi sposobami żeby przykryć swoją nieudolność, szczególnie w zakresie gospodarki miejską zielenią, śmieszną siatką komunikacji miejskiej, nierozsądnym przepychaniu „po koleżeńsku” każdego wolnego hektara pod czyjeś zachcianki, dziesiątki miejskich profili i rządowa gazetka) – nic im to nie pomoże. Rozkwit tsensury (niedostępne kom. na koncie KŻ, uciszanie ust na obradach rady miasta, b0ty udające Lublinian które mają tłamsić krytyków, wielkie trudności z przyznawaniem się do błędów, straszaki przez kapitalistów w postaci 212 kk i 216, wyrzucanie nietakich uwag do śmietnika) – nie służą zaufaniu. Czas zamknąć już ten zamknięty krąg kilkudziesięciu ludzi i otworzyć miasto na nowo.
    Nawet małe detale, jak stare logo „ZTM” na biletach papierowych zamiast „ZDiTM” i to samo na kasownikach jak i na biletomatach jasno pokazują, że nikt nad Lublinem nie panuje. Lublin to miasto galerii handlowych, cfaniactwa i niskich płac.

  • autostrada do przepaści pisze:

    B0lska w ostatnich latach sprowadzała 40% ropy od Aramco. Wkrótce się okaże, jak r0zwój oparty na samochodozie będzie wyglądać po zamknięciu tego kranika.

  • fmmdnd pisze:

    @adp
    Zaraz Czarnek, idol Podkarpacia i Lubelszczyzny obieca, że jak wygrają wybory to będą produkować tanie paliwa z taniego polskiego węgla, ale to tylko po wyjściu z UE. ;))

  • mfmdm pisze:

    Forum przypomina komunikację miejską w Dziadogrodzie, nie wiadomo co i kiedy będzie łaskawie opublikowane/puszczone automatycznie dla ludu i tak samo jak komunikacja czy i w ogóle będzie istniała kiedyś.

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplanów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożone na wzrost dochodów!
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️.
    Bez odbioru…

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Dlatego też nienawidzę kapitalistów i zrobiłem schron ucieczkowy na ojcowiźnie pod Biłgorajem. Mam tam zasypany metr kartoflów 🥔🥔🥔, pół metra marchwi i trochu papryki 🌶️🌶️. Jakby coś, to mogą mnie cmoknąć, przetrwam jak Robinson Crusoe na odludziu. Dodatkowo, Pan Sąsiad za flaszku siwucha dogląda mojego stada kuraków 🐓🐓🐓🐔🐔. Czyli jestem samowystarczalny i zabezpieczony w przeciwieństwie do chciwych pijawek-kapitalistów!
    Bez odbioru…

  • jeśli chcieli walczyć za pomocą memów to wybrali najmniej chwytliwe pisze:

    Klub Wklejaczy Serduszek Pod Słit-Fociami Chomiczków to wymarzona „opozycja” dla dewelo-okupanta.
    Sprowadzić cały proces rujnowania Folwarku do niszowej kwestii, która w istocie nikogo oprócz Wklejaczy Serduszek nie insteresuje.

  • fnmfmfn pisze:

    Ja oczywiście żadnych memów tam w tym poście GCWZ nie widziałem, ale niech będzie że są.
    Komentarz który wysyłałem około 17:00-17:20, ten w którym pisałem o Czarnku i o węglu, został zabity, więc licznik komentarzy jak zwykle jest oderwany od rzeczywistości.

  • Mieszkańcy Puławskiej pisze:

    Brawo dla Ratusza! Kozi Gród będzie reklamowany na całym świecie poprzez flotę Polskich aeroplananów ✈️✈️✈️🛩️. Przyczyni się to niewątpliwie do wzrostu zainteresowania Lublinem co będzie mijało przełożone na wzrost dochodów!
    A nieudacznicy życiowi już zaczęli rytualny jazgot na niniejszym Forum. Szczególnie jeden, dla którego wyjazdy do Koszalina to szczyt marzeń, bo z reguły spędza wolny czas na ojcowiźnie pod Biłgorajem.
    My latamy co rok ✈️.
    Bez odbioru…

  • one trick chomik pisze:

    99% tego co wychodzi z gcwz to memy chomiczkowe, które przyciągają uwagę kilkuset na ogół dobrze sytuowanych osób, którzy za szczyt aktywizmu uważają wklejenie serduszka pod słit-focią chomiczka.
    Znasz powiedzenie „one-trick pony’? Bardzo dobrze pasuje ono do Klubu Chomiczkowego, a także do takich „społecznych” kanałów jak Konfitura (który sobie zarabia dobrze na powielaniu w nieskończoność tego samego schematu o parkingozie, a jego fanklub jest o 2 rzędy wielkości większy od Klubu Chomiczkowego).
    Oczywiście zawsze znajdzie się wierna publika, która uwielbia wchłaniać ciągle te same treści przedstawiane w 1000 podobnych odsłonach. Przykładem tego mogą być r0zw0j0file, ale także chomiczkofile, czy konfiturofile.
    Człowiek o zdolnościach do krytycznej oceny po obejrzeniu 5-10 materiałów prezentujących to samo w różnych okładkach, które nie mają żadnego wpływu na rzeczywistość, ani nie oferują żadnej pogłębionej analizy tematu, po prostu skreśli taki kanał z listy i najczęściej uzna go za niewarty dalszej uwagi.

  • fmdmmd pisze:

    Kronikıdewelorozwoju, przeczytaj link który wysłałem tutaj wczoraj o 15:43* i pokaż mi gdzie Ty tam widzisz jakieś memy. Są rzucane oskarżenia do deweloperów i ratusza, słuszne.
    Na samym początku posta krytykują DW. Mogli tylko dodać, że ta rządowa gazeta wspierająca żukowskie rządy nazwała pod koniec czerwca Andrzeja Filipowicza „Andrzejem F.”, robiąc z niego najwidoczniej groźnego przestępcę (i nie przestawiając tego co Filipowicz mówił o samym deweloperze), F. – tylko dlatego że sąd dał umorzenie warunkowe. Pod koniec października rozprawa odwoławcza.
    _
    *przynajmniej ja ten komentarz widzę, AI go nie zakneblowało.

  • dmmdmfmd pisze:

    Czy nie mogłoby u nas deptaku zamiast wiecznych reklam na latarniach to jakieś rośliny doniczkowe? Tak jak w Łebie?

  • Anonim pisze:

    To i tak dobrze, że nie zamówili papieru toaletowego z tymi pięknymi napisami „Lublin miasto inspiracji”, „Stolica kultury” itd.

  • cudzy nick pisze:

    Fajnie, że wydano prawie 7 milionów na lifleciki (takie spolszczenie), czy tam inne chustki do nosa. To nic, że ESK nie ma już dyrektora, a zarazem nie ma jeszcze żadnego programu. Ale co tam… Najważniejsze, że miasto dba o bezpieczeństwo mieszkańców. Niezmiernie mnie cieszy, że gdy zawyją syreny, lub gdy o 2.00 w nocy otrzymam sms’a o manewrach trwających tuż za wschodnią granicą, to wiem dokąd mam zmierzać ze swoim plecaczkiem. Fajnie, że wszędzie są schrony a my jesteśmy o tym doskonale poinformowani. Wiwat miasto inspiracji! Równie ogromnie mnie cieszy, że mądrzy mieszkańcy Lublina znów zagłosują tak, jak trzeba.

  • LUBLIN pisze:

    Kacper miał dość bredni Fiszowej i reszty.
    Codziennie siedział na przystanku przy Kunickiego, deszcz lał, a autobus numer 151 czy tam cokolwiek, co miało dojechać) oczywiście spóźniał się 7 minut i jeszcze był zapchany.
    W głowie Kacpra narastał szum.
    Nie ten od silnika, a od wk urwu. Patrzył co rusz na te korki przed wiaduktem, na ten chaos, na dewelo-bandę budującą kolejne pudełka bez myślenia i poczuł, że mu pękła jakaś żyłka.– „Koniec ku rwa mać tego! –
    Ja dłużej nie będę czekał na łaskę”
    Poszedł na egzamin na kat. A.
    Nie dla jaj, nie dla bajeru. Dla wolności.
    Żeby móc wyjść z domu i pojechać, a nie układać życie pod rozkłady. Żeby móc w niedzielę szybko przejechać Lublin.
    Egzamin zdał szybko za pierwszym razem.
    Potem z uśmiechem na ryju odebrał prawo jazdy i poszedł do salonu. Nie oglądał się na jakieś kompromisy.
    Wybrał Hondę CBR 650R. Czterocylindrowe serce, brzmi jak marzenie. To nie jest maszyna do stania w korkach, to jest maszyna do przecinania.
    Któregoś dnia była ładna pogoda.
    Zakłada kask, odpala silnik, a obok siedzi jego ziom Marek. On bez prawka, pojedzie jako pasażer. Wydech akrapović szybkk słychać na pół Lublina. Analizował jakość życia spada w dół, bo kapitaliści od b0ltów byli ważniejsi dla miasta. Koszty życia w d 0 pę, płace niskie.
    – Jedziesz? – pyta Marek!
    – NO JADĘ, WRESZCIE NIEZALEŻNY OD PROPAGANDY, NA DWÓJKĘ USTAWIĘ – odpowiada Kacper.
    Zostawiają za sobą wszystkie alertowe paranoje. Droga przed nimi jest pusta. Jadą buspasem, autobusów dookoła brak. Wolność smakuje!
    Kacper czuje, że w końcu kontroluje swoją trasę. Nie zależy od widzimisię żukowców od transportu. Nie polega na 34 raz na pół godziny. Nie musi patrzeć na szyby obklejone reklamami. Nie musi jeździć na LSM z 5 przesiadkami mimo pewnych bredni, że mało kto się przesiada.
    ______
    I tak mniej więcej rośnie ilość motocyklistów w Dziadogrodzie rok po roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *